zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Kącik poezji > Wybór wierszy

Wybór wierszy – czerwiec 2016

Stanisław JachowiczStanisław Franciszek Jachowicz urodził się 17 kwietnia 1796 roku we wsi Dzików pod Tarnobrzegiem. Matka Wiktoria wychowywała syna i rodzeństwo. Ojciec Wojciech pracował jako zarządca dla właścicieli Dzikowa. Stanisław mając osiem lat, rozpoczął naukę w szkole pijarów w Rzeszowie. Następnie uczył się w gimnazjum w Stanisławowie, po czym kontynuował naukę na Uniwersytecie we Lwowie, na wydziale filozoficznym. W tym czasie należał do tajnego Towarzystwa Ćwiczącej się Młodzieży w Literaturze Ojczystej, Towarzystwa Studenckiego Koła Literacko-Naukowego, potem do tajnego Związku Wolnych Polaków. Jednak ta przynależność przyczyniła się do zakazu obejmowania posad rządowych, więc Jachowicz, który podjął pracę kancelisty w Prokuratorii Generalnej Królestwa Polskiego, pracował jako nauczyciel języka polskiego w domach.

W roku 1817 opublikował bajki w „Pamiętniku Lwowskim”, a w 1824 wydał swoją pierwszą książkę „Bajki i powieści”, którą zadedykował matce. Rok później współpracował z „Tygodnikiem dla Dzieci” i założył „Dziennik dla Dzieci”.

W roku 1829 ukazało się piąte wydanie „Bajek i powiastek” dla dzieci, które liczyło 113 utworów. Jachowicz zadedykował synowi „Pamiątkę dla Eryczka”. Następnie ukazały się „Źródło wiadomości dla dziatek polskich”, „Rady wuja dla siostrzenic”, w 1854 „Śpiewy dla dzieci” – zbiór piosenek, rok później „Książeczka dla Stefcia” i „Książka dla rzemieślnika”. Ponadto pisał wiersze dla dorosłych opublikowane w tomie „Pisma różne wierszem” w 1853 roku.

Stanisław Jachowicz był zaangażowanym działaczem społecznym, który również należał do Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności. Zmarł 24 grudnia 1857 roku w Warszawie, został pochowany na cmentarzu Powązkowskim.

Z okazji Dnia Dziecka zamieszczamy w kąciku poetyckim dwa utwory tego poety, pisane z myślą o najmłodszych: „Mysz młoda i stara” oraz „Zwierciadło Rózi”.

Halina Herbszt

Swoje wiersze można przesyłać na adres redakcji: redakcja@libertas.pl

MYSZ MŁODA I STARA Wyjdź, kochaneczko, z ciasnej chatki I posłuchaj głosu matki — Mówiła mysz do córki — w świat cię wyprowadzę. Ja ci doradzę: Jak zbierać ziarneczka, Jak się strzec koteczka, Jak łapki unikać, Jak do jamki zmykać. Powiem ci, czym słoninka pachnie przypiekana; Ale mnie słuchaj, córko ukochana. Myszka była posłuszna i nie żałowała. Długo sobie szczęśliwie po świecie bujała. Tysiąc myszek zginęło, ona jednak żyła. A czemu? Bo posłuszna swojej matce była. Stanisław Jachowicz

ZWIERCIADŁO RÓZI Raz, kiedy Rózia zapłakana była, Mama zwierciadło przed nią postawiła. — Patrzno — rzecze — ta dziewczynka, U której tak krzywa minka, Co jej oczki łezka słoni, I wesoło spojrzeć broni, Co twarzyczkę ma nabrzmiałą, W plamkach całą, U której na czole chmurka, To jest Rózia, moja córka. Pamiętaj dobrze, coś teraz widziała. Potem o zwierciadełku Rózia zapomniała, Była grzeczna, uprzejma, wesoła, Chmurka ustąpiła z czoła, Śliczny błysnął rumieniec na twarzyczce białej, Oczy jak gwiazdki błyszczały. Znowu do zwierciadełka prowadzi ją mama: — Widziałaś tu dziewczynkę, patrz, czy to ta sama? Rózia swym oczom wierzyć nie może. Jak się w tem szkiełku zmieniło, mój Boże! Uśmiechnęła się matka. — Nie, Róziu kochana, W tobie, ale nie w szkiełku, nastąpiła zmiana, Gdy Rózia będzie grzeczna, łagodna, wesoła, Szkiełko zeszpecić nie zdoła; Gdy się tem nie przyozdobi, Piękną zwierciadło nie zrobi. Stanisław Jachowicz

