zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Kącik poezji > Znani i nieznani – klasycy poezji na świecie

Florence Earle Coates (1850–1927 r.)

Florence Earle CoatesFlorence Earle Coates (1850–1927 r.) – urodziła się w Filadelfii jako córka adwokata Georgesa H. Earle'a i wnuczka znanego polityka (abolicjonisty i filantropa) Thomasa Earle'a. Uczyła się w Nowej Anglii w prywatnej szkole znanego abolicjonisty Theodora Dwight Welda, po czym kontynuowała naukę za granicą w klasztorze Najświętszego Serca w Paryżu oraz studia muzyczne w Brukseli. Na rozwój literackich zainteresowań Florence duży wpływ wywarł znany krytyk literacki Matthew Arnold, który był częstym gościem w domu rodzinnym poetki. Debiutowała w 1898 r. tomem wierszy „Poems”. Następnie wydała: „Mine and Thine” (1904), „Lyrics of Life”, „The Unconquered Air, and Other Poems” (1912), „Poems” (1916 – 2 tomy) i własnym nakładem „Pro Patria” (1917). Blisko 3 tys. wierszy opublikowała w różnych czasopismach i magazynach, m.in. w „The Atlantic Monthly”, „Scribner's Magazine”, „The Literary Digest, Lippincott's”, „The Century Magazine, and Harper's”. Wiele jej wierszy wykorzystanych zostało jako teksty piosenek.

W pierwszych dwóch dekadach XX wieku zaliczana była do najwybitniejszych i najbardziej poczytnych poetek, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w Europie. Była bardzo aktywna w życiu kulturalnym, zwłaszcza w swoim rodzinnym mieście Filadelfii, gdzie założyła i prowadziła „Klub Współczesny” – miejsce spotkań i dyskusji miejscowej elity intelektualnej, dwukrotnie pełniła zaszczytną funkcję prezesa „Browning Society” – stowarzyszenia popularyzującego i promującego dzieła Roberta Browninga, przez federacyjne kluby kobiet w Pensylwanii została też uhonorowana stanowiskiem poetki laureatki. Była dwukrotnie zamężna, najpierw z Wiliiamem Nicholsonem, a po jego śmierci z Edwardem Hornorem Coatesem, po którym przybrała swoje drugie nazwisko. E. H. Coates był znanym biznesmenem, finansistą i mecenasem sztuki, pełniącym też obowiązki prezesa Akademii Sztuk Pięknych w Pensylwanii. Florence Earle Coates zmarła w wieku 77 lat w szpitalu w Filadelfii. Prezentowane tu wiersze są pierwszymi przekładami utworów poetki na język polski.

Ryszard Mierzejewski

Poetry One spot of green, watered by hidden streams, Makes summer in the desert where it gleams; And mortals, gazing on thy heavenly face, Forget the woes of earth, and share thy dreams!Florence Earle Coates

Poezja Skrawek zieleni, nawadniany przez rzekę ukrytą, Czyni lato na pustyni, na której lśni promieniami; A śmiertelnicy, patrząc na twoją twarz niebiańską, Zapominają o nędzy ziemi, dzieląc się marzeniami!tłum. Ryszard Mierzejewski

Longing The lilacs blossom at the door, The early rose Whispers a promise to her buds, And they unclose. There is a perfume everywhere, A breath of song, A sense of some divine return For waiting long. Who knows but some imprisoned joy From bondage breaks, Some exiled and enchanted hope From dreams awakes? Who knows but you are coming back To comfort me For all the languor and the pain, Persephone? O come! For one brief spring return, Love's tryst to keep; Then let me share the Stygian fruit, The wintry sleep! Florence Earle Coates

Tęsknota Lilie kwitną przy drzwiach I wczesne róże obiecują Szeptem swoje pączki, A one się otwierają. Dookoła pięknie pachnie Pieśni oddychanie, Poczucie jakiegoś boskiego powrotu Na długie oczekiwanie. Ale kto wie, czy jakaś uwięziona radość Z przerwanej niewoli, Jakaś wygnana i zaczarowana nadzieja, Ze snu się budzi? Ale kto wie, czy powrócisz Na moje łono I czy pocieszycz za całą tęsknotę i ból Persefono?* O przyjdź! Na jeden krótki wiosenny powrót, Aby odbyć miłosne spotkanie, Potem pozwól mi dzielić owoce Styksu** Na długie zimowe spanie!tłum. Ryszard Mierzejewski

*Persefona – w mitologii greckiej bogini Hadesu – podziemnego świata zmarłych oraz urodzaju. **Styks – w mitologii greckiej rzeka w Hadesie, przez ktorą musiała się przeprawiać zmarła dusza.

