zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Kultura

Midgardsblot 2017 – czyli o wikingach metalu słuchających

HeilungChyba nic nie kojarzy się ze Skandynawią tak bardzo jak fiordy, wikingowie i muzyka metalowa (są jeszcze dorsze, zorza polarna i św. Mikołaj, ale to już zupełnie inna bajka). Wszystkie te elementy złożyły się na niepowtarzalny festiwal, jakim niewątpliwie jest norweski Midgardsblot.

Trzydniową imprezę ponownie zorganizowano w Borre nad brzegiem Oslofjordu w bezpośrednim sąsiedztwie wikińskiego cmentarzyska kurhanowego. Tym razem na uczestników imprezy czekały aż trzy sceny. Największe gwiazdy oczywiście występowały na głównej (rok temu gwoździem programu była Wardruna).

WinterfyllethWinterfyllethWinterfyllethEldrimVirelaiLamia VoxLamia VoxMetal Yoga w praktyceMidgardsblot 2017Metal Yoga

Druga scena umiejscowiona była w obozie wikińskim. Pojawiający się na niej artyści – m.in. Virelai, Byrdi, Songleikr – grali głównie muzykę folkową. Tutaj również odbywały się zajęcia z Metal Yogi... Ostatnia scena mieściła się w zrekonstruowanej wikińskiej halli. Tu z kolei degustowano piwo, opowiadano sagi, ale również grano folk oraz ambient – m.in. Deutch Nepal, Trepaneringsritualen czy Lamia Vox. Wspomniana wioska wikińska była nieco większa niż rok temu, ale stało się tak chyba za sprawą tego, że tym razem prócz wikingów, swoje namioty rozłożyli w jej obrębie również sprzedawcy koszulek, suwenirów z festiwalu, płyt, przekąsek oraz studio tatuażu specjalizujące się w motywach nordyckich. Może nie było tak klimatycznie jak uprzednio, ale przynajmniej obozowisko nie wyludniało się w chwili, gdy tylko na dużej scenie zaczynało coś grać.

Saskia Thode instruktorka Metal YogiTengger CavalryMidgardsblot 2017

A trzeba wiedzieć, że na głównej estradzie działo się naprawdę wiele. Zespoły zaczynały grać około 14, a kończyły po północy. Z początku – rzecz wiadoma – pojawiały się kapele mniej znane, co jednak wcale nie oznacza, że gorsze. To właśnie wśród nich dokonałem mojego kolejnego muzycznego odkrycia, które zwie się Tennger Cavalry. No bo wyobraźcie sobie nowojorską grupę, której metalowe utwory bazują na mongolskiej muzyce ludowej. Jej artyści często korzystają z tradycyjnych orientalnych instrumentów oraz śpiewu alikwotowego, a na scenie noszą tradycyjne, dalekowschodnie kreacje. Na koncercie towarzyszyło im dodatkowo dwóch wikingów z szamańskimi bębnami. Ładnie to wszystko wyglądało i świetnie brzmiało. Po ich występie aż miało się ochotę wskoczyć na koń i pogalopować przez step.

Tengger CavalryTengger CavalryTengger CavalryTengger CavalryGaahls WyrdGaahls WyrdGaahls WyrdGaahls WyrdGaahls WyrdUnleashedUnleashedUnleashedUnleashedUnleashedSolstafirSolstafir

Jednak nie było na to czasu, gdyż w kolejce czekali już kolejni wykonawcy. Spora ich część pochodziła ze skandynawskiego kręgu kulturowego. I tak w piątek wystąpiły grupy norweskie takie jak: Nan Madol, Superlynx i Gaahls Wyrd, szwedzcy wyjadacze z Unleashed, oraz moi ulubieńcy z Islandii – Sólstafir. Na występie tych ostatnich miałem okazję już kiedyś być i był to moim zdaniem jeden z lepszych koncertów studyjnych, w jakim uczestniczyłem. Tym razem było nieco inaczej – artyści promowali nową płytę, a wiadomo, że najchętniej słuchamy tych kawałków, które już znamy. Ponadto tegoroczny występ muzycy dedykowali swojemu nieżyjącemu już koledze i w związku z tym apelowali do widowni o cierpliwość i wyrozumiałość dla ludzi borykających się z depresją. Przesłanie, choć ważne, to jednak sprawiało, że część zgromadzonych nieco się niecierpliwiła. Dobór utworów był również dość specyficzny – przez połowę koncertu muzyka była dość smętna, a w chwili, gdy artyści zaczęli grać z werwą i prawdziwą pasją, koncert miał się już ku końcowi. A szkoda. Bo grupa jest nietuzinkowa i godna polecenia. Z drugiej strony nie od dziś wiadomo, że zespoły świetne w klubach, często nie radzą sobie w plenerze i odwrotnie.

