Kącik poezji > Jan Kochanowski

Fraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (35-68)

No i proszę, ledwie zaczęliśmy przypominać postać Jana Kochanowskiego, a już na maturze pojawił się związany z nim temat! Czyżby jakiś przeciek z najwyższej komisji:)?

A w czerwcowym numerze kolejna porcja fraszek naszego mistrza. Ponieważ jednak doszły do mnie głosy, że dla niektórych język staropolski może być zbyt trudny do przyswojenia, postanowiłem uzupełnić to wydanie przypisami. Jeśli ktoś ma propozycję innych fragmentów które wymagają rozjaśnienia, to śmiało można pisać na adres redakcji, podając w tytule maila hasło: Kochanowski.

Miłego obcowania z fraszkami.

Witold Wieszczek

FraszkiFraszkiFraszki

DO GOŚCIA (I 35) Nie pieść się długo z memi1 książeczkami, Gościu, boć rzeką2: bawisz się fraszkami. Jan Kochanowski

  1. memi - mymi.

  2. rzeką - rzekną, powiedzą.

NA BARBARĘ (I 36) Jakoś mi już skaczesz słabo, Folguj sobie miła Barbaro, proszę cię. Czart rozskakał tego swata, Nie dba nic, choć kto ma lada co przed sobą. Okazuje swoje sztuki, Alboć nie wie że masz w Nuremburku1 towar? Ale ty wżdy2 nie bądź głupia, Nieznajomym nie daj dudkować przed sobą. Nie zwierzaj się leda3 komu, Nie puszczaj mnichów do dobrego mieszkania. I kapłanów się wystrzegaj, Raczej sama zawżdy4 letanije śpiewaj. A chcesz li mię słuchać dalej, Moja Barbaro nie szacuj dobrych ludzi. Zawżdy raczej szukaj zgody, Niech za cię skacze kto młotem dobrze robi. Możesz odpruć i te wzorki, Czyście5 tak nama6 z paciorkowym biczykiem. A nie dufaj w żadne czary, I pod pierzem szpetny staroświetski bieret. Wiedzże co masz czynić z sobą, Bo lisi ogon7 za towar nie uchodzi. A łotrowie, co to widzą, W oczy pięknie, w kącie szykują swe draby. Domyślajże się ostatka, Wszakeś już swym dziatkom marcypan rozdała. Jan Kochanowski

  1. w Nuremberku - w Norymberdze.

  2. wżdy - jednak, wreszcie, w końcu, przecież.

  3. leda - lada, byle.

  4. zawżdy - zawsze.

  5. czyście - czysto, szczerze, pięknie.

  6. nama - nam.

  7. Lisi ogon nosił u spodni błazen.

DO WALKA (I 37) Walku mój, ty mię nie rozgniewasz sobie, Że się me fraszki kiepstwem zdadzą tobie. Bych ja też w nich był baczył statek jaki, Wierz mi nie byłby tytuł na nich taki. Jan Kochanowski

EPITAFIUM KRYSZTOFOWI SIENIEŃSKIEMU (I 38) Tylko cię tu na ziemię szczęście ukazało, Dalej cię mieć, Krysztofie, na świecie nie chciało; Czy to gorzej, czy lepiej? Wy sami widzicie, Którzy tego, i tego świata smak pomnicie. Jan Kochanowski

Z ANAKREONTA (I 39) Ciężko kto nie miłuje, ciężko kto miłuje, Naciężej kto miłując łaski nie zyskuje. Zacność w miłości za nic, fraszka obyczaje, Na tego tam naraczej1 patrzają, kto daje. Bodaj zdechł, kto się naprzód złota rozmiłował, Ten wszytek świat swoim złym przykładem popsował. Stąd walki, stąd morderstwa; a co jeszcze więcej, Nas chude2 co miłujem, to gubi napręcej. Jan Kochanowski

  1. naraczej - najchętniej.

  2. nas chude - nas biednych.

