Muzycznie - czyli co nam w duszy gra > Fotoreportaże z koncertów w Leśniczówce

Szósty Koncert Świąteczny, Leśniczówka 2007

Cider, Agata i Tomek

Pięć lat temu Janek Gałach wpadł na pomysł, by dla wszystkich tych, którzy po dwóch dniach świętowania nie mają już siły jeść, zorganizować innego rodzaju strawę. I tak oto zrodziła się nowa świecka tradycja – Koncert Świąteczny w Leśniczówce.

Ostatnie przygotowaniaPodziekowania dla Wojta

Powiem szczerze, trochę się bałem przyjechać, całkiem niedawno byłem tutaj przecież na Leśnej Rawie i tak dobrze się bawiłem, że powtórzenie równie udanego koncertu wydawało mi się bardzo mało prawdopodobne. Nie uprzedzajmy jednak faktów, bo jak widzę, chłopaki już się montują, a Jasiu dokonuje ostatnich ustaleń i dziękuje Wojtowi za to, że kiedyś go do Leśniczówki przyprowadził. No cóż, reszta jest historią.

Andrzej Jerzyk prezentuje

A przed nami zespół Highway w składzie:

Tomek „Dynam” Domieracki – wokal, -->

Tomek Domieracki
Marek Manicki

<-- Marek „Maniol” Manicki – gitara,

Michał „Niedźwiedź” Nit – gitara i banjo, -->

Michał Nit
Jacek Zając

<-- Jacek „Dżako” Zając – klawisze,

Tomek „Peruła” Cygan – bas, -->

Tomek Cygan
Rafał Waniek

<-- no i za perkusją Rafał „Rafi” Waniek.

Święte Piwo górąAndrzej Jerzyk z dziewczyną na szyi
Tomek Domieracki i Marek ManickiLeśniczówkaPublika

W ich występie bardzo podobały mi się fragmenty instrumentalne – dialogi gitar momentami były porywające. No i wyraźnie koncert podobał się publiczności, a to chyba najważniejsze. Widać, że zespół dorobił się już całkiem licznej grupy fanów.

HighwayCzy te oczy mogą kłamać?

W chwili ciszy miałem nareszcie okazję pogadać chwilę z Wojtem, który przyjechał na święta z Londynu. W tym samym czasie na scenie zaczęły pojawiać się Osły, bardzo świeży projekt Jasia Gałacha.

PublikaCiderOla, Agata i TomekMisiu i Tomek

A wszystko zaczęło się na festiwalu w Międzyzdrojach od rozmowy Janka z Andrzejem Jerzykiem, który podsunął mu kilku muzyków do zespołu. W krótkim czasie wykrystalizował się skład:

Andrzej Jerzyk prezentuje
Mariusz Korczyński

<-- Mariusz Korczyński – wokal,

Jan Gałach – skrzypce, -->

Janek Gałach
Marek Gorlitz

<-- Marek Gorlitz – gitara,

Patryk Graczyk – bas, -->

Patryk Graczyk
Max Ziobro

No i dwie perkusje, które nieśmiało zapowiadały co może się dziać, a za nimi:

<-- po lewej Max Ziobro...

...a po prawej Krzysiu Kot. -->

Krzysiu Kot
WojtMarek GorlitzJanek GałachDziewczyna o kreconych włosachMariusz Korczyński i Marek Gorlitz
Marek GorlitzKrzysiu KotJasiu i Mariusz Korczyński

No i zaczęło się! Był Hendrix, Clapton, Krzak, Free, Aerosmith, Stonesi, ale zaraz, zaraz, skąd ja to znam, przecież to The Allman Brothers! No tak, te dwie perkusje... I jeszcze raz... O, You Don't Love Me, Hot 'Lanta, Stormy Mondey... I te dwie perkusje! Czuję się prawie jak w Fillmore East. Oczywiście Osły zagrały to nieco inaczej, po swojemu i mieli w składzie skrzypce. Do pełni szczęścia zabrakło już tylko Hammonda!

Euforia udzieliła się nie tylko mnie, ja ograniczałem się do śpiewania pod nosem, ale byli i tacy, którzy zapominali, że to nie jam session. Cóż, przy takiej muzyce można się zapomnieć! Ja zapomniałem, gdzie jestem! A robiąc zdjęcia, zdarzało mi się zapominać, żeby nie tupać do rytmu! Reasumując, to był najlepszy koncert, na jakim byłem w tym roku! Niniejszym zakładam nieoficjalny fanklub Osiołków!

Mariusz Korczyński i Marek GorlitzOsły
Marek GorlitzAndrzej Jerzyk prezentujeAndrzej JerzykMariusz i Andrzej Jerzyk

W trakcie koncertu Wojt i Cider zaczęli krzyczeć: CIULE, CIULE, CIULE, zapytałem, o co chodzi i usłyszałem taką oto anegdotkę:

