Kącik poezji > Wybór wierszy

Anna Greta Wide – Wybór wierszy

Anna Greta WideAnna Greta Wide (1920–1965) – poetka szwedzka, urodziła się i wychowała w Göteborgu, w rodzinie nauczycielskiej. W 1951 roku ukończyła studia w zakresie filozofii na Uniwersytecie w Göteborgu, gdzie następnie pracowała jako nauczyciel akademicki. Debiutowała w 1942 roku tomem wierszy „Nattmusik” (Nocna muzyka).

Muzyka była głównym motywem w Jej poezji, o czym pisała zarówno w swoich wierszach, jak i innych wypowiedziach. Kolejne zbiory Jej poezji, to: „Orgelpunkt” (Punkt organowy, 1944), „Dikter i juli (Wiersze w lipcu, 1955), „Broar” (Mosty, 1956), „Kyrie” (Kyrie, 1960) i „Den saliga osäkerheten” (Błogosławiona niepewność, 1964). Pośmiertnie wydano „Dikter av Anna Greta Wide, i urval av Gunnel Vallquist” (Wiersze Anny Grety Wide, wybrał i opracował Gunnel Vallquist, 1989).

W poezji A. G. Wide można wyróżnić trzy okresy: liryki tradycyjnej, postromantycznej („Nattmusik”, „Orgelpunkt”), liryki modernistycznej („Dikter i juli”, „Broar”) oraz liryki religijnej („Kyrie”, „Den saliga osäkerheten”). Jej wzorcami osobowo-twórczymi były dwie świetnie się zapowiadające, lecz przedwcześnie zmarłe poetki szwedzkie: Harriet Lowenhjelm (1887–1918) i Karin Boye (1900–1941). Wiersze Anny Grety Wide nie były dotąd publikowane po polsku.

Ryszard Mierzejewski

Swoje wiersze można przesyłać na adres redakcji: redakcja@libertas.pl

Stjärnan Jag har försökt att stå på tå och upp till Karlavagnen nå. Jag ville ju så gärna få röra vid en stjärna. Jag lyckades få tag på en. det gör jag aldrig om igen. Fastän den lyste renast, så slocknade den genast. Det finns så mycket underbart, som högt i rymden strålar klart men blir till mull och bränder i människornas händer. Anna Greta Wide

Gwiazda Próbowałam na palcach stanąć i Wielki Wóz dosięgnąć. Wszak chciałam bądź co bądź gwiazdy dotknąć. Udało mi się to raz zrobić, ale nigdy już nie powtórzyć. Mimo, że lśniła najczyściej, to zgasła czym prędzej. Tak wiele cudowności wokół się mieni, wysoko w kosmosie jasnych promieni, ale zamieniają się w popiół i pożogi, kiedy znajdą się w rękach ludzi.tłum. Ryszard Mierzejewski

Förlorad verklighet Det var en gång en verklighet som fanns och inte var av flyktiga motiv och drömmar och förhoppningar och minnen - ett landskap som var glänsande av glans och ljust av ljus och levande av liv för alla mina överrika sinnen - det första, långa sommarlovets land, där dagarna beständigt voro blå och nätterna beständigt voro korta - och i min lilla sommarbruna hand låg livet och var enkelt att förstå - Och detta är för längesedan borta.Anna Greta Wide

Zagubiona rzeczywistość To było wtedy, kiedy rzeczywistość była i nie było tematów ulotnych i marzeń, i nadziei, i wspomnień - a natura krajobrazów blaskiem blasków lśniła pełna jasnych świateł życiem tętniących dla wszystkich moich przebogatych wrażeń - najpierw więc, długie wiejskie wakacje, gdzie dnie były zawsze błękitne, a noce zawsze krótkie - i w mojej małej opalonej na brąz ręce nędzne życie było bardziej zrozumiałe - I czasy były dość odległe.tłum. Ryszard Mierzejewski

Mitt öde Mitt öde glider ut ur mina händer - försiktigt och förunderligt ömt - och liknar några åldriga legender, som jag har läst och älskat, en i sänder, och efteråt begrundat och bedömt - och nu för längesedan glömt. Anna Greta Wide

Moje losy Z rąk mi się moje losy wymykają - które ostrożnie i przedziwnie przeczuwałam - niektóre stare legendy przypominają, które czytałam i kochałam, jedna za drugą, potem rozmyślałam nad nimi i je oceniałam, a teraz od niedawna o nich zapomniałam.tłum. Ryszard Mierzejewski

