Felietony > Bramin na wojnie, tylko spokojnie

Byle do sprawy

14.05 Dzień pięćdziesiąty pierwszy

Nie wiadomo kiedy zrobiła się maja połowa. W tym tygodniu zasadniczo nie działo się zbyt wiele. Nie doczekałem się wizyty u dyrektora. W poniedziałek na jedną noc wsadzili nam do celi gościa, który jechał w transport z Jastrzębia do Wojkowic. Wytłumaczył kilka niuansów związanych z więzienną biurokracją, opowiadał jak jest na „potworku”. Ciekawe ile ja jeszcze będę czekał? Na co? Doczekałem się pierwszej karty za portret, spacery robią się coraz dalsze od przyjemności – w tym słońcu chodzenie w kółko na placyku otoczonym z trzech stron blachą falistą jest średnio zabawne. Poza tym mam już dość tych pysków. Ciągle te same gęby, ciągle ten sam przyczajony, wściekły grymas.

* * *

Dostałem zaproszenie do ambulatorium. Lekarz, ponoć na polecenie sądu, osłuchał mnie, opukał i spytał jak się miewam. Mówię, że fizycznie dobrze, a psychicznie źle. „A konkretnie?”. Pytam czy mam wyłożyć wszystkie przyczyny, czy tylko cztery najważniejsze? Mówię mu, że od dwóch miesięcy nie widziałem swojego syna, nie pracuję – mały nie dostaje alimentów, nie pracuję – pogarsza się moje samopoczucie, nie zapowiada się ani transport, ani praca, wystarczy? Spytał, czy leczyłem się na coś? Tak, na depresję i astmę. Potem siostra Jola zmierzyła mi ciśnienie.

* * *

Wycwaniam się. Młody ciągle próbuje mnie naciągnąć – narysuj mi to, tamto, owo... Ej, dzisiaj mi to narysujesz, bo... Kurwa, co ja jestem? Czerpię dziką przyjemność ze słów „może” i „teraz mi się nie chce”. Dzisiaj boli go głowa, kiedyś na cwaniaka wytargał zakład o „ramkę Marlboro”, mówi dzisiaj – masz te tabletki przeciwbólowe? Daj jedną. Mówię, masz i jesteśmy kwita. Jak się oburzył – dramat.

15.05 Dzień pięćdziesiąty drugi

Dziś widzenie. Dobrze było zobaczyć moje anioły – nawet lepiej się poczułem. A. chora, a mimo to przyjechała, kochane dziewczyny. Sis dobrze wygląda, maj jakoś tak działa na kobiety chyba – kwitną. A. mimo że chora, wyglądała cudnie. Kiedy ja was będę mógł bez skrępowania oglądać, rozmawiać, przytulić...? Wszystko się pewnie wyjaśni w ciągu 2-3 tygodni. Byle do sprawy.

* * *

Przez celę przelewa się galeria typów. Wczoraj jeden imbecyl na nocleg. Dzisiaj drugi. 22 lata, pobicia, kradzieże – standard. Przydałyby się stopery do uszu – nie mogę słuchać ich gadania. Dochodzę do wniosku, że oni to życie lubią, bawi ich odsiadka i te wszystkie toki. Imponują im ludzie bez skrupułów i życie bez sentymentów. Kobiety ich interesują wyłącznie w charakterze nadzienia na ruszt. Ile tego typu ludzi was otacza? Jak myślicie? Jak myślicie, co mi chodzi po głowie, jak takie coś mnie pyta czy mam siostrę i czy jest wolna? A masz zdjęcia? Pokaż... Tknij tylko to zdjęcie, zgnilizno, a odgryzę Ci gardło, myślę sobie. Mój język nie należy do kanonu czystości, ale jego umiejętność zmieszczenia w zdaniu prostym osiemnastu kurw robi wrażenie. Nie mam z kim i o czym rozmawiać, Ci goście nie potrafią złożyć jednego zdania poprawnie po polsku, zapytaj mnie kto, czy jestem patriotą... Powtarzam sobie, że każda istota ma naturę Buddy, tylko o tym nie wie...

16.05 Dzień pięćdziesiąty trzeci

Co u Ciebie nowego Misiek? Kolejny dzień, taki sam... mam teraz na celi dwóch kretynów. Jeden nakręca drugiego. W rzeczywistości celi są niegroźni, ale słuchanie ich rozmów to katorga. Młodszy bredzi, żeby zaimponować starszemu – plugawizna i kretynizm jakim to coś epatuje doprowadza do mdłości – dawno nikt nie wzbudzał we mnie takiego obrzydzenia i wstrętu, jak to coś, to 22 letnie, zidiociałe do cna bydlę. Starszy też zadowolony – imponuje, słucha, potakuje, wykazuje zrozumienie... Ile to potrwa?

Bartłomiej Smuga
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Pliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologieKoniec (gorszy) świata
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćAfera srajtaśmowaDzień jak co dzieńCichoWolność słowa
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.