Zapraszamy do współpracy

Podróże małe i duże > Voy hasta el fin del mundo (Peru - Boliwia - Chile)

Salar de Uyuni - największa solniczka świata

Żelazna Dama z UyuniUyuni, BoliwiaUyuni, Boliwia

Nad ranem dojechaliśmy do Uyuni, tutaj mieliśmy trochę ponad godzinę czasu na zjedzenie śniadania i uzupełnienie braków w zaopatrzeniu:). Następnie załadowaliśmy się do jeepa i ruszyliśmy w drogę.

Cmentarz parowozów niedaleko UyuniCmentarz parowozów niedaleko UyuniCmentarz parowozów niedaleko UyuniCmentarz parowozów niedaleko Uyuni

Pierwszy przystanek mieliśmy właściwie zaraz za Uyuni, na starym cmentarzysku parowozów, bardzo ciekawe miejsce, zwłaszcza do fotografowania:).

Cmentarz parowozów niedaleko UyuniCmentarz parowozów niedaleko UyuniCmentarz parowozów niedaleko Uyuni
LamaSalar de Uyuni, BoliwiaSzczepanSalar de Uyuni, BoliwiaSalar de Uyuni, Boliwia
Szczepan chodzi po wodzieHotel de Sal, BoliwiaUna serveza por favorSalar de Uyuni, Boliwia
Wyspa

Niedługo potem wjechaliśmy na Salar de Uyuni, czyli największą solniczkę świata:) - zajmuje powierzchnię 10,582 km2 i zawiera ok. 10 billionów ton soli! Leży na Altiplano na wysokości 3653 m n.p.m. i podobnie jak Titicaca jest pozostałością po istniejącym w plejstocenie jeziorze Ballivian. Jest to jeden z najbardziej płaskich obszarów na świecie - różnica wzniesień to niecałe 41 cm!

Po drodze przez Salar zaglądamy do hotelu w całości wykonanego z soli oraz na wyspę porośniętą kaktusami, która na tle tej niekończącej się bieli wygląda bardzo nierealistycznie.

Widoki są niesamowite, to zdecydowanie najciekawsze miejsce jakie można w Boliwii odwiedzić!

SymbiozaSalar de Uyuni, BoliwiaSalar de Uyuni, BoliwiaTo małe to jest samochód
WitekRobak i SzczepanProhibido el ingresoRobakSalar de Uyuni, Boliwia
Salar de Uyuni, BoliwiaObiadTen kaktus ma podobno 1200 latSzczepanDoktor
język angielski - konwersacje dla początkujących

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać o tym, że jadąc za granicę warto znać języki obce. Ma się wtedy nieporównywalnie większą swobodę podróżowania, poznawania i nawiązywania ciekawych znajomości. Oczywiście, najlepiej znać język kraju do którego się wybieramy, z drugiej strony, jeśli podróżujemy w różne miejsca, trudno byłoby nam je wszystkie opanować. Są jednak języki na tyle popularne, że z ich znajomością poradzimy sobie prawie w każdym zakątku świata - to oczywiście angielski i hiszpański. Niestety, kursy językowe są bardzo drogie, rocznie to wydatek kilku tysięcy, poza tym zajmują czas, bardzo dużo czasu. Teraz jest jednak o wiele lepszy, wygodniejszy i w porównaniu do metod tradycyjnych śmiesznie tani sposób! Mówię oczywiście o audiobookach. Dzięki nim możemy się uczyć w samochodzie, jadąc do pracy, jadąc na uczelnię, spacerując, prasując, czy wykonując inne czynności które nie wymagają wielkiego skupienia. Oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale i czas! W bogatej ofercie audiobooków znajdziecie na pewno coś dla siebie, są tu materiały zarówno dla początkujących jak i dla bardziej zaawansowanych.

Konwersacje dla początkujących to kurs przeznaczony dla osób zaczynających naukę, jak również tych, którzy chcą poprawić umiejętność mówienia i rozumienia ze słuchu.

Język angielski - w podróży to trochę droższa pozycja, przeznaczona dla osób średnio zaawansowanych. Kurs zawiera ponad 20 lekcji prezentujących różnorodne materiały związane m.in. z planowaniem wakacji, rezerwacją noclegów, podróżowaniem samolotem, pociągiem i samochodem.

