Kącik poezji > Propozycje do Antologii Poezji Hipisów

Propozycje do Antologii Poezji Hipisów - czerwiec 2009

Wszystko jest poezją - każdy jest poetą. - pisał Edward Stachura w swoim dobrze znanym dziele. Coś w tym jest istotnie. Prawdopodobnie w każdym człowieku drzemie pewna niewytłumaczalna potrzeba piękna i twórczości. W jednym większa, a w innym mniejsza. W niniejszym dziale pragniemy zaprezentować owoce twórczości osób utożsamiających się z Ruchem Hipisowskim, których potrzeba poezji zdaje się być wyjątkowo silna. Przelewają na papier doświadczenia duchowych poszukiwań, nieustannego wędrowania, Drogi, Miłości, hipisowskich ideałów, wszystkiego tego, co szarpie na co dzień wrażliwe dusze. Szukamy zatem osób chętnych do przedstawienia swoich dzieł. Swoją poezję może nadesłać każdy (bez względu na płeć, wiek, długość włosów czy rozmiar buta), kto tylko czuje się w jakikolwiek sposób związany z Ruchem, każdy! Wspólnymi siłami stworzymy w ten sposób drugą już edycję Antologii Poezji Hipisów.

Wiersze będą wpierw prezentowane w kolejnych numerach Libertasa, natomiast w perspektywie, gdy już zbierze się porządny tomik Waszej (no bo czyjej?) twórczości, mamy wydanie Antologii w formie papierowej, tak jak to było z pierwszą częścią - redagowaną przez Annę "Mamę" Radecką. Dotychczas nadesłane utwory można przeczytać poniżej. Czekamy także na Ciebie!

Jak wiadomo hippisi to ludzie poszukujący. Nie tylko miejsc, ale też "czegoś" duchowego. Ich poszukiwania często idą w stronę Boga (szeroko rozumianego) i właśnie zapewne dlatego powstało te kilka wierszy, na które w tym numerze chciałabym zwrócić szczególną uwagę. Wszystkie z nich są w bardzo różny sposób naznaczone religią, odniesieniami do niej. Zapewne od razu zauważycie, o które utwory mi chodzi. Zapraszam do lektury, oceniania poszczególnych wierszy i oczywiście nadsyłania Swojej twórczości!

Olga Rarytas

Swoje wiersze można przesyłać na adres redakcji: redakcja@libertas.pl

WOŁANIE Bieszczady, najlepiej mi smakują z chlebem, którym się dzielę razem z kumplem i krętą Sanu pajdę, przegryzam smalcu gęstą mgłą… góry, i ich skwary skał, okrasą są na pierwsze danie, a pieczeń owędzonych dusz najlepiej zwilżyć piwa wodospadem… czekam tutaj błogosław naszej drodze… Rafał Salamucha

oceń / komentuj

WĄTPLIWOŚCI Kłuje mnie cień i tradycja wiary po ramionach bije. Leży jak głaz, przygniata, boleści sumienia tka. Kościoła strzelista gotyku wieża, Rozrywa całun zaufania jak niebieskie niebo. I nie wiem czy wystarczy sił, by utrzymać poziom Twojego testamentu... Ostry pion nauki której nie pojmuję razem z belką w oku która mi doskwiera. Tworzą znak, co mówi, krzyczy, podpowiada, że choć nie rozumiem, to, to wszystko prawda. Rafał Salamucha

oceń / komentuj

* * * Zmierzch przykrywa swą szarością kolejny rok kolejny krok Świt blado rozjaśnia kolejny dzień kolejny cień Deszcz swym potokiem łez zmywa z nas grzech Słońce grzeje i daje nadzieję Moja dusza umarła kiedy już przestało boleć! Agata Drozdek

oceń / komentuj

* * * O duszo udręczona gdzież znajdziesz spokój? O ciało zbolałe tęsknotą biczowane gdzie znajdziesz ukojenie? O życie bez nadziei, cierpieniem naznaczone jak długo zaskakiwać będziesz? O Boże! coś obiecywał miłość i wyzwolenie gdzieś Ty?! Głos wołającego na pustyni, która zwie się RODZINĄ…… Agata Drozdek

oceń / komentuj

TWÓJ WYBÓR Jak kamień w ręku czy głaz na łące jak żaba na dłoni a muchy w ekstazie masz wybór a potem kamień w ręku – może być rzucony a może i być pieszczony. Głaz – może być symbolem, jak żaba – to ja a muchy – niech zostaną jak my oto jest wybór lipiec 99 Andrzej Łoś

oceń / komentuj

* * * Dla poszukujących Bóg istnieje – jako cel Stopień wyżej To zrozumienie Prawd naturalnych I duchowych Naszej jasnej Strony człowieczeństwa - On tu jest, który jest wiosna 2006 Andrzej Łoś

oceń / komentuj

ZAPYTANIE nie do nagięcia jest produkt swoich decyzji to nie los, tu nie po wygraną wstaje się rano, bo i tak piach sypnie mi w oczy więc po co to wszystko? przecież źle sobie życzyć nie pragnę czy ziemia ma być mi lekką? jak poduszka? a może tak, jak ona zmienię poszewkę? i tak nigdy nie wiem, w jakim przyjdzie mi spać łóżku więc po co to wszystko? zwykła człowiecza roztropność czasem zmusza do zadawania pytań zbędnych? niezbędnych! zwykle jednak bez odpowiedzi Rafał Czerski

