zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Powieści i opowiadania > Gdzieś w ostatecznej krainie

Gdzieś w ostatecznej krainie, część 42

Gdzieś w ostatecznej krainieW 1917 roku napisała Anna Achmatowa takie słowa:

Słyszałam głos. Przyzywał kusząc, Przemawiał do mnie: Chodźże, prędzej, Porzuć grzesznego Kraju głuszę, Na zawsze porzuć Rosji nędzę. Uwolnię serce twe od wstydu, Nowym imieniem ja pokryję Ciężar porażek i ból krzywdy.

*

Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.(Łk. 21. 6)

Jeszcze pokazują te dwie wieże szklane, dumne i błyszczące. I te dwa samoloty wbijające się w te wieże. I pytanie powstaje, kiedy koniec świata. Dla tych z wieży już nastąpił koniec świata. Mieli świat telefonów komórkowych, faksów, supernowoczesnej techniki. Nie było tam miejsca dla słabego Jezusa. Odczytać ten znak. Opowiemy o tym zdarzeniu, tym co do Radziwiliszek zmierzają. Oni będą wiedzieć lepiej.

*

Po co się niepokoić, wszak Bóg w nas, a my w Nim, a poza tym wszystko takie mało znaczące.

Stukot drewnianej nogi dał się nagle słyszeć. To Brat Albert z Krakowa przybył i on te słowa od progu wypowiedział, aby się nie niepokoić. Nie wie jeszcze, że w XX wieku taki strach zapanuje i przed tym strachem, aby się obronić, ludzie będą wypijali hektolitry alkoholu i zażywali tony narkotyków.

*

Kto go nam ogłosi anioł, nosorożec? Może spiker, który urwie w pół słowa pogodzimy się wszyscy na te pół minuty Ostatnie, z tego co nasze, umrze niedowierzanie.

To napisał Janusz Pasierb. Ostatnie umrze niedowierzanie. No bo jak to? Wszystko się skończy? Rzeczywiście anioł zwinie wszechświat w rulon i odleci, a ziemia przestanie istnieć i Duch Boży będzie unosił się nad otchłanią i takiej kuli kolorowej, którą widział Neil Amstrong z Księżyca nie będzie. Tej kuli zwanej Ziemią.

Nie wierzę!

A jednak!

*

W salonie w Radziwiliszkach Brat Albert, ojciec Kolbe i św. Andrzej Bobola siedzą przy kominku.

Brat Albert czyta im wiersze, a oni z lekkim uśmiechem przytakują. Właśnie zaczyna czytać im kolejny wiersz Janusza Pasierba.

Jak ty chcesz dotrzeć do sedna i coś zrozumieć skoro nigdy nie byłeś skazany ani odrzucony nie paliło się przed tobą powietrze nie rozstępowała woda, nie rozpadała ziemia nie zostałeś wygnany nie zabijano ci dzieci i owiec nie doświadczyłeś czym jest uścisk Boga czy kiedyś zmiażdżyło cię niebo sądzisz że kołysanka z Betlejem to cała ewangelia czy usłyszałeś tamten krzyk czy sam krzyczałeś.

*

Przyjechał Juliusz. Jak zwykle elegancko ubrany, białe rękawiczki, laseczka. Kaszle. Przywitał się ze wszystkimi. Usiadł przy kominku i słucha, jak Brat Albert czyta wiersze. Zapalił cygaro, a przecież nie powinien. Jaśku idź tam i zacznij dyskusję. Za chwilę przybędą państwo młodzi. Już Bach gra im Mendelsohna.

*

Jaki będzie XXI wiek?

Odpowiedz Juliuszu.

I rzekł Juliusz:

Patrząc w głębokie serca mego rany I w niepojęte ducha mego bole, Ujrzałem siebie, żem znowu blaszany Pancerz miał… i miecz – i skrzydła sokole.

Dobrze, ale jaki będzie wiek XXI?

Będzie wiekiem walki wielkiej. Zniszczona być musi pycha człowieka. Wezmą dziedzictwo – jak rzekł Adam cisi, ciemni, mali ludzie.

Tak będzie.

*

– Mój dziadek, car Aleksander II, padł ofiarą zamachu terrorystycznego.

– To u nas narodził się terroryzm. – rzekł Mikołaj II.

Terroryzm to dzieło biedy, przemocy, kłamstwa i obłudy.

Ja myślę, rzekł Mikołaj II, że to jest początek końca Ameryki i w ogóle Zachodu. On musi się nawrócić, musi wrócić do Boga. Musi pokutować, wrócić wreszcie musi do życia prostego. Te ich wieżowce, to przekonanie o własnej potędze, o nieomylności, musi umrzeć.

Pokory trzeba. Ja to wiem. Pokory.

*

Na Europę czekamy Europa jest jak Ezechielowe pole Wyschniętych kości Europa umarła Nie uleczycie jej Umrze, bo nie macie Ducha Nie macie serca Oddychacie pieniądzem I żyjecie jego pomnażaniem

To powiedział w kazaniu pewien poeta ambony z XXI wieku, ks. Zawitkowski. A Juliusz wiedział o tym 150 lat temu, i Adam wiedział, i Cyprian Norwid wiedział.

