zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Felietony > Do góry nogami

Unia rządzi, Unia radzi, Unia nigdy was nie zdradzi!

Lucky LuckCzy zastanawiacie się czasem, jak wyglądałoby nasze życie bez Unii Europejskiej? Kto by nas bronił przed zalewem krzywych ogórków? Kto by miał w sobie tyle odwagi, by powiedzieć, że ślimak to ryba, a marchewka to owoc? Kto by nam mówił, jakie papierosy wolno palić, jaka może być minimalna stawka podatku VAT i ile mleka czy cukru możemy maksymalnie wyprodukować? No bez Unii ani rusz. Ale unijni eksperci nie osiadają na laurach, jest jeszcze przecież tyle nieuregulowanych spraw! Zresztą, przecież już towarzysz Stalin zauważył, że obiektywnie socjaldemokracja jest umiarkowanym skrzydłem faszyzmu.

Specjalny zespół unijnych ekspertów z Komisji Europejskiej od stycznia 2011 roku intensywnie badał toalety oraz pisuary i prowadził poważne wielogodzinne debaty, by w końcu wypracować raport techniczny pod odpowiednio długim i dobrze brzmiącym tytułem: Development of EU Ecolabel Criteria for Flushing Toilets and Urinals1. Już po samej nazwie widać, że to nie jest jakieś tam pisane na kolanie byle co. To jest poważna 60-stronicowa praca naukowa, dzieło największych unijnych umysłów od toalet! Macie pojęcie ile taki ekspert musi zarabiać? Kto wie, czy to nie jedyni tacy fachowcy w tej wąskiej specjalizacji na całym świecie!

Przyznam, że początkowo miałem wątpliwości, czy pieniądze unijnych podatników nie zostały przypadkiem zmarnowane. W końcu wszystkie te posiedzenia, hotele, służbowe obiady, samochody, napoje bezalkoholowe, dojazdy... No zresztą nieistotne co jeszcze, wiadomo, że takie obrady muszą kosztować majątek.

No i wstyd się przyznać, przez chwilę w tę naszą Unię zwątpiłem! Ale tylko przez chwilę! Już po przeczytaniu rozdziału z definicjami wiara mi wróciła! Od razu widać, że ten raport to robota profesjonalistów pierwszej toaletowej wody. Pewnie wśród Państwa też znajdą się jacyś siejący defetyzm mąciciele, dlatego, żeby uciąć wszelkie spekulacje, pozwolę sobie przytoczyć definicję nr 14, która chyba najlepiej obrazuje, z jakim znawstwem i profesjonalizmem eksperci podeszli do swojej pracy:

‘Przeciętne spłukanie’ oznacza średnią arytmetyczną objętości jednego pełnego spłukania oraz trzech mniejszych spłukań obliczonych zgodnie z metodologią określoną w załączniku nr 1.2

Eksperci nie zatrzymali się oczywiście na definicjach i metodologii. Dokładnie wszystko zbadali, przeanalizowali i obliczyli precyzyjnie optymalną objętość spłukiwania! Jest to pięć litrów wody dla muszli klozetowej i litr dla pisuaru. Nie mniej, nie więcej! Co prawda najbardziej radykalni eksperci chcieli podobno zmniejszyć ilość wody dla pisuarów do pół litra, a sedesów do trzech litrów, ale idea ta okazała się jeszcze zbyt postępowa. Może za kilka lat.

Doprawdy nie wiem, jak mogliśmy wcześniej nie wpaść na to, żeby tak ważną sprawę jakoś unormować. Przecież dotychczas każdy mój sąsiad z bloku mógł mieć zupełnie inną objętość spłuczki. Jeden zużywa cztery litry inny siedem... To przecież nie może tak być! To jest chaos, bałagan, upadek cywilizacji! Naprawdę, jakaś norma musi być!

Cholera, biję się w pierś, sam też nie jestem bez winy! Przecież nawet nie wiem, ile wody zużywa moja prywatna spłuczka! Zaraz przeczytam jeszcze raz metodologię i spróbuję jak najdokładniej to zmierzyć, a potem oczywiście dołożę wszelkich starań, by do nowych wytycznych z Brukseli się dostosować. W końcu praca tak wielu szacownych umysłów nie powinna zostać zmarnowana, żeby nie powiedzieć spuszczona w klozecie!

Witold Wieszczek
  1. Raport można pobrać z oficjalnej strony projektu: http://susproc.jrc.ec.europa.eu/toilets/stakeholders.html

  2. Niestety nie znalazłem polskiej wersji językowej, w oryginale definicja brzmi: ‘average flush volume’ means the arithmetic average of one full flush volume and three reduced flush volumes calculated by following the methodology set out in Appendix 1 to the Anex;

Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Pliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologieKoniec (gorszy) świata
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćAfera srajtaśmowaDzień jak co dzieńCichoWolność słowa
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeJeremi i Rekin 2Najwyżej oceniane:Storczyki
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.