Recenzje

„Wszystko o Edycie” – Teresa Ewa Opoka

Wszystko o EdycieImię Edyta wywodzi się z języka staroangielskiego i oznacza „walczącą o szczęście, bogactwo”. I taka właśnie jest bohaterka powieści Wszystko o Edycie Teresy Ewy Opoki. Młoda, energiczna kobieta, która doskonale wie, czego chce od życia. Potrafi postawić wszystko na jedną kartę. Rzuca studia architektoniczne w Warszawie, by założyć swój własny biznes. Nie boi i nie wstydzi się żadnej pracy. Rozwozi wózeczkiem po Polsce galanterię papierniczą, bo najzwyczajniej w świecie nie stać jej na samochód.

Gdy interes przestaje przynosić zyski nie poddaje się, bo właśnie takie są Edyty – wytrwale dążące do realizacji życiowego celu. Zanim trafi na interes swojego życia – produkcję kosmetyków – czeka ją niejedna „porażka”. I tak sprzedaż topionych serków kończy się fiaskiem, ponieważ zostaną w piwnicy „zaatakowane i pożarte” przez szczury. Pakowanie bakalii nie ma racji bytu, gdy na rynek wkracza potężna, nowoczesna firma. A szycie kurtek, dżinsów i spódnic to niezły biznes, gdyby nie lekko głupawy i bardzo nieodpowiedzialny wspólnik.

Gdy w końcu Edyta osiąga stabilizację zawodową, dzięki firmie kosmetycznej przynoszącej spore zyski, nie najlepiej zaczyna się dziać w jej życiu osobistym. Następuje kryzys małżeński. Bohaterka zdradza męża. Niestety bardzo niefortunnie. Bo jak to zwykle bywa skoki w bok niczym dobrym się nie kończą. Oczywiście poza udanym seksem i ucieczką od szarej rzeczywistości. Jak tym razem poradzi sobie Edyta? Czy mąż dowie się o wszystkim? A może uda się jej ukryć „haniebny” występek?

Wszystko o Edycie to lekka powieść, pomimo próby „poplątania z pomieszaniem” losów bohaterki. Retrospekcje, przeskoki czasowe są bardzo wyraźnie zarysowane, a brak rozważań psychologicznych, filozoficznych i komentarzy odautorskich sprawiają, że książkę czyta się nieźle. Czemu nie dobrze? Bo miejscami jest niestety nudnawa. Nie zachwyca barwnością języka, a przede wszystkim nie zaskakuje. W pewnych momentach Teresa Opoka kolokwialnie mówiąc „chciała przedobrzyć”, co niestety nie wyszło na dobre.

Edyta Winiarska
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Recenzje„Biały kruk” – Andrzej Stasiuk„Pachnidło” w interpretacji Tomasza Traczyńskiego„Mistycy i narkomani” – Wojciech „Tarzan” Michalewski „Antologia poezji hippisów” – świat, którego już nie ma„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości
Najwyżej oceniane Recenzje„21 wierszy miłosnych” – Adrienne Rich – Miłość jako doświadczenie i instytucja„Wielkie pranie mózgów. Rzecz o polskich mediach” – Piotr Szumlewicz„Siddhartha” – Hermann Hesse„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości„Pat Garrett and Billy the Kid” i „Szczęśliwy T-shirt”
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.