Recenzje

„Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z Kościoła” – Stanisław Obirek w rozmowie Arturem Nowakiem

Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z KościołaNa rynku wydawniczym pojawiła się kolejna książka byłego kapłana rzymskokatolickiego, który tym razem ogłosił swoje wystąpienie ze struktur większościowego Kościoła w Polsce. W ostatnim czasie wysyp takich publikacji wpisuje się w zwyczajny, normalny tok wydawniczy poszczególnych wysokonakładowych wydawnictw. Nie stanowi już szoku ani nie jest przedmiotem skandalu czy gorączkowych dyskusji między katolikami. Książka w żaden sposób nie jest kontynuacją wywiadu-rzeki przeprowadzonego przez Andrzeja Brzezieckiego i Jarosława Makowskiego ze Stanisławem Obirkiem pt. „Przed Bogiem” (2005). W recenzowanej książce nie występują odwołania do tej publikacji. Oboje rozmówców nigdzie się na nią nie powołują. Można ją uważać za jeden z etapów dojrzewania Stanisława Obirka do odejścia z Kościoła rzymskokatolickiego.

Prof. Stanisław Obirek (ur. 1956 r.) jest antropologiem kultury, teologiem, historykiem i publicystką. W przestrzeni publicznej najbardziej jest znany jako były jezuita (1976–2005)1. Jest autorem wielu artykułów i książek jak np. „Polak katolik?” (2015). Publikuje w wielu różnych tytułach prasowych, czy to tradycyjnych jak np. „Gazeta Wyborcza” czy internetowych, jak np. „Studio Opinii”. Jest Autorem chętnie czytanym i często występującym medialnie. Artur Nowak (ur. 1974 r.) natomiast jest adwokatem, pisarzem i publicystką. Publikuje w „Gazecie Wyborczej”, portalu „OKO.press” czy „Krytyce Politycznej”2. Polacy mogli go bliżej poznać przy okazji głośnego filmu dokumentalnego Tomasza Sekielskiego pt. „Tylko nie mów nikomu” (2019), w którym to występował jako adwokat pokrzywdzonych przez księży-pedofilów z Kościoła rzymskokatolickiego3.

Książka ma formę wywiadu-rzeki. Ma charakter autobiografii. Jest zbudowana chronologicznie. Opowiada o wszystkich etapach życia prof. S. Obirka (takie tytuły rozdziałów jak: „PGR, kościół i Gombrowicz”, „Teatr, opactwo i zakon”, „Nowicjat i studia filozoficzne”, „Wypiek jezuity, ostatnia probacja”) oraz poznanych ludziach (np. takie rozdziały jak: „Różewicz i Lem”, „Kołakowski i Bauman”), zainteresowaniach i poglądach byłego księdza. Publikacja jest bogata w czarno-białe zdjęcia S. Obirka z różnych okresów życia. Można się z niej wiele dowiedzieć o historii Towarzystwa Jezusowego (jezuici, zakon jezuitów), głównie z kręgu kultury zachodniej, jak i w Polsce, oraz dziejów Kościoła rzymskokatolickiego.

Niestety czytelnik nie znajdzie w książce wyjaśnienia, jak prof. S. Obirek rozumie podstawowe pojęcia występujących w chrześcijaństwie jak „grzech”, „nawrócenie” czy „wiara”. Nie dowie się również, jak te wartości realizowały się w jego życiu. Jak wpływały na wybory życiowe. Dziennikarz nie pyta o nie, zaś profesorowi one nie są potrzebne w wyjaśnieniu poruszanych tematów.

