Recenzje > Subiektywny przewodnik po książkach kulinarnych

„Hugh's Three Good Things (on a plate)” – Hugh Fearnley-Whittingstall

Trzy dobre rzeczy na talerzu – czy to brzmi banalnie? Nie mylcie tego przypadkiem z przepisami z trzema składnikami. To nie o to chodzi. Hugh sięgnął bowiem po formułę wymieszania w jednym daniu trzech składników o odmiennych smakach czy konsystencji, aby stworzyć krótkie przepisy (ale nie trzyskładnikowe; oprócz tych trzech głównych występują też inne) niewymagające ani wymyślnych składników (często składniki są bardzo skromne), ani godzin przygotowania czy specjalistycznego sprzętu. Podczas lat swojej pracy, eksperymentowania w kuchni Hugh poznał tyle możliwych kombinacji składników, że zdążył już sprawdzić, co działa, a co niekoniecznie warte jest łączenia. I to co według niego ze sobą dobrze współgra przedstawił w tej książce w formie 175 przepisów.

Są kombinacje tak oczywiste, że nawet się nad nimi nie zastanawiamy, wśród klasyków na pewno są chrupiąca ryba w panierce, tłuste frytki i kremowy groszek; kwaśne owoce pod kruszonką z sosem waniliowym; sconesy, kremówka i kwaskowy dżem; czekoladowe ciasto z karmelem i odrobiną soli; tostowany chleb z roztopionym serem i słoną szynką. Słodkie, słone i chrupiące. Wyraziste, bogate, kruszące się. Liczba trzy ma w sobie jakąś magię, coś z mistycyzmu, jak się okazuje także w kuchni.

W książce podzielonej na kilka działów (sałatki, startery i zupy, przekąski i dodatki, dania warzywne, dania z rybami, dania z mięsem, dania z makaronem i ryżem, owocowe przekąski, desery – treats – to nie dosłownie desery, to coś na pocieszenie, na poczęstunek, ugoszczenie, w tym rozdziale moim zdaniem mógłby znaleźć się z powodzeniem cały poprzedni z owocami i wtedy nazywać się powinien "desery") podaje konkretne przepisy na dania, w których trzy kluczowe składniki tworzą udaną kompozycję, ale także podaje pod przepisami alternatywy – zamienniki i dodatkowe składniki do rozbudowania przepisu. Dla osoby, która nie wymaga prowadzenia w kuchni za rękę i chce sama poeksperymentować, to jest świetna idea!

Hugh zaznacza także we wstępie, że to kuchnia i jest tam miejsce na dużą elastyczność, proponuje eksperymentowanie, zamianę składników na inne, nawet niesprecyzowane w książce, podążając tylko ogólnymi wytycznymi (np. zamiana jednego chrupiącego warzywa na inne chrupiące) i zaznacza, że to może świetnie zadziałać, ale może też być kompletną klapą. Tu jest pole do improwizacji.

Jeśli jednak nie chcecie improwizować, lubicie krótkie i konkretne przepisy, to ta książka też jest dla Was. Być może po jej lekturze otworzą się dla Was nowe drzwi kuchennej przygody?

Poza tym książka jest przepięknie wydana. Ale szczerze mówiąc nie przypominam sobie książki wydanej przez to wydawnictwo, która by mi się nie podobała od strony graficznej. Fotografie kulinarne są minimalistyczne, rustykalne, Simon Wheeler po raz kolejny współpracuje z Hugh (jego zdjęcia są również w jednej z książek Hestona Blumenthala), a smaczku dodają ilustracje autorstwa Mariko Jesse, której prace możecie pamiętać z innej książki Hugh River Cottage Everyday.

Jeśli jeszcze nie widzieliście przepisów na dania, które ja miałam niewątpliwą przyjemność wykonać, a potem jeszcze większą przyjemność zjeść, to zajrzyjcie:

Zupa z pieczonych pomidorów i pęczaku

Jajka pieczone z pomidorami i chlebem

Sałatka z buraków, jabłek i pekanów

Sałatka z kalafiora, kaparów i pomidorów

Sałatka z selera naciowego, makreli i pomarańczy

Grzanki z oliwą, solą i miodem

Morele w syropie Earl Grey z mascarpone

Hugh's Three Good Things (on a plate)Hugh Fearnley-Whittingstall

Hugh's Three Good Things (on a plate)

Wyd. Bloomsbury Publishing Plc, 2012

Twarda okładka, 416 stron

Karolina Grochalska
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Recenzje„Biały kruk” – Andrzej Stasiuk„Pachnidło” w interpretacji Tomasza Traczyńskiego„Mistycy i narkomani” – Wojciech „Tarzan” Michalewski „Antologia poezji hippisów” – świat, którego już nie ma„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości
Najwyżej oceniane Recenzje„21 wierszy miłosnych” – Adrienne Rich – Miłość jako doświadczenie i instytucja„Wielkie pranie mózgów. Rzecz o polskich mediach” – Piotr Szumlewicz„Siddhartha” – Hermann Hesse„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości„Pat Garrett and Billy the Kid” i „Szczęśliwy T-shirt”
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.