Recenzje

„Odpisane z życia” – Grzegorz Malecha

„Odpisane z życia” – Grzegorz MalechaZ niekłamaną radością przedstawiam debiutancki tomik wierszy poety młodego pokolenia Grzegorza Malechy pt. Odpisane z życia1. Jako że jest to jego pierwszy tomik, nie do końca wiadomo, czego można się spodziewać; natomiast czytelnicy, którzy mieli już okazję zetknąć się z wierszami tego autora w internecie, na pewno z zainteresowaniem sięgną po ten tomik. Już sam tytuł jest obietnicą różnorodności tematów i emocji, a pierwszy wiersz „Pomiędzy nami” to zaproszenie poety do jego świata, a więc:

spotkajmy się na moście pomiędzy objęciami mgły

i przespacerujmy z autorem po dziewięćdziesięciu dziewięciu jego wierszach w tomiku. Poeta zapewne chciałby poznać swoich czytelników, nie zawsze jest to możliwe, czytelnicy natomiast mogą go poznać w jego dosier, takim mocno poetyckim CV:

trzydzieści siedem lat pustych obietnic niebieskich oczu… samokrytyczny poeta czy po prostu człowiek

Cały tomik jest nad wyraz spójny, chociaż nie ma tutaj jakieś jednej myśli przewodnie, wiersze nie są też ułożone tematycznie, co sprawia, że każda nowo przewrócona kartka przynosi czytelnikowi jakąś niespodziankę. Mamy więc, zawarte w lirycznych opisach, obrazy miast – w wierszach: „Stare miasto”, „Inny świat” czy „Miasto”; wsi: „Mam domek”, „W byłym PGR”; przyrody: „Nasza jesień”, „Lato” oraz „Drzewo”. Ujęte w różnorodnych aspektach, prezentują pocztówki, malowane metaforami, przemijanie pór roku, piękno krajobrazu. Osobny temat to wspomnienia, tworzące swoistą poetycką kronikę począwszy od dzieciństwa („Retrospekcja”), pierwszych miłości („Kolekcjoner”) do dzisiaj („Pralina”). Jak „Na starej fotografii” zaglądamy do świata, który pozostał tylko we wspomnieniach. Reminiscencje te nieodłącznie związane są z rodziną, żoną, a szczególnie rodzicami – matką, która jest adresatką wielu wierszy oraz przedwcześnie zmarłym ojcem („Tak nagle”) czy Ilustracje w tomiku, pięknie go wzbogacające, są autorstwa Matki poety, p. Urszuli Malechy. Najczulsze słowa kieruje poeta do córeczki Ani w wierszu „Kołysanka”:

w kruchej otulinie malutkich ust mieszka uśmiech śpij spokojnie córeczko

oraz w „Tacierzyństwie”:

rośniesz a z tobą moja duma

tak potrafi mówić tylko serce kochającego ojca.

Autor nie stroni też od tematów trudnych, poruszających dylematy natury moralnej i egzystencjalnej, problemy ludzi uwikłanych w uzależnienia, tęsknoty i marzenia. Doskonałym przykładem mogą być tutaj wiersze „Gra w klasy” i „Wniebowstąpienie”, które zmuszają czytelnika do zastanowienia się nad sensem i ulotnością życia, przemijaniem uczuć, poszukiwaniami swojego miejsca i celu w życiu. Na specjalną uwagę zasługują zamieszczone w tomiku erotyki, tak samo różnorodne i niestereotypowe, jak cała inne wiersza autora. Zachwycają i te niejednoznaczne, wysmakowane, finezyjne, np. „Tatry”:

słońce bezwstydnie czerwone głaszcze je powoli schodząc coraz niżej

jak i te zdecydowanie odważniejsze, ale w dobrym smaku, wysublimowane, nienachalne, jak np. „Świt”:

a ciało tej młodej... tak piękne do niedawna niewinne na białej pościeli wygięte w łuk

Bardzo ciekawie prezentuje się seria erotyków pod wspólnym tytułem „Z tobą” – mamy w tomiku takie trzy wiersze, a w przygotowaniu są już następne.

