zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Felietony > Tipy z pipy – czyli pamiętnik idealnego pana domu

Mysz, biegunka i wibrator...

16.11 - Biegunka w korpo

Biegunka w korpo W korpo, chcąc w trakcie dnia wyskoczyć do fryzjera, trzeba być kreatywnym. Inaczej się nie da.






16.11 - #Books

Books Dwie świetne książki: „Siedem lat później” Doroty Wellman oraz „Pod prąd” Roberta Biedronia. Odebrane jakiś czas temu z Empiku. Do tej pory nie miałem czasu, dzisiaj nadrabiam.

Śledzę od dawna losy obu postaci. Każdą z nich uwielbiam za coś innego. Obie są jednak pozytywne, inteligentne, kontrowersyjne (lubię to!), mega otwarte oraz mają ogrooomny dystans do siebie i reszty świata. Działają również społecznie. Z każdej z nich można czerpać garściami. Nie zdecydowałem jeszcze którą pożrę pierwszą. Zdecyduje ślepy los.

P.S. Tymczasem gdzieś na wiosce: ene due rike fake...

21.11 - Polowanie na myszeła

Polowanie Idealny idzie na wojnę... z myszą!

Mam wielki talent do posiadania myszów. Co roku w okresie zimowym walczę co najmniej z czterema z nich. Nie wiedzieć czemu, z całej chałupy szczególnie upatrzyły sobie mój pokój i niczym jakieś rzadkie pokemony występują tylko u mnie. Może cenią sobie dobre towarzystwo? Who knows!

Aktualna lokatorka przekracza jednak wszelkie granice. Współżyjemy w jednym pomieszczeniu już ponad tydzień, a ona ani myśli żeby spakować manatki i wynieść się do swojej matki. Wystarczy tylko przymknąć oko, a już rąbie kable, listwy i trenuje biegi na 10 metrów (w tę i nazad). Ostatnio zaczęła nawet trenować climbing i bezczelnie cieka po mnie w trakcie snu!

Stwierdziłem, że dosyć tego! Najwyższa pora odkopać topór i wkroczyć na ścieżkę wojenną.

Jeżeli znudziło się Wam ciągłe dokładanie chlania do zwykłej pułapki (tak jak mi), to podzielę się moją autorską pułapką na myszy z cyklu DIY. Do jej skonstruowania będą potrzebne trzy rzeczy.

─ Kosz z Ikea. Ja używam czerwonego, możecie wykorzystać oczywiście również kosz w innym kolorze ale nie gwarantuję, że będzie on równie skuteczny co czerwony.

─ Pusta paczka po czipsach. Mały tip dla osób przy kości bądź będących na diecie: spokojnie, nie musicie ich jeść! Przesypcie zawartość do jakieś miski i postawcie w miejscu, w którym krąży największa ilość domowników. Możecie oczywiście eksperymentować ze smakami. Moje lokatorki najszybciej łapią się jednak na zieloną cebulkę.

─ Obudowa od komputera. Nie ma różnicy czy będzie to prawa czy lewa strona. Wentylatorek jest opcjonalny i w żadnym stopniu nie wpływa na skuteczność pułapki. Osoby posiadające laptop mogą mieć jednak mały problem.

A teraz najważniejsze: zasada działania!

Polowanie zaczynamy od opróżnienia kosza i wrzucenia do niego paczki po czipsach. Obok tak uzbrojonej pułapki kładziemy luzem obudowę od PC (najlepiej oprzeć ją o ścianę, tak aby była pod ręką) i idziemy spać. Mysza skuszona zapachem żarełka wchodzi do kosza, a następnie pakuje się do paczki celem przeprowadzenia dokładniejszego riserczu. Robi przy tym niemiłosierny hałas. My się wtedy łejkapujemy, łapiemy za obudowę i szybkim, płynnym ruchem nakrywamy kosz obudową. Mysza nie ma oczywiście szans na szybkie wydostanie się z paczki.

Całość z przyjemnością i dumą wynosimy na balkon, aby żywot myszeła się dokonał. Najlepsze są dni z temperaturą poniżej zera. Osoby kochające zwierzątka mogą oczywiście taką delikwentkę wypuścić. Najlepiej zaraz przy domu sąsiada, którego nieszczególnie lubimy. Wszystko zależy od tego, jak bardzo Was mysza wqrwiła i co zażarła – mi kiedyś zeżarła kabel od internetu. Od tego momentu nie mam żadnej litości!

Idealna zasadzka jest już gotowa. Polowanie rozpoczęte. Mysza nie ma szans.

P.S. Wiecie jak trudno pomalować zakola?

28.11 - "Pleżer 4 Dżoana"

Pleżer 4 DżoanaIdealny kupuje wibrator!

Spokojnie, spokojnie zboczone zboczeńce - nie dla siebie!

