zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Kącik poezji > Propozycje do Antologii Poezji Hipisów

Propozycje do Antologii Poezji Hipisów - kwiecień 2009

Wszystko jest poezja - każdy jest poetą. - pisał Edward Stachura w swoim dobrze znanym dziele. Coś w tym jest istotnie. Prawdopodobnie w każdym człowieku drzemie pewna niewytłumaczalna potrzeba piękna i twórczości. W jednym większa, a w innym mniejsza. W niniejszym dziale pragniemy zaprezentować owoce twórczości osób utożsamiających się z Ruchem Hipisowskim, których potrzeba poezji zdaje się być wyjątkowo silna. Przelewają na papier doświadczenia duchowych poszukiwań, nieustannego wędrowania, Drogi, Miłości, hipisowskich ideałów, wszystkiego tego, co szarpie na co dzień wrażliwe dusze.

Szukamy zatem osób chętnych do przedstawienia swoich dzieł. Swoją poezję może nadesłać każdy(bez względu na płeć, wiek, długość włosów czy rozmiar buta), kto tylko czuje się w jakikolwiek sposób związany z Ruchem, każdy! Wspólnymi siłami stworzymy w ten sposób drugą już edycję "Antologii Poezji Hipisów". Wiersze będą wpierw prezentowane w kolejnych numerach Libertasa, natomiast w perspektywie, gdy już zbierze się porządny tomik Waszej (no bo czyjej?) twórczości, mamy wydanie "Antologii" w formie papierowej, tak jak to było z pierwszą częścią - redagowaną przez Annę "Mamę" Radecką. Dotychczas nadesłane utwory można przeczytać poniżej. Czekamy także na Ciebie!

Gretka Rarytas

Swoje wiersze można przesyłać na adres redakcji: redakcja@libertas.pl

* * * Nie dla mamy Ty stworzona dla mnie i mych ust i dłoni. Dla radości oczu, serca mego życia. Kiedyś czas porzucić przyjdzie dom matki i ojca i pożegnać ślady stóp i dłoni z żalem, i ze ściskiem krwawiącego serca. Pogłaszczesz psa i kota, stare sprzęty, pocałujesz mądrą mamę, tacie na kolanach siądziesz, podasz rękę starej klamce w drzwiach wejściowych, wycieraczka wierna tchnienie butom Twoim da, chata zgarbi się, furtka skrzypnie- cześć, a potem... będę JA siądziesz przy mnie inna - MOJA 1978 Andrzej Łoś

oceń / komentuj

Z SIEKIERĄ W LAS Wziąć siekierę ostrą i pójść w las, i maszerować raźno raz, dwa, i trzy. Potem położyć siekierę i podziwiać drzewostan i poszycie leśne i pokochać to co ratuje nam płuca. Czerwiec 1976 Andrzej Łoś

oceń / komentuj

TAŚMA FILMOWA wyraz mojej twarzy to obraz taśmy filmowej a stopy przed telewizorem poruszają projekcję nie poruszam się w fotelu delektując się wygodą mózg tli się nad płomieniem kineskopu uprasza się o wyłączenie telefonów rozpoczyna się seans pomyłek pomyłka to gatunek komedia, życie nie powiem że moje bo i kto by chciał oglądać tak nudną historię a i sam musiałbym zapłacić za szczerość a nie mam na bilet, przepiłem co z tego, że przyznam się przed sobą że jestem widzem, tylko widzem niedowidzącym widzem takie szczekanie psuje relacje z ekranem a ja jestem gwiazdą amerykańskiego kina tak samo ważną jak Neron dla Rzymu i m jak miłość dla Polski co wieczór inną Rafał Czerski

oceń / komentuj

SŁOWA słowa są językiem duszy tak, jak oczy są jej zwierciadłem mój język jest więc ostrzem, który wbijam w przechodniów odbijając się od ich pełnych kształtów gniotę swą pustkę w sobie jestem słowem głośnym i dźwięcznym i nic z tego, każdy słucha innej stacji i gasnę, jak radio, ktoś odciął dopływ prądu Rafał Czerski

oceń / komentuj

WIELOIMIENNA (Jej) Przeogromna przewrotna pojemna wątpliwości która zawsze między w żadnej nigdy bliskości. - Na każdym swe zostawiasz znamię proszę Cię - Ją omijaj ...zakazane. Andrzej Homo hipisus

oceń / komentuj

WSPOMNIENIE Poza granicą skóry ma nieobecność Twojej obecności Mówiłaś jestem już kobietą zostawiając dotyk A ja śladami pamięci okrywałem niepokój. Andrzej Homo hipisus