NA PODUSZKĘ (I 40) Szlachetne płótno, na którym leżało Owo tak piękne w oczu moich ciało, Przecz tego smutny u Fortuny sobie Zjednać nie mogę, aby głowy obie Pospołu na twym wdzięcznym mchu leżały, A zobopólnych rozmów używały? Więcej nie śmiem rzec, bo i tak się boję, Że z tych słów zazdrość myśl rozumie moję. Jan Kochanowski

NA FRASOWNEGO (I 41) Nie frasuj się na sługi, żeć się pożarli, Trzeźwi słudzy z trzeźwimi pany pomarli. Jan Kochanowski

NA STRYJA (I 42) Nie bądź mi stryjem, Rzymianie mawiali, Kiedy się komu karać nie dawali. Bądź ty mnie stryjem przedsię po staremu, Jedno nic nie bierz synowcowi swemu. Jan Kochanowski

NA ŚWIĘTEGO OJCA1 (I 43) Świętym cię zwać nie mogę, ojcem się nie wstydzę, Kiedy, wielki kapłanie, syny twoje widzę. Jan Kochanowski

  1. Fraszka ta jest przekładem końcowego dystychu epigramatu Jana z Panonii, skiegowanego do Pawła II.

DO MIKOŁAJA MIELECKIEGO (I 44) Nie dar jaki kosztowny ale co przemogę1, Dam ci parę wirszyków, Mielecki2, na drogę. Boże daj być się dobrze na wszytkim wodziło, Byś we zdrowiu oglądał, na coć patrzeć miło. Na mię bądź łaskaw, jakoś zawżdy okazował, Nie był ten łaskaw, kto do końca nie miłował. Jan Kochanowski

  1. co przemogę - na co mnie stać.

  2. Mikołaj Mielecki herbu Gryf - hetman wielki koronny, przyjaciel Jana Kochanowskiego.

  3. na drogę - aluzja do wyjazdu Mieleckiego na zaręczyny albo ślub z Elżbietą Radziwiłłówną, córką Mikołaja Radziwiłła Czarnego. Ślub odbył się w 1566 r.

NA ŁAKOMEGO (I 45) Na umyśle prawdziwe bogactwa zależą, Pod nim srebro i złoto, i pieniądze leżą. A temu bogatego imię będzie służyć, Który szczęścia swojego umie dobrze użyć. Ale kto ustawicznie leży nad liczmany1, Tylko tego słuchając gdzie przedaje łany; Ten równie jako pszczoła plastry w ul układa, A drugi, nic nie robiąc, miód gotowy jada. Jan Kochanowski

  1. liczmany - metalowe krązki do liczenia; leży nad liczmany - liczy tylko na pieniądze.

  2. przedajne łany - majątek na sprzedaż.

NA NIESŁOWNEGO (I 46) Powiem ci prawdę, że rad obiecujesz, A obiecawszy potem się nie czujesz. Fraszką by cię zwać, lecz to jeszcze mniejsza, Jest w moich książkach fraszka stateczniejsza. Jan Kochanowski

DO PAWEŁKA (I 47) Kiedy żorawie polecą za morze, Nie bywaj często, Pawełku, na dworze; Aby na tobie nie poklwali1 skóry, Mnimając żeś ty z Pigmeolów2 który. Jan Kochanowski

  1. poklwali - pokłuli, podziobali.

  2. z Pigmeolów - z pigmejów, z którymi wedle podań greckich żurawie prowadziły wojnę.

NA MATUSZA (I 48) Matusz1 wąsów, lepiej rzec; bo wielką kładziemy Rzecz pod małą, kiedy wąs Matuszów mówiemy. Jan Kochanowski

  1. Matusz - Mateusz.

NA POSŁA PAPIESKIEGO (I 49) Pośle papieski rzymskiego narodu, Uczysz nas drogi, a sam chybiasz brodu. Nawracaj1 lepiej niżli twój woźnica, Strzeż nas tam zawieźć, gdzie płacz i tęsknica2. Jan Kochanowski

  1. nawracaj - zwróćcie uwagę, że użyte w podwójnym znaczeniu.

  2. i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, Mt 13,42.

