zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Kącik poezji > Wybór wierszy

Sergiusz Jesienin – Wybór wierszy

Sergiusz JesieninSergiusz Jesienin (Сергей Александрович Есенин 1895–1925) – urodził się na wsi, w rodzinie chłopskiej. Porzucony przez rodziców, wychowywany był przez dziadków. Od 1912 r. mieszkał w Moskwie, gdzie pracował jako korektor w drukarni i eksternistycznie studiował przez półtora roku na tamtejszym uniwersytecie. W 1915 r. wyjechał do Petersburga, gdzie związał się z młodym ruchem poetyckiej awangardy. Niektóre zawarte tam znajomości, na przykład z wybitnymi poetami Aleksandrem Błokiem, Andrjejem Biełym czy Nikołajem Klujewem, wywarły duży wpływ na kształtowanie się Jego twórczości. W 1919 r. był jednym z ojców założycieli imażynizmu - awangardowego ruchu poetyckiego, który głosił prymat obrazu (ang. image) nad innymi środkami stylistycznymi w wierszu. Za życia opublikował osiem tomów poezji: „Радуница” (1916), „Сельский часослов” (1918), „Кобыльи корабли” (1920), „Трерядница”, (1921), „Исповедь хулигана” (1921), „Стихи скандалиста” (1923) i „Персидские мотивы” (1925).

W swojej twórczości łączył rosyjską tradycję ludową z mitologią grecką i perską. Z czasem pojawiły się w Jego utworach motywy katastroficzne i anarchistyczne, związane z rozczarowaniem i buntem wobec nowego porządku polityczno-społecznego w Związku Radzieckim.

Wielką rolę w Jego życiu odegrała miłość, czego dowodem było m.in. pięć zawartych małżeństw. Czwartą Jego żoną, miłością życia, była znana tancerka duńska Isadora Duncan, piątą – Sofia Tołstoj (wnuczka znanego powieściopisarza Lwa Tołstoja). Jesienin zmarł śmiercią samobójczą w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach, mając zaledwie 30 lat. Zaliczany jest niewątpliwie do najwybitniejszych poetów XX wieku na świecie.

Jego wiersze tłumaczyli na polski znani i cenieni poeci i tłumacze, m.in. Bruno Jasieński, Władysław Broniewski, Jan Brzechwa, Seweryn Pollak, Wiktor Woroszylski, Anna Kamieńska, Bogdan Ostromęcki, Mieczysława Buczkówna, Artur Międzyrzecki, Józef Waczków, Władysław Słobodnik, Tadeusz Mongird, Zbigniew Dmitroca. Wydano m. in.: Poezje. Wybór Ziemowita Fedeckiego. PIW, Warszawa 1975; Poezje. Wybrał i przełożył Tadeusz Nowak. Wydawnictwo Literackie, Kraków 1984; Moja gwiazdo płoń. Wybrała Maria Matyka. Wydawnictwo Miniatura, Kraków 1991. Ninieszy wybór wierszy pochodzi z przygotowywanego do publikacji tomiku: Sergiusz Jesienin: Motywy perskie i inne liryki miłosne (2015).

Ryszard Mierzejewski

* * * Дорогая, сядем рядом, Поглядим в глаза друг другу. Я хочу под кротким взглядом Слушать чувственную вьюгу. Это золото осеннее, Эта прядь волос белесых - Все явилось, как спасенье Беспокойного повесы. Я давно мой край оставил, Где цветут луга и чащи. В городской и горькой славе Я хотел прожить пропащим. Я хотел, чтоб сердце глуше Вспоминало сад и лето, Где под музыку лягушек Я растил себя поэтом. Там теперь такая ж осень... Клен и липы в окна комнат, Ветки лапами забросив, Ищут тех, которых помнят. Их давно уж нет на свете. Месяц на простом погосте На крестах лучами метит, Что и мы придем к ним в гости, Что и мы, отжив тревоги, Перейдем под эти кущи. Все волнистые дороги Только радость льют живущим. Дорогая, сядь же рядом, Поглядим в глаза друг другу. Я хочу под кротким взглядом Слушать чувственную вьюгу.Сергей Александрович Есенин

