Kącik poezji > Propozycje do Antologii Poezji Hipisów

Propozycje do Antologii Poezji Hipisów - listopad 2009

Wszystko jest poezja - każdy jest poetą. - pisał Edward Stachura w swoim dobrze znanym dziele. Coś w tym jest istotnie. Prawdopodobnie w każdym człowieku drzemie pewna niewytłumaczalna potrzeba piękna i twórczości. W jednym większa, a w innym mniejsza. W niniejszym dziale pragniemy zaprezentować owoce twórczości osób utożsamiających się z Ruchem Hipisowskim, których potrzeba poezji zdaje się być wyjątkowo silna. Przelewają na papier doświadczenia duchowych poszukiwań, nieustannego wędrowania, Drogi, Miłości, hipisowskich ideałów, wszystkiego tego, co szarpie na co dzień wrażliwe dusze. Szukamy zatem osób chętnych do przedstawienia swoich dzieł. Swoją poezję może nadesłać każdy(bez względu na płeć, wiek, długość włosów czy rozmiar buta), kto tylko czuje się w jakikolwiek sposób związany z Ruchem, każdy! Wspólnymi siłami stworzymy w ten sposób drugą już edycję Antologii Poezji Hipisów. Wiersze będą wpierw prezentowane w kolejnych numerach Libertasa, natomiast w perspektywie, gdy już zbierze się porządny tomik Waszej (no bo czyjej?) twórczości, mamy wydanie Antologii w formie papierowej, tak jak to było z pierwszą częścią - redagowaną przez Annę "Mamę" Radecką. Dotychczas nadesłane utwory można przeczytać poniżej. Czekamy także na Ciebie!

Bardzo trudno znaleźć mi wspólny mianownik dla twórczości znajdującej się poniżej... W jednym miejscu spotykają się wywodzące się z Japonii haiku, poezja miłosna, wiersze o poszukiwaniu, drodze i żartobliwe wersy. Ktoś kiedyś powiedział, że różnorodność jest źródłem jedności. I w tym miejscu - w Antologii Poezji Hipisów - ta teza znajduje pełne odzwierciedlenie. Można się ogromnie od siebie różnić, a nadal identyfikować się z tymi samymi ideami, poglądami. A to znaczy, że z naszym światem jeszcze nie jest tak źle!

W tej odsłonie Antologii witamy aż pięciu autorów, z którymi do tej pory nie dane było nam się tu spotkać: Jerzego, Ewę, Julię, Anię i Bartka. Cieszę się, że ciągle dostajemy nowe wiersze, gdyż to zbliża nas do wydania zbioru poezji w formie książkowej. Jeszcze trochę wody upłynie nim się to stanie, ale ciągle robimy kroki naprzód!

Olga Gretka

Swoje wiersze można przesyłać na adres redakcji: redakcja@libertas.pl

WIEŻA BABEL Nie dzieli nas nic. Nieprzenikalna całość. Jak ludolfina Pi iloraz niepodziału. Przez siebie jedynie podzielni, dzielić niezdolni bólu ni życia, nie łączy nas nic. Tylko granica. Rafał Rękosiewicz

oceń / komentuj

* * * W lewej kieszeni kurtki mam prezent od syna nóż sprężynowy otwiera się łatwo i szybko i jedną ręką ostry gotowy. Ja jestem praworęczny i nie mam zębów kły wyrwał czas były słabe gdy trzeba mi zjeść to co twarde muszę pokroić. W prawej kieszeni mam fajki i zapalniczkę pokoju z niej drobne wydaję na dobre prawą łatwiej mi sprawić. Nie wchodzę w drogę mam własną nie muszę nikogo ranić lecz kiedy mi bliskich zachce zniszczyć nienawiść zamienię ręce by zabić. Rafał Rękosiewicz

oceń / komentuj

POWROTY czyżby wszystko już gdzieś u kogoś przed laty mój smutek niepoważny zapomniany lęk depresję się leczy miłość niekoniecznie sen - święty spoczynek w sadzie gdzieś nad ranem kolejne światło zrywam wiersze w kąt zamiatam i wracam wciąż do siebie grafitowym szlakiem Asia Skowronek

oceń / komentuj

POMIĘDZY nad dachami mewy skrzeczą, ciemno tuli mocno. nie ma mnie jutro zstępuje z nocą, przed świtem-godzina Allacha śni o zapłaceniu rachunek w skrzynce. pobożnie- staję się.. Asia Skowronek