Dzisiaj historia z ubiegłego miesiąca, gdy to jedna z naszych najzajebistszych koleżanek odchodziła z firmy. Postawiła nas tym samym przed nie lada wyzwaniem – kupnem nietuzinkowego prezentu. Przez krótką chwilę debatowaliśmy nad tym, co kupić. Miało być coś miłego, co sprawi przyjemność (niejeden raz!) i będzie o nas przypominało. Padło na wibrator. Oczywiście nie powiem czyj był ten idealny pomysł...

Z kumplem dostaliśmy epic questa (+1000 do exp) i 100 zł budżetu na akcję o kryptonimie „Pleżer 4 Dżoana”. Google Maps w dłoń i jedziemy. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, jak ciężko kupić w Łodzi wibrator po godzinie 18-stej... Pierwszy sex shop zamknięty, w drugim kładli gumoleum czy jakiś inny parkiet bądź wykładzinę. Przez szparę (sic!) trudno było ocenić co to dokładnie tam było.

W trakcie poszukiwań nasunęła mi się myśl, że sex shopy powinny się wzorować na aptekach: przynajmniej jeden powinien mieć całodobowy dyżur. Jest to na pewno nisza warta zagospodarowania. Może być tak jak w nocnym monopolowym – małe okienko i kultowe już „co podać?”.

Dopiero trzeci był open!

Konspiracyjnie z kumplem rozglądamy się dookoła i wpadamy zdyszani do środka niczym agenci CIA. Wita nas młoda sexspedientka, która niejedno już pewnie w swej karierze widziała. Oczywiście z naszej dwójki ja musiałem być ten odważniejszy – więc zagajam: „Poczebujemy wibratora dla koleżanki (ekspedientka myśli se: pewnie, aqrat!). Osoba początkująca. Sprzęt bez wodotrysków i całych tych blutaczy i innych wifi”. Prowadzi nas do półki gdzie stoją wszystkie okazy. Od odpustowych plasticzanych z widocznym mechanizmem (to te dla Inżynierek), poprzez standardowe, na futurystyczno-kosmicznych kończąc. Kształtowy i rozmiarowy zawrót głowy. Rozstrzał cenowy (chociaż może to w sumie nietrafne określenie) od 80 do 800 zł.

Z wcześniej wspomnianą stówą nie mogliśmy zbytnio poszaleć. Kierowaliśmy się współczynnikiem wielkość/cena. Zdecydowaliśmy się na model „Real Rapture”. Nie wiedzieć czemu, ja od razu miałem skojarzenia z parkiem jurajskim. Po prostu kawał ch... ;) Oczywiście sexpedientka próbowała nas namówić na droższe modele, mówiąc: „z własnego doświadczenia wiem, że kształt również ma znaczenie”, ale się nie daliśmy. Niektóre kształty nie były chyba kompatybilne z ludzką anatomią.

Oczywiście „mocy” w zestawie brak. Szybka jazda do marketu po baterie. Padło na Duracell – te z króliczkiem. Producent zapewnia, że przynajmniej mają 20% więcej mocy niż zwykłe baterie. Nie muszę Wam tłumaczyć jak jest to istotne w tym konkretnym przypadku.

Szybkie rozpakowanie, załadowanie baterii. Kontrola ON/OFF. Wibruje? Wibruje! Swoją drogą, strasznie miłe w dotyku – z tego samego tworzywa powinni produkować zabawki dla dzieci. Przystąpiliśmy do pakowania. Rozwijamy papier, myślimy o tym jak najbardziej optymalnie zapakować. W międzyczasie odstawione pudełko, samo z siebie, zaczyna wibrować! Spadające obrazy w mieszkaniu, duchy, puki, stuki, samozapłony itp. rozumiem. Ale czy słyszał ktoś o samowłączającym się wibratorze?! Widać to też żyje własnym życiem. Trzeba go było pędem wyłączyć, żeby w wyniku tarcia się gdzieś nie zapalił.

P.S. Jednym słowem: prezent się udał. Było kontrowersyjnie, krępująco i niezręcznie. Czyli tak jak lubię!

UPDATE: Informacja od Użytkowniczki potwierdzająca, że wibrator żyje swoim życiem ;)

"Włącza się sam z siebie, aż cała komoda chodzi o 2 w nocy..."

Napisz do Idealnego!

Fajnli Idealny uruchamia @! Jeżeli chcesz się czymś podzielić, nadesłać temat do przemyśleń bądź po prostu wylać wiadro pomyj - śmiało pisz! Postaram się zawsze udzielić "idealnej" odpowiedzi ;)

Adres idealnej skrzyneczki: idealny@tipyzpipy.pl

P.S. Losy Idealnego możecie śledzić również na mordoksiążce! Tylko plis w razie co opcja obserwuj, nie dodaj - Idealny lubi mieć porządek na swoim łolu ;)

https://www.facebook.com/kamil.piotrkowski

Kamil Piotrkowski
Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Koniec (gorszy) świataPliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologie
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćAfera srajtaśmowaDzień jak co dzieńCichoWolność słowa
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeJeremi i Rekin 2Najwyżej oceniane:Cmentarz przy ul. Ogrodowej w Łodzi
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.