Poezja... wyobrażacie sobie życie wolnego człowieka bez poezji? Bez strof Mickiewicza, Stachury, Wojaczka? Cóż to za naród, który nie wydał wielkiego poety? Kim byliby Grecy bez Homera, Rzymianie bez Horacego, Anglicy bez Szekspira? A wyobrażacie sobie Amerykanów bez Whitmana? Zostałaby im tylko Coca-Cola i Apollo 11!
Wagę poezji doceniali już starożytni, zauważcie, że Homer gdy wymienia dziewięć muz, opiekę nad tragedią wyznacza jednej, nad komedią - jednej, nad astronomią i geometrią - jednej! A ile muz opiekuje się poezją? Cztery! Najstarsza Kaliope opiekuje się poezją epicką, Umiłowana - Erato trzymając w ręku lirę opiekuje się poezją miłosną, Euterpe dzierżąca aulos poezją liryczną i w końcu Polihymnia roztaczająca opiekę nad poezją sakralną.
My też doceniamy wagę poezji i jak na szanujący się miesięcznik przystało będziemy ją publikować już od pierwszego numeru. Nie podejmuję się decydować, co jest bardziej, a co mniej wartościowe, oczywiście mam swoje zdanie, ale poza drastycznymi przypadkami nie będzie miało ono wpływu na wybierane wiersze. Będą publikowane w kolejności nadsyłania, maksymalnie po dwa wiersze jednego autora na numer. Aby trochę podnieść napięcie w każdym wyborze poezji znajdzie się też jeden wiersz uznanego autora... W tym numerze wiersz jednego z moich ulubionych północnoamerykańskich poetów, genialnego, choć niedocenionego - Eda Chigliaka. Zapraszam na pierwszy, czerwcowy wybór wierszy miesięcznika Libertas.
Swoje wiersze można przesyłać na adres redakcji: redakcja@libertas.pl
POMIĘDZY ANTYGONĄ sójki na pieńku w napięciu sójki na pieńku w napięciu wysoko brązowy pieniek sójki ból sójki na wysokim brązowym pieńku w napięciu sójki na pieńku sójki ból sójki z pieńka sójki z wysokiego brązowego pieńka z wysokiego z brązowego z pieńka Ed Chigliak
oceń / komentuj* * * Jesteś jak gdybym patrzał w ten czas interwał okres rozdział kiedy wszystko było Kiedy się wydawało Już odmawiasz spotkań tak niezdarnie tak łapczywie jak gdybym był stał już nie pod tymi samymi drzwiami oknami bramami fabryk z tym samym ogniem serca czystą wiarą w cud... Więc teraz milczymy oboje toczymy swe wozy doświadczeń w mrok zdarzeń tęczę przygód w następne losu krzyżowanie... Sebastian Pawłowski
oceń / komentujZAJOB Śmichu tu co nie miara i płaczu a wszystko ogarnięte mgłą bezinteresowności rozwiane przez wichurę zapomnienia, bo tutaj czas nie ma litości każdy wymiar życia jak słowo, każde inne... ZAJOB!! Sebastian Pawłowski
oceń / komentuj* * * Na zielonej łące Ktoś dywan kolorów rozwinął Usiadł w cieniu pod drzewem Czeka aż się rozpłyną Błękity, pomarańcze i czerwienie... Delikatnie stąpam po nadziei kolorze Jakby to była kra na jeziorze Na skrzydłach wiatru Jak na falach Kołysze się zapach słodkich barw Ktoś z liści drzew wydobył srebrne brzmienie Błękity, pomarańcze i czerwienie... Wtuliłam swą twarz w tęczę kolorów Jak w ciepłe ramiona I nikt mnie teraz nie przekona Że nic są niewarte marzenia Błękity morza, pomarańcze kwiatów, ziemia czerwona... Monika Porzucek
