Felietony > Rozkminy spod ciemnej gwiazdy

Rozkminy spod ciemnej gwiazdy #1

Bartłomiej KozakCzy to, że ktoś wie, że ja wiem, że oboje wiemy, ale nikt się nie przyznaje, sprawia, że ta wiedza jest niepełna? Wydaje mi się, że nie. Przynajmniej nie w tym kontekście.

Wiedza ogólna może być niepełna i – mało tego – jest taka zawsze. Oczywiście, jeżeli mówimy o wiedzy w perspektywie jednostki. O wiedzy zdolnej to przyswojenia. Jej poziom jest definiowany przez nasze zdolności poznawcze. Dlatego ten jej aspekt jest niepełny, bo zawsze mogłaby być większa. Zdolności poznawcze nie są czymś stałym. Zmieniają się zależnie od wielu rzeczy. Wibracji umysłu.

Ale czy wiedza o tym, że ktoś wie, że ja wiem, że oboje wiemy, ale nikt się nie przyznaje, jest niepełna? Czy jest taka dzięki temu, że oboje się nie przyznajemy? Moim zdaniem nie. Wiedza w tamtym kontekście czysto subiektywnie jest stuprocentowa. Stanowi ona dla nas pole decyzyjne dotyczące tego, co i jak zrobimy dalej. Czy przyznamy się obydwoje? Czy zrobimy to w tym samym czasie? Jakie emocje będą temu towarzyszyły? Czy takie same u każdego z nas? Tego nie wiem. A jak już się przyznamy, to w jakim stopniu odmieni się nasze życie? Jedno jest pewne. Najważniejsze każde z nas ma już u tyłu. Przyznało się przed samym sobą, że wie.

Nie będę przytaczał tutaj dialogu wewnętrznego z tej chwili, ponieważ nawet jej za dobrze nie pamiętam. Może dlatego, że świadomość czasem przychodzi stopniowo. To tak jak z napełnianiem baku benzyną. Nie jest to typowo zero-jedynkowe. Zbiornik nie jest najpierw pusty i od razu później pełny. Przynajmniej holistycznie tak to nie działa. Z perspektywy jednostki mogłoby tak się zdarzyć, ale w tej chwili interesuje mnie poziom wszechświatowy. Zatem świadomość jest nie tylko czarno-biała i składają się na nią dziesiątki konkluzji, do których dochodzi się w różnym czasie. Stąd niezwykle trudno jednoznacznie określić, w którym momencie zrozumiałem, że wiem.

Mając przekonanie o tym, że w procesie nabierania świadomości na tematy ważne, brakuje ciągłości, można przewidzieć, że kiedy pojawi się pytanie o zdanie na dany temat, istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia dyskomfortu.

Tak czy inaczej, wiem, że prawdopodobnie nie doczytaliście do tego miejsca. Zdania milionkrotnie złożone, robią to z czytaniem, co komary z życiem. Uprzykrzają. A jeśli jesteś w tym momencie, to gratuluję wytrwałości, ambicji, inteligencji i otwartości. Dobrego czerwca. Już czerwca.

Bartłomiej Kozak
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Pliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologieKoniec (gorszy) świata
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćDzień jak co dzieńCichoWolność słowaSystem
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.