Godny uwagi jest również pakiet Angielski dla początkujących zawierający "Słownictwo i podstawy gramatyki" + "1000 słów i zwrotów w podróży" + "1000 słów i zwrotów w pracy"

Dla osób chcących zacząć swoją przygodę z językiem hiszpańskim i przygotować się do podróży do jednego z ciekawych hiszpańskojęzycznych krajów najlepszy będzie Hiszpański - Kurs podstawowy. Obejmuje 11 lekcji - aż 90 minut nagrań - uczących 1000 najbardziej potrzebnych słów i zwrotów.

Na wyspie nasza kucharka przyrządza nam jadalny obiad... niestety już nie tak smaczny jak np. te na Pampie. Cały dzień jedziemy przez Salar, powoli krajobraz trochę się zmienia i dojeżdżamy do miejsca spoczynku... W zupie którą jem na kolacje jest bardzo długi włos naszej bezzębnej kucharki-Indianki, ale może nie będę się o tym rozpisywać:). Buenas Noches!

DoktorDoktorSalar de Uyuni, Boliwia
Pustynia, BoliwiaPustynia, BoliwiaZnowu pijemyZalać robaka

* * * * *

Robak pompuje

Rano mamy problemy techniczne, Robak zgłasza się na ochotnika do pompowania koła, zaraz później wyruszamy w dalszą drogę! Co jakiś czas zatrzymujemy się żeby podziwiać widoki i pobawić się z naszymi Amerykankami:).

Lamy
Brittany i SzczepanToryAlyssa i WitekAlyssa i Witek, czyli porwanie na śniadanieSzczepan
SzczepanAlyssa i BrittanyAlyssa i BrittanyToryGwałt na torach
CorridaRobak się wypina na światHelmut i my

Jedziemy, a krajobraz po prostu zapiera dech w piersiach... na Salarze zrobiłem chyba najwięcej zdjęć, po prostu nie mogłem się powstrzymać!

Po drodze na AtacamęPo drodze na AtacamęPo drodze na AtacamęDoktor w stanie prawie nieważkościDoktor
Szczepan i Alyssa
Szczepan i Alyssa w stanie prawie nieważkościRobak siłacz

Jak już pisałem Salar de Uyuni leży dość wysoko, a to ma swoje konsekwencje nie tylko w postaci rozrzedzonego powietrza. Otóż wszyscy pewnie dobrze znacie sformułowane przez Newtona prawo grawitacji: siła grawitacji działająca między dwoma ciałami jest wprost proporcjonalna do iloczynu mas oddziaływujących ciał i odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odległości między ich środkami. Z tego wynika, że im dalej od środka ziemi, tym mniejsza grawitacja, jesteśmy wyżej, a więc również dalej od środka ziemi, dzięki czemu zyskujemy nadzwyczajne zdolności, co widać na zamieszczonych obok zdjęciach. Podskakujemy wyżej niż zwykle, a Robak jest nawet w stanie podnieść olbrzymi kamień i nim rzucić! Oczywiście nie stał się nagle siłaczem, po prostu kamień na tej wysokości jest lżejszy:). Fajna zabawa...

Po drodze na AtacamęPo drodze na AtacamęPo drodze na Atacamę

Jedziemy dalej i docieramy do bajecznie wyglądającego niesamowicie niebieskiego jeziora, po którym przechadzają się majestatycznie flamingi...

Ciężkie jest życie globtroteraPo drodze na AtacamęWitek
Szczepan
Po drodze na AtacamęDoktor wśród flamingówFlamingi

Co w nieoczekiwany sposób daje mi pretekst do poruszenia kwestii politycznej:). Otóż nie wiem czy wiecie, ale związki homoseksualne wśród tych ptaków nie są rzadkością, zresztą do tej pory homoseksualne zachowania zanotowano u 1500 gatunków zwierząt! Jak widać homoseksualizm nie jest wcale niezgodny z naturą, jak twierdzą fanatycy religijni, czy faszyści, wręcz przeciwnie, jest całkowicie naturalny! Naukowcy ustalili, że np. 10% par pingwinów to pary homoseksualne! Jeśli chodzi o ludzi, to od początku naszego istnienia homoseksualistami jest 3-5% mężczyzn i 2-3% kobiet, bzdurą jest więc też spopularyzowane ostatnio przez naszego pożal się Boże ministra Giertycha określenie: propaganda homoseksualna! Gdyby do homoseksualizmu można było kogokolwiek zachęcić to powinniśmy zaobserwować brak homoseksualizmu w krajach totalitarnych w których homoseksualizm był często surowo karany, oraz nasilenie tego zjawiska w krajach liberalnych! Tymczasem w obu przypadkach odsetek homoseksualistów jest podobny! Homoseksualizmem nie można się zarazić!