Song For me the jasmine buds unfold And silver daisies star the lea, The crocus hoards the sunset gold, And the wild rose breathes for me. I feel the sap through the bough returning, I share the skylark's transport fine, I know the fountain's wayward yearning, I love, and the world is mine! I love, and thoughts that sometime grieved, Still well remembered, grieve not me; From all that darkened and deceived Upsoars my spirit free. For soft the hours repeat one story, Sings the sea one strain divine; My clouds arise all flushed with glory, I love, and the world is mine! Florence Earle Coates

Piosenka Dla mnie rozwijają się jaśminowe pąki I gwiazdy srebrnych stokrotek na polanie, Krokus słoneczne złoto gromadzi, A dzika róża oddycha dla mnie. Czuję się sokiem, który wraca w konarach, Skowronek to jest mój w podróży brat, Wiem o kapryśnych fontanny tęsknotach, Kocham i mój jest świat. Kocham i myśli, które kiedyś mnie zasmucały Wciąż pamiętam, nie przypominaj mi tego. Ponad wszystkie ponure i obłudne banały Wznosi się mój duch do świata wolnego. Miłe godziny wciąż żyją jedną historią, Morze śpiewa niczym boski kwiat, Moje obłoki powstają, mienią się glorią, Kocham i mój jest świat.tłum. Ryszard Mierzejewski

Ditty: My True-Love's Eyes My true-love's eyes are a surprise To put an end to ranging; They vary so, come weal, come woe, One can but watch their changing! Sometimes they shine with light divine, Twin deeps where moonbeams hover, Anon they seem like stars agleam, With laughter brimming over. My true-love's mouth is as the south In time of blossom, sunny; A rose, in death, bequeathed it breath, And bees have lent it honey. But oh, her heart is still the art, The magic fresh and living, That wins the free her slaves to be By its own gift of giving! Florence Earle Coates

Śpiewka: Moje prawdziwe miłosne oczy Moje prawdziwe miłosne oczy są niespodzianką I aby skończyć dysputy o ich różnorodności, Bo tak w swej doli i niedoli się zmieniają, Można obserwować tylko te ich zmienności! Czasami boskim światłem lśnią, Do promieni księżyca bliźniaczo podobne, A zaraz potem jak gwiazdy wyglądają I są całe śmiechem przepełnione. Moje prawdziwe miłosne usta są jak czas południa W słonecznej porze, kiedy kwiaty ożyły. Róża, umierając, zostawiła ślad oddychania, A pszczoły wtedy swój miód złożyły. Ale, och, jej serce sztuką wciąż pozostaje, Tak jak świeża i żyjąca magia, Która niewolę zwycięża i wolną się staje Przez swój własny dar dawania.tłum. Ryszard Mierzejewski

There's a Spot in the Mountains There's a spot in the mountains, where the dew, dear, Is laden with the odors of the pine, Where the heavens seem unbounded, and their blue, dear, Is deepest where it mirrored seems to shine. There, at morn and eve, with rapture old and new, dear, The thrushes sing their double song divine, And the melody their voices breathe, of you, dear, Speaks ever to this happy heart of mine. There's a cabin in the mountains, where the fare, dear, Is frugal as the cheer of Arden blest; But contentment sweet and fellowship are there, dear, And Love, that makes the feast he honors - best! There's a lake upon the mountains, where our boat, dear, Moves gayly up the stream or down the tide, Where, amidst the scented lily-buds afloat, dear, We dream the dream of Eden as we glide!Florence Earle Coates

