Powieści i opowiadania > Gdzieś w ostatecznej krainie

Gdzieś w ostatecznej krainie, część 40

Gdzieś w ostatecznej krainieW tym domu ukrywało się paru Żydów. Konkretnie trzech Żydów i siostra jednego z nich. Syn Marysi Saturnin opowiada: Ta siostra umarła. W nocy pochowano ją po kryjomu gdzieś na polu. Nie ma swojej macewy, znaku żadnego, że tam spoczywa. Pamięć tylko została. Umarła z wyczerpania. Mógł to być 1942 lub 1943 rok.

*

Zaciera się pamięć, zacierają się ślady po narodzie, który przywędrował do Będzina znad Jordanu. Marek Edelman, dowódca Powstania w Getcie Warszawskim, powiedział w latach 80-tych takie słowa: Żydów już nie ma i nigdy nie będzie.

*

Juliusz miał wizje Raju. Opisuje ją w „Królu-Duchu” tak:

Chwileczka jedna… a rozweselnica Ciemności moich… ta chwilka jedyna Przysłana z nieba jako gołębica… I swój tęczowy wachlarz z piór rozgina… Rozwija jak kwiat – na świat – coraz szerzej Czy to był ludzki świat – czy jakie raje Zjawione… nie wiem; lecz w pamięci stoją Z wielkoróżanych drzew ogromne gaje, Które się czołem w gwiazdy iść nie boją; Z perłami na dnie świecące ruczaje Cieką – a w oczach jak brylanty broją Wszędy, gdzie woda załamana spada Lub w górę tryska – i w kwiat się rozkłada. W górze jakoby różne rajskie ptaki, Feniksy dziwne... błękitnym niebiosom Czyniły słońcem przezłocone szlaki Lub malowały wstażki – słońca włosom; A co dziwniejsza, że świat cały taki Był jako harfa...różnym ludzkim głosom Oddana niby na walkę i bitwę Aż szły... i w jedną zlały się modlitwę

*

Tak pisze święty Paweł:

Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła…(Rz. 1,20)

Św. Jan, od Krzyża, który miał szczęście przeżywać mistyczne wizje, tak pisze:

O łąki pełne zieleni. Wyrażają te słowa rozważania o niebie, które nazywa łąkami pełnymi zieleni albowiem wszystko, co w nich istnieje jest zielenią wiecznie świeżą

I dalej:

Słowem kwiaty określa aniołów i dusze święte, które ozdabiają i upiększają niebiosa…

*

Nie wiadomo jak miała na imię ta dziewczyna pochowana po kryjomu, pewnej nocy. Nie wytrzymała trudów ukrywania się w piwnicy. W ciemności, wilgoci i potwornym strachu. Ale takich jak ona bezimiennych, ginących, mordowanych były miliony. Teraz spacerują po zielonych łąkach raju.

I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. (Ap. 21, 4)

*

Okrutne doświadczenia dał XX wiek. Odrzucenie Boga. Budowanie raju na ziemi przyniosło ogrom nieszczęść.

*

Ten numer zna wielu. I tę twarz też. To ojciec Maksymilian Kolbe. On pokonał zło. Poniósł ofiarę największą. Prawda wymaga ofiar. Nie ma innej drogi.

*

Na każdy czas są odpowiedni ludzie. Św. Paweł świetnie nawraca pogan, wie jak mówić o Dobrej Nowinie, św. Franciszek też robi to, co wieczne, co przetrwa. A na czas, gdy triumfuje absolutne Zło, jest dany ojciec Kolbe. To jest ta głębia.

*

Pisze ksiądz J. Pasierb:

Wizje i uniesienia przedstawione z oczywistością Istnieje taka rzeczywistość tyle, że jest prawdziwsza od jawy.

Bo nasza jawa to biegnące z szybkością ekspresu życie. Odchodzą ludzie, których znaliśmy i za chwilę nie pamiętamy ich. Tak jakby ich nigdy nie było. A te ulice, miejsca inne dzisiaj niż wczoraj. A tam zielone łąki raju. Wiecznie zielone.

*

Spotkałem nieskończoność drwiła z mej małości.

A ten mały człowiek ma wieczne pretensje do Stwórcy o wszystko.

I jeszcze pouczać chce Stwórcę.

*

Rzucając wdzięków tysiące Przebiegnął szybko wskroś boru cichego, A jedno tylko spojrzenie I blask Jego postaci, Okrył je szatą piękna czarownego.

I co o tym pisze św. Jan od Krzyża:

Najważniejsze zatem w tej strofie jest to, że Bóg stworzył wszystkie rzeczy z wielką łatwością i szybkością i pozostawił w nich jakiś ślad swej wielkości. Nie tylko bowiem dał im z niczego byt, lecz również ozdobił je niezliczonymi przymiotami i wdziękami…

Stworzy człowiek oczywiście supermaszynę. Stworzył radio, telewizor, komputer, rakietę kosmiczną, ale dlatego, że umysł człowieka stworzył Ktoś inny.

