Recenzje

Kazimierz Nowak „Rowerem i pieszo przez czarny ląd” i Paweł Wróblewski „Do ciepłych krajów”

Rowerem i pieszo przez czarny lądBędzie to opowieść o dwóch podróżnikach i ich fascynujących wyprawach. Obie rowerem po Afryce. O Kazimierzu Nowaku i Pawle Wróblewskim.

Kazimierz Nowak odbył swoją wyprawę w latach trzydziestych XX wieku. Wyprawa trwała 5 lat – wycieńczony trudami zmarł kilka miesięcy później.

Wyprawa w stylu dawnych, nieugiętych odkrywców. Bez internetu, łączności ze światem, bez dużych pieniędzy, przewodników, tragarzy, mając za sobą jedynie pasję odkrywania. Przez Saharę, przez dżungle, sawanny, przedwojennym rowerem po dzikim świecie. Polecam jego książkę „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”.

Piękna jest wyprawa Nowaka i piękny jest język opisujący tę podróż. Bogata przymiotnikowo polszczyzna, już dziś nieużywana. Piękna jest to opowieść o świecie, którego już nie ma. O Afryce pełnej dzikich zwierząt, wiejskim, słabo zaludnionym kontynencie, rządzonym przez europejskich kolonizatorów.

Oto dwa cytaty (pierwszy z wprowadzania Łukasza Wierzbickiego, drugi Nowaka)

O NOWAKU

„Szlakiem wodospadów pośród fantastycznych krajobrazów, malowniczych wodospadów, dymiących wulkanów, nieprzeliczonych stad dzikich zwierząt królujących na bezkresnych przestrzeniach, poprzez piaski pustyń, bezdroża sawann i zarośnięte ścieżyny lasu równikowego podąża niestrudzenie samotny podróżnik. Gdzieniegdzie przystaje, ustawia aparat i robi zdjęcie, zapisuje coś w notatniku, po czym rusza dalej, pchając swój objuczony skromnym dobytkiem, rozklekotany rower. To Kazimierz Nowak, autor niniejszej opowieści”

O PUSTYNI I O JEJ DUSZY

„Tuareg – syn Sahary, człowiek niewykształcony, którego świat cywilizowany nie uważa nawet za człowieka, w noce saharyjskie mówił do mnie: „Słyszysz... pustynia się modli...”, a potem, umywszy piaskiem, który tu wodę zastępuje, ręce i Koranem przepisane części ciała, padał na kolana i korne słowa pieśni do Allacha płynęły z piersi biedaka – koczownika.

I zda się wtedy, że słychać rozkołysane serca dzwonów, których echo idzie poprzez świat cały, tam z kościółka, w którym modliłem się tak często. I w ciszę pustyni podbiegły słowa nauczonej przez matkę modlitwy. Jest niedziela i tu, wśród obcej pustynnej krainy, po polsku na głos modli się włóczęga. Modliłem się i ja, i piasek, i głazy”

Druga wyprawa to kilkumiesięczna podróż Pawła Wróblewskiego rowerem po Afryce. Nie chcę jej porównywać do wyprawy Nowaka, byłoby to niesprawiedliwe.

Wyprawa Wróblewskiego jest równie ciekawa, jednak to podróż po innym świecie. Zmienionym przez ostatnie osiemdziesiąt lat przez czas, który przyniósł największe zmiany w historii kilkumilionowej ludności.

Afryka Wróbla to Afryka inna niż Nowaka. Współczesna. Inna - bo świat jest zupełnie inny. Siłą tej książki jest fakt, że Wróbel podróżując rowerem nie starał się bić rekordów szybkości, ale poznać i opisać mijane miejsca. Bez płytkiego pisania o słoniach, lwach, żyrafach, wygłodniałych dzieciach czekających na pomoc bogatego Zachodu. Bez powielania wygodnych dla nas, Europejczyków, stereotypów.

Jego podroż biegła przez kilkanaście krajów, od Maroka do Konga. Wyprawa zakończyła się ślubem z miejscową dziewczyną, Chantalką.

Do ciepłych krajówOto kilka cytatów z bardzo bogatej o ciekawe spostrzeżenia książki:

O NIESPRAWIEDLIWOŚCI

,„Planuje przez Saharę dostać się do Maroka albo Libii. Tam zarobi na transport do Europy. Będzie clandestino (nielegalny).