Sömnlös monolog Idiot, kryp ner och sov! Dumma lipsill, inte gråta! Grubbla får du inte lov, tårar är så otäckt våta. Du skall nog bli ren och snygg, livet är av lut och lake. Glöm eländet och var trygg, somna nu, din arma krake! Anna Greta Wide

Bezsenny monolog Idiotko, właź do łóżka, spać! Głupia bekso, nie płacz, nie! Myśleć troszkę, nie przyrzekać, łzy są tak paskudnie mokre. Będziesz na pewno czysta i schludna, życie z ługu i solanki powstało. Zapomnij o nędzy i bądź spokojna, a teraz zaśnij, nieszczęsna mazgało!tłum. Ryszard Mierzejewski

Strandsång Det blonda havet heter lust. Det mörka landet heter vånda. Jag bor vid landets mörka kust, helt nära vågorna, de blonda. När det är ebb, är jag på land. När det är flod, är jag i havet. Till land hör kust. Till hav hör strand. Här enar sig det dubbla kravet. Här mynnar kampen i det tomma. Här är det stillestånd och gräns. Här doftar som en okänd blomma det outsägligas essens.Anna Greta Wide

Piosenka plażowa Jasne morze ma na imię pożądanie. Ciemny ląd ma na imię katusze. Ciemny brzeg na lądzie to moje mieszkanie, całkiem blisko mam jasne morskie fale. Kiedy jest odpływ, moim domem jest ziemia. Kiedy przypływ, moim domem morze. Brzeg należy do lądu, a plaża do morza. Tutaj te dwa żywioły łączą się w pokorze. Tutaj walka wpada do próżni. Tu jest stagnacja i granica i nieznanego kwiatu woń się roznosi jak niewypowiedziana esencja.tłum. Ryszard Mierzejewski

Insomnande Du sover inte och är inte vaken. Du hör musik, men du vet inte var, din själ är barnsligt och befriat naken, och livets källa är oändligt klar. Lent mörker faller över huvudgärden, och sömnen kommer som en ljudlös älv. Sen finns det ingenting i hela världen. En mänskosjäl har sjunkit i sig själv. Anna Greta Wide

Zasypiająca Nie śpisz i nie jesteś też wybudzana. Słyszysz muzykę, ale nie wiesz gdzie, twoja dusza jest dziecinnie i wyzwalająco naga i źródło życia jest nieskończenie jasne. Wezgłowie łóżka łagodnie ciemnieje i sen przychodzi jak bezgłośna rzeka. Cóż że, w całym świecie nic się nie dzieje. Dusza ludzka w głąb siebie przecieka.tłum. Ryszard Mierzejewski

I gryningstimmen I gryningstimmen studsar ljuset mot hjässan som ett lekfullt slag: „Nu härskar jag i hela huset en lång, välsignad, solig dag!” Men mörkret susar kring din panna och leker varsamt med ditt hår: „Det är hos mig som di skall stanna i hundra millioner år!”Anna Greta Wide

W godzinie świtu Światło odbija się w godzinie świtu jak swawolne uderzenie o ciemię: „Teraz ja rządzę w całym domu przez długi, zbawienny, słoneczny dzień!” Lecz ciemność krąży wokół twego czoła i bawi się delikatnie twymi włosami nad: „To jest we mnie, co ciebie zatrzyma w ciągu stu milionów lat.”tłum. Ryszard Mierzejewski

* * * Klädd i blågrått, elegins färg, ligger kusten. Inga skarpa stenar. Här och var en linje som vill fly, tar ett häftigt andetag, blir skrämd, retirerar i en snabb kadens lydigt mot sin milda stilla tonart. Ändå finns en oro i konturen - starkare än horisontens ro - skönjbar för den seende ... Jag känner alla dem som gästat denna kust. Anna Greta Wide

* * * Ubrana na szaro-niebiesko, w eleganckim dżinskolorze, leżę na brzegu, żadnych ostrych kamieni. Tu i tam linia, która chce polecieć, bierze gwałtowny oddech, jest przerażona, cofa się w szybkim tempie posłuszna swojej łagodnej, cichej tonacji. Jednak istnieje obawa w konturze - silniejsza niż spokój horyzontu - dostrzegalna dla obserwatora... Znam wszystkich, którzy gościli na tym wybrzeżu.tłum. Ryszard Mierzejewski

* * * Sov vid den sinande brunnen. Dröm om havet. En gång får du väl se det. Dröm om havet. Rasslar sanden av torka? Vissnar gräset? - Söv dig med starka droger. Djup blir sömnen, djup som havet - och skimrande lång blir drömmen som horisontens rand. Den starkaste drogen känner du ännu inte. - Dröm om havet. Anna Greta Wide

