zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Felietony > Felietony z pazurkiem

Mężczyzna z piwem

Katarzyna RedmerskaNad fenomenem męskiego gatunku, rozpisywało się wiele przedstawicielek płci pięknej. Tym razem ten jakże uroczy temat poruszę ja.

Tak się złożyło, że od pewnego czasu jestem stałą klientką nocnego sklepu z tych o dźwięcznie brzmiących nazwach typu: „Stokrotka”, Fiołek”, „Groszek”, czy inny okaz flory.

To, że często goszczę w tymże sklepie, jest efektem tego, że właśnie jestem w trakcie malowania mojego mieszkania. Z racji braku czasu pracuję (czyt. maluję) nocą. Dużo mnie to kosztuje energii i muszę się wspomagać „dopalaczami”, czyli słodyczami! Pochłaniam spore ilości, nie starcza do rana, więc hyc… biegnę do sklepu (tuż za rogiem) i dokupuję kolejną porcję, oraz piwo dla kuzyna (jedno! Z racji dbania o brzuszek nie pija więcej).

Kuzyn pomaga mi w malowaniu. Dobrze mieć rodzinkę, prawda?

Wracając jednak do głównego tematu. Robiąc zakupy, zauważyłam pewne zjawisko, które ma miejsce każdego wieczoru. Nie umknęło to mojej uwadze, bo jestem bardzo spostrzegawczą osobą (proszę wybaczyć tę małą prywatę. Nie mogłam sobie darować). Otóż zaobserwowałam, że klientami nocnego sklepu są głównie mężczyźni, a produktem, po który sięgają najczęściej, jest… piwo!

Jest grupa, zazwyczaj składająca się z czterech napakowanych i obciętych na zapałkę troglodytów, którzy wlatują do sklepu niczym tajfun. Kierują się do stoiska z piwem, zaopatrują w dwanaście butelek i pędem ustawiają się do kasy. Jeden z nich stoi na czatach w drzwiach, przebiera nogami i spogląda w mroki nocy. Troglodyci po uiszczeniu zapłaty wypadają w mroki nocy i tyle ich widać do dnia następnego. Gdy zdarzenie to miało miejsce przy mnie już piąty raz, nie wytrzymałam i wyleciałam za nimi. Okazuje się, że czekał na nich samochód z włączonym silnikiem. Gdy tylko do niego wskoczyli, ruszyli z kopyta, jakby kto ich gonił. Zastanawiające, być może spieszyli się do spragnionych? Ale swoją drogą, jakie to musiało być pragnienie!

Do innej grupy mężczyzn należy pojedynczy jegomość z widocznymi oznakami zmęczenia, który zakupuje jedno piwo w puszcze. Po przeanalizowaniu stwierdziłam, że zapewne po całym dniu posilania się innymi procentowymi trunkami, najlepszym środkiem nasennym jest coś procentowo lżejszego, na przykład piwo.

Kolejna grupa to dwóch mężczyzn i kobieta. Wszyscy troje w stanie wskazującym. Zaopatrują się w dwa piwa, paczkę papierosów oraz… miętówki. Tu główkowałam długo, niestety moja nader rozwinięta wyobraźnia podsuwała mi tylko obrazy rodem z filmów dla dorosłych. Nie nadają się one do opisania w gazecie. Wybierając najdelikatniejszą opcję: pani przychodzi do sklepu z mężem i kochankiem. Kochający mężczyźni dbając o jej zdrowie uważają, że opiła się wystarczająco. Kupują jej więc miętówki dla pocieszenia. Im jeszcze brakuje procentów we krwi, więc posilą się przed nocą piwem oraz papierosami.

Kolejny klient to młody chłopak, który kupuje baton, sardynki i jakby przypominając sobie na odchodnym, zakupuje jeszcze jedno piwo. Tu domyśliłam się, że chodzi o trawienie. Sardynki są ciężkostrawne, piwko na trawienie, to niezły pomysł. Zwłaszcza, że ryby serwowane na tak późną kolację, to niezły wysiłek dla żołądka.

Kolejnym typem klienta stałam się nieoczekiwanie ja. Kupuję ciastka i batoniki oraz jedno piwko. Sprzedawca uśmiecha się już do mnie koleżeńsko. Ostatnio nie wytrzymał: – Dzisiaj znowu impreza, co? – odezwał się konspiracyjnym szeptem, mrugając przy tym znacząco. Nie zareagowałam. Ośmielił się więc na więcej. – Z tego pani faceta to tani pijak, jedno piwko, fiu, fiu. Ale żeby po nocy wysyłać kobietę po towar? – kiwał głową.

– No widzi pan – nie wytrzymałam. – Niektórzy mężczyźni to mają szczęście.

Katarzyna Janina Redmerska

Załóż wątek dotyczący tego tekstu na forum

Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Koniec (gorszy) świataPliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologie
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćAfera srajtaśmowaDzień jak co dzieńCichoWolność słowa
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeJeremi i Rekin 2Najwyżej oceniane:Cmentarz przy ul. Ogrodowej w Łodzi
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.