zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Felietony > Felietony z pazurkiem

Nocne życie sów

Katarzyna RedmerskaTu i ówdzie słychać słowa dezaprobaty dla „nocnych” prac rządu. Przyznam, że jako osoba, która sama lubi pracować nocą (jakkolwiek to dwuznacznie zabrzmiało), nie rozumiem tej krytyki. Każdy ma przecież prawo do indywidualności (póki co, mamy jeszcze demokrację). Trzeba też brać pod uwagę i wariant taki, że niektórzy po prostu są zmuszeni do nocnego tryby życia. Tak więc doprawdy, ta ilość emocji w tym temacie jest zupełnie niepotrzebna. Do całej „nocnej” historii należy podejść na spokojnie i spróbować ją po prostu zgłębić.

Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała osobiście owego „zgłębiania” – dlatego tym razem w felietonie pozwolę sobie zabrać Szanownych Czytelników w świat ptactwa, które kocha nocne życie, a konkretnie przedstawię życie sów. Co, u licha, ma wspólnego powyższy „nocny” temat z ornitologią? Zaskakujące, ale ma naprawdę sporo.

Sowy od dawien dawna uważane były za symbol nieszczęścia. Utożsamiano je m.in. z siłami piekielnymi. Wpływ na takie postrzeganie miał ich wygląd (z lekka upiorny) oraz nocny tryb życia. Ponadto duże oczy o hipnotycznym spojrzeniu, przenikliwy głos (charakterystyczne pohukiwanie). Nie wszyscy jednak odbierali sowy jako samo zło. Przykładowo w Grecji, uznawane były za święte ptactwo. Zaś na przykład w naszej strefie kulturowej, sowa to symbol mądrości.

Na świecie żyje niemal 190 gatunków sów – są wśród nich miniaturki i olbrzymy. Ptactwo to obejmuje gatunki drapieżne polujące nocą i o zmroku. Większość prowadzi osiadły tryb życia. Te nocne ptaszki charakteryzują się ostrym dziobem, szponami oraz dobrym wzrokiem.

Włochatka (jeden z gatunków) zamieszkuje dziuplę. Owo „mieszkanko” zazwyczaj przyjmuje po Dzięciole Czarnym (forma w jakiej „przyjmuje” owe lokum nie jest bliżej znana, ale zapewne w granicach obowiązującego w ptasim świecie prawa). W jadłospisie tejże sowy głównie znajdują się niewielkie gryzonie leśne. W okresach, gdy z produktami spożywczymi jest cienko, Włochatka, żeby nie marnować cennego czasu, zajmuje się rozrodem (czyż to nie inteligentne posunięcie?). Zaś w tych okresach, gdy jedzenia jest w nadmiarze – podejmuje się nawet dwóch lęgów w roku (ma zdrowie).

Sowy uwielbiają delektować się myszami (wręcz ubóstwiają te gryzonie). Co do sowiej latorośli, to dziatwa ta jest wyjątkowo żarłoczna – rodzice zaś nie mają umiaru (bardzo niepedagogiczne zachowanie) w dostarczaniu im pożywienia. Czasem jest tak, że młode nie są w stanie wszystkiego zjeść i dosłownie siedzą na kupie gryzoniowatych ofiar (jak nic, wyrośnie z tego patologia), którymi zarzucają je nadgorliwi rodzice.

Włochatka to nocny myśliwy, który korzysta głównie ze swojego dobrego słuchu – bezbłędnie lokalizuje ofiary na podstawie odgłosów, jakie wydają (przysłowie: „milczenie jest złotem”, nabiera w tym przypadku nowego znaczenia).

W przystosowaniu sów do nocnego życia pomaga asymetria (akcent na asymetria) niektórych części ich ciała, konkretnie chodzi o uszy, jedno jest usytuowane wyżej od drugiego. Dodatkowo otwory uszne również różnią się wielkością, dzięki czemu namierzanie ofiar jest tak skuteczne.

Sowy potrafią upodobnić się do gałęzi, na których siedzą, oczka pozostawiają na pół przymknięte i obserwują leniwie otoczenie. W przypadku zdemaskowania robią się ogromne i krzykliwe, celem zastraszenia napastnika. Jak to nie pomaga, ratują się ucieczką, bądź atakiem (jakie to przewidywalne).

Gubi niejednokrotnie ptaki łapczywość (też mi odkrycie!), lubią połykać pokarm w całości, co czasem skutkuje tym, że „jedzonko” zaklinuje im się w przełyku. Jak widać, żywienie się innymi nie popłaca.

Sowy budzą ogromne emocje wśród wszelkiego stworzenia. Wybranie przez nie nocnego trybu życia było po części podyktowane przymusem – wszystkie dzienne zwierzęta wpadają w szał na ich widok (ciekawe dlaczego?), jednoczą się w siłę i ruszają przeciwko sowie, która udaje… niewidoczną.

Katarzyna Janina Redmerska

Załóż wątek dotyczący tego tekstu na forum

Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Koniec (gorszy) świataPliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologie
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćAfera srajtaśmowaDzień jak co dzieńCichoWolność słowa
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeJeremi i Rekin 2Najwyżej oceniane:Cmentarz przy ul. Ogrodowej w Łodzi
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.