- Czemu ty, biały, jeśli chcesz, możesz przyjechać tu, do Afryki, a ja, czarny, do Europy legalnie przyjechać nie mogę?

Pytając, patrzy mi w oczy. Co mam mu odpowiedzieć?

O TYM JAKIEJ POMOCY OCZEKUJĄ AFRYKANIE

„Powiedz w Polsce, że jeśli chcą pomóc Afryce, niech nie przysyłają kolejnych organizacji humanitarnych, ta cała pomoc to nowa forma kolonializmu. Uczy nas bierności, uzależnienia, co pozwala białym dalej eksploatować Afrykę. Jakiś filozof powiedział, że najedzony nie myśli, jak zdobyć jedzenie. Jeśli Polacy chcą pomóc Afryce, niech robią z nami uczciwe, czyste interesy.”

O PARADOKSACH HISTORII, O BOHATERACH

„Swoją drogą dziwi mnie popularność Sellasjego. Jest to jedna z tych pomyłek historii i popkultury, coś jak mit Che Guevary... Na Jamajce, a także później w Afryce, Sellasje otoczony był boską czcią. On jako jedyny nie poddał się białym, Etiopia, z wyjątkiem krótkiego okresu włoskiej okupacji, nie została skolonizowana. Zwycięski Lew Plemienia Judy, Pan Panów, Wybraniec Boży. Czerwień, zieleń i złoty, narodowe barwy, stały się kolorami całej Afryki”.

O MICHAELU JACKSONIE

„Wspomina jak Michael Jackson odwiedził Afrykę i wysiadł z samolotu, narzekając na afrykański brud i smród.

- Gdyby spróbował przylecieć do Nigerii, zabiliby go jeszcze na lotnisku. Pieprzony czarnuch, co wstydzi się czarnego koloru.”

O NADZIEI AFRYKI – PRZEŁAMANIU KOMPLEKSU, ŻE CZARNYM NIC SIĘ NIE UDAJE

„Dlatego bardzo dużym krokiem naprzód w pozbyciu się kompleksu bycia czarnym jest prezydentura Obamy. Afryka, jakby mogła głosować, to by poszła na piechotę do Stanów Zjednoczonych po dnie Atlantyku, żeby zagłosować na Obamę. To jest duży krok, oni czekali na Obamę jak na następnego Mesjasza”.

O SOLIDARNOŚCI BIEDNYCH

„Wbrew sentymentalnym stereotypom o biednych, ale solidarnych obrzeżach naszej cywilizacji, których mieszkańcy nie zapomnieli jeszcze, co to znaczy międzyludzka więź, atomizacja społeczeństwa w Afryce przerasta wszystko to, co w Europie mogłem sobie wyobrazić.

Afrykanin żyje sam (...) Żona i dzieci to niepotrzebny bagaż zostawiany z tyłu. Zabezpieczenie na starość? Jaką starość? Kiedy to będzie, jutro? Pojutrze? Mężczyźni powszechnie nie interesują się swoimi rodzinami. Ojciec łożący na wychowanie dzieci to szczytny wyjątek.”

O TYM JAK ODBIERA SIĘ KRAJE ZA POMOCĄ TELEWIZJI

„Podczas poprzedniego pobytu w Maroku zaczepił mnie młody Arab, pytając skąd jestem.

- Z Polski? Wy tam jesteście strasznie głupi – po chwili wyjaśnił mi skąd ta opinia – Oglądam polską telewizję na satelicie, lubię popatrzeć na wasze kobiety. Ale jak oglądam wasze seriale, to myślę, że głupi jesteście.

Ot, magia telewizji, okna na świat”

Bartłomiej Tomaszek
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Recenzje„Biały kruk” – Andrzej Stasiuk„Pachnidło” w interpretacji Tomasza Traczyńskiego„Mistycy i narkomani” – Wojciech „Tarzan” Michalewski „Antologia poezji hippisów” – świat, którego już nie ma„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości
Najwyżej oceniane Recenzje„21 wierszy miłosnych” – Adrienne Rich – Miłość jako doświadczenie i instytucja„Wielkie pranie mózgów. Rzecz o polskich mediach” – Piotr Szumlewicz„Spadkobiercy Winnetou” – Karol May„Pat Garrett and Billy the Kid” i „Szczęśliwy T-shirt”„Mistycy i narkomani” – Wojciech „Tarzan” Michalewski
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.