zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Felietony > Do góry nogami

Latający Cyrk... zwany demokracją

Lucky LuckNasza polityka od dłuższego czasu jest dla mnie źródłem darmowej inspiracji i rozrywki. Rozrywki może nie zawsze na najwyższym poziomie, ale za to w bardzo surrealistycznym klimacie, co dla wielkiego fana Monty Pythona jest na pewno zawsze jakimś plusem dodatnim, jakby powiedział największy z filozofów wśród polityków-elektryków. Oczywiście humor Monty Pythona pod względem intelektualnym stał na o wiele wyższym poziomie, ale – jak wiadomo – grupa dawno już nie istnieje, więc trzeba się zadowolić tym, co Bozia nam daje. W końcu niektórzy twierdzą, że jesteśmy narodem wybranym!

W grudniu bardzo rozbawiło mnie zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego. To zapewne dlatego, że nie oglądam telewizji! Po prostu nie miał mi kto wytłumaczyć, o co w tym wszystkim chodzi, a samodzielne próby zrozumienia naszej politycznej rzeczywistości bywają karkołomne... Ale może zacznijmy od końca.

Ludzie wyszli na ulicę

Mieszkam na wsi, to nie widziałem, ale podobno w dużych miastach były ogromne manifestacje zorganizowane przez KOD. Manifestacje niby zorganizowane, ale jednocześnie niezorganizowane, bo pan Schetyna mówi, że spontaniczne. Cóż, ruch to zdrowie, więc myślę sobie, też spontanicznie pomaszeruję, a przy okazji coś zrozumiem. Wypadałoby jednak wcześniej wiedzieć chociaż, co to za KOD. Rozkodowałem i okazało się, że KOD to Komitet Obrony Demokracji. Niestety, jak na złość, jestem monarchistą!, więc z demokratami jakoś mi nie po drodze, zwłaszcza po ostatnich wyborach! Wszystkim niezorientowanym przypominam, że demokratyczne wybory wygrał PiS i to on teraz przez cztery lata będzie miał prawo rozśmieszać i bawić swoimi pomysłami! Skoro więc manifestują obrońcy demokracji, to – jak rozumiem – jest to wiec poparcia dla partii Jarosława Kaczyńskiego! przeciwko brużdżącemu jej trybunałowi. Może i ruch to zdrowie, ale wszystko ma jakieś granice. Trybunał mam w głębokim poważaniu, ale Jarosława też popierać nie pójdę!

Jakież było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że w tych marszach ramię w ramię idą panowie Petru, Schetyna i pani Nowacka. Kurcze, co to się porobiło, żeby Pani Basia tak publicznie poparła nową władzę? Właściwie ma to nawet sens, w końcu PiS jak wiadomo jest partią wybitnie lewicową, o czym świadczy choćby sztandarowy program „Rodzina 500+”. No ale do tej pory o tym się głośno nie mówiło! Zgodnie z jakąś dawną tajną umową wszyscy powtarzają, że PiS to prawica, a SLD to lewica. Ktoś się wygadał, czy co? A może w końcu postanowili się ujawnić? Przyznać, że tak naprawdę między PO, SLD i PiS-em żadnej znaczącej różnicy nie ma? Tylko w takim razie przeciw komu te manifestacje? Przeciw monarchistom? Nie, to niemożliwe! Trzeba drążyć dalej.