* * * Kochana, siądźmy obok siebie, Spójrzmy w oczy, ja tobie, ty mnie. Chciałbym tak patrząc na ciebie Słuchać, jak grają zmysłowe zamiecie. To jesienne złoto, Ten kosmyk włosa płowego - Wszystko ratunkiem się stało Dla lekkoducha niespokojnego. Dawno zostawiłem swoje ziemie, Gdzie kwitną łąki i dzikie łany. W miejskiej i gorzkiej sławie Chciałem żyć jak przegrany. Chciałem, aby głuche serce Żyło sadem i letnim upałem, Tam, gdzie przy żabiej muzyce Na poetę wyrastałem. Tam teraz także pora jesieni... Klon i lipy do okien zaglądają, Zarzucają swoje łapy gałęzi Na tych, których jeszcze pamiętają. Ich od dawna nie ma między nami. Przez miesiąc na cmentarzu będziemy Znaczyć na krzyżach promieniami Że i my tutaj u nich zagościmy. Że i my, przeżywszy nasze trwogi, Spoczniemy pod tymi szałasami. Gdyż wszystkie falujące drogi Dla żyjących spływają radościami. Kochana, siądźmy obok siebie, Spójrzmy w oczy, ja tobie, ty mnie. Chciałbym tak patrząc na ciebie Słuchać, jak grają zmysłowe zamiecie.tłum. Ryszard Mierzejewski

* * * Шаганэ ты моя, Шаганэ! Потому, что я с севера, что ли, Я готов рассказать тебе поле, Про волнистую рожь при луне. Шаганэ ты моя, Шаганэ. Потому, что я с севера, что ли, Что луна там огромней в сто раз, Как бы ни был красив Шираз, Он не лучше рязанских раздолий. Потому, что я с севера, что ли. Я готов рассказать тебе поле, Эти волосы взял я у ржи, Если хочешь, на палец вяжи — Я нисколько не чувствую боли. Я готов рассказать тебе поле. Про волнистую рожь при луне По кудрям ты моим догадайся. Дорогая, шути, улыбайся, Не буди только память во мне Про волнистую рожь при луне. Шаганэ ты моя, Шаганэ! Там, на севере, девушка тоже, На тебя она страшно похожа, Может, думает обо мне... Шаганэ ты моя, Шаганэ.Сергей Александрович Есенин

* * * Szagane, ty moja, Szagane! Dlatego, że jestem z północy, być może, Mogę opisać ci pole i falujące zboże, Które tam pod księżycem rośnie. Szagane, ty moja, Szagane. Dlatego, że jestem z północy, być może, Że księżyc tam o sto razy większy, Jakby nie był Sziraz piękniejszy, Nie jest lepszy niż riazańskie przestworze. Dlatego, że jestem z północy, być może. Mogę opisać ci pole i falujące zboże. Jak chcesz, to włosy z żyta wezmę I na palcu swoim zacisnę - Wcale w bólu się nie złożę. Mogę opisać ci pole i falujące zboże, Które tam pod księżycem rośnie. Domyśl się przez moje kędzierzawe włosy Droga moja, żarty, śmiechy. Nie będziesz tylko wspomnieneim we mnie, Które tam pod księżycem rośnie. Szagane, ty moja, Szagane! Tam, na północy, także dziewczyna, Do ciebie strasznie podobna, Może myśli o mnie... Szagane, ty moja, Szagane.tłum. Ryszard Mierzejewski