Jest takie miejsce w górach Jest takie miejsce w górach, gdzie poranna rosa, kochany, Zapachem sosny jest obciążona, Gdzie niebiosa wydają się bezkresne, a ich błękit, kochany, Wydaje się być najgłębszy i lśnić tak jak lustra. Tam, rano i wieczorem, wciąż w uniesieniu, kochany, Drozdy śpiewają i boska jest ta ich powtarzana piosenka, A jej melodia tobą oddycha, kochany, Mów zawsze do tego mojego szczęśliwego serca. Jest taka chata w górach, gdzie pożywienie, kochany, Jest skromne jak w Ardenach spokój błogosławiony, Ale poczucie braterstwa i miłość tam są, kochany, Dzięki którym ten posiłek jest najbardziej ceniony! Jest takie jezioro w górach, gdzie w naszej łodzi, kochany, W górę strumienia lub w dół z falą się przemieszczamy, Gdzie wśród pachnących pąków lilii, kochany, Marzymy w snach o Edenie, kiedy tak sobie pływamy!tłum. Ryszard Mierzejewski

In April When beeches bud and lilacs blow, And Earth puts on her magic green; When dogwoods bear their vernal snow And skies grow deep the stars between, Then, O ye birds! awake and sing The gladness at the heart of Spring! When flowers blossom for the poor, And Nature heals the hurt of years, When wondering Love resists the cure, Yet hopes again, and smiles through tears, Then, O ye birds! awake and sing The gladness at the heart of Spring!Florence Earle Coates

W kwietniu Kiedy pączki na bukach i liliowe kwiaty, I ziemia pokrywają się magiczną zielenią; A derenie dźwigają jeszcze śnieg wiosny I niebo rośnie między gwiazdami swą głębią, Wtedy, ptaki, buźcie się, zaczynajcie śpiewy O radości w samym sercu wiosny! Kiedy kwiaty kwitną dla ubogich ludzi, A przyroda leczy ich wieloletnie rany, I dziwisz się, że miłość ich cierpienia studzi, I jeszcze z nadzieją uśmiecha się przez łzy, Wtedy, ptaki, buźcie się, zaczynajcie śpiewy O radości w samym sercu wiosny!tłum. Ryszard Mierzejewski

He and I He and I- and that was all - The boundless world had grown so small: So small, so narrow in content, So single in possession sweet, So personal, so love-complete, So still, so eloquent! He and I - and Earth made new! - The flowers blossomed for us two, And birds, to voice our rapture, sung Divinely 'neath our northern skies, As sung the birds in Paradise When life and love were young! He and I - aching heart! - Only a narrow grave apart! Yet seeking for his face in vain, How changed, to me, the world has grown; How cold it seems, how strange, how lone, How infinite in pain! Florence Earle Coates

On i ja On i ja - i to już byli wszyscy - Tak mały wyrósł świat bezgraniczny: Tak mały, tak wąski w treści, W słodkim posiadaniu taki jedyny, Tak osobisty, tak miłośnie kompletny, Tak wciąż wymowny taki! On i ja – i Ziemia stworzyli nowe światy! - Dla nas obojga zakwitały kwiaty, A ptaki, aby głosić uniesienie śpiewne, Bosko pod naszym północnym niebem, Śpiewały jak pod rajskim drzewem, Kiedy życie i miłość były młode! On i ja - serce zranione! - Tylko wąskim grobem od siebie oddzielone! Mimo to, szukając twojej twarzy bez skutku, Jak zmieniła się dla mnie, świat wyrósł inny, Jak zimny się wydawał, jak dziwny i samotny, Jak nieskończony w cierpieniu!tłum. Ryszard Mierzejewski

Vagrant The love that has no memories and no hope, Is like the weed that blossoms for an hour; That putting forth its one imperfect flower, Straightway doth languish. It can neither cope With the strong tempest, nor with the mild power Of mellow sunlight, nor with the soft shower. It has no root in nature, and it dies, Leaving no fragrance and no fruit behind; And none lament it, nor return to find Its bed when, beaten low, it bruisèd lies: Unfriended, and forsaken of its kind, It blows about, at mercy of the wind. Florence Earle Coates