Po drodze na AtacamęNasze Amerykanki i nasz jeepRobak na słońcuObiad

Mam nadzieję, że Giertych się o wszystkim nie dowie, bo na bank usunie z ogrodów zoologicznych wszystkie zwierzęta które propagują homoseksualizm!:) Oczywiście żartuje, bo jak można traktować serio ludzi, którzy doszukują się zachęty do homoseksualizmu nawet w bajce o Teletubisiach! Idąc tym tropem należałoby też zbadać smurfy, Żwirka i Muchomorka, że nie wspomnę o Śnieżce i siedmiu krasnoludkach! Zostałby tylko Rumcajs, który miał żonę, syna i strzelbę którą zwalczał układ czyli księcia i księżną:).

Zajazd na pustyniAlyssa i Brittany
Doktor, Robak i SzczepanSzczepan, Alyssa i BrittanyW naszym jeepie

Pomimo wizyty u flamingów nasza orientacja seksualna pozostała bez zmian:), dalej wolimy się przytulać do amerykanek niż do siebie. Jedziemy dalej na południe, co jakiś czas zatrzymując się na podziwianie niesamowitych widoków... zresztą zobaczcie sami:).

Po drodze na AtacamęPo drodze na AtacamęPo drodze na AtacamęPo drodze na Atacamę
Po drodze na AtacamęPo drodze na AtacamęStone Tree

Obok możecie zobaczyć Kamienne Drzewo, a poniżej jak bardzo skurzony był nasz jeep.

Po drodze na AtacamęPo drodze na AtacamęDoktor, Robak i SzczepanPo drodze na AtacamęPo drodze na Atacamę
Bardzo dużo tampaxówBardzo dużo tampaxów

Na pustyni różne ciekawe rzeczy można znaleźć, np. reklamę Tampaxów.

Dojeżdżamy do granicy kolejnego parku, znowu szlaban, znowu trzeba płacić. Niedługo później docieramy do miejsca gdzie będziemy spać. Tu już nie ma nawet wody, a że Polak nie wielbłąd wyciągamy kolejne pisco. Buenas Noches.

Robak i SzczepanAlyssa rozgrywa meczPo drodze na Atacamę
Najpopularniejsze Podróże małe i dużeHammamet (الحمامات) / Yasmine / Medina (مدينة) - miniprzewodnikMatmata, Berberowie, wielbłądy i Szott al-DżaridKłodzko i Kotlina KłodzkaKopalnia Guido w ZabrzuVlora / Vlorë / Αυλών / Avlona / Valona (Albania) – przewodnik
Najwyżej oceniane Podróże małe i dużeCzęść I (Kathmandu – Pokhara)Część II (South Annapurna Base Camp trekking czyli wyprawa do Sanktuarium Annapurny)Część III (Ghorepani & Poon Hill trekking)Między sacrum a profanum - część 2. - profanumKopalnia Guido w Zabrzu
adriatic.hr
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialePałac na wodzieŚwinki morskieFragment posągu nad portalemWidok z morza na Bodrum i twierdzęDziewczynka na plażyNajwyżej oceniane:Ściany Sanktuarium
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie

Komentarze do zdjęć:

Salar de Uyuni, Boliwia

Monique: Bardzo ciekawe...

Salar de Uyuni, Boliwia

Monique: nieziemski widok !!!

Po drodze na Atacamę

Monique: poprostu...znakomity widoczek, pięknie wykonana fotka

Flamingi

Monique: niesamowite ujęcie...

Robak na słońcu

Monique: człowiek WOLNY może spać gdzie chce i jak chce :-)

Po drodze na Atacamę

Monique: niesamowita kolorystka...wspaniała fotka

Po drodze na Atacamę

: szkoda gadać, piękne są te pustkowia...in the court of the crimson king...

Po drodze na Atacamę

Monique: rewelacja !!!

Stone Tree

Monique: coś pięknego

Po drodze na Atacamę

Monique: oglądam i nie mogę się zdecydować które najlepsze... to też mi się bardzo podoba... przede wszystkim układ w kadrze i te białe chmury nadają klimat

Po drodze na Atacamę

Monique: jak wrota pustyni

Po drodze na Atacamę

Monique: c u d n e