* * * Золото холодное луны, Запах олеандра и левкоя. Хорошо бродить среди покоя Голубой и ласковой страны. Далеко-далече там Багдад, Где жила и пела Шахразада. Но теперь ей ничего не надо. Отзвенел давно звеневший сад. Призраки далекие земли Поросли кладбищенской травою. Ты же, путник, мертвым не внемли, Не склоняйся к плитам головою. Оглянись, как хорошо кругом: Губы к розам так и тянет, тянет. Помирись лишь в сердце со врагом - И тебя блаженством ошафранит. Жить - так жить, любить - так уж и влюбляться В лунном золоте целуйся и гуляй, Если ж хочешь мертвым поклоняться, То живых тем сном не отравляй. Это пела даже Шахразада - Так вторично скажет листьев медь. Тех, которым ничего не надо, Только можно в мире пожалеть.Сергей Александрович Есенин

* * * Chłodne złoto księżyca, Zapach oleandra i lewkonii. Jak miło brodzić w cichej monotonii Po błękitnych i łagodnych okolicach. Hen daleko, tam gdzie leży Bagdad, Mieszkała i śpiewała Szeherezada. Ale teraz jej niczego nie trzeba. Zamilkł dawno dzwoniący sad. Ziemi majaki odległe Porosły cmentarną trawą. Nad płytą grobową Nie nachylaj się, wędrowcze. Pięknem wokół dajemy się oczarować. Chcemy róże dotykać, dotykać ustami. Pogodzić się w sercu z wrogami - A ciebie hojnie szafranami obdarować. Żyć – to żyć, kochać – to bez zbędnych słów. W księżycowym złocie spaceruj i całuj się, Jeśli zaś chciałbyś martwym pokłonić się, To żywym nie zatruwaj tym ich snów. Tak Szeherezada mogła śpiewać - Wtórowała jej miedzianymi liśćmi gleba. Ci, którym niczego nie trzeba, Mogą tylko światu się użalać.tłum. Ryszard Mierzejewski

* * * Воздух прозрачный и синий, Выйду в цветочные чащи. Путник, в лазурь уходящий, Ты не дойдешь до пустыни. Воздух прозрачный и синий. Лугом пройдешь, как садом, Садом - в цветенье диком, Ты не удержишься взглядом, Чтоб не припасть к гвоздикам. Лугом пройдешь, как садом. Шепот ли, шорох иль шелест - Нежность, как песни Саади. Вмиг отразится во взгляде Месяца желтая прелесть Нежность, как песни Саади. Голос раздастся пери, Тихий, как флейта Гассана. В крепких объятиях стана Нет ни тревог, ни потери, Только лишь флейта Гассана. Вот он, удел желанный Всех, кто в пути устали. Ветер благоуханный Пью я сухими устами, Ветер благоуханный.Сергей Александрович Есенин

* * * Powietrze przejrzyste i błękitne, Wyjdę do gąszczy kwiatowych. Podróżniku, na drogach lazurowych, Nie dojdziesz na pustynię. Powietrze przejrzyste i błękitne. Łąki przejdziesz, jakby były sadami, Sadami pełnymi dzików kwiatów, Krążąc między spojrzeniami, Aby nie przylgnąć do goździków. Łąki przejdziesz, jakby były sadami. Czy to szept, szmer czy odgłos trzasku - Czułość, jak pieśni Saadiego*, Szybko odbite w oczach jego W żółtym księżyca blasku Czułość, jak pieśni Saadiego. Słyszę głos peri**, Jak flet Hassana cichy. Jego ramion uścisk silny Od lęku i zagrożeń osłoni. Jak tylko flet Hasssana. Oto on, los nadchodzący Wszystkich, co się w drodze zmęczyli. Wiatr cudnie pachnący Piję ustami suchymi, Wiatr cudnie pachnący.tłum. Ryszard Mierzejewski

