zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Fanta(zja)styka

Tam gdzie trolle spotykają krasnoludów, czyli inspiracje Tolkiena kulturą europejską

John Ronald Reuel Tolkien na zawsze zapisał się w poczet wielkich pisarzy wszech czasów. Swoją trylogią zatytułowaną Władca Pierścieni,Władca pierścieni podbił serca czytelników na całym świecie. Zainteresowanie jego twórczością nie gaśnie z upływem lat, a jego książki wciąż są żywe w naszej kulturze. Czytają je i dzieci i dorośli. Budzą naszą wyobraźnię, fascynują…No właśnie, ale co zafascynowało i zainspirowało samego mistrza, jak mawiają o nim jego fani? Co było iskrą pobudzającą go do stworzenia tak pięknych i niestarzejących się opowieści? Na czym się wzorował kreując swój własny, niepowtarzalny świat? Tolkiena niezwykle interesowała kultura ludów Północy i Celtów, w tym szczególnie literatura i języki, które dobrze poznał w trakcie swej nauki, a później kariery profesora języka staroangielskiego na Uniwersytecie Oksfordzkim. Niezwykle inspirująca była dla niego również mitologia wymienionych kultur, z której obficie czerpał kreując własny świat. To jeszcze nie koniec źródeł pomysłów Tolkiena. W jego dziełach przebija też wiele inspiracji biblijnych, widoczne są jego zainteresowania filozofią i teologią. Na pewno wpływ na to miał fakt, iż Tolkien był katolikiem, człowiekiem niezwykle pobożnym. Postaram się teraz przybliżyć wspomniane inspiracje oraz odpowiedzieć na pytanie, jakie pełnią funkcje w jego twórczości.

Inspiracje biblijne

W jednym z najsłynniejszych dzieł Tolkiena, Silmarillionie, wydanym już po jego śmierci, obecne są pierwiastki chrześcijańskie. Dzieło to napisane jest w dużej części stylem biblijnym. Występują tu alegorie, metafory, patos. Wstęp traktujący o powstaniu świata bardzo przypomina chrześcijańską koncepcję stworzenia ziemi. Postać Eru, Jedynego, od którego wszystko się tak naprawdę zaczęło podobna jest do Boga, Jedynego Stwórcy. Tak samo postać Melkora, jednego z Ainurów, który zbuntował się i chciał skupić w swoich rękach pełnię władzy przypomina postać diabła, zbuntowanego anioła, który sprzeciwił się woli boskiej i któremu przypisane są wszelkie przymioty zła. Charakteryzuje się on, tak jak Melkor, zwany później Morgothem, niezaspokojoną żądzą władzy i dużą inteligencją. Na samym wstępie, kiedy to Eru powołał do życia Ainurów, czytamy, że natchnął ich Niezniszczalnym Płomieniem co nasuwa na myśl scenę biblijną, w której Duch Święty natchnął Apostołów właśnie pod postacią płomieni, dokładniej języków ognia. Ainurowie to też odpowiedniki biblijnych Aniołów, Melkor, jak wspomniałam, należał do Ainurów, a więc był Aniołem. Tolkien włączył również wiele religijnych wątków do swej najsłynniejszej powieści – Władcy Pierścieni. Śródziemie jest światem bez bogów i świętych, ale mimo to istnieje tam rozgraniczenie na dobro i zło, istnieje porządek naturalny. Tu, porządek naturalny oznacza porządek chrześcijański. Dobre plemiona, jak ludzie czy elfy, uznają system wartości, który jest niewątpliwie chrześcijański i przestrzegają go. Zło zaś rodzi się z niepohamowanej żądzy władzy. Jak widać tolkienowska subkreacja jest odbiciem biblijnej kreacji.

Wszystkie te podobieństwa służyć miały przekazaniu w pewnym stopniu prawd wiary i uniwersalnych wartości zapisanych w Biblii. Fantastyka Tolkiena, podobnie jak inne dzieła literatury fantasy, uczą nas o życiu i śmierci, cierpieniu i nadziei – mają psychologiczne znaczenie. Stworzone przez niego z niezwykłą precyzją uniwersum jest bardzo dobrą alternatywą naszego chaotycznego świata, gdzie pełno jest przemocy i kłamstwa. U Tolkiena wszystko jest oczywiste, dobro i zło są bardzo wyraźnie zdefiniowane. Pisarz wskazuje pewne wartości tak, abyśmy potrafili odnaleźć je we własnym świecie.

Inspirację lingwistyczne

Tolkien już od najmłodszych lat interesował się językami i ich tworzeniem. W podstawówce uczył się greki i łaciny. Później, już jako student języków klasycznych, uczył się również m. in.: fińskiego, walijskiego i staroislandzkiego, które szczególnie wpłynęły na jego logopoeię (kreację językową). To właśnie fiński stanowi podstawę wykreowanego przezeń sztucznego języka - quenya, który stał się później mową elfów Wysokiego Rodu w mitologicznym świecie Silmarillionu, Hobbita i Władcy Pierścieni. Oba języki podobne są nie tylko pod względem fonetycznym, ale i gramatycznym. Występuje tu piętnaście przypadków i są to języki aglutynacyjne, mają wiele przyrostków i przedrostków. Oto kilka przykładów zapożyczeń z języka fińskiego w twórczości Tolkiena:

quen. anta- dawać, fin. antaa - dawać; quen. hala - rybka, fin. kala - ryba; quen. kulda - złotoczerwony, fin. kulta - złoty; quen. lapse - niemowlę, fin. lapsi - dziecko; quen. rauta - miedź, metal, fin. rauta - żelazo; quen. tie - droga, fin. tie - droga; quen. tul- przyjść, fin. tulla - to samo; quen. Kalavente (stara nazwa łodzi słońca), fin. kalavene - nazwa łodzi rybackiej; quen. ilmen - górna sfera nieba, fin. ilma – powietrze.

Fiński sprawiał Tolkienowi fonetyczną przyjemność, dlatego też wiele wymyślonych przez niego imion podobnych jest do rzeczywistych imion fińskich. W Silmarillionie możemy znaleźć sporo przykładów potwierdzających tę tezę. Na przykład imiona niektórych Valarów są przekształconymi imionami fińskimi zaczerpniętymi z Kalewali, fińskiego eposu narodowego. Choćby fińskie Ilmatar i pojawiające się w Silmarillionie Iluvatar albo Ilmo i Ulmo. Innym językiem, który pociągał Tolkiena jest walijski. Język ten stanowi trzon wymyślonego przez Tolkiena języka sindarińskiego tzw. sindarin, którym posługiwały się elfy Szare. Również elementy z języka staroislandzkiego, którym Tolkien umiał posługiwać się biegle, możemy dostrzec w jego pisarstwie. Chociażby nazwa „Śródziemie”, nie została ona przez niego wymyślona, lecz jest tłumaczeniem staroislandzkiego słowa Midgard – świata ludzi w mitologii skandynawskiej.

Wspomniane języki stanowiły dla Tolkiena bazę, na której się wzorował tworząc własną mowę zgodnie z zasadami słowotwórstwa, fonetyki i fleksji. Doszedł do wniosku, że język powstaje pod wpływem chęci opisania jakichś doświadczeń a nie tylko komunikowania się w rozumieniu przekazywania informacji. Języki, obok wymyślonej historii, szczegółowej topografii czy podobieństwa flory, fauny i geografii Śródziemia do naszej planety, nadają jego opowieściom i całemu stworzonemu przezeń światu pozory prawdopodobieństwa. Bo czymże byłby świat bez języka?

Inspiracje literaturą i mitologią

J.R.R. Tolkien poza tym, że był wybitnym filologiem był również literaturoznawcą. Fascynowała go głównie literatura angielska, ukochał Beowulfa, oraz nordyckie sagi i eposy. Interesował się również mitologią skandynawską i celtycką które to, jak by nie patrzeć, obok mitologii Greków i Rzymian, powszechnie znanej, stanowią część europejskiej kultury i przyczyniły się do jej kształtowania. Przyjrzyjmy się konkretnym przykładom ilustrującym mitologiczne inspiracje Tolkiena. Zacznijmy od mitologii celtyckiej. We fragmencie Silmarillionu dotyczącym narady u Elronda, elfa z plemienia Noldorów, czytamy o włóczni i mieczu mających niesamowitą moc. Miecz posiadał Elendil, a włócznię Gil-galad. Elendil, mimo iż nosił przy sobie magiczną broń, która dotychczas sprawdzała się na polu bitwy, zginął z rąk Saurona – sługi Morgotha. Podobną sytuację obserwujemy w mitologii celtyckiej (irlandzkiej) kiedy to plemię bogini Danu, przybywając do Irlandii przywiozło ze sobą cztery niezwykłe przedmioty m. in. miecz i włócznię, które później dostały się w posiadanie następująco: miecz króla owego plemienia imieniem Nuadu a włócznia Luga – człowieka wszechstronnie uzdolnionego. Nuadu również zginął w walce, mimo, że operował nadzwyczajną bronią. Poza tym chyba najlepszym przykładem są postacie elfów, które zostały przez Tolkiena zapożyczone właśnie z mitologii celtyckiej.

Teraz spójrzmy bardziej na północ. Edda poetycka – najstarszy zabytek literatury islandzkiej z IX wieku n.e. jest chyba największym źródłem inspiracji Tolkiena. Edda stanowi zbiór pieśni: mitologicznych dotyczących bogów oraz pieśni heroicznych opiewających czyny wielkich bohaterów i wojowników. Tolkien był wielkim miłośnikiem mitów i nordyckich sag, i nigdy nie ukrywał, że często czerpał z nich pomysły na nazwy własne czy wątki. Wiele z nich bezpośrednio zaczerpnął właśnie z Eddy poetyckiej. Na przykład imiona krasnoludów z Hobbita. Na samym początku tytułowego bohatera, Bilba Bagginsa, odwiedza trzynaście krasnoludów o imionach: Balin, Bifur, Bofur, Bombur, Dwalin, Nori, Thorin, Fili, Kili, Gloin, Dori, Oin i Ori. Dokładnie takie same imiona noszą karły z islandzkiej pieśni, pt. „Wieszczba Wölwy”. Tolkien, znając język islandzki i etymologię poszczególnych słów tak dobierał imiona, aby jak najlepiej oddawały charakter noszącego je bohatera. Z Eddy pochodzi również scena zagadki Golluma czy dialog Bilba ze smokiem Smaugiem. Przyjrzyjmy się najpierw tej pierwszej. Bilbo błądząc po jaskiniach spotyka dziwną istotę o imieniu Gollum. Zaczynają pojedynkować się na zagadki, co w rzeczywistości stanowi pojedynek na życie i śmierć. Podobna sytuacja ma miejsce w „Pieśni o Wafthrudnirze” z Eddy, kiedy Odyn – najwyższy bóg w mitologii skandynawskiej - wyzywa olbrzyma Wafthrudnira na pojedynek słowny, by przekonać się, który z nich jest mądrzejszy. Ten, kto przegra umrze. Porównajmy fragmenty z Hobbita i Eddy:

Jeśli (…) on nie odpowie, to go zjemy, mój sskarbie!Tolkien, Hobbit

Nie ma zębów, a kąsa, Nie ma nóg, a pląsa, Nie ma ust, a dmucha, Nie ma płuc, a chucha. - Chwileczkę! – zawołał Bilbo (…) skupił się i odpowiedział: - To wiatr! (...) Niebieska buzia, oko złociutkie, Zielona buzia, oko bielutkie, To oko złote na białe spogląda I mówi sobie: „Tak jak ja wygląda, Lecz jestem od niego o wiele wyżej, A ono ode mnie o wiele niżej. - Sss, mój skarbie… To ssłońce i sstokrotka.Tolkien, Hobbit

Bilbo (…) chwycił za rękojeść mieczyka, drugą rękę wsuwając do kieszeni. Wymacał tam pierścień, który znalazł(…). - Co ja mam w kieszeni? – powiedział na głos. Gollum (…) uznał, że to kolejna zagadka i bardzo go to zaniepokoiło. - To niessprawiedliwe! To wbrew przepissom! – zasyczał.Tolkien, Hobbit

Odin rzekł: Bądź pochwalon, Wafthrudnir! Do hali twej wszedłem, by cię samego ujrzeć; Naprzód chcę wiedzieć, czy jesteś tylko mądry, czy wprost wszechwiedzący, Olbrzymie! Wafthrudnir rzekł: (…) Nie wyjdziesz z naszej hali, jeśliś nie jest rozumniejszy. (...) Odin rzekł: (…) Skąd powstał miesiąc, co nad ludźmi wędruje, i słońce tak samo? Wafthrudnir rzekł: Mundilfari zwie się, on Miesiąca ojcem i Słońca tak samo. (...) Odin rzekł: (…) Skąd przychodzi wiatr, co wieje po morzach, widzieć go nikt nie może. Wafthrudnir rzekł: - Hraeswelg zwie się, (…) z jego to skrzydeł wiatr – mówią – wieje na ludzi. (...) Odin rzekł: (…) Co szepnął Odin do ucha synowi, nim go na stos złożono? Wafthrudnir rzekł: Nie wie nikt, co w zaczątku dni rzekłeś synowi do ucha.Edda poetycka, tłum. Apolonia Załuska – Strömberg

Od razu nasuwa się tu pewne podobieństwo, zagadki z Hobbita i zagadki z Eddy dotykają podobnych tematów: wiatru, słońca. Pojedynek również kończy się podobnie w obu utworach. Bilbo wygrywa, bo tak jak Odyn zadaje pytanie, na które przeciwnik nie mógł po prostu znać odpowiedzi. Obaj używają podstępu. Porównajmy teraz kwestię dialogu Bilba ze smokiem Smaugiem i dialog Sygurda ze smokiem Fafnirem pochodzący z Eddy poetyckiej.

Kim jesteś i skąd pochodzisz, jeśli mogę zapytać? - Ależ możesz! Pochodzę spod Wzgórza, a przybyłem tu drogą wiodącą pod górami i nad górami. (…). Jestem niewidzialnym wędrowcem. - W to mógłbym uwierzyć, ale chyba nie tak brzmi twoje prawdziwe imię. - Jestem tym, który rozwiązuje zagadki (…) Jestem przyjacielem niedźwiedzi i gościem orłów. Jestem zdobywcą pierścienia i wybrańcem szczęścia. Jestem też Ujeżdżaczem Baryłki. – ciągnął Bilbo. (...) A więc dobrze, Ujeżdżaczu Baryłki (…) dam ci jedną radę. (…). Nigdy nie zadawaj się z krasnoludami, jeśli nie musisz! (…). Nie wierz im! Będziesz miał szczęście jak wyjdziesz z tego żywy!Tolkien, Hobbit

Fafnir rzekł: Junaku, ach junaku! Z jakiego męża zrodzonyś? Powiedz, czyim jesteś synem? (...) Zwę się Wspaniały Jeleń i zawsze byłem Dzieckiem bez matki, ojca nie miałem, jak inni synowie, zawsze chodziłem sam jeden. (...) Fafnir rzekł: (…) Boisz się ujawnić swe imię w moim dniu śmierci – lecz po co łżesz? (...) Fafnir rzekł: Radzę ci teraz, Sygurdzie – jeśli radę przyjmiesz – jedź stąd prosto do domu; (…) Reginn mnie zdradził, zdradzi on i ciebie, on nam obydwu zgotuje śmierć.Edda poetycka, tłum. Apolonia Załuska – Strömberg

Oba mityczne stworzenia chcą poznać imię przybysza, jednak Bilbo, tak jak Sygurd, uchylają się od podania go. Smoki próbują też zniechęcić swoich rozmówców do ich kompanów. Jak widać scena z Hobbita ma niemal identyczną konstrukcję co fragment z Eddy.