oceń / komentuj

KIESZONKOWY AUTOPORTRET Miliony spróchniałych figurek w jednej kieszeni Wojownicy o lepsze teraz (bo kto by myślał o jutrze) Orędownicy prawdy lub tego co na prawdę ma wyglądać Jeńcy własnych osobowości i zaległych zobowiązań Tanie bajecznie prostytutki o zaszklonych łzami oczach Egoiści z dziką pasją wpatrzeni w brud swych paznokci Konformiści o ustach zaszytych tępym milczeniem I każda z małych figurek Plącze się ze strachem w przepastnej pustce Dziurawej kieszeni Każda samotna i skłócona z gęstym jak błoto tłumem Każda z nich jest mną... ...mnącym się bezpowrotnie od najmniejszego podmuchu pożółkłym prześcieradłem utkanym niedbale przez obłąkanego ślepca. Wojtek Woźniak

oceń / komentuj

* * * Wszedłem na świeże karczowisko. Popatrzcie oto jest! Pejzaż psychologiczny... Szara, przeorana w bruzdy ziemia Pozostałości starych i mądrych- pnie tysiącem swych oczu wpatrzone z wyrzutem i skrywanym przerażeniem w nieskażony bólem błękit nieba. I te małe drzewka ścięte w latach błogiej nieświadomości. Rzeź niewiniątek na krwawiącym brudną zielenią polem. Nie przyjdę tu więcej Za bardzo boli gdy rozdeptuję się od środka.... Pocieszam się wciąż, że głęboko w ziemi tkwią korzenie tych, którzy wczoraj.... ...całowali się z chmurami. Wojtek Woźniak

oceń / komentuj

* * * papieros w drżącej dłoni tli się jak wonne święte kadzidło na ołtarzu zapomnienia szereg pustych butelek po piwie przypomina o kolejnych wniebowstąpieniach ktoś znowu próbuje mnie zmieniać układając popołudniowy pasjans oparty o chłodną ścianę zastanawiam się czy cokolwiek warto przecież tak blisko stąd do Alabamy spokojny uśmiech wkracza błękitem w marzenia przez chwilę - uczucie odrobiny ciepła i delikatny dotyk włosów splecionych z wiatrem o drugiej nad ranem zanurzony w szmer ciemnego jeziora staram się trwać tak jak najdłużej by móc przetrzymać nieudane dni w pogoni za koszmarem na długiej drodze do mojej Alabamy pijany odwracam głowę by ujrzeć się stojącą w objęciach światła nie zastanawiam się i odchodzę prosto do piekła Alabamy Jerzy Lengauer

oceń / komentuj

O CZWARTEJ NAD RANEM nasza rozmowa niedokończona o czwartej nad ranem zahaczyła się o pamięć pamiętasz było zimno siedziałem oparty o drzewo paliłem ostatniego papieroa zanurzony w strachu pragnąłem pragnąłem znaleźć siebie poza cieniem pragnąłem by nie bolało pragnąłem paląc ostatniego papieroa o czwartej nad ranem Jerzy Lengauer

oceń / komentuj

M. Zobaczyłam Cię dzisiaj Nieco z innej strony, Twoje włosy potargał wiatr. Przypominały promienisty raj, w nim Ty - kwiat bardzo wonny. Za Tobą przeszłabym świat. Już sama nie wiem, Zauroczeniem jesteś? Czy miłością prawdziwą mą? Gdy na Ciebie patrzę, Niczego więcej nie chcę! Twe oczy gwiazdami mymi są. Jedyną rzecz, Którą mogę dzisiaj napisać I będzie ona prawdziwa... Nie widzę świata poza Tobą, Twymi wadami i Twoimi zaletami. Nie będę się wymigiwać. Ewa Radomska

oceń / komentuj

DLA KURTA Nad łóżkiem kilka zdjęć, Bo go już zabrał los. Kilka wspomnień pozostało, Jednak mało ich, za mało... Cały świat idzie naprzód, A my stoimy znowu tu. Sami, chociaż czasami Kogoś odwiedzi Bóg. Tak bardzo zakochani, Nie jesteśmy razem tu! Każdy przybył, by pożegnać Króla Wszystkich Serc... Ewa Radomska

