


Thysdrus (dzisiejsze El Jem) zostało założone w 46 roku p.n.e. na miejscu dawnej osady punickiej. W III wieku naszej ery aspirowało nawet do miana drugiego po Kartaginie najważniejszego miasta w rzymskiej prowincji Afryka. Właśnie w tym czasie, najprawdopodobniej w latach 230-238 z inicjatywy konsula prowincji Gordiana wzniesiono tutaj amfiteatr, który wielkością ustępuje tylko rzymskiemu Koloseum oraz innej słynnej arenie, mieszczącej się w Capui, na której kiedyś walczył Spartakus. Ma 149 metrów długości, 124 metry szerokości, 36 metrów wysokości, a w czasach gdy odbywały się w nim igrzyska potrafił pomieścić ok. 30 tysięcy ludzi!
Nie wiadomo czy amfiteatr został ukończony, ponieważ w 238 roku w proteście przeciwko wysokim podatkom wybuchło w Afryce powstanie zwrócone przeciw cesarzowi Maksyminowi Trakowi. W walkach zginął syn Gordiana - Gordian II. Sam Gordian, który w efekcie powstania był przez ok. 20 dni cesarzem, popełnił samobójstwo.






Mimo upływu czasu i różnych zawirowań historycznych amfiteatr przetrwał aż do dzisiaj, mało tego jest najlepiej zachowaną tego typu budowlą na świecie! Z tego względu kręcono tu między innymi zdjęcia do Gladiatora. Zauważyłem zresztą, że w wielu miejscach amfitear w El Jem błędnie zwany jest - Koloseum, podczas gdy Koloseum to nazwa własna nadana w średniowieczu amfiteatrowi w Rzymie.
Można przespacerować się po arenie, wejść na widownie, a także zejść do piwnic pod areną, gdzie kiedyś były pomieszczenia dla zwierząt i gladiatorów. Stąd za pomocą wind byli transportowani na arenę, aby czasem po raz ostatni wykrzyczeć: morituri te salutant!


Chyba nikogo nie trzeba przekonywać o tym, że jadąc za granicę warto znać języki obce. Ma się wtedy nieporównywalnie większą swobodę podróżowania, poznawania i nawiązywania ciekawych znajomości. Oczywiście, najlepiej znać język kraju do którego się wybieramy, z drugiej strony, jeśli podróżujemy w różne miejsca, trudno byłoby nam je wszystkie opanować. Są jednak języki na tyle popularne, że z ich znajomością poradzimy sobie prawie w każdym zakątku świata - to oczywiście angielski i hiszpański. Niestety, kursy językowe są bardzo drogie, rocznie to wydatek kilku tysięcy, poza tym zajmują czas, bardzo dużo czasu. Teraz jest jednak o wiele lepszy, wygodniejszy i w porównaniu do metod tradycyjnych śmiesznie tani sposób! Mówię oczywiście o audiobookach. Dzięki nim możemy się uczyć w samochodzie, jadąc do pracy, jadąc na uczelnię, spacerując, prasując, czy wykonując inne czynności które nie wymagają wielkiego skupienia. Oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale i czas! W bogatej ofercie audiobooków znajdziecie na pewno coś dla siebie, są tu materiały zarówno dla początkujących jak i dla bardziej zaawansowanych.
Konwersacje dla początkujących to kurs przeznaczony dla osób zaczynających naukę, jak również tych, którzy chcą poprawić umiejętność mówienia i rozumienia ze słuchu.
Język angielski - w podróży to trochę droższa pozycja, przeznaczona dla osób średnio zaawansowanych. Kurs zawiera ponad 20 lekcji prezentujących różnorodne materiały związane m.in. z planowaniem wakacji, rezerwacją noclegów, podróżowaniem samolotem, pociągiem i samochodem.
Godny uwagi jest również pakiet Angielski dla początkujących zawierający "Słownictwo i podstawy gramatyki" + "1000 słów i zwrotów w podróży" + "1000 słów i zwrotów w pracy"
Dla osób chcących zacząć swoją przygodę z językiem hiszpańskim i przygotować się do podróży do jednego z ciekawych hiszpańskojęzycznych krajów najlepszy będzie Hiszpański - Kurs podstawowy. Obejmuje 11 lekcji - aż 90 minut nagrań - uczących 1000 najbardziej potrzebnych słów i zwrotów.
Kairuan to najstarsze arabskie miasto w Tunezji i czwarte po Mekce, Medynie i Jerozolimie najważniejsze miasto Islamu. W trakcie arabskiego podboju około roku 670, idące na zachód wojsko zatrzymało się w tym miejscu na postój. Jakiś żołnierz znalazł złoty kielich, w którym wódz - Okba Ibn Nafi - rozpoznał naczynie zagubione w Mekce. Nie jestem pewien, ale chyba obiło mi się o uszy, że miał to być nie byle jaki kielich, ale legendarny Święty Graal. Okba Ibn Nafi postanowił założyć tutaj posterunek by strzec karawan przed chrześcijanami z północy i Berberami z południa (arabskie kairuwân oznacza miejsce postoju karawany).


Wybudowany wtedy meczet nie ocalał, na jego miejscu w 836 roku wzniesiono nowy. Częściowo jako budulec wykorzystano materiał z amfiteatru w El Jem, a 414 kolumn pochodzi z różnych rzymskich budowli na terenie Afryki. Legenda głosi, że ktoś kto je wszystkie policzy oślepnie.






Minaret jest około 100 lat starszy niż meczet. Prawdopodobnie jest to najstarszy minaret na świecie, został zbudowany ok. 730 roku. Przed meczetem znajduje się ciekawie wyglądający mały cmentarzyk Ouled Farhane z bielonymi wapnem płytami nagrobnymi.
Gladiatorów wypatrywał sobie Witold Wieszczek.
Na język Shakespeare'a przetłumaczył Kamil Razowski.
Wakacje w Tunezji:
Tunis i Sidi Bou Said (Tunezja) (40 zdjęć)Hammamet (الحمامات) / Yasmine / Medina (مدينة) - miniprzewodnik (53 zdjęcia)Amfiteatr rzymski w Thysdrus / El Jem i meczet w Kairouan (29 zdjęć)Matmata, Berberowie, wielbłądy i Szott al-Dżarid (45 zdjęć)Jeepem przez Saharę, na planetę Tatooine (34 zdjęcia)Lézard Rouge i wąwóz Seldża / gorges de Selja (46 zdjęć)