Ciule – czyli cza się uczyć inkszych jynzyków... Jest taki szynk we Londynie, co sie nazywo Ain’t nothin’ but blues, w kieryj chopcy (te co poradzom) grajom bluesa. Dziynnie ftoś inkszy a dwa razy w tydniu jest dupne jamsession i sie grajom wszyscy do kupy. No i roz przyjechoł do nos Jasiu, coby nom trocha uprzyjymnić degustacyjo wspaniałego trunku... I tu sie zaczły srogie schody... Nojpiyrw jedyn szpec łod gitary sie Jasia zapytoł ze scyny cy poradzi na tych krzipcach grać! Jak już ustalili, że ja, to pedzioł z uśmiychym na gymbie, że niestety niedo sie go podłonczyc, bo łoni majom inkszy szteker... I w ogóle dej sie pokój... Tu prziszoł czas na interwyncjo wyższych sił cyli nos. Wloz Michaś na scyna i jednym sprawnym ruchym wprowadził polsko wtyczka do angielskiego gniazdka i już Jasiu boł podłonczony i raczyj nikt nie próbowoł interweniować. Knajpa wypełniono boła po brzegi i granie sie zaczło. Na początku bolo fest nudno, a ludzie zaczli łosprawiać miyndzy sobą o pierdołach. Prziszła kolyj na Jasiowe granie i jak ino wloz to tyn som pieron, co go niechcioł podłonczyc, zaczął coś fandzolić do mikrofonu. Cider juz tego niy umioł szczimać i zaczął ryceć po polsku ciule, a my mu pomogli... Hue, Hue... Jasiu zaczął grać, nie zważając na idiote... I wtedy sie stało... Ludzie wstali, zaczyli klaskać, ryceć, tańcować (na stołach). Jonek skońcył kawałek, a ludzie nie przestowali sie bawić, nie chcieli go puścić ze scyny i ryceli myślonc, że łon sie tak nazywa: CIULE, CIULE i tak to powstała legynda... Calości dopełniła frelka łod tego szpeca, bo przestoła z nim godać, za to Jasiowi postawiła piwo! Po tym wydarzyniu Jonek groł tam jeszcze dwa razy, ale już jako uwielbiyniec tłumu... Hue, hue...

Sto lat dla Oli i Marka

Na koniec z zespołem zaśpiewał jeszcze Andrzej Jerzyk. Taka wręcz rodzinna atmosfera to chyba tylko w Lesie. Aha, jeszcze STO LAT dla Oli i Marka, którzy akurat obchodzili urodziny.

Po takim koncercie nie potrafiłem spokojnie wrócić do domu, tak więc mój transport odjechał beze mnie, a ja zostałem z perspektywą powrotu na nogach... I jeszcze jednego koncertu!

Kajtek i MarekMarek IdzikKajtek i Marek
Robert ZowadaRobert ZowadaTrzy gitaryBasia i MartynkaBasia, Martynka i Piotrek
Aleksander JuraszczykKajtek i Robert

Zespołu Siódma w nocy nie przedstawiam, bo zrobiłem to już ostatnio, przy okazji Leśnej Rawy. Zespół już wtedy bardzo mi się spodobał, więc teraz też chętnie posłuchałem ich koncertu i podtrzymuje swoją zdecydowanie pozytywną opinię o nich. Niestety tym razem rolę mieli bardzo niewdzięczną, Osły chociaż młode, stały przecież na ramionach olbrzymów i narobiły swoim występem niezłego zamieszania! W każdym razie w moim sercu na pewno.

Janek tego wieczoru miał pełne ręce roboty, swój koncert, urodziny dziewczyny, czuwanie nad całą imprezą (naprawdę chylę czoła), a znalazł jeszcze czas, żeby posłuchać muzyki, a nawet zagrać sobie z Siódmą w nocy. Dodam, że wśród publiczności można było wypatrzeć bardzo młodych wielbicieli bluesa, którzy bez względu na późną godzinę wytrwali do końca koncertów.

Jasiu jako Szef Wszystkich SzefówJanek GałachJanek Gałach
Jasiu w roli publicznościJanek GałachPrawdopodobnie najmłodsza fanka bluesa w PolsceRobert ZowadaAleksander Juraszczyk
Smalec i PapierosPiotrek, Kolega i Martynka

Pod koniec miałem okazję wychylić z Osłami lufę żołądkowej, podziękować Jasiowi za wspaniały koncert i poznać Mariusza Korczyńskiego (którego wokal zrobił na mnie równie wielkie wrażenie, jak skrzypki Janka) oraz Maxa (który palił papierosa, zagryzał go chlebem ze smalcem i wybijał pałeczkami rytm na krześle)! Nie mniejszą przyjemnością było poznanie przesympatycznych dziewczyn (chyba przyprowadzonych przez Piotrka): Basi, która miała fajny nie tylko biust i Martynki, w której rozbrajającym uśmiechu oczywiście od razu się zakochałem!

Niestety dżem seszyn szybko przycichł, bo gitara była leworęczna i ani Wojt, ani potem Max nie dali rady skutecznie na niej pograć, pozostało mi więc cieszyć oczy urodą naszych pięknych towarzyszek. W ten przyjemny sposób niewiele przed godziną piątą zakończył się dla mnie szósty Koncert Świąteczny w Leśniczówce. Kto nie był, niech żałuje!

WojtJasiu
Koncert zrelacjonował Witold Wieszczek.
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Muzycznie - czyli co nam w duszy graLeśna Rawa Anno Domini 2009Ósmy Koncert Świąteczny, Leśniczówka 2009Koncert urodzinowy zespołu Es Flores, Kraków, Listopad 2009Koncert zespołu Betty Be, Mikołów 2009X Tyski Festiwal Muzyczny im. Ryśka Riedla
Najwyżej oceniane Muzycznie - czyli co nam w duszy graPiętnasty Koncert Świąteczny, Leśniczówka 2016Sepultura – trzy dekady legendyTrzynasty Koncert Świąteczny, Leśniczówka 20144 Szmery na 20. urodzinach CreeHistoria koncertem pisana – pomarańczowa trasa Kultu
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.