Zapraszamy do współpracy
Muzycznie - czyli co nam w duszy gra > Poszukiwania perfekcyjnej Nuty

Avalanche – „Połączenie” (2006)

Zespół Avalanche już od 2002 roku działa na polskim rynku muzycznym. Tworzą go bracia Michał (bas) i Tomek (gitara) Gołuchowscy, pochodzący z Bierunia, Bartek Słatyński (wokal) z Brzeszcz oraz Paweł Cembala (perkusja) z Oświęcimia. Swój pierwszy duży koncert zagrali w ramach finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w roku 2003, by następnie wydać małą demówkę zawierającą 5 utworów. Kolejnym etapem w karierze zespołu były serie koncertów na rockowych festiwalach w całej Polsce, na jednym z nich (w Lidzbarku Warmińskim) Avalanche zdobyli Grand Prix oraz wyróżnienie dla solisty-wokalisty. Ważnym epizodem był udział w opolskim festiwalu i zdobycie tam trzeciej nagrody. Następnie w roku 2006 na rynku pojawiła się długo wyczekiwana, pierwsza płyta zespołu – Połączenie.

Czym wypełniony jest debiut kapeli? Dostajemy porcję czystej, wręcz nieskazitelnej produkcji, lekkich gitarowych piosenek, które śmiało możemy usłyszeć w radiu. Czy jest to zarzut w stronę zespołu? Zapewne jest to kwestia sporna, tym bardziej, że na naszym polskim rynku muzycznym w ogóle ciężko jest zaistnieć, a jeśli zespół nie boi się pisać ładnych piosenek i nie mają problemu z tym, że są "radiowe", to chwała im za to! Inspiracje, które rzucają się na "pierwszy rzut ucha", to przede wszystkim brit-pop z okolic Oasis, ale także "kumpelski" zespół Myslovitz. Tutaj warto nadmienić, że Bartek współtworzył arcyciekawy projekt Penny Lane wraz z muzykami Negatywu (Mietal oraz Afgan) oraz Wojtkiem Kuderskim ze wspomnianego Myslovitz.

Avalanche – PołączenieNa płycie mnóstwo jest ładnych melodii i zgrabnych kompozycji, a kawałki takie jak otwierający płytę "Połączenie" czy "Sam" szybko wpadają w ucho. Chyba największym zaskoczeniem jest utwór "Dla Julianki", najbardziej alternatywny z dużą ilością sprzężeń i wokalem, który bardzo wyróżnia się na tle pozostałych kompozycji. Płyta jest "przestrzenna", brzmi dojrzale, a warto wspomnieć, że zespół nie do końca był zdany tylko na siebie. Jeśli wiecie o co chodzi... Producencka ręka mocno trzymała się pulsu kapeli. Ładnie eksponowany bas i zgrabne partie gitar zgrywają się świetnie. Kawałek po kawałku i płyta się kończy pozostawiając pozytywne wrażenie. Muzyka to lekka i przyjemna, która doskonale nadaje się na poranną jazdę do pracy czy szkoły.

Miałem okazję poznać członków zespołu osobiście, a nawet uczestniczyć w próbie. Podczas przyjacielskich rozmów, dowiedziałem się, że planują wydać drugą płytę, a kawałki, które zaprezentowali, zapowiadają się świetnie. Jeszcze bardziej rockowo, wręcz zadziornie. Nie bez przyczyny gdy wymieniałem się muzycznymi zainteresowaniami z Bartkiem padły nazwy zespołów takich jak Foo Fighters, Queens of The Stone Age czy kapel ze sceny Seattle (Stone Temple Pilots, Soundgarden, Pearl Jam). Po prostu gitarowe granie, które daje czadu. Z niecierpliwością czekam na drugie regularne wydawnictwo zespołu.

Tomasz Wolf
Najpopularniejsze Muzycznie - czyli co nam w duszy graRawa Leśniczówka Blues, czyli FREE LIVE MUSICGod's Property w Chrzcicielu, Tychy, 26 kwietnia 2008Renata Przemyk Akustik Trio w Miejskim Centrum Kultury w TychachLeśna Rawa Anno Domini 2009Ósmy Koncert Świąteczny, Leśniczówka 2009
Najwyżej oceniane Muzycznie - czyli co nam w duszy graCzekoladowy Piknik Bluesowy w TychachCiule - czyli cza się uczyć inkszych jynzykówLOS (Les) TRABANTOS i senSorry w JazzowejRelacja z koncertu Czupiej Trachy, czyli prywatna historia jednej gitary i dwóch gitarzystówRenata Przemyk Akustik Trio w Miejskim Centrum Kultury w Tychach
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeGod's PropertyMartyna Jakubowicz z zespołemMini Paka MłodszaJane's Addiction - Ritual de lo HabitualMichał GiercuszkiewiczNajwyżej oceniane:Marek Gruszka
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie