zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Felietony

Świat przeinaczony

Jerzy lengauerO nie! Cóż z tego, że staniemy na głowie? Nastąpi jakaś zmiana zasługująca na tak piękne nazwanie? Takie literackie, takie poetyckie? Oczywiście, wystarczy przechylić głowę, w lewo bądź w prawo, jak szary wróbelek, jak rozkoszny yorczek. Tak filuternie, sympatycznie. Ale to my wówczas tak wyglądamy. Świat pozostaje ciągle taki sam. Może zatem położyć się na trawie i jak Dyzio Marzyciel czytać obłoki? Albo przewrócić się na brzuch i wzrok tak bardzo mikroskopowo wytężyć, szukając nieznanego świata między źdźbłami i grudkami wilgotnej ziemi? Właśnie, innego, ale nieprzeinaczonego. Można w końcu przystanąć z sobotnimi siatami w rękach: dostrzec jak zmieniają wartę pory roku, ptaki. Jednak to w dalszym ciągu nie jest świat przeinaczony a tylko niedostrzegany sprzed monitora laptopa, ekranu telewizora.

Gdzie i jak świat się przeinacza? Tak łatwo znaleźć i tłumaczyć zmiany. Zwykłe, prozaiczne, naturalne jak wymiana na ulicach płyt chodnikowych na kostki brukowe, jak budowa nowych osiedli. Przeinaczenie to nie jest wyraz z codziennego słownictwa. Zahacza o magię, obrzęd, rytuał. Musi więc chyba nastąpić jakaś inność w człowieku, żeby jego świat otrzymał epitet „przeinaczony”. Inność osobista, niezwykła, subiektywna, własna.

Pstryk! Boskie palce Demiurga tylko na chwilę odrywają się od Wieczności. Budzi się ktoś w nocy zlany potem i z przerażającym bólem wywołanym nieznacznym ruchem wapniowo-szczawianowego kamienia. Tydzień, miesiąc, może całe życie świata wywróconego do góry nogami. Nie trzeba stawać na głowie.

I znowu pstryczek-elektryczek: trzydniowa migrena. Kolory zmieniają nazwy na przekór zmysłom i odwiecznemu porządkowi. Tak samo dźwięki, zapachy, smaki.

Przekorna to magia. Zaiste wcale nie Potterowa. Raczej przygnębiająca, gorzka i nieuchronna jak u Andersena. Magia naszego ciała, lecz nie pięknego, silnego, wysmukłego jak greckich efebów. To magia choroby, słabości, skazania, kilkuletnich wyroków, ciężkich kacetów, wielokrotnie dożywocia, czasami niechybnej szubienicy.

Jakże inaczej można mówić o przeinaczeniu świata, jeśli nie w kontekście zmian strasznych, nagłych, bolesnych? Jakże dotkliwsze jest przeinaczenie świata, jeżeli nie przez pryzmat choroby? Towarzyszki, przyjaciółki, kata i klawisza?

Był to pokój umeblowany ze smakiem, lecz Herkulesowi Poirot wydał się nieopisanie ponury. (…) Był człowiekiem przyzwyczajonym mieć o sobie dobrą opinię. On był Herkulesem Poirot, przewyższającym innych prawie we wszystkim. Lecz w tym momencie nie był w stanie czuć się, niestety, w niczym doskonalszy od innych i wewnętrznie wydawał się sobie kompletnym zerem. Był zwykłą, tchórzliwą figurą, człowiekiem bojącym się dentystycznego fotela. (…) Byłem zdenerwowany, nadwrażliwy… (…), uległem nastrojowi. Wszystko wydawało mi się ponure: poczekalnia, pacjenci, nawet dywan na schodach!.1

Otóż to! Przeinaczony świat za sprawą najzwyklejszej wizyty u dentysty. Eleganckie pomieszczenia wydają się przygnębiające. Mniemanie o sobie spada do poziomu depresji. Towarzysz niedoli w poczekalni wydaje się Poirotowi mordercą.

To Poirot. A szary człowiek? Z rozrusznikiem w sercu? Już nie bólem tegoż serca a bólem duszy? I rozumem produkującym myśli o zależności kilku następnych dni, tygodni, miesięcy, lat życia od działania urządzenia stworzonego przez człowieka a nie od boskiej woli. A co z lękami o nawrocie choroby nowotworowej? Domy wariatów pełne są tych, którzy wywinęli się rakowi wpadając w objęcia nerwicy. To nie jest przeinaczenie świata? A comiesięczne testy Amslera w bojaźni przed białą laską, ciemnymi okularami i psem przewodnikiem? A astma, nadciśnienie skazujące na życie na nizinach i marzenia o Alpach odkładające na inne życie, jeśli reinkarnacja to prawda?

Jerzy Lengauer
  1. Agatha Christie, Pierwsze, drugie… zapnij mi obuwie, przełożyli Jan S. Zus, Irena Ciechanowska-Sudymont, Wydawnictwo Dolnośląskie 2007.

Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Pliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologieKoniec (gorszy) świata
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćAfera srajtaśmowaDzień jak co dzieńCichoWolność słowa
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeJeremi i Rekin 2Najwyżej oceniane:Storczyki
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.