Kultura

W uliczkach Neapolu

Agnieszka PawlakWychodząc z koncertu (recitalu, teatru) w ogromnym, ciągnącym do szatni tłumie przepchnęły się do moich uszu dwa głosy. Jeden i drugi wyraził swoją opinię o przed chwileczką otrzymanych ze sceny doznaniach. Mianowicie, pewnie na pytanie, jak się podobało, głos pierwszy odpowiedział, że znakomicie, można było pospać. Drugi z kolei, poddając się strumieniowi płynącemu do szatni, przepytywał spotykanych, czy koncert się podobał, czy to rzeczywiście były piosenki neapolitańskie, bo przecież brakowało i tego, i tamtego utworu, wymieniając tytuły jednym tchem.

Działo się to w ostatni poniedziałek, parę minut po dziewiętnastej, w foyer kina Kętrzyńskiego Centrum Kultury, tuż po koncercie „Piosenki neapolitańskie”, rozpoczynającego tegoroczny cykl przedstawień „Teatru przy stoliku”. I cóż, ja się z tym kompletnie nie zgadzam.

Prawie się spóźniłem. Wszystko przez to, że zapragnąłem sprawdzić w Internecie kim zacz jest Agnieszka Pawlak, aktorka Teatru im. Stefana Jaracza. Piękna twarz. Kilka interesujących ról w Olsztynie. Kilka nagród. Wcześniej w teatrach na Wybrzeżu, w Gdyni i w Koszalinie. Tamże zrealizowała z koleżanką „spektakl z zawadiackimi piosenkami neapolitańskimi”.

Prolog czy przedmowa. Niech będzie zapowiedź. Agnieszka Pawlak to Agnieszka Castellanos-Pawlak. Plotkarska dusza każe się zastanowić, czy pierwszy człon to jednak na pewno panieńskie nazwisko, czy może mamy casus Marii Curie-Skłodowskiej?

Piosenka neapolitańska wywodzi się ze średniowiecza, przeszła wąskimi, neapolitańskim, plebejskimi uliczkami, gdzieś pod sznurami suszącego się prania i uskakując przed wylewanymi z okien nieczystościami. Uskakiwała widocznie skutecznie, właśnie chyba zawadiacko, bo za sprawą Caruso i Luciano Pavarottiego nabrała statusu patrycjuszowego i znalazła się na scenach oper. Pojawia się słowo vilanella, więc wiemy, że wywodzi się z folkloru, a tenże wszędzie z czasem zostaje nobilitowany. Chciałbym krzyknąć, że coś w niej jest bliskiego i zarzueli, ale może istnieje jakaś delikatna rywalizacja między Hiszpanią a Włochami, więc rezygnuję. Przedmówczyni, choć to złe słowo, ponieważ potem będą piosenki, a nie mowa, wymienia kilka tytułów, twierdzi, że są najbardziej znane, ale dzisiaj ich nie usłyszymy. Tytuły trochę mi się w głowie kołaczą, ale jakoś niezbyt pozytywnie.

Światła gasną. Reflektory oświetlają scenę. Czarno ubrana blondynka na tle czarnej kurtyny, muzyki i męskich głosów wydobywających się zza tej czarnej ściany. I niezwykła niespodzianka. Pierwsza i kolejne piosenki są przetłumaczone na polski. Zatem wiele pracy musiało zostać włożonej w aranżację. Takie wykonanie pozwala na zamknięcie oczu i wyobrażenie sobie neapolitańskiej ulicy z tęsknotami, rozstaniami, porzuconymi kochankami, niespełnionymi miłościami, niezwykłą, południową dawką ekspresji i w smutku, i w radości, żarliwością religijną. Jeżeli wsłuchać się w słowa nie przemawiają do nas tylko emocje, lecz przede wszystkim obrazy uliczek, placów, straganów, mężczyzn palących tytoń na schodach kamienic, kobiet rozwieszających pranie. Tym bardziej, że aktorka oddaje wprost nieprawdopodobnie ową ekspresję uczuć, ba! całe to Południe! A za rekwizyt ma tylko mimikę twarzy i chustę, która to pojawia się na jej włosach, to na ramionach, to przepasuje kibić.

Otwarcie noworocznego sezonu zimowego w KCK już było, a to za sprawą „Fotografii Dzikiej Przyrody”. Powiedzmy, że to drugie otwarcie. Spoglądając na plakat „Zima 2015 w KCK” nie wątpię, że do końca marca będzie, jeśli nie podobnie, to jeszcze lepiej.

Jerzy Lengauer
Najpopularniejsze KulturaGrzecznościowe powinności mężczyzny wobec kobietyPrzewodnik kulturalny – Łódź za darmoProgram Festiwalu Teatrów Ulicznych w Krakowie 2012Program Festiwalu Teatrów Ulicznych w Krakowie 2011Festiwal Folklorystyczny w Gjirokastër (Albania) Festivali Folklorik Kombëtar
Najwyżej oceniane KulturaGudvangen Viking Market 2017 – czyli o tym jak Grendelem zostałemFestiwal średniowieczny w Oslo 2017 (Oslo Middelalderfestival)Spotkaliśmy szczęśliwych wikingów, Borrekaupangen 2016„Ida” zdobywcą Oskara za najlepszy film nieanglojęzycznyWywiad ze Stefanem Hulíkiem, autorem scenariusza „Gorejącego krzewu”
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeGóryNajwyżej oceniane:Desucon 2017
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.