Powieści i opowiadania > Gdzieś w ostatecznej krainie

Gdzieś w ostatecznej krainie, część 37

Gdzieś w ostatecznej krainieBędzin ma kilka dzielnic. Każda dzielnica inna. W 1358 roku Będzin uzyskał prawa miejskie. Przez przeszło 600 lat jego dzieje odzwierciedlały w jakimś sensie dzieje Polski. A te dzielnice są odzwierciedleniem ducha czasów.

Śródmieście – atmosfera końca XIX wieku i lat międzywojennych.

Ksawera – atmosfera socrealizmu. Jeszcze słychać pieśni junackie z lat 50. „Znów się pieśń na usta rwie, młodzież i SP”. Architektura przypomina Nową Hutę i film „Człowiek z marmuru”.

Syberka – dzielnica przyjezdnych, ciągle niezakorzenionych. Ich korzenie są w wioskach Kielecczyzny i Rzeszowszczyzny. Nazwa Syberka wzięła się stąd, że był to punkt etapowy zesłańców na Syberię. Teraz kościół największy w Będzinie to „Golgota Wschodu”

Góra Zamkowa, Podzamcze – atmosfera żydowskiego Będzina – Cmentarz żydowski. Na ulicy Podzamcze ma się wrażenie, że z domu wyjdzie Żyd w czarnym hałacie i poprosi o zgaszenie szabasowej świecy.

Warpie – atmosfera biedaszybów z końca XIX i początków XX wieku.

Jak wyjdziesz w nocy na basztę zamku, to widzisz, jak na spotkanie zmierzają na dziedziniec zamkowy i Król Kazimierz i Hinko Ethiopus i robotnicy z biedaszybów, górnicy z „Paryża”, włókniarki od „Szena”, zesłańcy na Syberię, Żydzi z ulicy Kołłątaja.

I dysputę prowadzą. O mieście mówią i swoim tutaj życiu przez te 600 lat. Przytoczmy im raz jeszcze fragmenty Psalmu 102:

Dni bowiem moje jak dym znikają… Ty zaś, o Panie na wieki zasiadasz na tronie.

*

Siedzieli w ciemnościach i mroku, uwięzieni nędzą i żelazem gdyż bunt podnieśli przeciw słowom Bożym i pogardzili zamysłem Najwyższego.

Ciemności i mrok ogarnęły Imperium prawie wiek cały. Najpełniej obraz Rosji-Piekła maluje Juliusz Słowacki. W jednej z sekwencji „Piasta Dantyszka” są takie słowa:

Lecz wprzód opiszę, jaką tam strukturą Stoi ta wieża, zwana trupów górą. Czarna po wierzchu, czerwone ma wnętrze…

Rosja jak opisują ją pisarze, poeci, zesłańcy to kraj pędzący żywot poza historią. Kraj nienależący do wspólnoty narodów. Kraj gdzie szatan dokonuje swoich eksperymentów.

*

W Ewangelii Chrystus mówi, że człowieka czyni nieczystym nie to, co przychodzi do niego z zewnątrz, ale to, co wychodzi z jego wnętrza.

Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa. To właśnie czyni człowieka nieczystym.Mt 15, 19–20

Kluczowe zdanie w „Biesach” Dostojewskiego wypowiada nie Stawrogin, nie Wierchowieński, nie Szatow, lecz postać drugoplanowa. Prokurator Lembke mówi:

Pożar jest w głowach.

„Biesy” nazywane bywają powieścią profetyczną. To, co Dostojewski opisywał jako pożar w głowie Szigalewa, wkrótce miało się stać realnym ogniem, który strawi całą Rosję. W księdze Mądrości Syracha (37-16-18) są takie słowa:

Początkiem każdego dzieła – słowo a przed każdym działaniem – myśl Korzeniem zamierzeń jest serce, skąd wyrastają cztery gałęzie: dobro i zło, życie i śmierć, a nad tym wszystkim język ma pełną władzę.

Istotą Imperium było kłamstwo.

W Rosji objawiło się zło metafizyczne w dziejach.

*

W książce „Archipelag Gułag” Aleksander Sołżenicyn opisuje piekło. Opisuje coś, co opisać nie sposób. I nie opisy zbrodni są tutaj najbardziej straszne, straszny jest bezmiar bezsensu. Zło nie ma sensu, logiki. Chciałoby się krzyczeć z rozpaczy nad bezmyślnością systemu.