oceń / komentuj

RZEKA Kiedy przekraczałam rzekę, Na ciemnym niebie gromadziły się chmury "To się nie uda", "Nie dasz rady", "Niemożliwe" - Głosów tych pełne miałam uszy Głosów tych pełne miałam uszy Kiedy przekraczałam rzekę, Niosąc na barkach swoje życie, Mocny prąd pchał mnie w drugą stronę Lecz ja już miałam w sobie siłę Lecz ja już miałam w sobie siłę Kiedy stanęłam na drugim brzegu, W oczach rzeki ujrzałam szacunek Powiedziała: Teraz podaruj innym To, co wiesz już i to, co umiesz To, co wiesz już i to, co umiesz To, co wiesz już i to, co umiesz To, co wiesz już i to, co umiesz To, co wiesz już i to, co umiesz To, co wiesz już i to, co umiesz Kraków, maj-czerwiec 2008 Julia Wojnar

oceń / komentuj

* * * Powietrze - eliksir słońca Julia Wojnar

oceń / komentuj

Po burzy grudki lodu i paproć na mokrej dłoni Julia Wojnar

oceń / komentuj

Bieszczady szare buki śpiew ptaka Julia Wojnar

oceń / komentuj

*** [w dużych miastach nie ma śniegu] dla wolnego ptaka w dużych miastach nie ma śniegu ni aniołów spadających lecz jest dworzec smród i smutek co miał kiedyś nas połączyć wtedy miłość jak rysunek w twym spojrzeniu przeniebieskim dziś zielono na wspomnienie tak nieśmiałej pierwszej kreski w twoich oczach nie ma deszczu a wiesz przecież że deszcz kocham na chodnikach w dużym mieście dom znalazłam i tęsknota jak nie tęsknić za czułością widzę piórko znów na ziemi to jest miasto bez aniołów czy ktoś jeszcze chce to zmienić na trawniku w dużym mieście wiatr rozsypał dawne nuty jakby prochy moich wspomnień pierwszych dźwięków spojrzeń kruchych na gałęziach w starym drzewie zaplątała się piosenka czy naprawdę wtedy razem nasze struny chciały pękać --- nie brak ulic lecz brak mostów by móc wrócić w dawne chwile nie brak kałuż lecz brak deszczu co wprost z nieba niósł nam siłę odleciały wolne ptaki rozpłynęły się anioły w dużym mieście nie ma pustki choć zniknęły dwa kolory Ania Koszecka

oceń / komentuj

*** [pozwalaj mi] pozwalaj mi być łódką nie myśleć o porcie wspaniale jest nie znać dróg wciąż umiem się gubić wybieram dzisiaj wolność a w sercu zostaje piękna bajka że kiedyś świat odnajdę drugi pozwalaj mi uciekać wymyślać kolory wędrować zbyt niedbale by ktoś mógł mnie kochać .. spacerować wśród błędów - lecz daj mi nadzieję że w każdym mym zgubieniu znajdę nowe wrota Ania Koszecka

oceń / komentuj

KWIATEK Jestem kwiatem, Tak pięknym, młodym i kwitnącym Żyje sobie tu, pośród betonu I asfaltów szarzyźnie Ten kwiat, którym jestem to narkoman, wariat i zło Tak mnie nazywali A co mnie to obchodzi? Kwiat złamany padł na beton To była jego wina Nie potrafił się pogodzić z tym, że nie jest wolny Przegrał z nimi, Bo nigdzie nie miał domu Komuna drzwi zatrzasneła Bo nie był jak oni Ale jak być jak oni? Czyż nie miałem być wolny? Już nie żyje, Mam was w dupie. Bartek Kępa

oceń / komentuj

WOLNA MIŁOŚĆ Wolna miłość, wolnymi ustami Powoli płynie z wolnych trzewi Wolne chęci nad wolnymi gestami Wolna wola od wolnego Boga. Niewola miłości, niewolą ust Szybko płynie ze zniewolonych trzewi Niewola chęci nad bezwolnymi gestami Niewola woli od zniewolonego Boga. Bartek Kępa

oceń / komentuj
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoEmily Dickinson – Wybór wierszyWybór wierszy – styczeń 2013 – Zima
Najwyżej oceniane Kącik poezjiWybór wierszy – sierpień 2017Wybór wierszy – lipiec 2017Satyra na bożą krówkęWybór wierszy – październik 2016Wybór wierszy – marzec 2017
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.