zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Kącik poezji > Wybór wierszy

Wybór wierszy – czerwiec 2011

Dla odmiany dzisiejszy wstęp będzie bardzo krótki.

Urodził się na przedmieściach Dublina w roku 1865, w angielskiej rodzinie, która przybyła na Zieloną Wyspę w XVII wieku. Swoich przodków szukał jednak znacznie dalej, a badania genealogiczne, które prowadził, utwierdziły go w przekonaniu, że jest spokrewniony z Heleną Trojańską, a nazwisko wuja Pollexfena to zniekształcona forma imienia brata Heleny – Polluksa. Nie mam powodu, żeby słowa naszego poety poddawać w wątpliwość, niejeden król wywodził swoje pochodzenie od bogów, dlaczego William nie mógłby być potomkiem Heleny Trojańskiej?

W każdym razie ktoś z takim rodowodem nie mógł być człowiekiem tuzinkowym. Interesował się okultyzmem, był członkiem Towarzystwa Teozoficznego, a przez pewien czas należał do bractwa Różokrzyżowców, tak na marginesie, tego samego do którego należał np. mistrz Teofil Ociepka z Grupy Janowskiej. Mistrz wiedzy ezoterycznej – McGregor Mathers – uczył był go systemu symboli kabalistycznych, które nasz bohater – William Butler Yeats – wprowadzał później często do swej poezji.

William Butler YeatsW 1889 roku poetę odwiedziła zafascynowana jego twórczością aktorka i działaczka irlandzka – Maud Gonne. William Butler Yeats zakochał się w niej bez pamięci i w ciągu następnych czternastu lat wielokrotnie się jej oświadczał, a Maud Gonne za każdym razem jego zaloty odrzucała. Miłość poety do Maud Gonne pozostała niespełniona. W 1917 William podjął ostatnią próbę na tym froncie, tym razem oświadczając się jednak jej córce – Iseult. Cóż, najwyraźniej nie miał szczęścia do tej rodziny, bo córka również jego awanse odrzuciła. Niedługo później ożenił się z Georgie Hyde-Leeds.

Pod koniec lat dwudziestych znacznie pogorszył się stan jego zdrowia i coraz więcej czasu spędzał na południu Europy, gdzie klimat był cieplejszy. W końcu za radą lekarzy, którzy zalecili mu alpejskie powietrze, zamieszkał z żoną w Roquebrune-Cap-Martin. Wiele to nie pomogło i niedługo później, 8 stycznia 1939 roku, zmarł. Jego ciało przewieziono do Irlandii dopiero po wojnie i zgodnie z życzeniem poety pochowano je w Drumcliff.

Witold Wieszczek

Swoje wiersze można przesyłać na adres redakcji: redakcja@libertas.pl

THE LOVER TELLS OF THE ROSE IN HIS HEART All things uncomely and broken, all things worn out and old, The cry of a child by the roadway, the creak of a lumbering cart, The heavy steps of the ploughman, splashing the wintry mould, Are wronging your image that blossoms a rose in the deeps of my heart. The wrong of unshapely things is a wrong too great to be told; I hunger to build them anew and sit on a green knoll apart, With the earth and the sky and the water, re-made, like a casket of gold For my dreams of your image that blossoms a rose in the deeps of my heart.William Butler Yeats

ZAKOCHANY MÓWI O RÓŻY W SWOIM SERCU Wszystkie rzeczy brzydkie, zepsute, stare i zniszczone, Płacz dziecka obok drogi, wóz, który skrzypi i zgrzyta, Ciężkie kroki oracza, co w błocie wiosennym tonie, Krzywdzą twój obraz, który mi różą w sercu zakwita. Ta krzywda rzeczy niekształtnych nie da się w słowa ująć, Pragnę je stworzyć od nowa i siąść na zielonym wzgórzu, Nad ziemią, niebem i wodą - nowymi jak złota szkatuła Na obraz twój z moich snów, który mi w sercu zakwita różą.

HE WISHES FOR THE CLOTHS OF HEAVEN Had I the heavens' embroidered cloths, Enwrought with golden and silver light, The blue and the dim and the dark cloths Of night and light and the half-light, I would spread the cloths under your feet: But I, being poor, have only my dreams; I have spread my dreams under your feet; Tread softly because you tread on my dreams.William Butler Yeats

POETA PRAGNIE SZATY NIEBIOS Gdybym miał niebios wyszywaną szatę Z nici złotego i srebrnego światła, Ciemną i bladą, i błękitną szatę Ze światła, mroku, półmroku, półświatła, Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy, Lecz biedny jestem: me skarby - w marzeniach, Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy; Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.tłum. Leszek Engelking