oceń / komentuj

ŹDŹBŁO TRAWY Ile razy ja źdźbło trawy jeszcze ujrzeć mam na tle nieba by do końca poczuć świat gdzie każdy atom ma tą opowieść którą wiecznie ja chłonąć chcę, ochłonąć przyjdzie z nastaniem dnia dnia póz sztucznych, hej, się uczmy by bezpiecznie lecz nie prawdziwie, ale spolegliwie trwać z nadzieją że podzieją się, rozwieją ci, co świadomie albo nie chcą tylko grać Ten co topi się w utopi świata zastanego Patrzy na mnie się tak samo jak ja na niego świat zastany bardziej znany, wolę zmiany które otwierają bramy, a my sami stajemy się snami, śnionymi latami pokoleniami wcieleniami zadumani marzeniami myślami gnamy ramy złamane i mamy własny raj Dopełnia się krąg i widzę w nas porozumienie w cenie poczuć się ot tak jak zrywający się właśnie wiatr tak jak wspomnienie tych pierwotnych lat bo każdy kolor pasuje tu nad Ziemią tworzy jeden wielobarwny łuk i nie miej snów, że wróci znów żal mechanicznej mdłej cywilizacji złud Mija dzień, mija rok nowe twarze zdarzeń zataczają krąg światło palisz w każdą noc choć obrażeń światem i na świat jest moc Mija dzień, mija rok kalendarze zdarzeń przeglądamy wciąż pośród nieskończonych słońc wszechświat drży, a ty szczęśliwym w nim bądź Paweł Aldaron

oceń / komentuj

NA PLANECIE Z. Na planecie Z. tak zdarzyło się Gdy ostygło wszystko no to zaczęło się zanim lew po wyjściu z wody otrzepał sierść musiał mu listeczek Słońce zmienić w tlen Wszystko jedno co, to za nim drugie przyjdzie też Czwarte kiedy trzecie wreszcie dopełni się Krąg Natury to cykl który fajnie kręci się nie myśl, że to co ma przyjść już nie zdarzyło się Na planecie Z. tak zdarzyło się zdarzył się jej człowiek co chciał pojąć w czym jest rzecz niby wiedział lecz dostał rozumu, chce się wściec kiedy coś logicznie wytłumaczyć nie da się Jest jeszcze dusza co dziś władzy tryby porusza jeśli im pozwolisz zmienią ją w kult mass-symboli To krzyżyk, to gwiazdka, półksiężyc, pacyfka, om nie zapomnij, że to w tobie twojej duszy dom Na planecie Z. tak zdarzyło - shit! człowiek mieczem a nie sercem drugiego chciał mieć bez słuchania, bez patrzenia jak on czuje się jak on żyje i w co wierzy i jak kochać chce Nie możesz mnie mieć, za to możesz kochać mnie jesteś inny, to nie dzieli tylko cieszę się bo to nie dzieli tylko inspiruje bardzo mnie nie wiem czemu ale wierzę - to zdarzyło się... Cały czas jeszcze raz, jeszcze przyjdzie sięgnąć gwiazd ale jeszcze trochę syfu tu na Ziemi trzyma nas Oświeceni są szaleni - taki to jest głupi czas gdy posłuszni są słuszni -nie chcę słusznym być dla mas Paweł Aldaron

oceń / komentuj

KRAKOWA ZIMOWY KRAJOBRAZ W grodzie Kraka – Barbakan , liczne zdobią go wieże Wokół niego biegają upalone wciąż Jeże. I choć sen ich przerwany - to nastroje radosne , Zasną – gdy im zabraknie. Absurdalnie. NA WIOSNĘ ! I sen słodki je spotka - że gdzieś rośnie już świeże… Krzysztof Jeżyk Jeżewski

oceń / komentuj

DROGA szukając dostępu porozumienie czakramów podłączenie ,zasilenie, razem cipka, serce, trzecie oko ( i wszystko ) otwartość - akceptacja mądra wolność ekstazy Marek Yeshe Niewiadomski

oceń / komentuj
Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoWybór wierszy – styczeń 2013 - ZimaEmily Dickinson – Wybór wierszy
Najwyżej oceniane Kącik poezjiVachel Lindsay (1879–1931 r.)Wybór wierszy – sierpień 2017Alice Meynell (1847–1922 r.)Wybór wierszy – lipiec 2017Christina Rossetti (1830–1894 r.)
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeWładimir Władimirowicz MajakowskiNajwyżej oceniane:Rumunia, Góry Zachodnie
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.