Kultura

Świadek historii, świadek paralelnej rzeczywistości

Wernisaż wystawy fotograficznej „Chasydzi”, KętrzynW ubiegły czwartek, w miejscu jak najbardziej ku temu odpowiednim, czyli w Loży Masońskiej, będącej i historycznie, i współcześnie symbolem tolerancji, kultury i sztuki, kętrzynianie mieli okazję poczuć się jak John Book grany przez Harrisona Forda w wyreżyserowanym przez Petera Weira filmie „Świadek”. Państwo pamiętacie, rzecz dzieje się w amerykańskiej osadzie amiszów, współcześnie. „Nasz świat” wchodzi bezpardonowo w świat „ich”. Relacje nieufności, wrogości powoli zmieniają się w ciekawość, tolerancję, w końcu fascynację z obu stron.

Ruch chasydzki powstał w połowie XVIII wieku w południowo-wschodniej Polsce i na Litwie. Czy bezpardonowo wszedł w ten świat? Trudno orzec. Z pewnością zburzył dotychczasowe stosunki żydowskie i wiele zmienił w kulturze judaistycznej, polskiej i litewskiej, co możemy z zainteresowaniem obserwować do dzisiaj. Ba, postawił także rękoma cadyków pewien mur, ale przecież tak to zwykle bywa z ortodoksją, fundamentalizmem bez względu na kontynent, kraj, kulturę czy religię. Nieufność zapewniły chasydom czasy między wojnami Chmielnickiego, rozpadem unii polsko-litewskiej a rozbiorami Polski. O wrogości pisał w przynajmniej trzech ważnych książkach Jan Tomasz Gross. Czyżby zostały nam teraz ciekawość, tolerancja i fascynacja? Bardzo chciałbym w to wierzyć.

Jeden z autorów czarno-białych, jak chasydzkie stroje (choć nie wszyscy chasydzi muszą się tak ubierać; preferowany jest wszakże kolor ciemny, konserwatywny), fotografii zaszczycił gości krótką opowieścią o chasydach i delikatnością, którą musieli się on i jego dwaj koledzy artyści, posługiwać podczas fotografowania uczestników uroczystości na grobie cadyka Elimelecha na obrzeżach Leżajska. Marek Konarski, w stroju nieco chasydzkim, z pejsami wystającymi spod kapelusza, w chałacie, wypuszczonymi na pludry cycesami (czyżby pod spodem był tałes?), białych wełnianych pończochach i czarnych trzewikach chętnie dodawał dużo do tego, co mogliśmy odczytać z fotografii i co wzbudzało naszą nomen omen ciekawość. Zapraszał do odwiedzenia Internetu i szukania informacji o chasydach, cadykach, Elimelechu. Zapraszał do uzupełniania wiedzy. Cóż, ja z kolei odsyłam zainteresowanych do papierowych czasopism: „Midrasza”, „Cwiszn”. Jeśli zaś Internet, to przede wszystkim jewish.org.pl (Portal Społeczności Żydowskiej) oraz sztetl.org.pl (Wirtualny Sztetl), gdzie znajdują się także informacje o dawnym żydowskim Rastenburgu i współczesnym Kętrzynie.

Jerzy Lengauer
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze KulturaGrzecznościowe powinności mężczyzny wobec kobietyPrzewodnik kulturalny – Łódź za darmoProgram Festiwalu Teatrów Ulicznych w Krakowie 2012Program Festiwalu Teatrów Ulicznych w Krakowie 2011Festiwal Folklorystyczny w Gjirokastër (Albania) Festivali Folklorik Kombëtar
Najwyżej oceniane KulturaGudvangen Viking Market 2017 – czyli o tym jak Grendelem zostałemFestiwal średniowieczny w Oslo 2017 (Oslo Middelalderfestival)Spotkaliśmy szczęśliwych wikingów, Borrekaupangen 2016„Ida” zdobywcą Oskara za najlepszy film nieanglojęzycznyWywiad ze Stefanem Hulíkiem, autorem scenariusza „Gorejącego krzewu”
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.