Muzycznie - czyli co nam w duszy gra

Sixx A.M. - Heroin Diaries Soundtrack

Oh no, how could this happen to Such an amazing young boy; I had my whole life ahead of me… (Dead Man’s Ballet) Don’t give up, it takes a while; I have seen this look before And it’s alright, You’re not alone If you don’t love this anymore; I hear that you’ve slipped again, I’m here ‘cause I know you’ll need a friend. (Accidents Can Happen)

Jeden z moich bohaterów, Nikki Sixx, basista, główny kompozytor i współzałożyciel wiodącej prym w latach 80. glam metalowej formacji Motley Crue, to facet, który - jeśliby wziąć sprawę na zdrowy rozum - powinien nie żyć. Miał ciężki wypadek samochodowy w szczytowym stanie nietrzeźwości oraz dwa razy przedawkował heroinę. Żeby było ciekawiej – rok po roku. Najwidoczniej jednak jego wiecznie młodej, narcystycznej duszy nie widziało się przedwczesne oderwanie od ciała i drugi strzał adrenaliny w serce, niczym Boży palec, cudem przywrócił go do świata żywych, dzięki czemu mogły powstać takie późniejsze hity jak choćby Kickstart My Heart. O swoich narkotykowych peregrynacjach opowiadał zresztą szczegółowo i nie bez głębszej refleksji w książce Dirt - zasłużenie docenionej przez amerykańskie środowisko muzyczne kolektywnej autobiografii wszystkich członków swojej formacji, która genialnie podsumowała ich karierę. Dziś, gdy era tapiru i getrów w grochy dawno za nami a ostatni, wydany przed dwoma laty album Motley Crue nawet najbardziej zatwardziali fani przyjmują z przymrużeniem oka, wydawać by się mogło, że cokolwiek taki Sixx wyda, będzie niczym więcej aniżeli odcinaniem kuponów. Pięćdziesięcioletni dziś Sixx nie cofnie czasu, głupich decyzji ani też pewnie nigdy nie zdoła w pełni zadośćuczynić wyrządzonych krzywd, niemniej każdy na tym świecie dojrzewa w swoim tempie, a jeśli faktycznie dojrzeje i dodatkowo zechce coś sensownego powiedzieć o tym, co przeżył, chwała mu za to. Sixx ewidentnie dojrzał, co usłyszeć możemy na wydanym jakiś czas temu Heroin Diaries Soundtrack.

Heroin Diaries SoundtrackPoczątkowo Heroin Diaries było pomyślane jako książka, Sixx zebrał swoje pamiętnikarskie zapiski z roku 1986 do świąt Bożego Narodzenia 1987, relacjonujące zdarzenia i stany wewnętrzne z czasu, gdy jego uzależnienie sięgnęło zenitu, ostatecznie kończąc się jednym z wielu pobytów na odwyku. Kiedy materiał został opracowany, Sixx wpadł jednak na pomysł, aby publikację książki poprzedzić wydaniem płyty – muzycznej odsłony zapisanych słów. Skrzyknął więc chłopaków – DJ Ashbę na wiosło i Jamesa Michaela na wokal, i w trójkę zaczęli na podstawie wybranych partii książki pisać piosenki. Herion Diaries Soundtrack został więc pomyślany jak rock opera, ale bez ambicji ścigania się z The Wall Floydów czy Tommym The Who. Nic z tych rzeczy. Mimo że możemy tu znaleźć wszystkie charakterystyczne jej cechy w postaci okazjonalnych smyczków, chórków czy przerywników w formie spoken word, to jednak cały czas jest to trzynaście osobnych, wyrazistych kawałków, zszytych przemyślaną nicią narracji.

Sixx dojrzał, ale nie zapomina skąd przyszedł. Heroin Diaries Soundtrack wypełniają pieśni chwytliwe, skoczne, często pompatyczne, zręcznie łączące stylistyki rocka i popu, ale jednocześnie pełne dystansu i tak charakterystycznego dla Sixxa wisielczego humoru. Nie znajdziemy tu więc ulotnych riffów na dwa chwyty czy pretensjonalnego sentymentalizmu, znamiennych dla weltzschmerzowatego smęcenia w wydaniu Nickelback. Mimo swojej prostoty to świetne kawałki, pisane przez faceta, który patrzy na siebie niejako z drugiej strony lustra – widzi tam to sławne, ale zagubione 28-letnie dziecko, rujnujące sobie życie, samotne w rezydencji Van Nuys – i przemawia głosem dojrzałego mężczyzny, głosem szczerym i przejmującym. Nie każdy dostaje taką szansę, a już niewielu, jeśli może skorzystać, korzysta z taką klasą.

Jacek Szafranowicz
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Muzycznie - czyli co nam w duszy graLeśna Rawa Anno Domini 2009Ósmy Koncert Świąteczny, Leśniczówka 2009Koncert urodzinowy zespołu Es Flores, Kraków, Listopad 2009Koncert zespołu Betty Be, Mikołów 2009X Tyski Festiwal Muzyczny im. Ryśka Riedla
Najwyżej oceniane Muzycznie - czyli co nam w duszy graPiętnasty Koncert Świąteczny, Leśniczówka 2016Sepultura – trzy dekady legendyTrzynasty Koncert Świąteczny, Leśniczówka 20144 Szmery na 20. urodzinach CreeHistoria koncertem pisana – pomarańczowa trasa Kultu
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.