Felietony

Broń

Dariusz GrochalO prawie do powszechnego dostępu do broni palnej stoczono już niejedną debatę. Zwykle jest tak, że osoby stojące po dwóch różnych stronach barykady, twardo trzymają się swoich stanowisk i nie dają się przekonać ani o jotę. Faktycznie coś w tym jest, że bez zrobienia „operacji na żywym organizmie”, czyli liberalizacji przepisów nie przekonamy się, jakie skutki przyniosłoby nowe prawo. Nie wiadomo, ile osób faktycznie zechce zakupić broń i w jakim celu. Broń sama w sobie nie zabija, zabija zawsze człowiek. Dziś przestępcy (choć w Polsce stosunkowo rzadko, ale jednak) dokonują napadów z bronią. Wiec mimo bardzo rygorystycznych przepisów bandyci są w stanie nabyć broń. Uczciwy obywatel praktycznie takiej szansy nie ma.

Kwestią kluczową jest poszanowanie własności prywatnej. Mój dom to moja twierdza. Każdy, kto nastaje na moje życie lub zdrowie, na życie lub zdrowie mojej rodziny, lub innych osób, każdy kto chce bezprawnie dokonać zaboru mojego mienia – JEST BANDYTĄ – a ja mam prawo się przed nim bronić. Bronić skutecznie. To czy strzelę mu w nogę, czy w głowę, jest jego, a nie moim problemem. To on jest agresorem, a nie ja.

Gdyby broń była znacznie bardziej dostępna (wymóg wieku, przeszkolenie i rejestracja) środowiska przestępcze częściej i chętniej by z niej korzystały. Z drugiej strony pojawia się pytanie ilu drobnych złodziejaszków (a więc tych, którzy najbardziej uprzykrzają życie obywatelom) zrezygnowałoby ze swojego „zawodu” mając świadomość, że stojący za ladą sprzedawca, może mieć i może użyć przeciwko nim broni palnej. Czy naprawdę ryzykowaliby własne zdrowie lub życie dla paru groszy? Albo zdecydowaliby się na unieszkodliwienie, sprzedawcy, ochrony (co biorąc pod uwagę, że te osoby byłby uzbrojone – musiałoby oznaczać morderstwo) Nie dowiemy się tego bez wspomnianej wcześniej „operacji”.

Pewnie co jakiś czas słyszelibyśmy o tym, że jakieś dziecko się postrzeliło lub, nie daj Boże, straciło życie w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Z drugiej strony, czy nie łatwiej dziecku zrobić sobie krzywdę nożem, (jest w każdej kuchni), niż bronią, którą trzeba załadować i przeładować?

Pewnie więcej byłby morderstw z użyciem broni. Ale czy dziś osobie zdesperowanej do popełnienia tego czynu nie wystarczy np. siekiera. Pewnie więcej byłoby samobójstw z użyciem broni, ale czy zwiększyłoby to ogólną liczbę samobójstw. Do odebrania sobie życia, wystarczy zażyć (nie będę pisał ile i jakiego leku, ale dowolna jego ilość jest dostępna na każdej stacji benzynowej). I tak dalej i tak dalej...

Osobiście miałem broń w ręku. Wielokrotnie strzelałem nie tylko z broni krótkiej, ale i maszynowej i wiem, że jak ktoś raz w życiu pociągnie za spust, nabiera do broni ogromnego szacunku i nie będzie pistoletu na ostrą amunicję traktował tak jak tego na wodę.

W niekończącej się dyskusji jest jeden argument, który sprawia, że jestem za powszechnym dostępem do broni palnej. Owszem zdaję sobie sprawę, że muszą tu istnieć jakieś minimalne regulacji. Uważam, że wystarczy wiek (pełnoletność), badania psychiatryczne i obowiązek rejestracji zakupionej broni, a także amunicji. Lub inaczej limit jeden pistolet na jedną osobę (do obrony własnej wystarczy w zupełności) a amunicji tyle, co na dwa pełne magazynki. Jak ktoś chce postrzelać, zawsze będzie mógł kupić amunicję na strzelnicy. Jak ktoś chce posiadać więcej niż jedną sztukę broni, może wydawać się podejrzany, może co nie znaczy, że musi, ale że strzeżonego Pan Bóg strzeże...

Co przekonało mnie do tego, że praktycznie każdy powinien mieć w domu broń? Moje poglądy. To, że za najwyższą wartość w życiu uznaję wolność.

„OBYWATELE POSIADAJĄCY BROŃ, MOGĄ JEJ UŻYĆ PRZECIWKO SWOJEMU RZĄDOWI, GDY TEN BĘDZIE CHCIAŁ IM OGRANICZYĆ WOLNOŚĆ”

Tak długo, jak nie będziemy mieli broni w naszych rękach, tak długo wolność, będzie nam ograniczana krok po kroczku...

Brońmy tej Wolności, która nam jeszcze została. Domagajmy się dostępu do broni palnej!

Dariusz Grochal
PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Pliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologieKoniec (gorszy) świata
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćDzień jak co dzieńCichoWolność słowaSystem
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.