zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Kącik poezji > Wybór wierszy

Wybór wierszy – sierpień 2010

Urodził się w Jabłonkowie, w dzień po św. Łucji, 14 grudnia Roku Pańskiego 1819. Skończył zaledwie dwuletnią szkołę parafialną. Był biedny, miał małą, skromną chatkę i kawałek pola. Był tkaczem, tak jak jego ojciec.

W odróżnieniu od naszych wielkich romantycznych poetów nie studiował za granicą, a pielgrzymki do Częstochowy i Kalwarii były jednymi z niewielu okazji do dalszych podróży.

W wieku 26 lat poślubił Annę z domu Płoszków, z którą od tej pory wiódł uczciwe, bogobojne i pracowite życie. Bardzo pracowite, bo z tkactwa coraz trudniej było wyżyć i praktycznie cała rodzina (z dziećmi włącznie) musiała pracować. Ale w niedzielę po nabożeństwie, gdy reszta w końcu mogła trochę odpocząć, nasz bohater - Adam Sikora, siadał do stołu i zbierał do kupy wiersze, które podczas całego ciężkiego tygodnia był sobie notował na skrawkach papieru. Później wieczorami, gdy przychodzili w odwiedziny sąsiedzi i krewni, urozmaicał im czas swoimi opowieściami i wierszami.

Pisał o tym, co go otaczało, smucił się, że córka arcyksięcia Albrechta spaliła się była we Wiedniu, cieszył z tego, że w pobliżu budowano szkołę, dziękował jakiemuś przedsiębiorcy za to, że w pobliżu budował przędzalnie, witał swoją pieśnią biskupa, który przyjechał odwiedzić wieś... Pisał dla swoich dzieci, dla swojej córeczki Rozalii, gdy tak go o to poprosiła...

Wzruszające jest życie tego człowieka, który choć coraz starszy i coraz słabszy, troszczy się o swą rodzinę i bez narzekania swój ciężki krzyż niesie, a jeszcze stara się przy tym innym przyjemność sprawiać tak, że wszyscy go w okolicy za tę życzliwość bardzo lubią i szanują.

Adam Sikora zmarł w dniu swoich urodzin, 14 grudnia 1871 roku, otoczony przez rodzinę i przyjaciół, znany tylko w najbliższej okolicy. Z tego co wiem, za jego życia żaden z jego utworów nie ukazał się drukiem, a część tego co napisał spłonęła w późniejszym pożarze jego domu. Znalazłem tylko cztery jego wiersze, więc tym razem wyjątkowo, na początku sierpniowego wyboru poezji, wierszy starszych będzie trochę więcej.

Witold Wieszczek

Swoje wiersze można przesyłać na adres redakcji: redakcja@libertas.pl

DO MŁODUCHY Kochana młoducho, stan ci się przemienia, Teraz z ciebie będzie ładna gospodynia, Teraz będziesz miała klucze w swojej mocy, Będziesz się musiała starać we dnie, w nocy. Ale co ci powiem, słuchaj mojej rady, Nie będzie na tobie nigdy żadnej wady. Najprzód kochaj wiernie małżonka swojego, I na włos wypełniaj dobry rozkaz jego, Strofuj i nauczaj uprzejmie czeladkę, By cię poważano, jako dobrą matkę. Skoro się przebudzisz rano, prędko wstawaj Wszystkim domownikom dobry przykład dawaj. Chwyć się zaraz zrana zręcznie swojej sprawy, I nie gotuj nigdy na śniadanie kawy - Boć to nie należy sprostym gospodarzom, Ale tylko dworskim i pańskim kucharzom. Nagotuj wodzionki z chleba razowego - Czem cię Bóg pożegna, bądź kontentną z tego. Nie sprzedawaj nigdy podaremnie zęby, Jak się zechcesz wadzić, wlej wody do gęby. Nie czyń sobie nigdy dostatniej wygody, Nie noś wieszotorów podług każdej mody. Nie kochaj pochlebcy, bądź oszczędną wszędzie, Każdy z domowników wychwalać cię będzie. Ubogie dziateczki przytulaj do siebie, A to będzie dobra gospodyni z ciebie.Adam Sikora