Z książki można się dowiedzieć wielu interesujących rzeczy np. o zakonie jezuitów („»Przecież jezuici donoszą na siebie«”, s. 61; „[…] gdy proboszcz, który jak większość księży diecezjalnych uważał jezuitów za KGB czy CIA Watykanu”, s. 61; „Listy były kontrolowane i trzeba było przekazywać przełożonemu otwarte koperty”, s. 64; „W nowicjacie byłem odcięty od świata”, s. 64; „Mogłem wybrać sobie, którą zechcę wspólnotę jezuitów na całym świecie, i tam kontynuować życie zakonne. Jakiś czas potem dostałem telefon z Lublina. Zadzwonił do mnie biskup Życiński. Zaproponował, żebym księdzował u niego. Mówił, że wie, że u jezuitów było mi ciężko, ale u niego na pewno znajdę miejsce”, s. 308), o współczesnym Kościele katolickim („[…] ów charakterystyczny dla polskiego Kościoła rygoryzm, zwłaszcza dotyczący życia seksualnego czy w ogóle seksu”, s 85; „Ruch modernizacyjny był udziałem dominikanów, benedyktynów, franciszkanów, a prym wiedli tu jezuici. Po drugiej stronie oprócz Opus Dei pojawiły się także ruch oazowy, Comunione e Liberazione we Włoszech, neokatechumenat, który powstał w Hiszpanii”, s. 103; „[…] chorobą klerykalizmu czy karierowiczostwa, które są zmorą środowiska polskich księży”, s. 155; „[…] Tadeusz Rydzyk jest dziś twarzą polskiego katolicyzmu”, s. 155; „[…] żeby seminaria wyszły trochę poza formułę zawodówek dla księży proboszczów i stały się, jak to bywało niegdyś, centrami kultury”, s. 174; „To jest chyba dość powszechne u ludzi wierzących, że są przekonani, iż ateiści nie mają moralnego kręgosłupa”, s. 185; „[…] biskupi to przecież książęta kościoła. Mają książęce maniery, pałace, limuzyny, pierścienie i stroje, które przypominają kontusze szlacheckie”, s. 228; „Pustoszejące seminaria to skutek dojmującego poczucia osamotnienia, którego doświadcza wielu księży”, s. 234; „Posłuszeństwo jest wartością samą w sobie”, s. 234; „[…] tylko 40 procent ludzi w katolickiej Polsce chodzi do kościoła”, s. 236; „Kościół odkleił się od perspektywy poznawczej seksuologów, psychiatrów, psychologów”, s. 276; „Kościół, niestety, nie próżnował i przez dwa tysiące lat zmanipulował Pismo do własnych celów ideologicznych”, s. 279).

Przeczytamy również o poglądach S. Obirka („Ukształtowało mnie myślenie lewicowo-liberalne. Mój liberalizm oznacza, że organicznie nie znoszę, by mi coś narzucano, a lewicowość ma związek z moim pochodzeniem”, s. 113; „[…] podążanie »wąską ścieżką« jest o wiele ciekawsze. Jej praktykowanie może sprawić, że będziesz postrzegany jako apostata, odstępca czy nawet zdrajca”, s. 165; „[…] uważam się za bezwyznaniowca, a więc nie odczuwam potrzeby przynależności do wspólnoty kościelnej. Jest we mnie jednak naturalna duchowość, ona nie wygasła”, s. 319; „Moim kościołem jest mój umysł”, s. 321; „Fanatyk nie znosi zmian, nie znosi poszukiwań, kwestionowania tego, co wydaje się ustalone”, s. 195; „Wydawnictwa powinny dbać o kulturę, bo one kształtują elity”, s. 198; „Uważałem, że moje opinie mieszczą się w ramach dyskursu w przestrzeni Kościoła katolickiego. I rzeczywiście się mieściły, do dzisiaj się zresztą mieszczą”, s. 203; „Bez inicjatywy samych Polaków nie doszłoby nigdy do zaborów”, s. 217; „Od dawna już powtarzam, że polski katolicyzm jest egzotyczny”, s. 228), o IPN („[…] pojawił się nowy typ historyka, właśnie IPN-owskiego, który ma duże deficyty, jeśli chodzi o znajomość warsztatu”, s. 273; „[…] instytucja IPN-u wypaczyła warsztat pracy historyków, bo to środowisko w pewnym momencie wykorzystało swoją wiedzę jako śmiercionośne narzędzie w debacie politycznej”, s. 273; „Myślę, że w Polsce doszło do jakiegoś zwyrodnienia tej instytucji”, s. 273; „Historycy, ci naprawdę kompetentni, po prostu nie chcą firmować swoim nazwiskiem tej instytucji”, s. 274; „Myślę, że prędzej czy później IPN powinien zostać zlikwidowany. Grube miliony wydawane są na słabej jakości wydawnictwa, na jakieś półprodukty, które fałszują historię. Ta instytucja ma charakter wybitnie polityczny”, s. 274).

W jednym z miejsc mówi, że: „Z materiałów IPN, które mój kolega, prof. Bogusław Górka z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Gdańskiego, bardzo dokładnie analizuje, jednoznacznie wynika, że niektórzy jezuici próbowali się spod tej kontroli [kontroli aparatu bezpieczeństwa Polski Ludowej – MI] wymknąć” (s. 62). Warto w tym miejscu zauważyć, że prof. Bogusław Górka wymienił na stronie Wydziału Historycznego Uniwersytetu Gdańskiego następujące „Zainteresowania badawcze”: „Interpretacja Nowego Testamentu (głównie Ewangelii Jana) z punktu widzenia zrekonstruowanej przeze mnie struktury inicjacji wczesnochrześcijańskiej; sekret wtajemniczenia i język sekretny w literaturze chrześcijaństwa”4. Na swoim blogu S. Obirek 19 września 2017 r. napisał, że: „Bogusław Górka uprawia specyficzny typ religioznawstwa, sprowadzając je do konieczności zdobycia szczególnego wtajemniczenia, które w przypadku chrześcijaństwa ma charakter inicjacji katechumenalnej. Łatwo pojąć, że bez szczególnego usposobienia nie sposób wręcz przekonać niewtajemniczonych do podjęcia tego rodzaju wysiłku. Dodać się godzi, że dla Górki istnieje kilkadziesiąt sposobów badania tylko chrześcijaństwa, które sprowadza do kilku nurtów: historyczno‑ i kulturowo‑religijnego, językowego i literackiego, odwołującego się do nauk humanistycznych, odwołującego się do nauk ścisłych, hermeneutycznego. W pewnym więc sensie pozostawia ostateczny wybór poszczególnemu badaczowi”5. Badaniem materiałów archiwalnych IPN dotyczących jezuitów zajmuje się od kilku lat były doktorant prof. B. Górki – dr Mateusz Ihnatowicz, którego twórczość w większości jest łatwo dostępna6.

