Felietony

Z miłości

Reportaż to bezustanna opowieść o nas samych. Nie zestarzeje się nigdy i nigdy nie będzie nudny dla nikogo. To jest po prostu niemożliwe! Anna Sekudewicz

Opowieść o nas samych... Tak, często sytuacje opisane w reportażu dotykają co prawda jednej, konkretnej osoby, ale tak naprawdę mogłyby być to historie wzięte wprost z życia naszego czy ludzi nas otaczających.

Niewątpliwie potwierdza tę tezę dzieło „Z miłości” Hanny Bogoryja – Zakrzewskiej ze Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia.

Może na początek powiem parę słów o samej autorce. Jest to kobieta bardzo utalentowana. Z Polskim Radiem związana od 1988 roku, wcześniej współpracowała z Akademickim Radiem Pomorze. Jej talent doceniono wielokrotnie. Ja osobiście naliczyłam siedem nagród, które zdobyła, a to na pewno nie są wszystkie! Po raz pierwszy została szerzej zauważona w 1989 roku – otrzymała wtedy II nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Reportażu „Polska i Świat” za audycję dokumentalną „Proces”. Opowiada ona o procesie szesnastu przywódców polskiego podziemia w Moskwie na podstawie oryginalnych dokumentów i w relacji Adama Bienia. I w końcu ostania nagroda – tegoroczna – w ogólnopolskim konkursie: Tak, pomagam!. W nim pani Hanna zdobyła drugie miejsce za reportaż „Gdy zupa jest za droga”.

Bogoryja - Zakrzewska często tworzy we współpracy z Ernestem Zozuniem.

Dziecko jest najważniejsze...

„Z miłości”... z miłości do dziecka. Kobiety, o których mowa w reportażu – matka i córka – twierdzą, że robią wszystko z miłości do dziecka właśnie. Dziewczyna miała piętnaście lat, kiedy zaszła w ciążę. Dziecko urodziła. Matka pomaga jej w wychowaniu małej. Reportaż jest zapisem kilkugodzinnej rozmowy autorki z bohaterkami. Z każdą godziną kobiety odkrywają coraz bardziej siebie, pokazują coraz głębsze warstwy swojego wnętrza. Są coraz prawdziwsze? Puszczają wszelkie hamulce i na naszych oczach rozgrywa się rodzinna psychodrama. Czy to tylko konflikt pokoleń, czy może jednak coś więcej?

Po wysłuchaniu reportażu usłyszymy rozmowę Hanny Bogoryi Zakrzewskiej z Moniką Rościszewską – Woźniak – psycholog. Analizuje ona te relacje rodzinne, o których słyszeliśmy w audycji. Ale czy tylko te? Czy to, co mówi Rościszewska – Woźniak dotyka tylko tej konkretnej matki i córki? Patrząc na otaczający mnie świat wydaje mi się, że nie. Wielu osobom przyda się do przemyślenia to, co pani Monika mówi. „To jest niesamowite memento dla rodziców: jak rozmawiać z dzieckiem, które dorasta i jak rozmawiać z nim wcześniej, żeby w momencie dorastania nie stracić z nim kontaktu” - stwierdza w zakończeniu zaproszona psycholog.

Olga Gretka
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Pliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologieKoniec (gorszy) świata
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćDzień jak co dzieńCichoWolność słowaSystem
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.