Inspiracje tym dziełem obecne są nie tylko w Hobbicie - dostrzec je można też w Silmarillionie. Tam Tolkien tak tłumaczy powstanie krasnoludów. Ukształtował ich Aule, kowal i mistrz rzemiosła. W Eddzie poetyckiej czytamy, że karły są dziełem bogów parających się rzemiosłem i powstały z ziemi oraz kamieni. To jeszcze nie wszystko. Również stworzenie orków zaczerpnięte jest z Eddy, ściślej z „Wyprawy Skirnira”. Tytułowy bohater tej pieśni straszył olbrzymkę Gerdę, iż zamieni ją w okropną bestię. Podobną groźbę wypowiedział Iluvatarowi Melkor, z tą jedną różnicą, że on tę groźbę spełnił zamieniając piękne elfy w obrzydliwych orków.

Kolejnym dziełem, które zainspirowało Tolkiena była, wspomniana już wcześniej, Kalewala. Jeden z bohaterów Silmarillionu, Turin Turambar, bardzo przypomina postać Kullervo z Kalewali. Obaj dopuścili się haniebnych czynów, sprowadzając na siebie nieszczęście. Turin zabija Belega i Brandira, Kullervo żonę Ilmarinena. Turin ożenił się z własną siostrą, a Kullervo spotkał i pokochał piękną dziewczynę, która pochodziła z tego samego rodu co on. Obaj giną w niemal identyczny sposób:

Wydobył Gurthanga (…). Czy zgodzisz się więc przelać krew Turina Turambara? Czy zadasz mi prędką śmierć? - Tak, wypiję twoją krew chętnie, żeby zapomnieć smaku krwi Belaga, mojego pana, i krwi Brandira, niesprawiedliwie zabitego. Zabiję cię szybko. Turin wbił rękojeść miecza w ziemię i rzucił się piersią na jego ostrze, a czarna klinga zadała mu śmierć.Tolkien, Silmarillion

Kullervo z Kalervy rodu wyciągnął miecz wyostrzony (…); zapytał swój miecz o zdanie, zali miałby on ochotę grzesznego ciała skosztować i napić się krwi niedobrej. Miecz (…) odpowie tymi słowami: Czemuż nie miałbym ochoty skosztować grzesznego ciała i napić się krwi niedobrej? Kosztowałem ciał bezgrzesznych, krwi niewinnej się napiłem. Kullervo z Kalervy rodu (…) wbił miecz rękojeścią w ziemię, (…), ostrzem ku piersi obrócił i sam się na ostrze rzucił.Kalevala, tłum. Jerzy Litwiniuk

Warto zwrócić uwagę również na pieśń – wszechobecną w Kalewali i dość często pojawiającą się w Silmarillionie, zwłaszcza we wstępie, pt. „Ainulindale” czy w opowieści o Beren i Luthien. Najważniejszym pieśniarzem w Kalewali jest Väinämöinen, mędrzec i czarodziej. To właśnie on z kolei mógł stanowić inspirację dla postaci Gandalfa – dobrego mędrca z Władcy Pierścieni, pojawiającego się już też w Silmarillionie. Są do siebie podobni pod wieloma względami. To dobrzy magowie, dzielnie walczący i pomagający potrzebującym. Gandalf jest Majarem, a więc wysłannikiem (i stworzeniem) bogów, podobnie jak Väinämöinen – syn bogini morza Ilmatar. W postaci Gandalfa można również dostrzec pewne podobieństwo z Odynem. Wiele czasu poświęcał on na zgłębienie wiedzy i mądrości, często przedstawiano go jako starca z kosturem podobnie jak Gandalfa. Obaj posiadają wiedzę o runach, jeżdżą niezwykłymi wierzchowcami - Gandalf Gryfem, a Odyn ośmionogim Sleipnirem. Gandalf jednak nie jest najwyższym bogiem, a Odyna nie do końca można nazwać postacią pozytywną, którą niewątpliwie jest postać mędrca z Władcy Pierścieni. Odyn jest nieprzewidywalnym i okrutnym władcą. W swoim działaniu przywodzi na myśl raczej Saurona – wykorzystuje magiczny pierścień by kontrolować ludzi. Jak widać Tolkien mógł przypisać dobre cechy Odyna Gandalfowi, a złe Sauronowi.