Zabłąkana Miłość, która żadnych wspomnień i nadziei nie ma, Jest jak chwast, który tylko jedną godzinę kwitnie; Wypuszczając z trudem swoje kwiaty niedoskonałe I nie mogąc sobie poradzić, natychmiast omdlewa, Pokonana zarówno przez silne burze, jak i łagodne Światło słońca, a także przez deszcze delikatne. Nie ma żadnych korzeni w przyrodzie, więc umiera, Nie zostawia po sobie ani zapachów, ani owoców; Nikt po niej nie płacze i nie oczekuje jej powrotów, Z wygładzonego kiedyś jej łoża nieporządek wyziera: Opuszczona przez przyjaciół, bez ich życzliwości, Wzdycha dookoła w okowach wiatru łaskawości.tłum. Ryszard Mierzejewski

I Longed for Love I longed for love, and eager to discover Its hiding-place, I wandered far and wide; And as forlorn I sought the lone world over, Unrecognized, love journeyed at my side. I craved for peace, and priceless years expended In unrewarded search from shore to shore; But home returned, the weary seeking ended, Peace welcomed me where dwelt my peace.Florence Earle Coates

Pragnęłam miłości Pragnęłam miłości i pełna żądzy odkrywałam Jej ukryte miejsca, błąkałam się wszędzie; Zrozpaczona, samotnego świata szukałam, Nierozpoznana miłość była po mojej stronie. Pragnęłam spokoju i bezcenne lata spędziłam W poszukiwaniu dookoła, którego nikt nie nagradzał; Lecz wróciłam do domu, mój trud zakończyłam, Tam, gdzie mieszkał mój spokój, który mnie przywitał. tłum. Ryszard Mierzejewski

My Dream Though full of care I tread the round Of toil in which man's eager life is bound, I faint not 'neath the load I bear; For grievous though the burden sometimes be, I dream of thee! And when, at night, I lie enwound In silence that is sweeter than all sound, The darkness, kindlier than light, Shuts out the busy world awhile, and free, I dream of thee! Like to a breath Of fragrance blown From some shy blossom, hidden and alone, Redeeming frost and wintry death, So ever comes, like scent of bloom to me, My dream of thee! Like to a star Amidst the clouds, When angry tempest hurtles in the shrouds, And darkling drifts the mariner afar, So, out of storm and shadow, beams on me My dream of thee! Florence Earle Coates

Moje marzenie Mimo, że bardzo ostrożnie stąpam Po kole, pokonując trudy, jakie Wiążą gorące życie ludzkie, Nie słabnę pod ciężarem, jaki dźwigam, Czasami zbyt dużym dla mnie, Marzę o tobie! A kiedy w nocy Leżę spowita Ciszą, co od wszystkich dźwięków jest słodsza I ciemnością, łagodniejszą od światła świecy, Świat zajęty i wolny przysłaniam na chwilę, Marzę o tobie! Jak oddychanie Kwiatu pachnącego Nieśmiałego, gdzieś ukrytego i samotnego, Czy mroźnej i zimnej śmierci pokutowanie, Tak kiedykolwiek przychodzi, jak zapach kwiatu dla mnie, Moje marzenie o tobie! Jak gwiazdę w oddali, Ukrytą w chmurach, Kiedy rozgniewana burza szaleje w porywach, A ciemności dryfują wolno na morskiej fali, Tak burza i cienie omijają mnie, Moje marzenie o tobie! tłum. Ryszard Mierzejewski

To-day Where hast thou gone, my Day? I meant to follow, Extracting from thine every hour its sweet; But thou, beguiling hope with pledges hollow, Art flown on wingèd feet. Hardly I greet thy morn, The glory dwindles; And as I plan thy moments with delight, The evening-primrose in my pathway kindles Her taper for the night. Ah, too precipitate! Might I not linger To gather a stray blossom by the way, But pointing onward with thy warning finger, Thou must outstrip me, Day? Gladly I welcomed thee, An eager lover Who deemed he knew each fleeting moment's cost. Is there no way, no method, to recover The treasure I have lost? Ah, no! From Time, alas! One may not borrow; Nor move him what is squandered to restore. The tide flows back, and there may dawn a morrow; Thee I shall find no more.Florence Earle Coates