W omawianym zbiorze zamieszczono też kilka wierszy niezwykle osobistych, takich, które czytając, domyślamy się skrywanych tam tajemnic, jak na przykład w wierszu „Geneza”:

co rano bardziej okradasz świt z kolorów

ale może niech te tajemnice pozostaną dla nas niedostępne…

Większość zawartych tomiku utworów to raczej krótkie formy poetyckie. Autor maksimum treści potrafi zawrzeć w minimalnej dawce słów. Nie oznacza to jednak, że szczędzi nam niebanalnych metafor, nietuzinkowych porównań, ciekawego słownictwa. Mamy też animizację jak w wierszu „Przemijanie”, często stosowaną inwersję, czy nawet groteskę, jak w wierszu „Abstrakcja”. Nie znajdziemy natomiast peryfraz – autor wychodzi z założenia, że jeśli coś można nazwać jednym wyrazem, to zdecydowanie nie są potrzebne dwa lub trzy. Poetyckie obrazy malowane słowem, podane bez dłużyzn i nadmiaru ozdobników sprawiają, że mówimy sobie: przecież, to jest właśnie to, o czym tyle razy myślałem, tylko nie potrafiłem tego sprecyzować i ubrać w słowa. Zastanawiamy się dlaczego, tak jak autor, nie spojrzeliśmy na to z drugiej strony. Jak uczynił to w wierszu „Życzenie”, nie dostrzegliśmy tego, co jest oczywiste, tego, co przecież wszyscy widzimy na co dzień, a my nie zauważamy.

Trzeba dodać, iż poeta posiada niezaprzeczalny dar zjednywania sobie ludzi i wzbudzania sympatii w czytelnikach. Być może wynika to z faktu, że mniej lub bardziej świadomie utożsamiamy się z podmiotem lirycznym, chcemy przechadzać się ulicami, zaglądać do lasu, kochać tak, jak on potrafi. Emocje, które towarzyszą mam w czasie lektury, odczuwamy wewnątrz ciała, a nie tylko powierzchniowo, na skórze. Wrażliwy czytelnik może spróbować zbliżyć się do tego, co potrafi poeta, aby zobaczyć na niebie tęczę w pochmurną noc. Jeśli chociaż jednej osobie na dziesięć uda się ta sztuka, będzie to sukces bardziej wymierny, od ilości sprzedanych tomików. Grzegorz Malecha to twórca młody, daleka przed nim droga na niwie poezji, dajmy mu więc szansę, sięgając po jego debiutancki tomik poezji „Odpisane z życia”.

Wierszem zamykającym tomik jest miniaturka „Ja, włóczykij”, pokazująca dystans, jaki poeta ma do swoich wierszy i do samego siebie. To rzadka cecha…

buty z wysuniętym językiem węszą kolejną przygodę

I dobrze, że na tym świecie jest coś stałego, coś niezmiennego, constans, coś, na czym zawsze możemy polegać…

tylko morze nadal w rytmie

Ewa Poprawiak
  1. Grzegorz Malecha, Odpisane z życia, Wyd. Ryszard Mierzejewski, Pieszyce 2016, ss. 116.

PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Recenzje„Biały kruk” – Andrzej Stasiuk„Pachnidło” w interpretacji Tomasza Traczyńskiego„Mistycy i narkomani” – Wojciech „Tarzan” Michalewski „Antologia poezji hippisów” – świat, którego już nie ma„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości
Najwyżej oceniane Recenzje„21 wierszy miłosnych” – Adrienne Rich – Miłość jako doświadczenie i instytucja„Wielkie pranie mózgów. Rzecz o polskich mediach” – Piotr Szumlewicz„Siddhartha” – Hermann Hesse„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości„Pat Garrett and Billy the Kid” i „Szczęśliwy T-shirt”
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.