Kącik poezji

Propozycje do Antologii Poezji Hippisów - październik 2010

Propozycja okładki AntologiiPropozycja okładki Antologii

W odpowiedzi na zeszłomiesięczne ogłoszenie dotyczące tego, że ogłaszamy konkurs na okładkę Antologii (co zresztą aktualne jest do końca roku) dostaliśmy od Kasi Niedźwieckiej dwie propozycje. Pod adresem: olga.rarytas@libertas.pl czekam na propozycje kolejne, a także na opinie dotyczące tych, które poniżej. No i oczywiście pod ten adres można również przesyłać swoje wiersze.

A co w tej odsłonie Antologii? Na początku wiersze Magdy z Wrocławia, której dziękuję za uśmiech i za wspólne chwile w Bogatyni oraz w kilku innych miejscach. Dalej wierszowe poszukiwania egzystencjalne Janka i jeszcze poetyki Eweliny, Tomka, Agnieszki, Jarka i Reginy.

Jeśli się nie mylę, to do tej pory opublikowaliśmy wiersze trzydziestu trzech osób w taki czy inny sposób związanych z Ruchem Hippisowskim. Jest już z czego wybierać, co czytać, nad czym medytować, czym się cieszyć;-).

Zachęcam więc do przeglądania nie tylko październikowej odsłony Antologii, ale też piętnastu poprzednich!

Olga Gretka

GDY GÓRY SĄ ZA DUŻE ludzkie ręce pływają w niestabilnej rzece ja wyłowiłam z niej swoją prawdę mały kawałek szkła w którym odbijają się światła nocy chłodno odległe odtąd wszystko zdaje się aż drżeć z niedokończenia spróbuj razem ze mną chwycić za gałąź przestrzeń i zmieścić ją w nas nieśmiertelnych a zbędna reszta skończy się w milczeniu Magdalena Zaręba

oceń / komentuj

CZARNO-BIAŁY FILM człowieku przy fortepianie który się nigdy nie odwracasz już czas ulatują dźwięki gdy uchylasz kapelusza rozsypują się po ziemi jak szklane kulki lekkie i ciche codziennie przed zaśnięciem słyszę jak dźwięczą już czas przegrać życie z tobą na cztery ręce Magdalena Zaręba

oceń / komentuj

SZUKAJĄC SIEBIE Czy tak trudno pojąć, jak się wszystko ma? Jedyna przeszkoda twoja własne - ja! Ja chcę, ja mieć muszę, ciągle ja i ja Bez wglądu w swą duszę To dwa minus dwa… Spróbuj wyjść dziś ponad "dziedzictwo kultury" Jesteś elementem i częścią Natury... Świadomej Materii, która dba o ciebie Nie czyń więc Jej cierpień, lecz pomóż w potrzebie... Ujrzyj niewidoczne… Jak wszystko pulsuje… Życiodajna Siła stwarza i kieruje... Aby ujrzeć Prawdę… Sens każdego dnia… Odkryj w sobie Przestrzeń… Swe Pierwotne Ja… Janek "mel4body" Bukład

oceń / komentuj

QUO VADIS? Qvo Vadis człeku, pytam - Dokąd Zmierzasz…? Choć nie mi, lecz tobie znać cel własnej drogi… Czy masz jakiegoś swojego pasterza ? Czy też znasz księgi i sam witasz progi.. A może pierwszy raz słyszysz takie zdanie Nie miałeś wcześniej chęci poszukiwań By mieć pytania lub przekonanie Że coś ważnego zmieciono pod dywan... Qvo Vadis pytam! Otwórz wreszcie oczy! Początkiem twym - koniec pustej egzystencji... Szukaj odpowiedzi, która Cię zjednoczy Nim utracisz wszystko wśród marnej komercji... Czasem, by dojść Prawdy trzeba wszystko stracić Lub świadomie zniszczyć to co Ją przesłania Odpowiedzieć sobie na to musi każdy Czy jeszcze nie pora…? Czy już dość czekania… Janek "mel4body" Bukład

oceń / komentuj

CHWILA Wzniecony ogień ciał, które płoną lecz nie spalają się. Rzeka uczuć spływa wodospadem niewinności, nie ucieka. Naga, źródlana chwila, co nie wstydzi się świata. Nie zdolna skrywać się by nie spojrzeć w twarz ludzkości. Oni pozbawieni powietrza, zasypani ciężarem realności ciągle żyją. I w głośnych promieniach burzy grzmiąca cisza wsłuchuje się w śpiew serc obezwładnionych rześką mgłą. I obca im nienawiść. Strachem nie jest śmierć. Bo chwila jest potęgą, drogowskazem nadziei na pustyni codzienności. Grudzień 2007 Ewelina "Tweety" Celejewska

oceń / komentuj

NIE WYSIADAJ SAM ZE ŚWIATA Pędzimy tym samym pociągiem w tę jednakową stronę, zapaczkowani w niezliczoną ilość wagonów. Każdy na oślep toruje inną drogę, lecz zawsze w jedną stronę. Nie możesz zawrócić, nie zdołasz przystanąć. Jednostronny ruch karuzeli bez hamulców. Nie zatrzymasz świata? Targany obrotami, milionem rozpiętości barw, uniesiony czy kopnięty nie powstrzymasz pędzącej taśmy życia. Biegniesz, biegniesz, biegniesz... I wysiadasz bez zapowiedzi, przez drzwi otwarte Jego mocą. Lecz nie chwytaj sam za klamkę... Nie skacz... Stawiam stop przed twą ucieczką... Ewelina "Tweety" Celejewska