* * * Быть поэтом - это значит то же, Если правды жизни не нарушить, Рубцевать себя по нежной коже, Кровью чувств ласкать чужие души. Быть поэтом - значит петь раздолье, Чтобы было для тебя известней. Соловей поет - ему не больно, У него одна и та же песня. Канарейка с голоса чужого - Жалкая, смешная побрякушка. Миру нужно песенное слово Петь по-свойски, даже как лягушка. Магомет перехитрил в коране, Запрещая крепкие напитки, Потому поэт не перестанет Пить вино, когда идет на пытки. И когда поэт идет к любимой, А любимая с другим лежит на ложе, Влагою живительной хранимый, Он ей в сердце не запустит ножик. Но, горя ревнивою отвагой, Будет вслух насвистывать до дома: Ну и что ж, помру себе бродягой, На земле и это нам знакомо.Сергей Александрович Есенин

* * * Być poetą – to znaczy, że Jeśli życiowej prawdy nie naruszę, Zabliźniam siebie na czułej skórze, Krwią uczuć pieszczę innych dusze. Być poetą – znaczy wolność opiewać, Aby dobrze była znana tobie. Słowik poeta – tylko z bólem śpiewa, Wciąż tę samą od nowa melodię. Kanarek z głosem kogoś innego, Brzękadło, żałosne i wesołe. Świat potrzebuje słowa śpiewanego Po swojsku – nawet jak żaba rechocze. Mahomet przechytrzył w Koranie, Zakazując pić mocne trunki. Dlatego poeta nie przestanie Pić wina, kiedy idzie na męki. I kiedy poeta idzie do ukochanej, A ukochana z innym w łóżku leży, Przechowana w wilgoci życiodajnej, On jej w serce noża nie włoży. Jednak rozgrzany zazdrosną odwagą, Będzie do domu pogwizdywał głośno: No i cóż, że umrę, będąc włóczęgą Na ziemi i o tym nam też wiadomo.tłum. Ryszard Mierzejewski

* * * Глупое сердце, не бейся! Все мы обмануты счастьем, Нищий лишь просит участья... Глупое сердце, не бейся. Месяца желтые чары Льют по каштанам в пролесь. Лале склонясь на шальвары, Я под чадрою укроюсь. Глупое сердце, не бейся. Все мы порою, как дети. Часто смеемся и плачем: Выпали нам на свете Радости и неудачи. Глупое сердце, не бейся. Многие видел я страны. Счастья искал повсюду, Только удел желанный Больше искать не буду. Глупое сердце, не бейся. Жизнь не совсем обманула. Новой напьемся силой. Сердце, ты хоть бы заснуло Здесь, на коленях у милой. Жизнь не совсем обманула. Может, и нас отметит Рок, что течет лавиной, И на любовь ответит Песнею соловьиной. Глупое сердце, не бейся.Сергей Александрович Есенин

* * * Głupie serce, nie walcz! Szczęście nas wszystkich oszukuje, Tylko żebrak jałmużny oczekuje... Głupie serce. Nie walcz! Żółtego księżyca czary Spływają przy lesie na kasztany. Cenne kamienie zdobią szarawary,* Ja jestem pod czadrą** schowany. Głupie serce. Nie walcz! Czasami jesteśmy, jak dzieci, Mamy dni radosne i opłakane. Zdarzają się ludziom na świecie Sukcesy i przegrane. Głupie serce. Nie walcz! Zwiedziłem krajów wiele. Szczęścia szukałem wszędzie, Tylko przeznaczenie upragnione Poszukiwane już nie będzie. Głupie serce. Nie walcz! Życie nie zawsze jest oszukane. Wypełnia się nowymi siłami. Nawet, gdy zasypia serce, Tu, na kolanach ukochanej. Życie nie zawsze jest oszukane. Możemy na skałę wskazać, Która lawiną się stacza I na miłość odpowiadać Pieśnią słowika. Głupie serce, nie walcz.tłum. Ryszard Mierzejewski

*szarawary – długie, szerokie i bufiaste spodnie, element tradycyjnego stroju męskiego w krajach arabskich, potem też na Rusi i w Europie. ** czadra – ubranie kobiety muzułmańskiej, okrywające całą postać – przyp. R. M.

