zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Felietony > Felietony z pazurkiem

Fajerwerki i imbecyl

Katarzyna RedmerskaRok rocznie przed zbliżającym się Sylwestrem, media grzmią na temat zwierzaków: psów i kotów, ale zapewne do tego grona zaliczyć równie dobrze można i inne czworonogi, jak chociażby chomiki, świnki morskie czy tchórzofretki etc. Chodzi oczywiście o wybuchy fajerwerków i związany z tym efekt uboczny w postaci przeżywanego przez owe stworzenia stresu.

Nikt nie zadał sobie do tej pory trudu, aby zainteresować się tym, jak salwy fajerwerków wpływają na istoty dwunogie, a konkretnie ludzi. I nie mam tutaj wcale na myśli tej zgrai imbecyli tudzież bezmózgowców, którzy już drugiego dnia świąt (a czasem i wcześniej) nie mogąc doczekać się Sylwestra – odpalają fajerwerki od rana do nocy. Przypomina to zbliżanie się frontu, który ostatecznie przybywa w całej krasie z wybiciem północy i nastaniem Nowego Roku, hucząc do wczesnych godzin rannych. Po czym następuje błoga cisza, zapewne będąca wynikiem zapadnięcia przez fajerwerkohobbystów w błogi sen, która trwa do godzin popołudniowych. Następnie zregenerowani odpoczynkiem oraz posileni strawą z dodatkiem płynów procentowych imbecyle, względnie bezmózgowcy, rozpoczynają kolejny zmasowany atak – odpalając „ostatki”, co trwa do późnych godzin nocnych.

W błędzie jest ten, kto myśli, że to już ostateczny koniec orgii pisków, syków, błysków, dymu i smrodu odpalonego prochu. Nic podobnego! Co błyskotliwsi z tej zgrai zachowują sobie małe co nieco na później. Owe małe co nieco następnie „bzyczy” przez kolejny tydzień uaktywniając się o przeróżnych porach i „drażniąc” nasz biedny system nerwowy.

Przyznam, że mnie osobiście ten „problem stresowy” dotyka. Dopiero w połowie stycznia dochodzę do siebie, nie budząc się już z krzykiem po serii koszmarnych snów, w których to niczym baron Münchhausen lecę nie na kuli armatniej, lecz na odpalonej petardzie, myśląc gorączkowo, gdzie wraz z nią rozbłysnę i czy w ogóle rozbłysnę. Nie wspominając już o tym, że zaczynają mi płonąć portki, wszędzie unoszą się kłęby dymu, a w oddali słyszę głos imbecyla, względnie bezmózgowca, który woła podekscytowany do kumpla:

– Ale się, ku…a jarzy! Warto było wydać więcej kasy. Ty, patrz, ale zaraz pierdyknie, ku..a!

Jestem zdenerwowana, myśli gorączkowo galopują, zastanawiam się co też imbecyl, tudzież bezmózgowiec, miał na myśli. Czy to, ku..a ja się jarzę? Pierdyknięcia nawet nie dopuszczam do świadomości. Po czym następuje przeciągły świst i petarda, na której siedzę, rozbłyskuje niczym sztuczny ogień ogromem drobnych gwiazdeczek. Słyszę brawa i donośny chichot kolejnego imbecyla względnie bezmózgowca, którego wywołane zapewne wzruszeniem dosadne określenie, zagłusza na szczęście huk kolejnych petard.

To nie koniec! Mimo że fajerwerk, na którym leciałam, wybuchł i wydawać by się mogło, że to już koniec – staję się wyrzutnią. Słyszę za sobą głos podchmielonego i radosnego imbecyla tudzież bezmózgowca, który woła do kolegi:

– Ku..a! Będzie tego kilkanaście strzałów.

– No!

– Odpalamy, tylko gdzie jest lont, ku..a?!

Z przerażeniem oglądam siebie, szukając wspomnianego lontu. Szamocę się, zdając sobie sprawę, że to jedynie sen. Chcę się obudzić, a tu nic. Sen przechodzi w kolejną fazę. Tym razem jestem baterią a konkretnie kostką – petardą najbardziej widowiskową. Znajduję się również w lepszym towarzystwie, żadnych tam imbecyli tudzież bezmózgowców. Jedynie sama elita, którą tworzą damy w drogich toaletach oraz panowie w smokingach. Nie ma przekleństw, krzyków. Nagle zostaję wystrzelona, tworząc na niebie niezwykły obraz…imbecyla.

Sigmund Freud mawiał, że marzenie senne pojawia się tylko jako nawiązanie do tych spraw, które dostarczyły nam pokarmu myślowego w ciągu dnia. No i wszystko jest jasne.

Katarzyna Janina Redmerska
Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Koniec (gorszy) świataStudent i krasnale
Najwyżej oceniane FelietonyRurką po dupieBudyńDzień jak co dzieńCichoWolność słowa
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeJeremi i Rekin 2Najwyżej oceniane:Uchodźcy
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.