Recenzje

„Perwersja” – Jurij Andruchowycz

PerwersjaJurij Andruchowycz mnie zaskoczył. Miejscami to bardzo trudna książka. Próbowałem czytać ją uważnie, zapamiętać jak najwięcej szczegółów, żeby po przeczytaniu je przemyśleć. To niemożliwe. Powieść jest przewrotna, z wieloma zwrotami akcji, na pozór niemającymi ze sobą nic wspólnego.

Zwróćcie, Szanowni Czytelnicy, uwagę na dedykację. Powieść poświęcona została Johnowi Siddharcie, wędrownemu więźniowi z Nottingham. Moim zdaniem to żart. Powiązanie Johna i Siddharthy. Najpopularniejszego imienia angielskiego i imienia Gautamy, Oświeconego. A wędrowny więzień? Przecież to się wyklucza! Z kolei, z czym może się kojarzyć Nottingham zwykłemu czytelnikowi? Z szeryfem z Nottingham i Robin Hoodem, ewentualnie z drużyną piłkarską Nottingham Forest. A dalej takich żartów mamy mnóstwo. Choćby pijatyka głównego bohatera z księdzem na weneckim cmentarzu. Albo donosiciel, który swoją porażkę w śledzeniu Perfeckiego tłumaczy nagłą fascynacją chłopcem grającym w piłkę. Zwycięża namiętność?!

Bohaterem powieści jest Stan Perfecki, który ni stąd, ni zowąd wybiera się do Wenecji, bo jest zaproszony na pewne tajemnicze seminarium, na którym ma wygłosić odczyt. Podróżuje w bardzo dziwnym towarzystwie, między innymi z miłością swojego życia - Adą Cytryną. Który z mężczyzn chciałby, żeby tak nazywała się dziewczyna będąca obiektem jego najwznioślejszych uczuć? Ale tutaj miłość nie ma nic wspólnego z romantyzmem. Jest zwykła, śmieszna, podszyta seksem, zdradą.

Przygody Perfeckiego obserwują tajemniczy donosiciele, którzy pracują na rzecz równie tajemniczego Monsiniora. Czyż nie ma analogii do duchowieństwa? W końcu znajdujemy się w Wenecji, we Włoszech... Raporty z donosów to osobne rozdziały, mające własnych narratorów.

Andruchowycz nie omija opisów Wenecji. Dokładnie pokazuje, gdzie znajdują się bohaterowie. Ale które z tych miejsc są prawdziwe, a które to fikcja literacka, pozostawić należy do sprawdzenia czytelnikom.

Scenerię, charakterystykę i zachowania postaci porównałbym do niektórych z Mistrza i Małgorzaty, ze zbioru opowiadań Fatalne jaja lub Diaboliady Bułhakowa, a absurdalność sytuacji, z których biorą się bardzo poważne dla bohaterów konsekwencje, do Serii niefortunnych zdarzeń Lemony Snicketa. Prelegenci zaproszeni na seminarium to popis autora w ukazaniu absurdalności ich wyglądu, zachowania, poglądów wyrażonych w tematach i treści ich niezwykle długich odczytów. Czyżby sarkazm w stosunku do dzisiejszej cywilizacji?

W powieści nie znajdziemy zbyt wielu dialogów. Są za to pieśni, poezja, monologi, opisy scen, sytuacji, odniesienia do literatury, religii, historii. Można mieć wrażenie, że Andruchowycz bawi się swoją wiedzą, podając ją czytelnikowi w dość niepoważnej konwencji.

Kulminacją absurdu jest bal dla gości seminarium. Począwszy od miejsca, w którym się odbywa, przez potrawy i napoje, którymi raczą się goście, aż po szaleństwo Stana Perfeckiego szukającego Ady Cytryny. Czy to wynik działania narkotyków? Może alkoholu? Czy może w to wszystko wmieszał się sam szatan, jak u Bułhakowa?

Przez całą powieść przewija się sprawa zniknięcia Stana Perfeckiego. Tak, on znika. I tak naprawdę właśnie to jest najmniej tajemnicze, najmniej absurdalne. To wiemy od samego początku. I od pierwszych kart powieści zdajemy sobie sprawę, że nie jest to zagadkowe, wbrew temu, co usilnie wmawia nam Andruchowycz.

Oczywiście dowiemy się sporo o młodości Perfeckiego na Ukrainie. Ale czy to jest prawda? To jego własna opowieść, również wpisana w konwencję absurdu.

Jedyne, co mogę zaproponować Czytelnikom, to to, żeby nie zniechęcali się po kilkunastu stronach książki. Dojedźcie w delirycznej podróży ze Stanem Perfeckim do Wenecji i dajcie się wciągnąć wydarzeniom tajemniczym i szalonym.

Jerzy Lengauer
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Recenzje„Biały kruk” – Andrzej Stasiuk„Pachnidło” w interpretacji Tomasza Traczyńskiego„Mistycy i narkomani” – Wojciech „Tarzan” Michalewski „Antologia poezji hippisów” – świat, którego już nie ma„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości
Najwyżej oceniane Recenzje„21 wierszy miłosnych” – Adrienne Rich – Miłość jako doświadczenie i instytucja„Wielkie pranie mózgów. Rzecz o polskich mediach” – Piotr Szumlewicz„Siddhartha” – Hermann Hesse„Moje drzewko pomarańczowe”, czyli lekcja czułości„Pat Garrett and Billy the Kid” i „Szczęśliwy T-shirt”
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.