NA PIJANEGO (I 50) Nie darmo Bakcha1 z rogami malują, Bo pijanego i dzieci poczują. Niech głowa, niech mu służą dobrze nogi, Sama postawa ukazuje rogi. Jan Kochanowski

  1. Bakchos, Dionizos - grecki bóg urodzaju, winorośli... i wina:).

NA GOSPODARZA (I 51) Posadziłeś mię wprawdzie nie nagorzej, Aleby trzeba mięsa dawać sporzej; Przed tobą widzę półmisków niemało, A mnie się ledwie polewki dostało. Diabłu się godzi takowa biesiada! Gościem, czy świadkiem ja twego obiada? Jan Kochanowski

NA MATEMATYKA (I 52) Ziemię pomierzył i głębokie morze, Wie jako wstają i zachodzą zorze; Wiatrom rozumie, prorokuje komu, A sam nie widzi że ma kurwę w domu. Jan Kochanowski

NA BUTNEGO (I 53) Już mi go nie chwal, co to przy biesiedzie Z zwycięstwy na plac i z walkami jedzie. Takiego wolę, co zaśpiewać może, I co z pannami tańcować pomoże. Jan Kochanowski

ZA PIJANICAMI (I 54) Ziemia deszcz pije, ziemię drzewa piją, Z rzek morze, z morza wszytki gwiazdy żyją. Na nas nie wiem co ludzie upatrzyli, Dziwno im, żesmy trochę się napili. Jan Kochanowski

O PRAŁACIE (I 55) I to być musi do fraszek włożono, Jako prałata jednego uczczono. Białychgłów młodych i panów niemało Za jednym stołem pospołu siedziało. Siedział też i ten, com go już mianował, Bo dobrej myśli nigdy nie zepsował. Mnich wedle niego, a po drugiej ręce Pani co starsza; słuchajże o męce. Na pierwszym miejscu pannę całowano, Także do końca podawać kazano1. Więc tego nie raz, ale kilka było, A prałatowi by kąska niemiło2, Bo co raz to go baba pocałuje, A on zaś mnicha; więc mu się styskuje. Miał czyściec prawy jeszcze na tym świecie, Bodaj wam taki, co go mieć nie chcecie. Jan Kochanowski

  1. Zabawa w "podaj dalej".

  2. by kąska niemiło - ani trochę nie przyjemnie.

NA MIERNIKA (I 56) Kiedyście się tych pomiarów tak dobrze uczyli, Że wiecie ilekroć koło obróci się w mili; Zgadnicież mi, wiele razów, niż jeden raz minie; Magdalena pod namiotem żywym duszą kinie. Jan Kochanowski

O HANNIE (I 57) Tu góra drzewy natkniona, A pod nią łąka zielona. Tu zdrój przeźroczystej wody, Podróżnemu dla ochłody, Tu zachodny wiatr powiewa, Tu słowik przyjemnie śpiewa. Ale to wszytko za jaje1, Kiedy Hanny nie dostaje. Jan Kochanowski

  1. za jaje - na nic, bez znaczenia.

DO STANISŁAWA (I 58) Co mi Sybilla1 prorokuje ninie? Źle trzem (powiada) o jednej pierzynie; Znać, Stanisławie, że się ta pieśń była Mym towarzyszom dobrze w głowę wbiła. Bom ja sam jeden został z tej drużyny, Co pociągali na się tej pierzyny. Oni już tylko legają po parze, Ja przedsię ziębnę samotrzeć2 do zarze. Jan Kochanowski

  1. Sybilla - w mitologii greckiej wieszczka, która w ekstazie przepowiadała przyszłość.

  2. samotrzeć - jeden z trzech.