Pisarz utworzywszy swoje języki zdał sobie sprawę, że aby mogły zaistnieć potrzebują mitologii, ściślej historii, która opisywałaby początki ich powstania i uzasadniałaby ich egzystencję. Inaczej byłyby bezużyteczne. Inspiracje mitologiczne pełnią tu funkcję mitotwórczą. Tolkien tworząc własną mitologię chciał też wypełnić niejako lukę we współczesnym świecie, gdzie stare mity są dla ludzi zbyt trudne i nieaktualne, choć podświadomie potrzebują oni pewnych wzorców heroicznych postaw. Sięgając do starych nordyckich sag i celtyckich legend, unowocześniając je i nadając im wiarygodność sprawił, że stały się bardziej przystępne dla ludzi.

J.R.R. Tolkien jako wybitny filolog, językoznawca i literaturoznawca zarazem obficie czerpał z dzieł doskonale mu znanych. Ale w żadnym wypadku nie można zarzucić mu braku kreatywności. Stworzenie tak dokładnego świata, gdzie wszystko ma swoją nazwę i jest ze sobą ściśle powiązane wymaga nie lada talentu, cierpliwości i przede wszystkim dużych pokładów kreatywności. A skoro mistrz posiadał rozległą wiedzę o literaturze i językach obcych czemu nie miałby jej wykorzystać? Tolkien stworzył współczesną mitologię, odpowiadając tym samym na potrzebę wielu ludzi, co widać chociażby po liczbach sprzedanych dotychczas egzemplarzy i ilości fanów jego twórczości na całym świecie. Tak jak kiedyś mity stanowiły niejako wytłumaczenie zjawisk naturalnych i ogniwo łączące przeszłość z teraźniejszością, tak teraz są ucieczką od szarej rzeczywistości. A wątki religijne pojawiające się u Tolkiena nadają całości ład i porządek, którego często brakuje w naszym codziennym życiu.

Paulina Drozdek

Źródła:

  1. Edda poetycka, tłum. Apolonia Załuska – Strömberg, Wrocław 1986.

  2. Kalevala: Runo trzydzieste szóste, tłum. Jerzy Litwiniuk, Warszawa 1998.

  3. Tolkien John Ronald Reuel, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Warszawa 2003.

  4. Tolkien John Ronald Reuel, Silmarillion, Warszawa 1990.

  5. Grotta Daniel, Tolkien twórca Śródziemia, Warszawa 1998.

  6. Perälä Harri, Czy elfy Wysokiego Rodu są Ugrofinami? Dostępny w Internecie: www.sci.fi

  7. Stypczyński Tomasz, Inspiracje Tolkiena, czyli co Celtowie i Wikingowie mają do Śródziemia. Dostępny w Internecie: www.fahrenheit.net.pl

  8. Urbański Jakub, Kalevala. Dostępny w Internecie: www.tolkien.cyberdusk.pl

Najpopularniejsze Fanta(zja)stykaJacek Piekara zaprzedał duszę diabłuGdzie krasnoludek nie może, tam hobbita pośle. Literatura fantasy czy baśnie dla dorosłych?Rogera Zelaznego twórczość fantastyczna
Najwyżej oceniane Fanta(zja)stykaGdzie krasnoludek nie może, tam hobbita pośle. Literatura fantasy czy baśnie dla dorosłych?Jacek Piekara zaprzedał duszę diabłuRogera Zelaznego twórczość fantastyczna
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeCharakternikNajwyżej oceniane:Jacek Piekara
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.