Recenzje > Biblioteka nastolatki

„Graficzna podróż” – Ed Sheeran

Graficzna podróżEd Sheeran to artysta, którego piosenki bardzo lubię. Z wyglądu raczej nie przyciąga uwagi: niebieskooki rudzielec w typie hobbita (z książki dowiedziałam się, że chciał hobbita zagrać). Co sprawiło, że tak niepozorny chłopak jest teraz gwiazdą światowego formatu? To na pewno jego upór w dążeniu do celu, ale i wiele lat praktyki, nie tylko zwyczajny talent.

„Graficzna podróż” to autobiografia Eda współtworzona przez jego przyjaciela – Phillipa, który opatrzył ją autorskimi portretami, tak jak opatruje graficznie każdą jego płytę.

„Graficzna podróż” to historia chłopca, który miał wielkie marzenia, i który robił wszystko, żeby je zrealizować. Niebagatelną w tym rolę odegrali jego rodzice, szczególnie tata, który wspierał syna na każdym kroku, nawet gdy ten od szkoły wolał wyruszyć w trasę koncertową.

Ed nie od zawsze jest znanym piosenkarzem. Na początku był chłopakiem, który wszędzie się wciskał, grał za darmo tam, gdzie się dało, żył za dwadzieścia dolarów dziennie, spał w linii metra i ledwo wiązał koniec z końcem. Nigdy nie narzekał jednak na swój los, przeciwnie, czuł się szczęśliwy i ciężko pracował, by coś w życiu osiągnąć.

Po lekturze „Graficznej podróży” mogę śmiało powiedzieć, że Ed Sheeran, to nie tylko wspaniały wokalista, ale również zwyczajnie „fajny” chłopak. Gwiazda, jakich mało, bo nie nękana przez fotoreporterów, nie dręczona przez psychofanów. Człowiek, jak każdy z nas, z dodatkiem w postaci przepięknych piosenek odnoszących się do jego życiowych doświadczeń.

Prócz zasadniczego tekstu, książka wypełniona jest wieloma portretami Eda wykonanymi przez Phillipa Butaha. Na jej końcu jest również krótki rozdział napisany przez artystę. Phillip dzieli się tam z czytelnikami swoim przepisem na sukces, ale pisze też o Edzie, o tym, że bardzo go szanuje, bo pozwala mu robić to, na czym się zna i w nic się nie wtrąca. Mówi też o rodzicach muzyka, którzy od początku bardzo go wspierali i kibicowali mu.

„Graficzna podróż” to niesamowita książka. Autobiografia, ale też przepis na odniesienie sukcesu, do którego droga nie jest usłana różami. To też bardzo ładny album ze zdjęciami, portretami, czy okładkami płyt Eda. Lektura, którą czyta się w jeden wieczór, wręcz chłonie. Książka o zwykłym, a z drugiej strony niesamowitym artyście, jakim jest Ed Sheeran.

Manuela Giel

Załóż wątek dotyczący tego tekstu na forum

PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Recenzje„Biały kruk” – Andrzej Stasiuk„Pachnidło” w interpretacji Tomasza Traczyńskiego„Mistycy i narkomani” – Wojciech „Tarzan” Michalewski „Antologia poezji hippisów” – świat, którego już nie ma„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości
Najwyżej oceniane Recenzje„21 wierszy miłosnych” – Adrienne Rich – Miłość jako doświadczenie i instytucja„Wielkie pranie mózgów. Rzecz o polskich mediach” – Piotr Szumlewicz„Siddhartha” – Hermann Hesse„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości„Pat Garrett and Billy the Kid” i „Szczęśliwy T-shirt”
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.