Felietony > Ene dułe rike fake

Idealność

Tak przysłuchuję się przez pewien czas swoim koleżankom i muszę zareagować. Nie, nie, bynajmniej nie są bite i szykanowane przez swoich partnerów, ale w tym przypadku chyba jeden szlag byłby mniej bolesny niż to, co robią z nami nasze dzieci. Nastoletnie dzieci. Te małe słodziaki, cośmy je własną piersią wykarmiły, tyłek podcierały i nie powiem, gdzie całowały. Idealną matką nigdy nie będę, nawet nie chcę, bo by było za nudno. Choć dążyć do ideału, zawsze trzeba (niby), no ale nie wtedy kiedy ten obraz idealnej zmienia się w zależności od nastroju, pogody, czy ot tak bez powodu.

Żeby wyjść do ludzi z naszą pociechą – choć bardziej to chyba dotyczy córek – musisz się poddać kontroli, czy aby twój strój współgra z obowiązującymi trendami. No i tu zaczyna się istny koszmar, zdejmowania, przymierzania, dopasowywania. Jak już jesteś jako tako ogarnięta, to jednak coś jest nie tak. Coś ci tam wystaje z boczku. Aaaaa to tłuszczyk się uwolnił spod modnej ciasnej koszulki. No nic, walisz 100 brzuszków, przy akompaniamencie licznika. 1,2,3,4,5… nie ważne, że jęzor na wierzchu, MUSISZ i koniec. Stajesz przed lustrem ogarnięta, odchudzona i zadowolona z siebie i tu kolejny cios. Mamo, co to? Wąs ci rośnie, no weź się ogól, bleeeee. Bierzesz plastry, przylepiasz: wąsy, broda, nogi, ręce. Sprawdzasz, czy aby choć jeden włos się nie przyplątał. I tak łysa i goła od czoła w dół, w pełnym makijażu, fryzurze od samej Jagi Hupało znowu stajesz przed lustrem. Czujesz się jak modelka, dumna i zadowolona z siebie. Twoje dziecko może w końcu pokazać się z Tobą na mieście...

Kasia Matuszewska– Ej, mamo, załóż już lepiej to, co miałaś wcześniej i zmyj ten makijaż, no i te włosy... Nie, nie, tak nie możesz iść. Stoisz bez słów wymuskana, piękna jak Claudia Schiffer i myślisz: co kurna, wyglądam lepiej od Ciebie? No ale dążąc do ideału, zakładasz starą bluzkę i dżinsy, zapuszczasz to, co natura dała, no i boczki oczywiście też wystawiasz.

Epilog

Wszystkim mamom życzę choć odrobiny szaleństwa w życiu codziennym. A niech one będą zazdrosne, a co!

Kasia Szymczuk
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Pliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologieKoniec (gorszy) świata
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćAfera srajtaśmowaDzień jak co dzieńCichoWolność słowa
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.