zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Recenzje

„Moje manowce” – Dorota Górczyńska-Bacik

Każdy z nas na pewno czasem ma chęć zniknąć, uciec przed innymi i samym sobą. Oczywiście pozostaje jeszcze wybór miejsca, do którego chcemy się udać, najlepiej by było, gdybyśmy tam nikogo nie spotkali. „Moje manowce”1 – to tytuł debiutanckiego tomiku Doroty Górczyńskiej-Bacik. Pisanie, a w szczególności pisanie poezji, to też pewna forma ucieczki przed rzeczywistością, a zarazem droga powrotu do niej. Wiersze pisze się w samotności i w samotności najczęściej się je czyta.

A jakie „manowce”, jaką wyprawę proponuje nam poetka? Jest w tych wierszach mnóstwo emocji, kobiecych emocji, nie są one ukryte pod jakąś maską. Bo przecież autorka jest także aktorką, która zmienia na scenie kostiumy oraz maski. Poezja zaś na pewno wymaga szczerości i autentyczności, jest światem przeżyć konkretnej osoby.

To wiersze o naszej codzienności, dniu powszednim, powtarzających się godzinach i minutach, czyli wyprawa ta jest całkiem bliska. Ale w tej codzienności możemy też odnaleźć szczęście: „melancholia znów stanie się więźniem człowieka,/który chodzi z uśmiechem przyczepionym do kaloszy”. Szczęście na pewno jest w drobiazgach, w zmieniającym się pejzażu za oknem, każda pora roku przynosi ze sobą coś pięknego i godnego uwagi. To także dewiza płynąca z tych wierszy, „łap chwilę” szepcze nam do ucha poetka i odważnie dodaje: „Póki krew wariatka/wciąż krąży po rondzie mojego życia/mogę/ wszystko/aż nogi nie polegną/ w walce z siłą grawitacji.” Akceptacja codzienności to coś, czego na pewno trudno się nauczyć, ale ta poezja może nas trochę w tym wspomóc. Poeci też nie są „oderwani” od świata realnego, nie bujają w obłokach, a żyją tu i teraz, zmagają się ze wszelkimi zawirowaniami losu: „Moje huragany,/moje codzienne chodzenie pod wiatr” – czytamy w tomiku. Ale oczywiście odrobina „szaleństwa” w życiu nigdy nie zaszkodzi: „w euforii rozradowana potrząsam/przemoczoną głową/ w trosce/by parasol nie dostał kataru/wariatka mówią/parasole nie chorują przecież”.

Moje manowce - Dorota Górczyńska-BacikNiekiedy gubimy się w tej bezbarwnej rzeczywistości, o czym też pisze autorka tego tomu, ale anioły nad nami czuwają, w szczególności nasz Anioł Stróż (do którego poetka modli się, aby szepnął optymistycznie na ucho: „że najlepsze/dopiero/przychodzi”), a miłość dodaje sił, choć czasem powoduje rozczarowanie: „Dostrzegłam jeża, który za jeżową/pomalutku dreptał/cóż, miłość boli czasami”. Nie doceniamy tego, co posiadamy, co ofiarował nam los, a przecież wiele osób ma mniej od nas.

Poetka rozmawia też z Bogiem, próbuje prowadzić z Nim dialog, targuje się o moment, porę roku, w której zamknie na zawsze oczy, gdyż nie chce umierać w maju, gdy wszystko budzi się do życia, woli odejść zimą lub jesienią: „Iść cicho pomału ku niebu,/ w grubych skarpetach,/a po drodze/spotkać/padający/śnieg”.

Istnieje związek frazeologiczny: „sprowadzić na manowce”, czyli spowodować, aby ktoś wybrał niewłaściwą, złą drogę. Ale poetka raczej nie sprowadza swoich czytelników na manowce, ukazuje drogę polegającą na akceptacji każdego naszego dnia: dzisiejszego, wczorajszego i jutrzejszego, wyzbyciu się strachu przed życiem i samotnością.

W tomiku tym odnajdziemy także grafiki autorstwa Doroty Górczyńskiej-Bacik, zatem nasza bohaterka pisze, maluje, a także gra na scenie.

Z wierszy zawartych w wyborze „Moje manowce” zapamiętałam też utwór „Modlitwa”, w którym podmiot liryczny prosi Boga, aby nic nie zakłócało tej codzienności, jej nudnych i zwariowanych chwil.

Magdalena Cybulska
  1. Dorota Górczyńska-Bacik, Moje manowce, Wyd. Ryszard Mierzejewski, Pieszyce 2017, ss. 68.

Najpopularniejsze Recenzje„Biały kruk” – Andrzej Stasiuk„Pachnidło” w interpretacji Tomasza Traczyńskiego„Mistycy i narkomani” – Wojciech „Tarzan” Michalewski „Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości„Antologia poezji hippisów” - świat, którego już nie ma
Najwyżej oceniane Recenzje„Bogowie”„Wielkie pranie mózgów. Rzecz o polskich mediach” – Piotr Szumlewicz„Spadkobiercy Winnetou” – Karol May„Pat Garrett and Billy the Kid” i „Szczęśliwy T-shirt”„Mistycy i narkomani” – Wojciech „Tarzan” Michalewski
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeDwudziesta Żona – Indu SundaresanNajwyżej oceniane:Moje manowce - Dorota Górczyńska-Bacik
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.