oceń / komentujZ OBŁOKAMI W ŚWIAT Po niebie płynące Chmury i obłoki Zabierzcie mnie Zabierzcie do góry W krainy dalekie W świat szeroki. Zobaczyć chcę z wami Wstęgi rzek Błękitu potoki Wierzchołki drzew Łąki zielone Łańcuchy górskie Skaczące kozice szalone Doliny, urwiska Głębokie rozpadliska... Hej obłoki Hej białe chmury Weźcie mnie ze sobą Weźcie do góry Z wami chcę polecieć Jak ptak biały Z wami zobaczyć Świat cały Monika Porzucek
oceń / komentujV (ZIMOWA NOC) Tuż za czarnym oknem mroźna noc zimowa, podłoga do spania świeżo rozścielona, Armstrong tak jak trzeba - prosto z czarnej płyty... Co z tego, gdy zaśniesz do innej muzyki! Wino już otwarte oddycha na stole, obok szkło spragnione, na błysk wyczyszczone. Wszystko już gotowe i świeca zgaszona... i Ty też już gaśniesz... gdzieś, w innych ramionach. Uwielbiałem patrzyć jak nago tańczyłaś, potrafiłaś szepcąc swych warg nie rozchylać, a gdy całowałaś zamykałaś oczy żeby nikt nas nie widział. Cóż, wszystko się kończy nie wtedy gdy trzeba... Zasnęłaś. Witold Wieszczek
oceń / komentujVII (ODDAJĘ) Oddaję Ci siebie! Mój wstyd, moje wady, lęki, zbrodnie, grzechy, wszystkie kłamstwa, zdrady. Oddaję te słowa, oddaję pragnienia, mój dotyk i szepty, ślad po ugryzieniach, śpiewy, łzy, modlitwy, wino w żyłach moich, puszczone Twą ręką, połączone z Twoim... I nawet mój oddech, jęki, przyrzeczenia, wzloty i upadki, blizny, zakrwawienia... Przyjmij mnie do siebie, zabierz, tak jak stoję, bardziej zły niż dobry, więcej Twój niż żony. Bierz mnie, bez myślenia, zanim się okaże co Ci w mej postaci Odys złożył w darze. Czy będziesz po latach za mnie dziękowała, czy też pożałujesz, żeś Grekom ufała... Witold Wieszczek
Wybór wierszy:
Wybór wierszy - czerwiec 2008 (3 zdjęcia)Wybór wierszy - lipiec 2008Wybór wierszy - sierpień 2008Wybór wierszy - wrzesień 2008Wybór wierszy - październik 2008 (2 zdjęcia)Wybór wierszy - listopad 2008Wybór wierszy - wydanie specjalne - grudzień 2008Wybór wierszy - styczeń 2009Wybór wierszy - luty 2009Wybór wierszy - marzec 2009Wybór wierszy - kwiecień 2009Wybór wierszy - maj 2009Wybór wierszy - czerwiec 2009Wybór wierszy - lipiec 2009Wybór wierszy - sierpień 2009Wybór wierszy - wrzesień 2009Wybór wierszy - listopad 2009Wybór wierszy – grudzień 2009Wybór wierszy – styczeń 2010Wybór wierszy – luty 2010Wybór wierszy – marzec 2010Wybór wierszy – kwiecień 2010Wybór wierszy – maj 2010Wybór wierszy – czerwiec 2010 – KupalnockaWybór wierszy – lipiec 2010Wybór wierszy – sierpień 2010Wybór wierszy – wrzesień 2010 - ŻonkileWybór wierszy – październik 2010Wybór wierszy – listopad 2010 – NieboWybór wierszy – grudzień 2010Wybór wierszy – styczeń 2011Wybór wierszy – luty 2011Wybór wierszy – marzec 2011Wybór wierszy – kwiecień 2011Wybór wierszy – maj 2011Wybór wierszy – czerwiec 2011Wybór wierszy – lipiec 2011Wybór wierszy – sierpień 2011Wybór wierszy – wrzesień 2011Wybór wierszy – październik 2011Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – styczeń 2012 Wybór wierszy – luty 2012 – Miłość