* * * Отчего луна так светит тускло На сады и стены Хороссана? Словно я хожу равниной русской Под шуршащим пологом тумана - Так спросил я, дорогая Лала, У молчащих ночью кипарисов, Но их рать ни слова не сказала, К небу гордо головы завысив. Отчего луна так светит грустно? - У цветов спросил я в тихой чаще, И цветы сказали: Ты почувствуй По печали розы шелестящей. Лепестками роза расплескалась, Лепестками тайно мне сказала: Шаганэ твоя с другим ласкалась, Шаганэ другого целовала. Говорила: Русский не заметит... Сердцу - песнь, а песне - жизнь и тело... Оттого луна так тускло светит, Оттого печально побледнела. Слишком много виделось измены, Слез и мук, кто ждал их, кто не хочет. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Но и все ж вовек благословенны На земле сиреневые ночи.Сергей Александрович Есенин

* * * Dlaczego księżyc świeci tak przyćmioną Poświatą na Horossana ściany i sady? To tak, jakbym szedł rosyjską równiną Pod szeleszczącą kotarą mgły - Tak zapytałem, Lalo miła, Milczące w nocy cyprysy, Ale ich armia ni słowem nie przemówiła, Na niebie zawiesiwszy dumnie głowy. Dlaczego księżyc świeci tak nieśmiałą Poświatą? - spytałem kwiaty w cichym gąszczu, A kwiaty powiedziały: Poczuj szeleszczącą Różę w twoim wielkim smutku. Płatkami dookoła róża się okryła, Płatkami w tajemnicy mi powiedziała: Szagane twoja z innym się pieściła, Szagane innego całowała. Mówiła: Rosjanin z pamięci nie wyrzuci... Sercu – pieśń, a pieśni – życie i ciało... Dlatego księżyc tak przyćmiony świeci, Dlatego pobladł tak nieśmiało. Zbyt wielu widziało zdrady, łzy i cierpienie Kto się ich spodziewał, kto obawiał ich mocy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Ale i tak wszyscy na wieki są błogosławieni Na ziemi liliowych nocy.tłum. Ryszard Mierzejewski

* * * Руки милой - пара лебедей - В золоте волос моих ныряют. Все на этом свете из людей Песнь любви поют и повторяют. Пел и я когда-то далеко И теперь пою про то же снова, Потому и дышит глубоко Нежностью пропитанное слово. Если душу вылюбить до дна, Сердце станет глыбой золотою, Только тегеранская луна Не согреет песни теплотою. Я не знаю, как мне жизнь прожить: Догореть ли в ласках милой Шаги Иль под старость трепетно тужить О прошедшей песенной отваге? У всего своя походка есть: Что приятно уху, что - для глаза. Если перс слагает плохо песнь, Значит, он вовек не из Шираза. Про меня же и за эти песни Говорите так среди людей: Он бы пел нежнее и чудесней, Да сгубила пара лебедей.Сергей Александрович Есенин

* * * Ręce ukochanej - para łabędzi na wodzie - W moich złotych włosach się zanurzają. Wszyscy na tym świecie ludzie Pieśń miłości śpiewają i powtarzają. Śpiewałem i ja kiedyś tam daleko I teraz śpiewam znów od nowa Dlatego też oddycham głęboko I czułością nasycam słowa. Gdyby duszę wykochać do dna, Serce stanie się złotą bryłą, Tylko Teheranu księżycowa łuna Nie rozgrzeje się ciepłą pieśnią. Nie wiem, jak swe życie przeżyć: Czy wypalić się w pieszczotach ukochanej, Czy na starość z drżeniem smucić Z powodu minionej odwagi śpiewanej? Wszystko na swój sposób się buduje Jedno miłe dla ucha, inne - dla oka. Jeśli pieśń w piersi się buntuje Znaczy, że nigdy w Shirazie* nie była. Natomiast za pieśni te i za mnie Mówcie tak do wszystkich ludzi: On śpiewałby bardziej czule i pięknie, Ale zgubiła go tak ta para łabędzi.tłum. Ryszard Mierzejewski

*Shiraz – miasto w Iranie, w czasach starożytnych stolica Persji, nazywana miastem poezji, wina, róż i słowików – przyp. R. M.