Pisze Sołżenicyn:

To, co powinno znaleźć odbicie w tej książce – jest nieogarnione. I nie sprosta pojedyncze pióro opisowi całej tej historii, całej tej prawdy. Zresztą dość jednego łyku, by poznać gorycz morza.

*

Chce Sołżenicyn oddać cześć milionom pomordowanym przez system zła, jakiego nie znała cywilizacja ludzka. Pisze więc „Archipelag”. A Mickiewicz w „Księgach narodu polskiego” takie słowa umieszcza:

I ziemia cała stała się niewolnicą, a nie było takiej niewoli nigdy na świecie, ani przedtem, ani potem, oprócz w Rosji z dni naszych.

Ten kraj oddany we władanie zła na długi czas sączył to zło w innych. I jeszcze długo zbierać będziemy ten plon. Plon kłamstwa i zbrodni.

*

Mottem „Biesów” Fiodora Dostojewskiego jest fragment ballady A. Puszkina oraz Ewangelia św. Łukasza (VIII 32–36). Posłuchajmy, co pisze A. Puszkin:

Wokół mrok, choć wykol oczy; Co tu robić? Będzie źle Bies nas, widać, w polu toczy I kołuje nami w mgle Biesy kręcą się szalone, Jako liście w słotny dzień Skąd ich tyle? Dokąd pędzą Zawodzące straszną pieśń? Czy to czart się żeni z jędzą?

Wiedział Puszkin, co czeka Rosję. Przeczuwał zbliżające się demony.

*

Jakąś Moskwę przypomniałem nad czerwoną parą W czepcach złotych siedzącą… niby wiedźmę starą, Od której strach… jakoby na wieki rozwlekły – Już wtenczas tak na koniu uderzył Litwina, Że mu z otwartych oczu krwawe łzy pociekły I nagle stał się drugi Chrystus z poganina, Płaczący nad przyszłością.

Płaczący nad przyszłością. To pisze Słowacki w „Zawiszy Czarnym”. Ten strach się unosi nad przyszłością. Ta Moskwa demoniczna, już od wieków demoniczna musi w przyszłości wydać potworność. Czerwona para od krwi czerwona unosiła się przez prawie cały XX wiek nad Rosją.

*

Polsko! O Polsko święta! Całe twe okolice Ubrały się w powietrze złote, jakoby śnione I ubrały się w cudów niby jasne księżyce, I wypędzają z zamków ruskie duchy czerwone

Polska to według Słowackiego kraj sacrum. Rosja to profanum.

*

W takim bezmiarze zła musi narodzić się dobro. Pisze Juliusz:

Przyjdzie godzina, że ich dzieci dzieci Nad plonem tego czasu wzniosą lament; Lecz teraz wszystko jak liść z drzewa leci, Kościołów krew nie broni i sakrament; Kagańcem swoim śmierć kościana świeci, A przed nią czarne dusze lecą w zamęt.

*

Na każdym skrawku ziemi inna rozgrywa się historia. I proste, najprostsze pytanie zadać by należało: dlaczego tak się dzieje. Inaczej działo się na Litwie, inaczej na Syberii, inaczej w Będzinie, inaczej w Paryżu. Nie ogarniemy tej różnorodności.

Ale wszędzie i zawsze aktualne są słowa Dobrej Nowiny.

*

Lucjan całe życie woził węgiel. Był furmanem. Wyjeżdżał z domu skoro świt i jechał na kopalnie. Tam nieraz i parę godzin musiał stać w kolejce i potem sypali mu węgiel na furmankę, i on czy słońce, czy słota rozwoził je po domach.

Nie umiał pisać ani czytać. Kiedy miał 20 lat, w roku 1920, wzięli go na wojnę z bolszewikami. Do końca życia wspominał to wydarzenie. Nawet sobie sprawy nie zdawał z tego, że miał swój maleńki udział w zatrzymaniu pochodu czerwonego barbarzyństwa na Europę. Żył poza historią, której nie rozumiał. Nic po nim nie zostało, nawet fotografia. Tylko wspomnienie, że w 1920 walczył z bolszewikami.

*

Lucjan nie zdawał sobie sprawy z tego, że przyczynia się do zatrzymania (na jakiś czas) zła wcielonego. Polski myśliciel Marian Zdziechowski był jednym z pierwszych, który rozpoznał znaczenie Komunizmu.