Trybunał Konstytucyjny

Poczytałem i w końcu się dowiedziałem, że to jednak była mistyfikacja, a KOD wcale nie maszeruje w obronie demokracji tylko w obronie Trybunału Konstytucyjnego. To taka stara sztuczka odkryta i bardzo ładnie wytłumaczona już przez Jurka Orwella w jego słynnej książce „Rok 1984”. Niby lektura, ale że ludzie zamiast lektur czytają streszczenia, to potem dają się nabrać jak dzieci. W ogromnym skrócie: nazwa ma pierwszorzędne znaczenie! Za Trybunał przecież nikt by nie umierał. Czasem może gdzieś w telewizorni o nim wspomną, ale większość (i to nawet tych głosujących!) wyborców nie ma pojęcia, skąd się Trybunał w ogóle bierze i co właściwie robi! Co innego demokracja. Demokracja to słowo magiczne, to takie słowo, na które bluzgać nie wolno. Demokracja jest dobra z definicji. Każdy, kto jest dobry, mądry i nowoczesny jest demokratą, a kto jest przeciw demokracji, to od razu wiadomo, że czarny charakter, wsteczniak czy nawet kontrrewolucjonista! W ten sprytny sposób już na początku „dyskusji” wszystko jest pozamiatane i kompletnie żadnego znaczenia nie ma to, że Trybunał Konstytucyjny nie jest żadnym niezawisłym i obiektywnym gwarantem konstytucji czy demokracji, bo przecież jak każdy wie... A nie, przepraszam, obrońcy demokracji akurat chyba zapomnieli – trybunał jest wybierany przez posłów! Posłów podzielonych na stada o różnych nazwach takich jak PO, PIS czy SLD. Posłów jak najbardziej politycznie zorientowanych w tę czy inną stronę. Już to widzę, jak ci posłowie wybierają apolitycznych sędziów, którzy potem będą ich pilnować. Wolne żarty.

Może i byłoby przerażające, że taka masa ludzi, w to naprawdę wierzy... Byłoby, gdyby miało to jakiekolwiek znaczenie. Na szczęście nie ma. To tylko taki Latający Cyrk Kaczyńskich, Petru i reszty. Dzieci idą na spektakl i przeżywają, kiedy zły wilk zjada czerwonego kapturka. Starszym zgotowano zamiast teatrzyku cyrk, ale doprawdy, żeby dorośli ludzie tak się tym cyrkiem ekscytowali? Możecie mi wierzyć albo nie, ale są tacy, którzy się ekscytują bardzo. W internecie trwa prawdziwa wojna na memy. Zwolennicy PiS-u kontra reszta świata. No i może jeszcze gdzieś ruch Kukiza, neutralny jak Szwajcaria. Niby za, ale nawet przeciw.

Podsumujmy, Komitet Obrony Demokracji zamiast demokracji broni Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał Konstytucyjny zamiast bronić konstytucji, broni stołków swoich sędziów, a przez to wpływów politycznych tych, którzy im te stołki pod tyłki ustawili. A konstytucja? Kto ją czytał ze zrozumieniem, temu tłumaczyć nie trzeba. Jaka konstytucja, takie państwo, tacy politycy i taki cyrk.

Konstytucja

Konstytucja to najważniejsza ustawa w państwie. To fundament, na którym buduje się ogromny gmach, korzeń, z którego wyrastają gałęzie prawa sięgające w każdą dziedzinę naszego życia (to był fragment patetyczny – musiałem!). Chyba nie muszę tłumaczyć, że jest to sprawa niebagatelna. Z tym większą przykrością stwierdzam, że nasza jest absolutnym bublem. Jest zbyt obszerna, nieprecyzyjna, a w dodatku wewnętrznie sprzeczna. Tak, pod wieloma względami jest jedną z przyczyn zła drzemiącego w otaczającej nas rzeczywistości. Na jej wady zwracali uwagę profesorowie jeszcze zanim została ona uchwalona, niestety nie działa w Polsce jakiś Trybunał Zdroworozsądkowych Niezależnych Logików i Semantyków (w skrócie TZNLiS), który by uznał taki projekt konstytucji za niezgodny ze zdrowym rozsądkiem. Została uchwalona w 1997 – pamiętam jeszcze, jak dostałem do domu książeczkę od prezydenta Kwaśniewskiego. Funkcjonuje już prawie 20 lat i nikt nie ma wystarczająco dużo mocy, żeby ją naprawić. Co gorsza, czasem myślę, że może to i lepiej, bo strach pomyśleć, ale przecież nową uchwalić by musiał wybrany demokratycznie sejm i senat. Może trzeba się cieszyć, że w ogóle konstytucja jest? Tylko niech mi ktoś wytłumaczy, jak ktokolwiek (z upolitycznionym Trybunałem Konstytucyjnym na czele) ma bronić takiej wewnętrznie sprzecznej konstytucji? Należałoby powołać co najmniej dwa, a może nawet trzy trybunały, z których każdy broniłby określonej interpretacji konstytucji! A jak? No na pewno nie merytorycznie. Proponuję turniej piłki nożnej, podobny do meczu piłkarskiego rozegranego przez starożytnych filozofów w Latającym Cyrku Monty Pythona.

