Recenzje

„Najgłupszy anioł” i „A jednak… strzelę”

„Najgłupszy anioł” – Christopher Moore

Najgłupszy aniołJest to moje drugie spotkanie z tym pisarzem. Muszę przyznać, że ma on dość specyficzne poczucie humoru, które osobiście bardzo u niego lubię, ale zaznaczam, że nie wszystkim może się ono spodobać. „Najgłupszy anioł” to „podnosząca na duchu opowieść o bożonarodzeniowej grozie. Wersja 2.0”. Tytuł jest tylko troszkę związany z treścią. Generalnie anioła Razjela jest tam najmniej, ale za to odgrywa najistotniejszą rolę i przy okazji popisuje się swoją głupotą ściągając na Bożonarodzeniowe przyjęcie dla samotnych bandę zombie rządnych ludzkich mózgów i IKEI.

Całość jest napisana lekko, z dużą dawką humoru, który bardzo dobrze spełnia swoją rolę. Moją ulubioną bohaterką stała się Molly – Wojownicza Laska z Pustkowi, która skończyła swoją karierę i w mieście uważano ją za wariatkę (dosyć słusznie zresztą).

Gdybym miała porównać tę pozycję z „Barankiem”, to wydaje mi się troszeczkę gorsza. Nie znaczy to jednak, że nie jest warta uwagi. Czy mogę polecić? Z pewnością na weekend, jako lekka lektura się sprawdzi. Muszę jednak przyznać, że jeśli ktoś szuka ambitnych lektur, to ta niestety do takich nie należy.

„A jednak… strzelę” – Elisabeth Zöller

A jednak... strzelęKolejna książka z serii Ossolineum, którą wytropiłam w bibliotece i bez wahania przeczytałam. Tym razem głównym bohaterem jest Nico – chłopiec w wieku 15 lat. Jego historia jest bardzo smutna. Poprzez urywki pamiętnika dowiadujemy się, że jest prześladowany przez kolegów z klasy. Oprawcy znęcają się nad nim, biją go i karzą mu robić różne upokarzające lub niebezpieczne rzeczy.

Książka jest pisana z punktu widzenia głównego bohatera. Wszystkie okropieństwa wychodzą na jaw na sali sądowej podczas procesu trójki chłopców, którzy go prześladowali.

Jest to jedna z książek, która bardzo utkwi mi w pamięci. Historia tak realna i prawdziwa, że aż trudno w nią uwierzyć. Myślę, że warto ją przeczytać, bo takie sprawy są w dzisiejszych czasach na porządku dziennym, a poza tym książka jest krótka, więc dużo czasu wam nie zajmie.

Manuela Giel
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Recenzje„Biały kruk” – Andrzej Stasiuk„Pachnidło” w interpretacji Tomasza Traczyńskiego„Mistycy i narkomani” – Wojciech „Tarzan” Michalewski „Antologia poezji hippisów” – świat, którego już nie ma„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości
Najwyżej oceniane Recenzje„21 wierszy miłosnych” – Adrienne Rich – Miłość jako doświadczenie i instytucja„Wielkie pranie mózgów. Rzecz o polskich mediach” – Piotr Szumlewicz„Siddhartha” – Hermann Hesse„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości„Pat Garrett and Billy the Kid” i „Szczęśliwy T-shirt”
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.