Nie potrafił usprawiedliwiać zbrodni przyszłym dobrem ludzkości. Dostrzegł w człowieku – komuniście oblicze Antychrysta. Widział, że bolszewizm to nienawiść do wszystkiego co wyższe, szlachetne i dobre w tradycji. Próba budowy kultury czy cywilizacji bezbożnej może się powieść tylko pod jednym warunkiem: że będzie to zarazem cywilizacja nieludzka.Paweł Lisicki – Fronda

*

Władimir Sołowjow, rosyjski myśliciel, napisał o Dostojewskim takie słowa:

Zrozumiał on, że wobec najwyższej prawdy Boga wszelka nasza prawda jest fałszem, a próba narzucenia tego fałszu innym jest przestępstwem.

Dlatego twórczość jego jest właśnie taka. Przeczuwał, co zdarzy się w XX wieku i próbował zatrzymać, wyrzucić te biesy. A one czekały na swój czas i czas ten przyszedł. I teraz pytanie: czy to była konieczność, czy to było niemożliwe. Czy Iwan Groźny, Piotr Pierwszy, Czyngis-chan ukształtowali tak Rosję, że musiała stworzyć potworny system? Mentalność ludzi tak inną od europejskiej. Ten system rang, klas, stanów, upadlający człowieka. To byli „Biedni ludzie” jak pisał Dostojewski. A Marysia siedząc w klasie i patrząc na portret cara Mikołaja, który był tak daleki, obcy, nie przeczuwała, że sto lat po tych lekcjach, ten problem będzie ciągle żywy. To pytanie: dlaczego zło istnieje? Ale to pytanie będzie zadawane do końca. Do końca świata.

*

Nie zraniłeś nóg na krzyżowych drogach Nie łkała twoja dusza w noc ciemną Gdy staniesz przed Nim bez bolesnych blizn jak cię pozna, nie jesteś podobny do Syna.

Te miliony cierpiących zasłużyło sobie, by stanąć twarzą w Twarz. Blizn u nich wiele. Właściwie same blizny.

*

I szatan (kto ty jesteś?) ta siła co zła pragnąc, zawsze dobro zdziała, chcąc nie chcąc, tworząc system zła, cierpienia, dał ludziom możliwość by nagrodę obfitą dostali. Ale czy to tak ma być zawsze? Czy innej drogi nie ma?

*

I następne strofy napisane przez współczesnych

w niebie będzie inaczej nie będzie pretensji z wczoraj zmartwień na jutro… Bóg wszystko wybaczy.

Katom i oprawcom też?

*

W książce „Kto zabił Puszkina” jest takie zdanie:

Kto był jego ojcem, dziadkiem, pradziadkiem – oznaczało: kim jest on sam, jakie zajmuje miejsce w społeczeństwie stanowym, jak nisko należy mu się kłaniać, gdzie wypada go przyjmować, z kim może się ożenić i wiele innych rzeczy.

Ten system wykształcił ludzi bezdusznych, takie martwe dusze, ludzi drżących przed rewizorem. A wracając do Puszkina. Jego pradziad był Murzynem. Puszkin miał śniadą cerę i egzotyczne rysy. Największy poeta Rosji potomkiem etiopskiego niewolnika. I w taki sposób możemy rozważać różne dzieje, patrząc na portret Mikołaja II wiszący w klasie szkoły podstawowej w Będzinie, na który w 1906 czy 1907 patrzy Marysia. Te rozważania o Rosji, totalitaryzmie, Puszkinie mogą iść bardzo daleko.

I pójdą.

A ty, Jaśku, pospaceruj po Będzinie sprzed I wojny światowej. Porównaj potem to z miastem roku 2001. Dwa światy. Inne. Obce. Uważaj tylko, żeby cię jakiś Czerkies na koniu, nie rozdeptał. Na razie oni tu pany. Na razie.

Grzegorz Pieńkowski

Załóż wątek dotyczący tego tekstu na forum

PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Powieści i opowiadania3. Gwałt27. Opowiadanie erotyczneNestor – Powieść minionych lat (rozdz. 1-7)1. Seks w pociągu pospiesznym2. Seks w pociągu osobowym
Najwyżej oceniane Powieści i opowiadaniaHistoria pewnego zerwaniaGdzieś w ostatecznej krainie, część 39Rozdział 1. Witajcie kotySkąd wzięły się kolory na ziemi, czyli historia jak najbardziej prawdziwaNa poczucie winy
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.