KRAKOWIAK DLA OCHOTNIKÓW Kuraźni chłopacy! na wojnę pójdziemy, Za ojczyznę naszą wojować będziemy. Na to mamy zdrowie, na to mamy siły, Byśmy za ojczyznę z ochotą walczyli. Próżno się namyślać, próżno ściskać pleca, O zwycięstwie mówić, a siedzieć u pieca. Trzeba się na nogi postawić z kurażą, Wziąć do ręki pałasz, karabin pod pażą. Postawić się śmiele z jaśniejącem czołem, I mężnie zwyciężać nad nieprzyjaciołem. Kto takiej odwagi mężnej mieć nie będzie, Niech raczej u pieca w domu kądziel przędzie. My pójdziemy śmiele, choćby i krew wylać, A niebieski hetman będzie nas posilać.Adam Sikora

DO NIEZGRABNEJ Dziewczyno kochana, tańczyć z tobą miło, Jużby się koniecznie wydać trzeba było. Namówię ja tobie z Nieledwie parobka, A to będziesz miała statecznego chłopka. Będzie umiał fajczyć i koszyki splatać, Będzie umiał gunie i kopyca łatać. Będzie miał opasek aż po same paże, Będzie umiał tańczyć, ale bez kuraże. Będzie miał pod karkiem sznureczki czerwone, Zanadrze do korzon zawsze otworzone. Będzie miał kapelusz czarny o dwóch rogach, Będzie nosił brudu na palec na nogach. Będzie w szynku siedział jako jaki bogacz Powiedz mi, dziewczyno, czy go będziesz kochać?Adam Sikora

DO LENIWEJ Nadszedł mięsopust, dziewczyno kochana, Trzeba sobie szukać jakiego galana. Potrzeba ochoty i kuraży przydać, Ażebyś się mogła w ten mięsopust wydać. Trzeba podnieść ręce i rozruszać pleca, Bo nikt cię nie będzie namawiał u pieca. Trzeba sobie dobrze nasmarować nogi, Boć teraz parobek każdy bardzo drogi. Teraz nie potrzeba pieniędzy, ni chaty, Gdy tylko będzie miał na sobie galaty. Choćby się okrywał płóciennym żuponem, To przecie obierze sobie ładną żonę. Napominam ciebie, ile tylko mogę, Jak będziesz leniwa zostaniesz przyłogiem.Adam Sikora

KONICZYNA Skrzydlaty wiatr jak Pegaz szaleje, łąka odurza wonią rumianków, zamknięte oczy kryją marzenie, byśmy się stali parą kochanków. Tyś koń skrzydlaty, ja anioł w bieli, lecimy razem na koniec świata, coraz piękniejsi i coraz śmieli, tarzamy się w pąsowych kwiatach. Lecz pewnie rozstać przyjdzie się wkrótce, wszystko się kończy, jak się zaczyna, ty spłyniesz tęczą, ja w mojej łódce, wspomnieniem będzie mi koniczyna. Beata Gradowska

oceń / komentuj

ZŁĄCZONA PARA Ostatnią była nadzieją na beztroski chwile, tak krótko trwały ledwie naście lat, a teraz ją odwiedzam składając na mogile skropiony łzami kwiat Lecz nie jest tu samotna, on stale nad nią czuwa, bo leży zaraz obok splecionych mocno drzew, i tylko czasem słychać jak nad mogiły płytą anielski płynie śpiew Żegnajcie staruszkowie, żegnajcie mi dziadkowie, już późno, mrok zapada, a mnie już pora iść, kolejny rok upłynie, kolejna jesień minie, niejeden spadnie liść Beata Gradowska

oceń / komentuj

III Zdziwienie twoje znika z każdym dniem go ubywa Dłoń moja nagła, mokre na końcach włosy - Świat mi dać chciałeś za nie, bym była szczęśliwa Teraz po twoje pocałunki pukam cicho w nocy Klaudia Spodniewska

oceń / komentuj

IV Nie wybierałeś mnie, a tak nam dziś dobrze Jak niemądrym drzewom sennie, przytulnie i cicho Miło cię tak tu kochać, na tej zimnej kołdrze Nim nas szlag jasny trafi, świat się skończy, licho Porwie Klaudia Spodniewska

oceń / komentuj

* * * wiosenne pole - ślady traktora na świeżej ziemi Teresa Grzywacz

oceń / komentuj

* * * kwitnący sad - aż pojaśniało od białych drzew Teresa Grzywacz

oceń / komentuj

OPTYMISTYCZNIE Nigdy więcej nie zakłócaj mej ciszy W takiej ciszy serce rozum usłyszy Myśli mają wielką spokojność nieczym nieograniczoną wolność A jasność i czystość umysłu Budzi wiele twórczych pomysłów Więc Ja z moją kolorową sukienką Idziemy na spacer parkową alejką Stopy w powietrzu tańczą nad ziemią A me usta się śmieją czerwienią I nawet gdy deszcz kapie kap kap W jasnych barwach widzę cały świat Monika Porzucek