* * * Śpij przy tej wysychającej studni. Śnij o morzu. Jeden raz miej to szczęście zobaczyć je. Śnij o morzu. Czy piasek chrzęści od suszy? Czy trawa więdnie? - Ty śpij na silnych lekach. Sen będzie głęboki, głęboki jak morze – i połyskujący długo marzeniem jak pas horyzontu. Najsilniejszego leku jeszcze nie czujesz. Śnij o morzu.tłum. Ryszard Mierzejewski

* * * Ängsväddens nåldyna är festlig och violett, och hur ljuv och logisk är inte umbellaternas geometriska klarhet! Men du, o gulmåra: sommar, honung, sommar, sommar - och darrgräs: neurotica gracilis! - Men rödklinten ber: kalla mig trots allt inte tistel! Se nära på mig, låt mina mjuka kantblommor snudda näsan! (Resten må du kalla ved eller vad du vill.) Ibland är älvor faktiskt rödhåriga, vilket skulle bevisas, sade ängssvingeln. Anna Greta Wide

Polne kwiaty* Poduszeczki czarciegokęsu są wykwintne i filoletowe i jakże słodko i logicznie nie są kwitnącą geometryczną czystością! Ale ty, przytulio: lato, miód, lato, lato - i drżączka: neurotica gracilis! A chaber prosi: nazwij mnie na przekór wszystkiemu, tylko nie: oset! Patrzcie na mnie z bliska, niech moje miękkie obrzeża kwiatów dotkną delikatnie nosa! (Reszta może być nazwana drewnem lub jak chcesz) Czasami rusałki faktycznie rudowłose, co należałoby udowodnić, mówiły: kostrzewa łąkowa.tłum. Ryszard Mierzejewski

* tytuł wiersza pochodzi od tłumacza – R. M.

Ödlan sover på hällen Ödlan sover på hällen i middagshettan. Södersluttningen glindrar. Kaprifolen, färdig att vissna i morgon, doftar hetsigt. Någon går genom snåret. Bruna fötter, solblekt hår och kjol, och skrubbsår på knäna. Blomdoften stiger het - Nu ser hon djuret: ögonens skrynkliga kupor darrar fridsamt, buken sväller och krymper, sväller och krymper ... Fötterna stannar. Något sväller i bröstet, krymper och sväller igen. Där ligger stenen, skarpkantad, lagom tung ... Vem gjorde det? Någon. - Flykt genom björnbärssnår med hand mot munnen, bruna ben får rinnande röda mönster, blicken blind av sol, eller blod, det kvittar, kvalmet stiger i halsen - Ingen att gå till, ingen skulle förstå ... man får bära det, bära kvalmet, lusten, skulden - vem gjorde det? Någon. Anna Greta Wide

Jaszczurka śpi na płycie Jaszczurka śpi na płycie w upalne popołudnie. Południowy stok błyszczy. Wiciokrzew gotowy, aby więdnąć rano, pachnie intensywnie. Ktoś idzie przez chaszcze. Opalone na brąz nogi, włosy i spódnica wyblakłe na słońcu, kolana zadrapane. Unosi się mocny zapach kwiatów – teraz ona dostrzega zwierzę: pomarszczone miseczki na ogonie lekko drżą, brzuch pęcznieje i kurczy się, pęcznieje i kurczy się... Nogi nieruchome. Pierś jakby spuchnięta wciąż kurczy się i pęcznieje. Tam leży kamień, ostry na krawędziach, wystarczająco ciężki... Kto to zrobił? Ktokolwiek - Uciekaj przez gąszcz jeżyn z ręką na ustach, brązowe nogi mogą stać się płynącym czerwonym wzorem, oślepiona przez słońce czy krew, wszystko jedno, duszne powietrze rośnie w gardle, nic aby przejść nad tym, nic aby móc zrozumieć... trzeba nosić to, nosić duszne powietrze, żądzę, poczucie winy – kto to zrobił? Ktokolwiek.tłum. Ryszard Mierzejewski

Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoWybór wierszy – styczeń 2013 – ZimaEmily Dickinson – Wybór wierszy
Najwyżej oceniane Kącik poezjiVachel Lindsay (1879–1931 r.)Wybór wierszy – sierpień 2017Alice Meynell (1847–1922 r.)Wybór wierszy – lipiec 2017Christina Rossetti (1830–1894 r.)
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeWładimir Władimirowicz MajakowskiNajwyżej oceniane:Rumunia, Góry Zachodnie
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.