Dzisiaj Gdzie chodziłeś, mój Dniu? Chciałam podążać twoimi drogami, Karmiona w każdej godzinie słodyczą, Ale ty uwodziłeś nadzieją i pustymi obietnicami, Sztuką na skrzydlatych nogach płynącą. Zaledwie powitałam twój poranek, Chwałę, która maleje, I kiedy planuję twoje chwile z radością, Wieczorna świeca na mojej drodze gaśnie, Jej słabe światło zanika nocą. Ach, bardziej przyspiesz! Czy nie mogę zwlekać Ze zerwaniem po drodze zbłąkanego kwiatu, Ale twym ostrzegawczym palcem wskazywać, Że musisz już mnie wyprzedzić, Dniu? Z radością cię powitałam, Spragniony kochanku. Ktoś uznał, że wie, ile kosztuje czas miniony. Czy nie ma żadnej drogi, żadnego sposobu, Aby odzyskać mój skarb utracony? Ach, nie! Z czasu minionego, niestety! Nie można pożyczać, Ani roztrwonić tego, co odzyskam. Czas płynie z powrotem i może rankiem świtać, Ciebie już nigdy nie spotkam.tłum. Ryszard Mierzejewski

April Swelling bud and fond suggestion, Wafting of perfume, Tearful rapture, thrilling question Of restraint or bloom, Life all dreamlessly asleeping, As in death, but now, Upward to the sunshine creeping, April, that is thou! Mystery's authentic dwelling, Faith's expanding wing, Maiden loveliness foretelling Fuller blossoming, Prophet of the new creation, Priestess of the bough, Month of the imagination, April, that is thou!Florence Earle Coates

Kwiecień Pęcznienie pąków i czułe sugestie, Oczekiwanie zapachu, Rozpaczliwy zachwyt, pasjonujące pytanie Umiaru lub rozkwitu, Całe życie bez snu przespane, Jak w śmierci, ale dziś tu obecny, Unieś w górę słońce pełzające, Kwietniu, to jesteś ty! W tajemniczym autentycznym mieszkaniu, Wiara skrzydła rozkłada, Panna wdzięczy się w przepowiadaniu, Pełni kwitnienia, Proroku nowych kreacji, Kapłanko gałęzi wiosny, Miesiącu wyobraźni, Kwietniu, to jesteś ty!tłum. Ryszard Mierzejewski

Song If love were but a little thing Strange love, which, more than all, is great One might not such devotion bring, Early to serve and late. If love were but a passing breath Wild love - which, as God knows, is sweet One might not make of life and death A pillow for love's feet.Florence Earle Coates

Piosenka Gdyby miłość była małym problemem, Dziwna miłość, wielka ponad wszystko. Nie byłaby aż takim poświęceniem, Aby służyć wcześnie i późno. Gdyby miłość była przejściowym westchnieniem, Szalona miłość, której znany Bogu smak jest słodki. Nie byłaby ani życia, ani śmierci spełnieniem, Jedynie poduszką pod kochające nogi. tłum. Ryszard Mierzejewski

The Young Wife Speaks Happiness is everywhere! On the earth and in the air, With the bloom and with the bee, With the bird that wingeth free! Happiness is everywhere! And it binds my heart to thee. Everywhere are pain and woe? Ay, belovéd, that I know: None from grief is wholly free, It doth even visit me! Yet to grief I something owe, For it closer binds to thee! Laughter have we shared and tears, Knowest thou which more endears? Tell me truly! I would be Wise indeed to choose, nor flee Aught in all the gift of years That would bind my heart to thee!Florence Earle Coates