W innym miejscu S. Obirek zachwala zakon, który opuścił (Prof. S. Obirek należał do Prowincji Polski Południowej), bowiem jego zdaniem: „[…] jezuici, chyba jako jedyny zakon, zmierzyli się systemowo z problemem autolustracji” (s. 58). Będącym ścisłym to jedynie Prowincja Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego w Polsce dokonała takiej czynności i wyniki opublikowała w postaci publikacji7. Natomiast druga prowincja tegoż zakonu w Polsce – Prowincja Wielkopolsko-Mazowiecka – tego nie uczyniła. Towarzystwo Jezusowe w Polsce tworzą dwie prowincje zakonne8. Również zakon dominikanów w Polsce podjął się próby zmierzenia ze swoją przeszłością9.

Książkę dobrze się czyta. Wywiad jest przeprowadzony gładko. Poszczególne rozdziały wciągają. Pozycja warta jest przeczytania. Jest to ciekawa przygoda intelektualna. Wędrówka po atrakcyjnych postaciach i miejscach z nowożytnej kultury.

Mateusz Ihnatowicz
  1. Zob. S. Obirek, Polak katolik?, O Autorze, Stare Groszki 2015, okładka książki.

  2. Zob. Artur Nowak, w: https://lubimyczytac.pl/autor/154424/artur-nowak (dostęp: 17.11.2020 r.).

  3. Sekielski, Tylko nie mów nikomu. Dokument Tomasza Sekielskiego. Cały film. 2019, w: https://www.youtube.com/watch?v=BrUvQ3W3nV4 (dostęp: 17.11.2020 r.). W serwisie YouTube film widziało ponad 10 milionów ludzi, zob. Tylko nie mów nikomu, w: https://pl.wikipedia.org/wiki/Tylko_nie_m%C3%B3w_nikomu (dostęp: 17.11.2020 r.). Film dostał m.in. nagrody Orły 2020 oraz Telekamery 2020, zob. Tylko nie mów nikomu, w: https://www.filmweb.pl/film/Tylko+nie+m%C3%B3w+nikomu-2019-830631/awards (dostęp: 17.11.2020 r.).

  4. Prof. dr hab. Bogusław Górka, w: https://historia.ug.edu.pl/pracownik/931/boguslaw_gorka (dostęp: 17.11.2020 r.).

  5. Stanisław Obirek: Religioznawstwo po polsku Anno Domini 2017, 19.09.2017, w: https://studioopinii.pl/archiwa/182495 (dostęp: 18.11.2020 r.).

  6. Zob. np. M. Ihnatowicz, Jezuici warszawscy wobec Marca 1968 w wybranej dokumentacji Służby Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, „Studia Gdańskie” 44 (2019), s. 123-130, w: http://studiagdanskie.diecezja.gda.pl/wp-content/uploads/2020/02/studia_44.pdf (dostęp: 18.11.2020 r.).

  7. Zob. Komunistyczny aparat represji wobec jezuitów Prowincji Polski Południowej, red. A. P. Bieś SJ i F. Musiał, Kraków 2014.

  8. Zob. https://jezuici.pl/poznaj/ (dostęp: 18.11.2020 r.).

  9. Zob. Komunistyczny aparat represji wobec Polskiej Prowincji Dominikanów, red. M. Miławicki OP, M. Wenklar, Kraków 2015; J. Puciłowski, Portrety imienne i bezimienne. Polscy dominikanie a bezpieka 1945-1989, Kraków 2017.

PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Recenzje„Biały kruk” – Andrzej Stasiuk„Pachnidło” w interpretacji Tomasza Traczyńskiego„Mistycy i narkomani” – Wojciech „Tarzan” Michalewski „Antologia poezji hippisów” – świat, którego już nie ma„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości
Najwyżej oceniane Recenzje„21 wierszy miłosnych” – Adrienne Rich – Miłość jako doświadczenie i instytucja„Wielkie pranie mózgów. Rzecz o polskich mediach” – Piotr Szumlewicz„Siddhartha” – Hermann Hesse„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości„Pat Garrett and Billy the Kid” i „Szczęśliwy T-shirt”
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.