Ostrzegali nas. Na próżno.

*

Brat Albert wyciągnął z torby podróżnej chleb i Biblię. Łamał chleb i po kawałeczku dawał każdemu. Dobry chleb. Kiedy zmierzał do Radziwiliszek, to ugoszczono go w jednej chacie i na drogę bochen chleba mu dano. A potem usiadł, otworzył Pismo i zaczął czytać:

Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a roztropność roztropnych odrzucę Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrość świata?

To jest moja odpowiedź i rada dla XX wieku. Bo wiek XX zrodzi wiek XXI.

*

– Ja wyjadę do Ameryki, tam ziemi mi dadzą, ile tylko dusza zapragnie, tam się dorobię wszystkiego, tam będą kimś.

To powiedział młody parobek, który we dworku w Radziwiliszkach był chłopakiem na posyłki. Teraz przyniósł drwa, by dorzucić do kominka.

– Na statek wsiądę i popłynę. Statua Wolności mnie powita, a ja zacznę budować potęgę kraju, który świat zadziwi. Bo taka jest Ameryka.

*

I znów odezwał się Brat Albert.

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić.

Zamknął Biblię i zamyślony wpatrywał się w ogień.

*

Bo cząstkowa jest nasza wiedza i cząstkowe nasze prorokowanie. Lecz gdy nastanie doskonałość, to, co cząstkowe przeminie.

Ja myślę, rzekł Mikołaj II, że wiek XXI dostał pierwszy znak. I będą następne.

*

Ojciec Maksymilian słysząc, co Mikołaj II mówi o znakach, otworzył Pismo i taki werset przeczytał:

Potem ujrzałem inną Bestię wychodzącą z ziemi… I czyni wielkie znaki, tak iż nawet ogniowi każe zstępować z nieba na ziemię na oczach ludzi. I zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić…Ap. 13. 11–14

Był ten wiek XX wiekiem demonicznego święta i radości. Musi narodzić się nowych ludzi plemię, dla których tylko Chrystus będzie Panem. Celem i sensem życia. Tylko On.

*

Nie ma takiej rzeczy której morze ognia Nie obróci w popiół… Krok za krokiem historia zatoczyła koło Co się w nerońskim parku poczęło Dziś dusi niewiernych.

*

Kocham każde życia drgnienie, Pragnę każdym dniem się upić, Bo przyszedłem na tę ziemię, Aby zaraz ją porzucić.

To Sergiusz Jesienin przyszedł. Jasna czuprynę, uśmiechnięty, radosny.

– Usiądę tu, posłucham, a potem przeczytam wam coś ważnego.

Powiem wam coś o Rosji, o tym dziwnym kraju.

*

Musicie im przekazać, aby zwrócili się ku Duchowi. Niech porzucą świat fikcji i pozorów. Szatan skonstruował misterną sieć. Pracują dla niego wydawcy, filmowcy, finansiści, architekci nawet. Nie ma tam miejsca dla Chrystusa, a tylko On jest Panem i Mocą. Niepojęty, Niepoznawalny, Nieuchwytny, nieogarnięty zmysłami, wyobraźnią, rozumem, intelektem, umysłem, duchem, jest Bóg. A my próbowaliśmy będąc wśród ludzi przybliżyć Go, na ile pozwalał się przybliżyć. To powiedział Juliusz, dotychczas zamyślony, zasłuchany w muzykę Bacha dobiegającą z kościoła.

*

Brat Albert wstał. Stukając drewnianą nogą, podszedł do okna i długo patrzał. Potem rzekł: Pięknie tutaj. Urodziwe pola, lasy, drzewa i kwiaty i to mi nasuwa pewne słowa, które wypowiedział św. Jan od Krzyża.

Mówił on mianowicie tak:

Nie zerwę kwiatów. By szukać Boga trzeba mieć serce mężne, oczyszczone i wolne od wszelkiego zła i od wszelkiego dobra, które nie jest samym Bogiem. Postanawia nie zbierać kwiatów na swej drodze. Przez kwiaty rozumie tu wszystkie upodobania, zadowolenia i rozkosze, jakie nadarzyć się mogą w tym życiu.

A życie w wieku XXI będzie pełne pokus. Nic tylko brać garściami. Każdy będzie mógł zostać bogiem. Przed nim będzie sława, moc i potęga. Wystarczy pokłonić głowę przed Złym.

On zapewni wszystko w okamgnieniu.

A potem…

Co potem?

Grzegorz Pieńkowski

Załóż wątek dotyczący tego tekstu na forum

Najpopularniejsze Powieści i opowiadania3. Gwałt27. Opowiadanie erotyczneNestor - Powieść minionych lat (rozdz. 1-7)1. Seks w pociągu pospiesznym2. Seks w pociągu osobowym
Najwyżej oceniane Powieści i opowiadaniaList do Ani z Zielonego WzgórzaHistoria pewnego zerwaniaGdzieś w ostatecznej krainie, część 39Rozdział 1. Witajcie kotySkąd wzięły się kolory na ziemi, czyli historia jak najbardziej prawdziwa
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialePlaża w Ksamil (Albania)Najwyżej oceniane:Narodziny
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.