oceń / komentuj

W JASKINI BOGA BYŁEM DZIŚ w jaskini boga byłem dziś, czarne neony na ścianie pod sufitem czarny krzyż, i ołtarz na ciałorżnięcie baranie podłych twarzy cała kiść, wypisany na twarzy grzechu rys myśli błotem utytłane, w sercu piach i nienawistny kamień w jaskini pana byłem dziś, podłe stopy na podłodze niechaj mnie kruk niejeden rozdziobie, nigdy źle o tobie podłym ja!, kłamię!, i w majestatyczność twą nieboską pluję czym się nie boję, ależ boję, serce stopa ręka dusza drży w garażu ojca waszego litościwego, jaskółka uwięziona i sny i ty jak piasek podczas burzy, struchlałe omdlałe ten kakafoniczny dźwięk tak boli, ręce piołunem okalałe w windę wsiąść i w drogę big-beat haszysz ojcze zobaczysz Rafał Czerski

oceń / komentuj

PRZYJAŹŃ Mogliśmy być dzisiaj razem , A jesteśmy tak daleko. Jesteś w sercu mym obrazem, A nie tylko wspomnień rzeką. Przyjdź i usiądź ze mną tutaj, Przytul twarz do twarzy mojej. Do drzwi moich znów zapukaj, Zamieszkamy tu we dwoje. Nikt nas wtedy już nie znajdzie, Zostaniemy całkiem sam. Kiedy złote słońce zajdzie, Tylko Miłość będzie z nami. 1980 Zbyszek Cygan

oceń / komentuj

NA ZAWSZE Na zawsze odeszło to lato, Nie wróci już nawet w snach. Nie warto znów patrzeć na to, Co dzisiaj znalazło się w łzach. Nie warto znów dzisiaj zaczynać, Tego co jutro skończyć się ma. Nie warto w sercu wspomnień trzymać, By noce spędzić jak ćma. Dziś lepiej odejść w swoją stronę, Zapomnij romans – dni tego lata. Będziesz miała pięknego męża i dzieci , Ja dalej będę Dzieckiem Świata. 1980 Zbyszek Cygan

oceń / komentuj

LAS nie licz, bo czas ma igły na gałązkach wtem cyt i noc komar puknął w korę ktoś jest za drzewem łodyżka trzask miękkie i ciepłe są trawy wieczorem w lesie słońce w drzewach duszno w jeżynach coś jest coś złapało blask szemrzącej o dwa kilometry stąd rzeki nie uciekaj tu może być niebezpiecznie cyt żywica znów wykluła się z kory skamieniała zaraz momentalnie z nudów drobne niedoświadczone listeczki filtrują gorliwie powietrze słuchaj pięćset metrów dalej jest na pewno jest ciepły i wilgotny coraz duszniej a na ambonie brak myśliwego który śpi za torami kolejowymi które zwężają się co rok ze strachu przed lasem płynie stałość wody w leśnym oczku w którym ważki skrzaty i komary chichioczą na dnie rusałki pajęczyna przygotowuje się do nocnego okrycia rosą tak parno i tak przytulnie wilcza jagoda jest już pusta a czarna pęcznieje od dojrzałego soku w chaszczach sierpniowych ktoś jest! nie odchodź, nie zamykaj oczu bo coś zobaczysz puszysty kopiec mrówek podgrzewa się jeszcze oparty o drzewo stuk puk korniki tańczą aż trzeszczą po igłach sosny spada westchnienie milutkiej wiewiórki puszysty ogon wypełnia się ciepłem na przekór chłodnej nocy Paweł Aldaron

oceń / komentuj

LAS a kilometr stąd biedronka właśnie obmyła powieki przed kolacją nie odchodź stąd może być jeszcze bardziej niebezpiecznie zobacz wysoko w chmurach w oczach ptaka las dokładniej polana dokładniej mysz dokładniej jej przestraszone źrenice błąka się w stosie gałęzi jeszcze tam jest ktoś tam jest dwieście metrów dalej zerwała się pajęczyna grzyby są bardziej niebezpieczne zwłaszcza gdy ich nie jesz mlaszczą coś pod kapeluszami gaworzą grzybne wieści pod nimi bezdomne ślimaki mamroczą pieśni pleśni leśne niby nic ale przewraca się drzewo za bardzo chciało zasnąć zabija z uciechą dwadzieścia dwa komary trzy biedronki osiemnaście chrząszczy dwa grzyby sto trzynaście pomniejszych owadów rozwala dom mrówek i gniazdo ptaków osieroca dwa pajączki i nic on tam dalej jest duszno i nie patrz tam on tam jest *** tu wszystko żyje naprawdę w miastach ledwo ludzie Paweł Aldaron

oceń / komentuj
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoEmily Dickinson – Wybór wierszyWybór wierszy – styczeń 2013 – Zima
Najwyżej oceniane Kącik poezjiWybór wierszy – sierpień 2017Wybór wierszy – lipiec 2017Satyra na bożą krówkęWybór wierszy – październik 2016Wybór wierszy – marzec 2017
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.