MAJA Stopniał za oknem śnieg, na twarzy świeży pieg – po mamie chyba mam... Pokażę wszystkim wam! Już prawie mam pięć lat, zwojuję cały świat! Ach, nie ma co się bać! Na świat się trzeba śmiać i brać, co daje nam... Nawet gdy jest to tran! Witold Wieszczek

oceń / komentuj

FRASZKA NA ANIOŁKI W górę! Na dół! Hops! I prędko! Już na stole! Już pod ręką! Znów na łóżku albo w szafie... Człowiek ledwie oddech łapie! Głośniej pisnąć, wyżej skoczyć, kiedy skrzyczą zamknąć oczy. Nieskończona to zabawa... Dzieci mają swoje prawa! Choć wygląda jak aniołek, oczka śmiejąc przewesołe, choć maleńkie, niepozorne, wygra z tobą każdą wojnę! Na dodatek blank bezkarne, bo jak karać, gdy figlarnie tak przytuli, tak popatrzy, że wnet psota nic nie znaczy! Witold Wieszczek

oceń / komentuj

* * * spacerujesz życie po wyimaginowanych ścieżkach utkany cały w sieci z klawiatur zimne dłonie grzejesz w procesorach zaciskasz baterie od nieodwzajemnionych uśmiechów monitorów palcami na powiekach malujesz wir (tualność) świata Magdalena Wojciechowska

oceń / komentuj

* * * więc kochaj mnie całą, a na centymetry dziel w łóżku… gdy milczę – ciszę wypełniaj sobą, gdy krzyczę – przytul mi usta… Magdalena Wojciechowska

oceń / komentuj

WIOSENKO, GDZIEŚ TY? I ja czekam na nią z duszy utęsknieniem. Wychodzę na ogród, w mgłę patrzę wysoko, próbuję z niej rozpleść słoneczne promienie, leki natury wszczepić w chore oko. Po trawie zmrożonej bosymi stopami - lecz proszę nikomu tego nie powtarzać - stąpam leciutko, bo nie chcę przestraszyć przedwiośnia, co nieśmiało zaczęło się wkradać. Barbara Baldys

oceń / komentuj

MIŁOŚĆ w przepasce z hańby zbitą, zaprzedaną gwoździami przybili do krzyża myśleli - martwa kamieniem przyparta nikomu się nigdy  nie przyda ona niewolę grobowej ciemności nadludzkim wysiłkiem  przerywa w blasku świtania ociera łzy z oczu woła do ludzi jam żywa Barbara Baldys

oceń / komentuj

OD SAMOTNOŚCI UCIECZKA Czworokąt dziewic i ja adoptowana siedzę na fotelu prezesa bardziej pod ścianą lewą od mojej strony gdy patrzę prosto na drzwi ewakuacyjne w mojej głowie ucieczka Martwa pleśń wdarła się w ściany smakując kukanie cykanie bimbanie Przez jedno małe okienko od wschodu wkrada się chudy promień pracuje fizjologia łzawienie myślenie Wszystkie cztery nie powtórzą co było wczoraj Pojedynczo też nie zdradzą A prawie nic się nie zmieniło oprócz ruchu cząsteczek powietrza oblepiających istnienie nieistnienie Jeśli mówić nie chcą Słuchać nie potrafią Anna Buchalska

oceń / komentuj

PRZEMIJANIE Lubię fotografować unieruchamiać pęd ścigać zmarszczki na ludzkich twarzach uwieczniać czas bawiący się w dzieciństwa przemijanie Jak dziecko co potknęło się o własną nogę nieważne zagoi się do wesela Ból mija wspomnień szrama wyryta Pragnę uwieczniać czas przeszły dla teraźniejszości fotografować zwiędłość liści ciekawe skulone ze starości czy ze strachu zardzewiałe w padającym deszczu Klatka po klatce notować postawę zużytych przedmiotów życie prowadzi je na wysypisko śmieci kopiec jak cmentarz lecz rzeczy nie świętych Nie uwieczniam siebie Nie potrafię znieść świadomości powiedzmy klisza pęka Robię zdjęcia starym aparatem analogowym analogicznie Uwieczniam drogę przed mym domem wyboista lecz własna polna Twarz swą oglądam w lustrze codziennie co chwila by nie dostrzec upływającego czasu Anna Buchalska

oceń / komentuj

DESZCZOWY PORANEK Kroplami deszczu przywitał mnie dzień spokojnie spływając po włosach liści podlewał mój las ptaki ucichły schowane w gniazdach oglądam zielony ocean u stóp ciszę i zasnute niebo i jest mi dobrze oglądając porządek kosmosu zamknięty w zieleni lasu Brygida Błażewicz