oceń / komentuj

SONET Jak obite jabłka w ogrodzie Więdną leżąc zagubione na trawie, Jak przez dzieci w bezmyślnej zabawie Porzucone kwiaty schną w ogrodzie. Tak leczymy swe blizny i rany Spoglądając przez okna co dzień. Czasem w oczy chcemy komuś spojrzeć, Lecz spuszczamy wzrok zawstydzeni. Bo w zasadzie to nam jest dobrze i nie chcemy niczego zmienić. 2002 Tomasz Drath

oceń / komentuj

SYNOWI Jestem przy Tobie co noc. Obserwuję jak śpisz Wtulony w poduszkę. Koło ratunkowe Na oceanie lęku. Trzymaj Kurs! W portowej tawernie o świcie Wypijemy za Twój powrót. 2001 Tomasz Drath

oceń / komentuj

* * * masz plik własnych recept na ten świat na pewno wiesz już jak ponoszą ludzi poważnych całkowicie bezzębne fantazje... no więc o takich fantazjach rozmaitych mówię z tobą właśnie między wiertlem a lusterkiem po macosze o piękności lustereczko moje tyś aniele piękna ponad inne - szepce próżnię pustki chwile przebudzenia fragmenty w odłamkach do uzasadnienia sztukateria, lapidaria, chaos latawce, marzenia, dosiężność myśli trwalszych od korzenia... wszystko lecz miłości nie ma... o żebyś me dentystyczne wejrzenia traktował dziś jak ku formom uczuć wątek... slow kilka spojrzeń przybyło między dwojgiem trzeba mi uzupełnienia... Agnieszka "Dżenis" Zegadło

oceń / komentuj

* * * w ogniu w koszmarnym skąpaniu rozpuszczeni planetarnym ustawieniem orbity gwiezdnej jednym miejscem cichością miliardów następnych podobnie chwil pokorni powtarzamy - nie wiem... Agnieszka "Dżenis" Zegadło

oceń / komentuj

GDYBYM …był malarzem, namalował bym obraz mej kobiecie, taki niepowtarzalny, jedyny, najpiękniejsze dzieło na świecie Będąc poetą – pisałbym wiersze i sonety dla ukochanej kobiety. Jako muzyk – komponowałbym, przelewając to, co czuję, na nuty. Gdybym był rzeźbiarzem – zrobiłbym jej pomnik w marmurze wykuty… Nie jestem żadnym z nich, ale przyznam: mnie piękno także inspiruje, a moje pióro – troszeczkę rymuje. Więc cóż dam ukochanej kobiecie? Tej najpiękniejszej na świecie? Oddam to, co mam najcenniejszego: głębię mojego serca gołębiego i… rymowanki. Lecz czy to wystarczy do pozyskania serca mej „kochanki”? 11.06.2005, godz.16.15 Jarosław Powojski Flagowy

oceń / komentuj

DZIECI Ilekroć przechodząc dostrzegam bawiące się małe dzieci, tylekroć iskra radości przez moje serce przeleci. Nie da się ukryć: kocham dzieci; te zupełnie malutkie, ssące mleko i te starsze, z ciekawską powieką i te średnie, gdy je mam pod opieką. Ich matki mawiają: coś masz w swej osobie, mógłbyś być dobrym ojcem, pomyśl o sposobie. Chciałbym, by to się spełniło – wręcz o tym marzę. Ale póki co jako romantyk, kawaler kochający dzieci sobie łażę. Jarosław Powojski Flagowy

oceń / komentuj
Wodzirejka

WODZIREJKA Leżały koty w szpitalu, Rozbitki po wielkim balu. Głaskały bolące brzuszki; Cierpiały obite nóżki. Tańczyły koty walczyki W takt egzotycznej muzyki. Pojadły jak nigdy w życiu I rozkoszowały w piciu. Szalały tak dwa tygodnie, Z fantazją, miło i zgodnie. Śpiewały same szlagiery. Takie to bły przechery. Wśród pań królowała kotka - Słodka mamrotka, kokotka. Tak się łasiła, mruczała, Że kocie łby zabełtała. O nią się koty pobiły ... Zszargały futra i siły. A kotka się wybawiła, Przecież wodzirejką była. Regina Nachacz

oceń / komentuj
Rewia mody

REWIA MODY Przymierzały kotki ciuszki: Suknie, chusty, półkożuszki. Pantofelki i pończoszki W różnokolorowe groszki. Przeglądały się w lusterkach, Buszowały po kuferkach. Korale i bransolety Ozdabiały toalety. Fryzury miały szałowe - Kraszarawe, czarne, płowe. Ogony ondulowane, A wąsiki pozłacane. Kiedy już się wystroiły, Rewię mody urządziły. W idealnie zgranym szyku Przechadzały po chodniku. Ach, odniosły sukces wielki, Światowej sławy modelki! Paparazzo zrobił fotki ... Czego nie wiedziały kotki. Regina Nachacz

oceń / komentuj
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoEmily Dickinson – Wybór wierszyWybór wierszy – styczeń 2013 – Zima
Najwyżej oceniane Kącik poezjiWybór wierszy – sierpień 2017Wybór wierszy – lipiec 2017Satyra na bożą krówkęWybór wierszy – październik 2016Wybór wierszy – marzec 2017
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.