zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Państwo, polityka, społeczeństwo...

Życie bywa zaskakujące

Życie bywa zaskakujące. Gdyby jeszcze nie dawno ktoś powiedział mi, że będę uczyła dzieci – nie uwierzyłabym, wręcz bym wyśmiała! Tak samo nie uwierzyłabym, że sprawi mi to aż tyle radości i frajdy. I na dodatek przyprawi o tęsknotę za dzieciakami. Dlaczego tęsknotę? Ponieważ zajęcia, które prowadziłam wraz Dagmarą i Lilką, dobiegły już końca. Były one realizowane w dniach 1-4 sierpnia w ramach projektu WŁASNOŚĆ=JASNOŚĆ, organizowanego pod patronatem Ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada przez Fundację Rozwoju Wolontariatu. Celem projektu było szerzenie wiedzy na temat prywatyzacji, akcjonariatu obywatelskiego i Giełdy Papierów Wartościowych wśród społeczności lokalnych oraz aktywizacja dzieci i młodzieży.

Własność=jasnośćWłasność=jasność

Skąd pomysł na taką formę spędzania wakacji? Wszystko zaczęło się od organizacji „PROJEKTOR – wolontariat studencki”. To ona ogłosiła rekrutację na warsztaty (poruszające tematykę akcjonariatu obywatelskiego, prywatyzacji, Giełdy Papierów Wartościowych, metod aktywizujących, pracy w grupie), które miały przygotować do prowadzenia późniejszych zajęć z dziećmi i młodzieżą. Szkolenie było bardzo interesujące. Do dziś jestem pod jego ogromnym wrażeniem. Trzy dni nauki przeplatanej zabawą i zwiedzaniem Warszawy, w której to miało one miejsce, pomocni, profesjonalni i doświadczeni trenerzy z odpowiednim podejściem, ciekawa forma zajęć i wyjątkowe towarzystwo – oto jego największe zalety. Warsztaty wyposażyły nas w odpowiednią wiedzę i umiejętności, które wykorzystałyśmy przy tworzeniu autorskiego scenariusza zajęć dla dzieci. Następnie zarezerwowałyśmy placówkę – Świetlicę Wiejską w Gołogórze – przygotowałyśmy materiały i wyruszyłyśmy na Warmię.

Własność=jasnośćWłasność=jasność

Gołogóra jest malowniczo położoną miejscowością, odległą od Olsztyna o około 25 km. Świetlica znajduje się w jej centralnym punkcie, nad stawem. Zanim jednak do niej dotarłyśmy i rozpoczęłyśmy pierwsze zajęcia, towarzyszył nam niemały stres. Zastanawiałyśmy się, jak to będzie, jak przyjmą nas dzieci, czy będą chętne do współpracy, czy w ogóle przyjdą. Obawy jednak okazały się zbędne. Dzieci, których z dnia na dzień pojawiało się w świetlicy coraz więcej, przychodziły na zajęcia pełne energii i zapału do pracy. Chętnie uczestniczyły w przygotowanych przez nas grach i zabawach. Budowały przedsiębiorstwa marzeń – fabryki czekolady, hotele, restauracje. Posługując się walutą cukierkową kupowały i modernizowały firmy kolegów, zachęcały inwestorów do zakupu ich przedsiębiorstw. Licytowały też ramki zrobione wcześniej przez siebie, uczestniczyły w scence z udziałem maklera - Lilki. Ostatniego dnia grały między innymi w „inwestora roku” – grę stworzoną w celu sprawdzenia, co dzieci zapamiętały z naszych zajęć. W zależności od liczby oczek na kostce pionek znajdował się na polu zadanie lub pytanie. Pytania dotyczyły wiedzy nabytej podczas naszych zajęć, natomiast zadania stanowiły przeważnie ćwiczenia ruchowe.

Własność=jasnośćWłasność=jasność

Codziennie czułyśmy ogromny zachwyt i dumę z naszych zdolnych uczniów, z ich zaangażowania, kreatywności, wzajemnej pomocy i chłonnego umysłu. Prywatyzacja, Giełda Papierów Wartościowych, własność prywatna i państwowa, makler, hossa, bessa, akcja – dziś to zrozumiałe dla nich pojęcia. Młodzi przedsiębiorcy doskonale także zapamiętali, że własność to jasność.