EPITAFIUM WOJCIECHOWI KRYSKIEMU (I 59) Płaczą cię starzy, płaczą cię i młodzi, Dwór wszytek w czerni prze cię, Kryski1 chodzi. Abowiem ludzkość i dworstwo przy tobie, W jednymże zaraz pochowano grobie. Jan Kochanowski

  1. Wojciech Kryski - prawnik, dyplomata, sekretarz króla Zygmunta Augusta.

DRUGIE TEMUŻ (I 60) Hiszpany, Włochy i Niemce zwiedziawszy, Królowi swemu cnotliwie służywszy Umarłeś, Kryski, i leżysz w tym grobie; Mnieś wielki smutek zostawił po sobie. A iż płacz próżny i żałość w tej mierze, Tym więtszą i płacz, i żałość moc bierze. Jan Kochanowski

NA PANY (I 61) Ciężko mi na te teraźniejsze pany1, Siebie nie baczą, a ganią dworzany. W on czas, pry2, czystych zapaśników było, Szermierzów, gońców, aż i wspomnieć miło. A dziś co młodzi pacholcy umieją? Jedno w się wino, jako w beczkę, leją. Prawda, że wielka w sługach dziś odmiana, Ale też trudno o takiego pana, O jakich nam więc starszy3 powiadali; Oni się w męstwie, w dzielności kochali, Dziś leda Żyda z workiem pierzu4 wolą; Nie dziw, że rzadko za tarczami kolą. Jan Kochanowski

  1. Ciężko mi na te teraźniejsze pany - przykro mi z powodu tych obecnych panów.

  2. pry - prawi, mówi, powiada.

  3. starszy - przodkowie.

  4. pieprz - pieprz należał do bardzo kosztownych bo importowanych przypraw.

  5. za tarczami kolą - biorą udział w ćwiczeniach rycerskich.

DO GOSPODYNIEJ (I 62) Ciebie zła lwica w ogromnej jaskini Nie urodziła, moja gospodyni, Ani swym mlekiem tygrys napawała; Gdzieżeś się wżdy tak sroga uchowała, Że nie chcesz baczyć na me powolności, Ani mię wspomoc w mej wielkiej trudności? O którą samażeś mię przyprawiła, Że chodzę mało nie tak jako wiła1. Wprawdzie żeć się już nie wczas odejmować; Ja ciebie muszę rad nierad miłować. Ty się w tym pomni, masz li mię mieć gwoli Z mej dobrej chęci, czyli po niewoli. Jan Kochanowski

  1. wiła - błazen, głupiec.

O STASZKU (I 63) Gdy co nie grzeczy1 usłyszy mój Staszek, To mi wnet każe przypisać do fraszek. Bracie, by się to wszytko pisać miało, Już by mi dawno papieru nie stało. Jan Kochanowski

  1. grzeczy - do rzeczy.

DO KACHNY (I 64) Pewnie cię moje źwierciadło zawstydzi, Bo się w nim, Kachno, każdy szpetny widzi. Jan Kochanowski

O LIŚCIE (I 65) Nie wiem by ta niemoc była, Co by się nie przyrzuciła. Wczora mi pani pisała, Że po trzy nocy nie spała. Od tych czasów mi nie śmieszno, I sam nie spię, co mię teszno1. Jan Kochanowski

  1. teszno - wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazują, że 'teszno' to tyle co 'przykro', ale pewności nie mam.

EPITAFIUM JĘDRZEJOWI ŻELISŁAWSKIEMU (I 66) W jegoż gospodzie o wieczornej chwili, Żelisławskiego niewinnie zabili Swowolni ludzie; kto chce słowo miłe Dać temu grobu, przeklinaj opiłe! Jan Kochanowski

DO BALTAZARA (I 67) Nie dziw żeć głowa, Baltazarze, chora, Siedziałeś wedle głupiego doktora. Jan Kochanowski

DO PAWŁA STĘPOWSKIEGO1 (I 68) Sam pannę ściskasz, sam się zakazujesz2, Sam w ucho szepcesz, sam, Pawle, całujesz, Wszytkoś sam zabrał, ani się dasz pożyć; A jeszcze by cię do fraszek nie włożyć? Jan Kochanowski

  1. Paweł Stępowski - sekretarz królewski, dyplomata i przyjaciel Kochanowskiego.

  2. się zakazujesz - zalecasz się.

Witold Wieszczek
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoWybór wierszy – styczeń 2013 – ZimaEmily Dickinson – Wybór wierszy
Najwyżej oceniane Kącik poezjiWybór wierszy – sierpień 2017Wybór wierszy – lipiec 2017Satyra na bożą krówkęWybór wierszy – październik 2016Wybór wierszy – marzec 2017
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.