oceń / komentuj

WIERSZ DO PARY Natchnienie poety Nieuchwytnym jest promieniem Krótkim o poranku niedostrzegalnym słońca jest westchnieniem Kroplą rosy na skrzydłach motyla jak ta jedna na milion innych niepowtarzalna chwila Lecz Redaktor Naczelny mówi: Pamiętaj, wiersze występują parami więc pukam, wiec szukam z otwartymi i zamkniętymi oczami i nie jem i nie śpię całymi nocami i męczę się szalenie i wyczekuję rymy układać próbuję Marzenia przy księżycu snuje ale nic nie czuję, i nic nie poradzę gdzieś ty jest moje natchnienie? ktoś ukradł...ktoś zawłaszczył i teraz się ze mnie śmieje lecz wiersze muszą być w parze więc siadam i czaruję i w rymach swe próby opisuje Monika Porzucek

oceń / komentuj

WE WSI DALEJ NIC NIE WIEDZĄ kuropatwy w trawach szeleszczą skrzydłami tak jakby tego nie znały to chyba Bóg nieco wcześniej ucieszył je pisklętami poza tym po staremu we wsi dalej nic nie wiedzą cóż to znowu zgubił syn kamieniarza tak długo nie kładzie się biedak spać i tylko chodzi od sklepu do cmentarza a Stara Wierzba płacze za nim co dnia poza tym po staremu we wsi dalej nic nie wiedzą znad rzeki niesie powietrze wiatr mój przyrodni no to mam już z kim w karty grać może kołatką o furtkę zadzwoni jak zresztą on dobrze wie jak poza tym po staremu we wsi dalej nic nie wiedzą Przełojcan

oceń / komentuj

CUDOWNY BRAK POJĘCIA chyba do reszty już zdziczałem mało co gadam prędzej zagwiżdżę a jak głodno mi nad ranem kradnę z targu kilka śliwek potem włóczę kij przy nodze gram na trawie kuropatwom z worka nieraz wiersz wyciągnę i przeczytam im go a o zmierzchu kiedy drogi cichną siedzę z uchem przytkniętym do drzewa i słucham ziemi jak drąży słój za słojem Przełojcan

oceń / komentuj

CISZA Lekki wiatr się odezwał. Zatrzepotał żaglami. Szeptał długo. Uparcie! Aż spiętrzyło się morze. I objęło mnie mocno szerokimi skrzydłami, piór tysiącem tuliło w coraz większym ferworze. Niebo ciężkie z betonu pękło z hukiem na dwoje! Posypały się iskry, ktoś mi palcem pogroził. Chciałem głośno wykrzyczeć: „już się Ciebie nie boję!”, ale ktoś słony knebel szybciej w gardło mi włożył. Nie wiem nic... W jaki sposób się znalazłem na brzegu? Czyj to kaprys pozwolił mi powietrzem oddychać? Jestem słaby, zmęczony, gdzieś pośrodku niczego i już nikt nic nie mówi; wokół jest tylko cisza. Nie ma wiatru, a morze nieme skrzydła podwija, niema słowa, nic nie ma, nawet tego, co widać. Witold Wieszczek

oceń / komentuj

W TAKĄ POGODĘ W taką pogodę możesz sobie płakać za darmo już za rogiem. Nikt nie zapyta, nie zauważy zimnego deszczu z twojej twarzy. W taką pogodę możesz dłużej pospać wsłuchując się w kałuże i budzik wcale nie zadzwoni i nikt cię z trumny nie wygoni. W taką pogodę od przyrody dostaniesz darmo zmycie głowy; deszcz na człowieka cię wychowa i znajdziesz co schowane w głowach. W taką pogodę wiersz napiszesz na swej poduszce jak w zeszycie, a zanim skończysz znikną słowa i życie zacznie się od nowa. W taką pogodę możesz sobie strzelić w tę wychowaną głowę nikt nie zapyta, nie usłyszy w deszczu wystrzałów na ulicy. Witold Wieszczek

oceń / komentuj

Załóż wątek dotyczący tego tekstu na forum

Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoWybór wierszy – styczeń 2013 - ZimaEmily Dickinson – Wybór wierszy
Najwyżej oceniane Kącik poezjiVachel Lindsay (1879–1931 r.)Wybór wierszy – sierpień 2017Alice Meynell (1847–1922 r.)Wybór wierszy – lipiec 2017Christina Rossetti (1830–1894 r.)
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeWładimir Władimirowicz MajakowskiNajwyżej oceniane:Rumunia, Góry Zachodnie
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.