Własność=jasnośćWłasność=jasność

Również ich zapał, mnóstwo energii i uśmiechy na twarzy sprawiały, że odczuwałyśmy jeszcze większą satysfakcję, zwłaszcza widząc dzieci pod świetlicą na godzinę przed rozpoczęciem zajęć. Czas płynął bardzo szybko. Kiedy zajęcia kończyły się, dzieci chciały dalej uczyć się i bawić. W związku z tym drugiego dnia po zajęciach wybraliśmy się na wycieczkę rowerową nad pobliskie jezioro. Wspólne pływanie, zabawy w wodzie i gra w siatkówkę sprawiły, że uśmiechy nie schodziły nam z twarzy. Zabawy bardziej nas zintegrowały i sprawiły, że nasze pokłady zapału do pracy jeszcze się powiększyły! A pracy, a raczej nauki, było dużo. Jednak nie polegała ona na prowadzeniu nudnych wykładów, lecz przekazywaniu wiedzy w sposób zabawny, praktyczny. Nauka połączona była z grami i zajęciami plastycznymi oraz ruchowymi. Dzieciom spodobały się także nasze przerywniki zajęć, czyli energizery w postaci między innymi końskiego galopu, tostera-miksera-pralki, impulsów magnetycznych oraz zabaw muzycznych czy buli. I tak właśnie – poprzez zabawę, burze mózgów i współzawodnictwo tłumaczyłyśmy dzieciom złożone tematy ekonomiczne. Tematy, które są często obce wielu dorosłym, dzieciom nie sprawiały trudności, dlatego też byłyśmy bardzo dumne z naszych zdolniachów. Teraz to one mogą uczyć innych!

Własność=jasnośćWłasność=jasność

Przez okres naszego pobytu cały czas dbała o nas Pani Zosia – dyrektorka świetlicy. Kobieta o wielkim sercu, ponadprzeciętnie się starająca i troszcząca o dzieci, o zapewnienie im atrakcji. Wycieczki rowerowe, autobusowe, wyprawy nad jeziora, do zamków, do aquaparku – to wszystko zasługa Pani Zosi. Na co dzień, poza uatrakcyjnianiem dziecięcego żywota, prowadzi ona zajęcia w świetlicy, które także do nudnych nie należą, co potwierdzają dzieciaki oraz wielka kronika placówki, bogata w zdjęcia z przedstawień i wielu różnych imprez. Takiego wychowawcy ze świecą szukać! Pani Zosia swoją sympatią, dobrodusznością, pozytywnym podejściem do życia, energią i wielkim zaangażowaniem sprawiła, że do tej pory nie możemy się jej nachwalić.

Własność=jasnośćWłasność=jasność

Jak już wspominałam, nigdy nie pomyślałabym, że będę uczyła dzieci, ale teraz wiem, że chcę to powtórzyć! Wakacje z dziećmi w Gołogórze były niesamowitą przygodą, wyzwaniem, a zarazem nauką dla mnie samej. Serdecznie polecam wszystkim właśnie taką aktywną formę spędzania lata - poprzez realizację projektu w ramach „PROJEKTOR – wolontariat studencki”. Mnóstwo zabawy, uśmiechów, przygód, satysfakcji i nowe, bezcenne doświadczenia to tylko garść tego, co zyskałyśmy realizując nasz projekt, nie zapominając o radości i wdzięczności dzieci.

Karolina Pietrzko
Najpopularniejsze Państwo, polityka, społeczeństwo...Słowianie, do sauny!Pamiętaj, to nie był gwałtGrzeczność w relacjach ksiądz – parafianinTermy Rzymskie, Pałac Saturna (Czeladź)Student w mundurze
Najwyżej oceniane Państwo, polityka, społeczeństwo...Sauna przy krytej pływalni (Tychy)Rodzaje saunTermy Rzymskie, Pałac Saturna (Czeladź)Spalskie refleksjeIrak widziany oczami chrześcijańskich emigrantów
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeSaunaNajwyżej oceniane:Spała
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie

Komentarze do zdjęć:

Własność=jasność

Tina: Bardzo ładne zdjęcie. Daję oczywiście 5. Ale szkoda że te identyfikatory są takie małe (małymi literkami podpisane). Bo wydaje mi się że znam jedną dziewczynkę ze zdjęcia. Niech ktoś mi pomoże! Czy ta dziewczynka na dole,trzeda od lewej,w sukience i białej bluzce pod spodem,ma na imię Martyna? Bo nie widzę ; p A przybliżenia z moimi programami nic nie daje ;( Pomocy ! :D

Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.