*

Nie koniecznie Ziemia pod koniec dziejów będzie wyglądać jak zniszczona pustynia z garstką zdziczałych ludzi. Może być. Może zapanować Królestwo Niebieskie tutaj. To jest możliwe. Może za 2, 3, 5 tysięcy lat, ale jest możliwe. A może jutro?

*

Cała wiedza o Bogu, jaka można mieć w tym życiu, choćby była wielka, nie jest poznaniem całkowitym, lecz tylko częściowym i bardzo dalekim.

I dalej pisze św. Jan od Krzyża:

Ukaż mi się już prawdziwie bez cienia! I nie chciej więcej wysyłać już do mnie tylko zwiastunów.

A Juliusz ujrzał Twarz. Życie jego się dopełniło. Bo po widzeniu zostaje tutaj na ziemi smutek i tęsknota. Pozostaje też dawać świadectwo. Jednakże otoczenie nie wierzy, drwi. W gruncie rzeczy jest mu to obojętne.

*

On stale przed czymś uciekał. Ten strach stale był w nim obecny. Taśma celuloidowa to utrwaliła. Trudno to oglądać, bo to nie jest Prawda. Prawda nie emanuje strachem.

On to Cybulski. Demon dopadł go na dworcu kolejowym i pochłonął. Idź Jaśku tam, gdzie Maciek i Andrzej zapalili lampki spirytusu, wymieniając imiona kolegów, którzy zginęli w powstaniu warszawskim. Idź i zgaś te lampki. W tym ich geście nie ma Prawdy. Andrzej też odszedł tragicznie. Demon go zniszczył. Zniszczył jego duszę.

*

Kiedy Andrzej Kosecki mówi słowa „My żyjemy”, Maciek (Zbyszek) zaczyna się histerycznie – demonicznie śmiać. I nie chodzi tutaj o filmu temat, widz wyczuwa, że chodzi o coś więcej. Widzi, że oni są opętani. Posunęli się o jeden krok za daleko. Zbyszek zginie pod kołami pociągu. Andrzej (Adam Pawlikowski) wyskoczy przez okno, wcześniej przez parę lat cierpiąc okrutnie. Taka jest cena za oddanie się we władzę demona. Tyle widać na taśmie. Więcej nie zobaczymy, bo wielką tajemnicą to jest i niech tak zostanie.

*

Izajasz to wielki prorok. Urodził się około roku 765 przed Chrystusem. Napisał słowa aktualne dziś i jutro. Odczytać je trzeba i żyć z nimi. Kiedy zaczynał się XX wiek, wiek pychy i przeświadczenia o bezgranicznej mocy człowieka, w rejs pierwszy wypłynął pewien statek. I był to jego rejs ostatni: Albowiem dzień Pana Zastępów nadejdzie przeciw wszystkim pysznym i nadętym… przeciw wszystkim statkom zbytkownym.

Zatonął „Titanic” na znak, że zginie pycha człowieka.

*

Pustka to piekło, ale czy piekło jest puste?

Pisze kard. Ratzinger:

Gdy pytam o to, czy diabeł jest osobą, właściwa odpowiedź winna wtedy brzmieć, że jest on nieosobą, że jest rozkładem i rozpadem osobowości; dlatego cechą dlań charakterystyczną jest to, że występuje bez oblicza, że jego właściwą siłą jest to, iż jest nierozpoznawalny.

Wrócimy do tego. Tymczasem pytanie zadamy: czy wkroczy Jezus w ten świat, który Go odrzuca, odrzuca dla pustki kolorowych miraży, dla pogoni za sławą, zyskiem i potęgą?

*

I pisze Izajasz:

Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności.

Wymyślił XX wiek nowy język, aby ten kłamstwo podawał jako prawdę. A w Rosji gdzie nędza, głód, cierpienie i strach kręcono filmy propagandowe ukazujące uśmiechniętych sytych ludzi radośnie pracujących na tle czerwonych sztandarów. I Europa oglądała te filmy i wierzyła, że tam już raj i słońce nie zachodzi.

*

Ale wiedzmy także i to, że godzina ciemności jest ostatnią godziną przed świtaniem, przed godziną światła; że zawsze, kiedy zwycięstwo szatana dochodzi do szczytu, nadchodzi jego przegrana. Ale szatan tworzy system i kiedy szatan przegrywa, system jeszcze trwa. Ludzie systemu nie chcą zrezygnować, bo system zapewnia byt i poczucie władzy i mocy.

I ci ludzie zrobią wszystko, by ten system trwał. Znajdą setki, tysiące kwiecistych wytłumaczeń dla siebie, dla systemu. I znajdą tych, co im uwierzą.

Grzegorz Pieńkowski

Załóż wątek dotyczący tego tekstu na forum

PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Powieści i opowiadania3. Gwałt27. Opowiadanie erotyczneNestor – Powieść minionych lat (rozdz. 1-7)1. Seks w pociągu pospiesznym2. Seks w pociągu osobowym
Najwyżej oceniane Powieści i opowiadaniaHistoria pewnego zerwaniaGdzieś w ostatecznej krainie, część 39Rozdział 1. Witajcie kotySkąd wzięły się kolory na ziemi, czyli historia jak najbardziej prawdziwaNa poczucie winy
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.