* * * Ну, целуй меня, целуй, Хоть до крови, хоть до боли. Не в ладу с холодной волей Кипяток сердечных струй. Опрокинутая кружка Средь веселых не для нас. Понимай, моя подружка, На земле живут лишь раз! Оглядись спокойным взором, Посмотри: во мгле сырой Месяц, словно желтый ворон, Кружит, вьется над землей. Ну, целуй же! Так хочу я. Песню тлен пропел и мне. Видно, смерть мою почуял Тот, кто вьется в вышине. Увядающая сила! Умирать так умирать! До кончины губы милой Я хотел бы целовать. Чтоб все время в синих дремах, Не стыдясь и не тая, В нежном шелесте черемух Раздавалось: Я твоя. И чтоб свет над полной кружкой Легкой пеной не погас - Пей и пой, моя подружка: На земле живут лишь раз!Сергей Александрович Есенин

* * * No, całuj mnie, całuj, Co najmniej do bólu, do krwi. Woli chłodnej nie żałuj, Wrzątku serdecznych strumieni. Kufel, który przewrócono Wśród wesołków nie dla nas. Zrozum, moja przyjaciółko, Na ziemi żyje się tylko raz! Spójrz na świat zamglony, mokry, Uspokój swoje spojrzenie. Księżyc jak kruk żółty Wiatrem okrąża ziemię. No, całuj że! Ja tak chcę. Proch wyśpiewał moje pieśni. Widać, śmiercią poczuł mnie Jak wiatr z wysokości. Zamierająca siła! Umierać tak umierać! Usta ukochanej do końca Chciałbym całować. Aby cały czas w niebieskich snach, Bez wstydu, szczerym gestem, Czułymi szelestami w czeremchach Rozbrzmiewało: Twoja jestem. I aby nad pełnym kuflem światło Lekką pianką nie gasło wraz. Śpiewaj i pij, moja przyjaciółko, Na ziemi żyje się tylko raz!tłum. Ryszard Mierzejewski

* * * Я помню, любимая, помню Сиянье твоих волос. Не радостно и не легко мне Покинуть тебя привелось. Я помню осенние ночи, Березовый шорох теней, Пусть дни тогда были короче, Луна нам светила длинней. Я помню, ты мне говорила: "Пройдут голубые года, И ты позабудешь, мой милый, С другою меня навсегда". Сегодня цветущая липа Напомнила чувствам опять, Как нежно тогда я сыпал Цветы на кудрявую прядь. И сердце, остыть не готовясь, И грустно другую любя. Как будто любимую повесть, С другой вспоминает тебя.Сергей Александрович Есенин

* * * Pamiętam, kochana, pamiętam Włosów twoich jasność. Nie jest mi wesoło i lekko Porzucić twoją przychylność. Pamiętam noce jesienne, Jak cień brzóz szeleścił, Chociaż dni były wtedy krótsze, Księżyc nam dłużej świecił. Pamiętam, jak mi mówiłaś: Przeminą lata sielskie, Zapomnisz, mój miły, Z inną na zawsze mnie. Dzisiaj lipa kwitnąca Znów przypomniała uczucie, Jak czule sypałem wtedy Kwiaty na loki kędzierzawe. I serce ostygnąć nie chce, I kolejna miłość smutna. Tak też ulubiona powieść Ciebie z inną wspomina.tłum. Ryszard Mierzejewski

Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoWybór wierszy – styczeń 2013 - ZimaFraszki Jana Kochanowskiego, księgi trzecie (29-56)
Najwyżej oceniane Kącik poezjiVachel Lindsay (1879–1931 r.)Wybór wierszy – sierpień 2017Alice Meynell (1847–1922 r.)Wybór wierszy – lipiec 2017Christina Rossetti (1830–1894 r.)
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeWładimir Władimirowicz MajakowskiNajwyżej oceniane:Edith Södergran
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.