Obiektywizm

Nie wiem, czy coś takiego jeszcze w Polskich mediach istnieje. Przyglądając się dzisiejszym „dyskusjom” trudno znaleźć jakiś głos rozsądku, który swoją retoryką nie zdradzałby się, po której stronie sporu stoi. I to jest chyba największa tragedia ostatnich lat. Nie ma już dyskusji, nie ma argumentów, jest tylko propaganda i wojna na memy, czasem na żenująco niskim poziomie. Obrażanie jest na porządku dziennym. Ci sami zwolennicy PO, którzy śmieją się do rozpuku z dowcipów na poziomie: „poseł Pawłowska jest uchodźcą, bo uchodzi za debila”, obrażają się, gdy Jarosław Kaczyński wszystkich swoich przeciwników politycznych zamyka w worze z ludźmi drugiego sortu. Nie podoba mi się retoryka ani jednej, ani drugiej strony1. Nie podoba mi wynaleziona za czasów Wałęsy falandyzacja prawa, którą teraz z powodzeniem zdaje się stosować PiS i prezydent Duda, ale któż miałby w nich pierwszy rzucić kamieniem? Lech Wałęsa, który chce znowu prowadzić ludzi na barykady, zapominając, że gdy mu było wygodnie, to sam orzeczenia trybunału ignorował?! Jeśli to nie on jest ojcem balansowania na granicy prawa, to powiedziałbym, że przynajmniej matką! A może takie prawo ma Platforma Obywatelska, która cynicznie wybrała do Trybunału Konstytucyjnego więcej sędziów, niż mogła? SLD, za którego rządów afera goniła aferę? A może PSL, który jako superkoalicjant chyba był u władzy najdłużej i ponosi największą odpowiedzialność za burdel, którzy dzisiaj mamy? A może wreszcie dziennikarze? Tylko z której gazety? Czy jest jeszcze w Polsce duża gazeta lub telewizja, która próbuje stwarzać choćby pozory obiektywizmu? Nad morzem kiedyś przez przypadek widziałem jakiś program publicystyczny w Superstacji, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ale może to był wypadek przy pracy? Nie jest to chyba najpopularniejsza w kraju stacja? Może nikt już nie potrzebuje obiektywnych mediów? Czasem mam wrażenie, że większość woli słuchać „ekspertów”, którzy utwierdzą ich w tym, że mają rację!

I na tym zakończymy ten okropny felieton. Czas na puentę: „Bądź miły dla ludzi, nie obżeraj się, czytaj książki, chadzaj na spacery i próbuj żyć w zgodzie z ludźmi innych wyznań i narodowości”. Na koniec mamy jeszcze kilka świńskich zdjęć penisów2, żeby wkurzyć cenzorów i wywołać trochę kontrowersji, gdyż dzięki temu jest większa szansa, że ktoś to przeczyta! Wszyscy chcą tylko świństw. Ludzie rżną się piłami łańcuchowymi, spedaleni senatorowie dźgają opiekunki do dzieci, straż obywatelska dusi kurczęta, a krytycy teatralni mordują kozły-mutanty3.

Witold Wieszczek
  1. Lubię żarty i to nawet ostre, sam często nie przebieram w słowach, zwłaszcza w przypadku osób publicznych, które często same się o to proszą, ale jeśli dopuszczamy takie żarty wobec jednej strony sporu, to dlaczego w drugą stronę już nas nie śmieszą? Z jakiegoś niezrozumiałego powodu jedni i drudzy uważają się za tych lepszych, mądrzejszych, obrońców demokracji, wolności i patriotyzmu.

  2. Zdjęcia penisów zostały ocenzurowane przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

  3. Z inspiracji Jana, Grahama, Terrego, Eryka i Michała.

Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Pliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologieKoniec (gorszy) świata
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćAfera srajtaśmowaDzień jak co dzieńCichoWolność słowa
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeJeremi i Rekin 2Najwyżej oceniane:Ameryka w bramie
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.