SolstafirSolstafirSolstafirSolstafirSolstafirSolstafirMidgardsblot 2017Midgardsblot 2017Midgardsblot 2017Midgardsblot 2017Midgardsblot 2017Midgardsblot 2017Midgardsblot 2017Midgardsblot 2017Midgardsblot 2017Midgardsblot 2017Midgardsblot 2017Midgardsblot 2017
SynkvervetSynkvervetSynkvervetSynkvervetSynkvervetSynkvervetOranssi PazuzuOranssi PazuzuOranssi PazuzuOranssi PazuzuOranssi PazuzuOranssi PazuzuAura NoirAura NoirAura NoirAura NoirMoonsorrowMoonsorrowMoonsorrowMoonsorrowMoonsorrowMoonsorrowMoonsorrow

Sobota na głównej scenie również należała do Skandynawów. Norwegię znów reprezentowały trzy grupy: Sahg, Synkvervet oraz Aura Noir, Finlandię dwie: Oranssi Pazuzu oraz na wpół legendarny Moonsorrow, natomiast Szwedów zabrakło. Zgodnie z przewidywaniami, Moonsorrow dał naprawdę świetny występ. Muzycy z tej grupy mieli jednak niefart, bo niedługo po nich występował duński zespół, który przyćmił ich, jeśli nie treścią, to na pewno formą.

HeilungHeilungHeilungHeilungHeilungHeilungHeilungHeilungHeilungHeilungHeilung

Występ grupy Heilung, bo o niej mowa, nie był zwykłym koncertem, lecz widowiskiem. Artyści wyszli na scenę w ciekawych kreacjach, nawiązujących do strojów szamańskich, niektórzy w maskach, inni z doczepionymi porożami czy pomalowanymi twarzami. Wyglądali jak przybysze z innego świata. Ich instrumentarium przystrojone w zwierzęce kości, poroża i czaszki, frędzle, patyki, rzemienie czy paciorki, również wyglądało ciekawie. Muzyka zespołu, nawiązująca do przedhistorycznych czasów, stopniowo porywała widownię. Rytmiczne bębnienie i gardłowe śpiewanie wspomagane przez błyskające, różnokolorowe światła, zdawały się wprowadzać publikę w rodzaj transu. Podczas grania utworu Alfadhirhaiti na scenę wyszło kilku półnagich wojów z dzidami i tarczami. Pomalowani czarną farbą tak, że bieliły im się tylko zęby i oczy, osnuci w kłęby dymu zdawali się być jakimiś tworami z piekła rodem. We wspomnianym kawałku wojownicy trzymali się z tyłu, oparci o drzewce, zgodnym chórem ochrypniętych głosów, wtórowali soliście (chociaż w tym wypadku trafniej byłoby rzec – szamanowi). W innych utworach wysuwali się na front sceny, gdzie pochyleni wymachiwali bronią, strojąc miny do widowni w sposób, w jaki barbarzyńscy wojownicy mogli prowokować swoich wrogów przed bitwą. Na koniec zeskoczyli pod scenę i wraz ze zgromadzonymi widzami zaczęli robić tam „kocioł”, a wszystko to w rytm dudniącej muzyki. Na uwagę zasługuje tutaj również osoba wokalistki Mari Franz, której czysty delikatny głos niezwykle kontrastował z pozostałymi. O tej artystce wspominałem już, gdy opisywałem festiwal w Sarpsborgu. Podczas tamtej imprezy, asystowała ona w ceremonii wikińskich zaślubin. Natomiast w trakcie Midgardsblot można było spotkać ją jeszcze raz podczas występu wspominanej już folkowej grupy Songleikr, w której artystka również się udzielała. Koncert grupy Heilung naprawdę rozbawił i rozruszał publiczność, jednak nie było to jeszcze zwieńczenie wieczoru.

SongleikrSongleikrSongleikr

Jako ostatni (na dużej scenie) wystąpił zespół TYR. Tutaj nie było wyszukanej choreografii czy kostiumów, a jedynie kawał dobrej muzyki. Chłopakom z Wysp Owczych nie było trudno zabawić dobrze już rozkręconej przez poprzedników widowni. Wystarczyło, że grali żywiołowo a momentalnie nawet skocznie – ich muzyka przywodzi mi na myśl żeglarskie szanty – aby publiczność skakała i śpiewała wraz z nimi, unosząc w górę rogi z piwem, miecze i topory...

TyrTyrTyrTyrTyrTyrTyrTyrTyr

Taki to właśnie był festiwal. Tutaj skupiłem się głównie na muzyce, ale trzeba wiedzieć, że prócz koncertów odbywały się tam również wykłady historyczne, bitwy i zabawy wikińskie, oprowadzanie po kurhanach, degustacja trunków, medytacje i wiele, wiele więcej. Midgardsblot jest jedną z ciekawszych imprez, w jakich miałem okazję uczestniczyć. Z przyjemnością wybiorę się tam również za rok.

Łukasz Solawa
Najpopularniejsze KulturaGrzecznościowe powinności mężczyzny wobec kobietyPrzewodnik kulturalny - Łódź za darmoProgram Festiwalu Teatrów Ulicznych w Krakowie 2012Program Festiwalu Teatrów Ulicznych w Krakowie 2011Festiwal Folklorystyczny w Gjirokastër (Albania) Festivali Folklorik Kombëtar
Najwyżej oceniane KulturaGudvangen Viking Market 2017 – czyli o tym jak Grendelem zostałemFestiwal średniowieczny w Oslo 2017 (Oslo Middelalderfestival)Spotkaliśmy szczęśliwych wikingów, Borrekaupangen 2016„Ida” zdobywcą Oskara za najlepszy film nieanglojęzycznyWywiad ze Stefanem Hulíkiem, autorem scenariusza „Gorejącego krzewu”
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeGóryNajwyżej oceniane:Arthecon
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.