DESZCZ ZE ŚNIEGIEM milkną głosy ptaków słońce zmienia kąt padania by za chwilę zgasnąć jak zimny cichy noworodek wiatr jest żywszy pod stopami pierwszy przymrozek zimno potęguje doznania leniwe chmury sztywnieją od mrozu błyszczą wilgotne policzki ulicy trzymam się mokrego od deszczu sznurka chodnika raz na jakiś czas podnoszę głowę i sprawdzam czy to miejsce jeszcze istnieje wchodzę solą w rany tego miasta piszę długie listy na brudnym asfalcie śnieg je czyta i miejscowi w takie dni jak dziś garściami nabiera się zmarszczek Oliwia Betcher

oceń / komentuj

PAŹDZIERNIK WYCHODZI NA ULICE październik wychodzi na ulice za oknem czas czerwienią krzepnie na drzewach ptaki uciekły w spokój gniazd w starym rondelku przypala się konfitura ze szczęścia Oliwia Betcher

oceń / komentuj

TWARZĄ W TWARZ Znów wracasz, tchórzu piekielny Znam dobrze twoje oblicze Choć nową twarz dziś przybierasz To samo rzuca odbicie Znów wracasz Próbujesz swych sił Nie wygrasz - Spójrz za me ramię Tam armia aniołów serca mego strzeże I już go swym jadem nie zranisz Widzę Cię Czyhasz w ukryciu Archanioł głowę ci zetnie tą i kolejne, gdy nowe odrosną Dosięgnie ich miecz obosieczny Idź precz Na szlaki bezwodne Gdzie nędzni poddani twoi Wracaj tam, skąd przyszedłeś I zostaw przyjaciół moich Idź precz Ostatnie słowo Wybiła już twoja godzina Spokój ich serc przywrócony W cudzie modlitwy przedświtu Agata Wieszczek

oceń / komentuj

ISA Znalazłam Cię, Bratni Duchu Wytropiłam Twe ścieżki Bardziej czując, niż widząc Jasną kulę błękitu Magnetyzm pokrewieństwa Splot okoliczności Ponad ramy kanonów Ponad empiryczność W czystości serca Najsilniejszy fundament Na nim dom swój zbudujesz I nic go nie złamie Nieś innym światło Niech w Tobie opoka Przyjaźń, miłość i siła Pod symbolem smoka Nie bacząc na przeszłość Lecz na fali sumienia Płyń tam, dokąd prowadzi Twój jacht przeznaczenia A wyczekując duchowego spełnienia Sprzęż siły do walki O to co tu i teraz ważne Jej imię w Twym sercu wyryte na zawsze Pamiętaj Przed nim Ona idzie pierwsza Liryczna Enigma Natchnionego Anioła Agata Wieszczek

oceń / komentuj

* * * świt nad rzeką - coraz to huk wystrzału i plusk w wodzie Teresa Grzywacz

oceń / komentuj

* * * górski wodospad - woda spada z hukiem w białą kipiel Teresa Grzywacz

oceń / komentuj

* * * poranna łąka od zapachu do zapachu brzęczenie pszczoły Marek Kozubek

oceń / komentuj

* * * hiszpańska melodia piękna kobieta tańczy ze swoim cieniem Marek Kozubek

oceń / komentuj

PODGLĄDANIE Może nie zauważysz, schowałem się w cieniu, żeby Cię podglądać... Chyba nie widziałaś, bo w górę wznosiłaś ręce w zamyśleniu tak wielkim, jak gdybyś wcale nie istniała. Pod pędzlem płonącym milionem promieni z ciemności powoli światło się wyłania, na ramionach, plecach, z powietrza, nie z ziemi, napełnia Ci piersi i łono odsłania... Wpełzają na Ciebie marzenia lubieżne, zsuwają się z włosów, wnikają Ci w usta, wplątują się w ręce, wiją się jak węże, prężą się i wdzięczą bezwstydnie do lustra. Jak we śnie wyciągam swe ręce po więcej burząc spokój powietrza. Witold Wieszczek

oceń / komentuj

KOCHANIE Ile ziarenek piasku skrzypi pod stopami, tyle razy zbyt wcześnie się z Tobą żegnałem! Ile wody w jeziorze, ile dróg za nami, tyle razy się w Tobie już zakochiwałem! Inaczej każdym razem, a przecież do końca, całą duszą, umysłem, całym kruchym ciałem! I jak Ikar w tym szale płynąłem do Słońca i na milion sposobów się w Tobie spalałem. A kiedy mi się zdaje, że znam już je wszystkie, że dzisiaj niczym nowym nie dam się zaskoczyć, wzywasz czary na pomoc i błogim uściskiem zabierasz mnie w ramiona tej cudownej nocy! A ja tonąc w Tobie, znowu się zachwycam! By pokochać was wszystkie zabraknie mi życia... Witold Wieszczek

oceń / komentuj

Załóż wątek dotyczący tego tekstu na forum

Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoWybór wierszy – styczeń 2013 - ZimaEmily Dickinson – Wybór wierszy
Najwyżej oceniane Kącik poezjiVachel Lindsay (1879–1931 r.)Wybór wierszy – sierpień 2017Alice Meynell (1847–1922 r.)Wybór wierszy – lipiec 2017Christina Rossetti (1830–1894 r.)
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeWładimir Władimirowicz MajakowskiNajwyżej oceniane:Rumunia, Góry Zachodnie
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.