oceń / komentuj

KAZ Kiedy jesteś znikam w tobie w dotyku  sadowię się wygodnie niczego więcej nie chcę zasypiam jest dobrze Brygida Błażewicz

oceń / komentuj

WIELEBNY ZAPACH WIOSNY Pochmurny dżdżysty poranek pusto dokoła wiatr dosypia jeszcze w konarach lip i kasztanów cichy dzwon z wieży kościoła przypomina nieśmiało o nabożeństwie w powietrzu unosi się tylko bezbarwny zapach deszczu W oddali drobna sylwetka rośnie powoli widać już długi szaro-czarny habit pod białym czepkiem pergaminowa twarz anioła to młoda zakonnica wypełniając swoje powołanie drobnymi kroczkami ze spuszczonym wzrokiem zdąża do kościoła I nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie ten oszałamiający niebiański obłok w którym się znalazłem kiedy mnie mijała woń markowych perfum subtelna ponętna szlachetna jak ona ciągnąca za sobą ten wielebny zapach wiosny niczym niewiernego grzesznika na poranną modlitwę do kościoła Ryszard Mierzejewski

oceń / komentuj

PRZEPOWIEDNIE Czerwcowy poranek odbijał się w kroplach rosy na liściach dzikich krzewów Tyle prawd o życiu ile liści wokół a na każdym kropla rosy niczym wszechwiedząca kula jasnowidza Nie pokazuj swoich dłoni i o nic nie pytaj niech mówią dzisiaj tylko z liści dzikich krzewów błyszczące oczy czarnoksiężnika Ryszard Mierzejewski

oceń / komentuj

ZIMOWA BAJKA Hej, koledzy, koleżanki Biała zima, będą sanki A pod oknem, proszę pana Ulepimy wam bałwana Prószy śnieżek przepuszysty Do zabawy chętni wszyscy Ileż to radości mamy Obrzucając się śnieżkami Miło grzeją nas szaliki Ciepłe kurtki i buciki Z serca zimie dziękujemy I na górkę zapraszamy Refren: Lekki mrozik, słonko świeci Zachwycone zimą dzieci Z nieba sypią aniołeczki Piórka, śnieżynki, gwiazdeczki! Regina Nachacz

oceń / komentuj

BOŻE DRZEWKO Zaświeciła pierwsza gwiazdka Pachnie sianko i choinka Tato w oknie przetarł szybę Mama niesie na stół rybę Połamiemy się opłatkiem Zjemy słodkie kluski z makiem Pożyczymy wzajem zdrowia Szczęścia i pieniędzy mrowia Po Wigilii są prezenty - Daje nam Mikołaj Święty Radosne kolędowanie Na to nasze świętowanie! Refren: Kolorowe Boże Drzewko Z łańcuchami, orzechami Błyszczącymi cukierkami Wystrojone Boże Drzewko Z bombeczkami, jabłuszkami I anielskimi włosami Najpiękniejsze Boże Drzewko Ze świeczkami, aniołkami Gwiazdeczkami ponad nami! Regina Nachacz

oceń / komentuj

KIPI KAP, KIPI KAP Deszcz ziemię zrosił w naszym ogródku. Na czapkę Małgosi padał powolutku. Kipi kap, kipi kap Małgosia śpiewa: deszczu mnie złap. Krople lecą z drzewa. Pod drzewem kałuża, buty przemoczone. Choć to nie jest burza lecą kulki srebrzone. Kipi kap, kipi kap Małgosia śpiewa: deszczu mnie złap. Krople lecą z drzewa. Halina Herbszt

oceń / komentuj

KRÓWKA Chodzi krówka po ogrodzie. Kogo spotka to pobodzie. Nawinęła się kokoszka co dziobała raz pierożka. Tak ją podrzuciła krówka, że aż rozbolała główka. Gdy dofrunął tam kogucik to rozerwał sobie bucik. Wystawały bose nogi. Krówka wzięła go na rogi. Posypały się z niego pióra. Zobaczyła to druga kura. I tak biedna uciekała aż głośno zagdakała. Na drodze kurczaczki przegoniła w krzaczki. Halina Herbszt