Młoda żona mówi Szczęście jest wszędzie! Na ziemi i w powietrzu, Z kwitnieniem i z pszczołami, Z ptakiem i wolnymi skrzydłami! Szczęście jest wszędzie! I w moim, związanym z tobą, sercu. Czy ból i niedola są wszędzie? Tak, kochany, jest prawdą: Nikt nie jest całkiem wolny od goryczy, Nawet i mnie samej to dotyczy! Ale smutek też czymś dobrym będzie I mocniej mnie zwiąże z tobą! Dzieliliśmy śmiech ze łzami. Czy wiesz, co bardziej nas wiąże ze sobą? Powiedz mi szczerze! Chciałabym być Mądra w wyborach, nie uciekać, ani się kryć. Cokolwiek dawać, co było zbierane latami, Co mogłoby wiązać moje serce z tobą! tłum. Ryszard Mierzejewski

Love is Never Too Late Love never is too late; it sums, Within itself, all that is lasting gain, And, or at morn or midnight, comes With blessings in its train. We tarry, slow to give, alas! But though delayed, love never is too late. Love that has power beyond the grave to pass And enter Heaven's gate! Florence Earle Coates

Miłość nigdy nie jest za późno Miłość nigdy nie jest za późno, ma tyle mocy, Że zawiera wszystko, co jest trwałym zyskiem. Przychodzi wcześnie rano albo o północy Ze swoim błogosławionym orszakiem. Zwlekamy, niestety, aby powoli nią się dzielić. Wydzielana, ale nigdy za późno nie przychodzi. Miłość, która i za grobem ma moc, aby dalej iść I która zawsze do bram niebiańskich wchodzi.tłum. Ryszard Mierzejewski

So You Love Me So you love me, have no care; Mine will be the strength to dare Perils that without your love Greater than my strength might prove. Never any knight who had Felt your touch an accolade, But had grown more brave, more true, Sweetheart! Sweetheart! Loved by you. In your chalice, my one rose, All earth's fragrance you enclose; Through your light, my one, one star, Heaven draws me from afar. Easy were it to lay down All things save your love, my crown, And, in dying, life renew, Sweetheart! Sweetheart! Loved by you.Florence Earle Coates

Więc kochasz mnie Więc kochasz mnie i nie martwisz się Tym, czy będę miała siłę i odwagę Narażać się, bez twojej miłości, Większej, niż moja siła lojalności. Nigdy żaden rycerz twego dotykania Nie czuł w chwili swego pasowania, Ale rósł bardziej odważnie i prawdziwie, Kochany! Kochany! Kochana przez ciebie. W twoim wazonie, mój jeden róży kwiat I wszystkie zapachy, którymi otaczasz świat. Przez twoje światło, moja jedna, jedna gwiazda, Całe niebo przyciąga do mnie z daleka. Łatwo było wszystkie rzeczy położyć I moją koronę twoją miłością zabezpieczyć. I umierając, aby podjąć na nowo życie, Kochany! Kochany! Kochana przez ciebie. tłum. Ryszard Mierzejewski

Live Thy Life Live thy life gallantly and undismayed: Whatever harms may hide within the shade, Be thou of fear, my spirit! more afraid. In earthly pathways evil springeth rife; But dread not thou, too much, or pain or strife That plunge thee to the greater depths of life! What though the storm-cloud holds the bolt that sears? The eagle of the crag, that nothing fears, Still, still is young after a hundred years!Florence Earle Coates

Żyj swoim życiem Żyj swoim życiem pięknie i śmiało: Nie zważając, jakie w cieniu kryje się zło, Bój się bardziej swego lęku, moja duszo! Po ziemskich drogach często zło chodzi; Ale nie bój się za bardzo cierpień i walki, Że pogrążą się bardziej w życia otchłani! Co jednak w chmurze błyskawicę trzyma? Orzeł skalny niczego się nie lęka, Nadal, nadal jest młody, choć mijają lata! tłum. Ryszard Mierzejewski

Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoWybór wierszy – styczeń 2013 - ZimaFraszki Jana Kochanowskiego, księgi trzecie (29-56)
Najwyżej oceniane Kącik poezjiVachel Lindsay (1879–1931 r.)Wybór wierszy – sierpień 2017Alice Meynell (1847–1922 r.)Renée Vivien (1877–1909 r.)Wybór wierszy – lipiec 2017
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeWładimir Władimirowicz MajakowskiNajwyżej oceniane:Frunac
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.