oceń / komentuj

O ANTOSIU SZPRYSZE Pani Basia ta z Warszawy Zadzwoniła w kwestii sprawy A ta sprawa jak już wiecie Bardzo smutna dla mnie przecie Raczej smutna raczej cicha Zmarł Przyjaciel Antoś Szprycha Człek wspaniały i dowcipny I miał talent On muzyczny Inna miała być laudacja Smutna wyszła inna racja A w ogóle tak po pierwsze Inne miały być dziś wiersze Antoś bawił śpiewał wzruszał Na koncerty często ruszał Wielbicieli miał miliony Taki świat miał rozbawiony O Antosiu są legendy O czym piszą teraz wszędy Wszyscy byli rozkochani Liczne fanki oraz fani Tutaj w kraju i gdzieś w świecie Teledyski z nim znajdziecie Wziąć otworzyć Jego konto Widać koncert już z Toronto Tych koncertów było krocie I w Chodzieży i w Sopocie Słychać w radiu na ulicach Gdzieś na Śląsku w Katowicach Pełne fanów są ulice Bolesławiec Marklowice W Obornikach wiele razy Więc uznania są wyrazy Taka jest artystów rola Ma tę wiedzę pani Jola I w Atenach tak w zasadzie Koncert był też na estradzie Wszak wiadomo znakomicie Że przedłuża uśmiech życie Antoś swych talentów użył I każdemu czas przedłużył Tworzył śpiewał komponował I z rodzinką występował W atmosferze bardzo swojskiej Grywał w Panoramie Morskiej Niech się każdy także dowie Śpiewał przecież w Polanowie U Kostrzaka właśnie bywał plauz był tłum oklaskiwał... Nowy teledysk nagrałeś I piosenkę zaśpiewałeś By na Euro Lewandowski Z całą kadrą był wciąż boski Dziś u Boga masz tam chóry I z uśmiechem patrzysz z góry Gdzie na ziemi nucą smutę Na fałszywą nieco nutę... Żal i trauma słowem smuta Basia Mieciu Zenuś Ziuta I Tereska grono dzieci Krewni wszyscy i poeci… Antosiu tak się nie robi By odchodzić dziś wpół drogi I przyjaciół pozostawić By się w Niebie gdzieś już bawić... POSTSCRIPTUM Antosiu wielu Cię żegnało Fanów wielu zapłakało I jak zawsze słońce było I przepięknie Ci świeciło... Mieczysław Góra

oceń / komentuj

B R E X I T Znów dyskusje nowe racje Dziś nad Unią dywagacje Dylematy ma Europa I problemów jest tu kopa Wciąż nad Grecją czarne chmury Wszak wiadomo wszystko z góry Smutne rzeczy się tu dzieją Imigranci kraj zaleją Orban problem ma nie mały Węgry chyba oszalały Mały kraj a tak zadziorny Z Rosją czyni problem sporny Bo od centrum aż po kresy Robi z Wschodem interesy Wiąże się energetycznie A rzecz czyni zbyt cynicznie Miast z Kataru wozić węgiel I rozwijać przemysł Węgier Viktor Orban premier iście Robi głupio oczywiście Brać rosyjską technologię Czynić sobie analogię Taką z czasów RWPG-ie Przecież co ruskie to jest g-ie Milos Zeman bez żenady U Putina szuka rady Bywał w Moskwie na paradzie Selfie nawet ma przy gradzie No a Niemcy – jestem w szoku Nitkę z gazem ciągną z boku Wnet zatopią rurę drugą Aby ciągnąć tu gaz strugą Gdy historii mnie uczono Mołotowem nas straszono Czujność naszą wówczas badał I z Zachodem się układał A alianci się nie bali Oczywiście nas olali Wszystko źle się to skończyło Tak naprawdę kiedyś było W Anglii forum dyskutuje Iż im Unia nie pasuje I dowodzą własnych racji Że już nie chcą integracji I socjalu też nie będzie Wszak Polaków pełno wszędzie A z początkiem dni wakacji Pełno jest niechcianych nacji W świecie bomby kombinują W Polsce już ich naśladują Więc i u nas jest światowo I niestety też bombowo Timmermans strasznie się boi Że się Unia nie ostoi Iż rozpadną się struktury I że brexit to nie bzdury Brexit brexit się lansuje Wnet na wyspach lud głosuje Naród cały się wypowie O czym świat się wkrótce dowie… PODSCRIPTUM Panta rei wszystko płynie Nic w przyrodzie wszak nie ginie I bez wątpliwości cienia Świat unijny już się zmienia… EPILOG Krakać może nie wypada Ale Unia się rozpada I jak wieszczą już poeci Wkrótce Unia się rozleci Mieczysław Góra

oceń / komentuj

Załóż wątek dotyczący tego tekstu na forum

Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoWybór wierszy – styczeń 2013 - ZimaEmily Dickinson – Wybór wierszy
Najwyżej oceniane Kącik poezjiVachel Lindsay (1879–1931 r.)Wybór wierszy – sierpień 2017Alice Meynell (1847–1922 r.)Wybór wierszy – lipiec 2017Christina Rossetti (1830–1894 r.)
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeWładimir Władimirowicz MajakowskiNajwyżej oceniane:Rumunia, Góry Zachodnie
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.