

Przejechaliśmy kolejne 389 kilometrów i około godziny trzeciej rano docieramy do Cusco. Taksówka zawozi nas do hotelu... jak to dobrze położyć się do czystej pościeli. Rano jemy śniadanie, robimy pranie... wszystko bez pośpiechu, dzisiaj mamy dzień wolny...


Gdy już ze wszystkim się uporaliśmy idziemy zobaczyć miasto, które już z hotelowego tarasu wygląda bardzo obiecująco. Cusco liczy sobie około trzysta tysięcy mieszkańców i jest położone na wysokości 3399 m n.p.m. Podobno zostało założone przez legendarnego protoplastę królewskiej dynastii Inków - Manco Capaca w XII wieku. W tamtym czasie była to stolica imperium, co świetnie oddaje nazwa miasta, Qusqu w języku Keczua oznacza pępek świata. Z ciekawostek dodam, że jest to "siostrzane" miasto Krakowa.


Idziemy oczywiście na Plaza de Armas, gdzie spotykamy Suzanę, holenderkę, którą poznaliśmy w Ica... ale to Peru małe:)! Kupujemy karnet (18 soli dla studentów;]), który obejmuje sześć obiektów: Catedral, Iglesia del Triumfo, Iglesia de la Sagrada Familia, Iglesia de la Compania, Iglesia de San Blas i Museo de Arte Religioso. Kościoły są piękne, ale myśl, że powstały czasem dosłownie na grobach Inków burzy krew... Zresztą to tylko jeden z przykładów ich barbarzyństwa, Hiszpanie wywozili stąd np. bezcenne dzieła sztuki ze złota i przetapiali je na sztabki!
W katedrze wisi obraz nawiązujący do Ostatniej wieczerzy Leonarda i pewnie nikt nie zwróciłby na niego w ogóle uwagi gdyby nie zawartość stołu... Otóż Marcos Zapata wniósł do menu Chrystusa bardzo peruwiański specjał - świnkę morską:).





Z czasów inkaskich zostały niestety często tylko fundamenty, na których Hiszpanie stawiali swoje świątynie i tak np. na ruinach Domu Dziewic Słońca Acllas założono klasztor św. Katarzyny, a na pozostałościach Świątyni Słońca Coricancha klasztor dominikanów!


Nadal jednak można podziwiać mistrzostwo inkaskich budowniczych... jakaś dziejowa sprawiedliwość sprowadzała tutaj często trzęsienia ziemi, które niszczyły hiszpańskie świątynie, nie naruszały jednak ich inkaskich fundamentów. Inkowie nie używali zaprawy, dopasowywali jednak do siebie kamienie tak starannie, że w szczeliny między nimi nie można włożyć włoska! Żadne trzęsienia ziemi im nie straszne! Przykładem tego mistrzostwa jest słynny dwunastokątny kamień (na zdjęciu powyżej) znajdujący się w murach pałacu należącego do Inki Rocy, przerobionego przez Hiszpanów na Bóg jeden wie co... Jak sobie pomyślę, że oni uważali siebie za cywilizowanych ludzi to mnie krew zalewa!
Wieczorem idziemy zjeść na mieście jakiegoś nieświeżego kurczaka, czyli pollo (czyt. poljo:)). Wracamy około północy i idziemy spać... jutro rafting!

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać o tym, że jadąc za granicę warto znać języki obce. Ma się wtedy nieporównywalnie większą swobodę podróżowania, poznawania i nawiązywania ciekawych znajomości. Oczywiście, najlepiej znać język kraju do którego się wybieramy, z drugiej strony, jeśli podróżujemy w różne miejsca, trudno byłoby nam je wszystkie opanować. Są jednak języki na tyle popularne, że z ich znajomością poradzimy sobie prawie w każdym zakątku świata - to oczywiście angielski i hiszpański. Niestety, kursy językowe są bardzo drogie, rocznie to wydatek kilku tysięcy, poza tym zajmują czas, bardzo dużo czasu. Teraz jest jednak o wiele lepszy, wygodniejszy i w porównaniu do metod tradycyjnych śmiesznie tani sposób! Mówię oczywiście o audiobookach. Dzięki nim możemy się uczyć w samochodzie, jadąc do pracy, jadąc na uczelnię, spacerując, prasując, czy wykonując inne czynności które nie wymagają wielkiego skupienia. Oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale i czas! W bogatej ofercie audiobooków znajdziecie na pewno coś dla siebie, są tu materiały zarówno dla początkujących jak i dla bardziej zaawansowanych.
Konwersacje dla początkujących to kurs przeznaczony dla osób zaczynających naukę, jak również tych, którzy chcą poprawić umiejętność mówienia i rozumienia ze słuchu.
Język angielski - w podróży to trochę droższa pozycja, przeznaczona dla osób średnio zaawansowanych. Kurs zawiera ponad 20 lekcji prezentujących różnorodne materiały związane m.in. z planowaniem wakacji, rezerwacją noclegów, podróżowaniem samolotem, pociągiem i samochodem.
Godny uwagi jest również pakiet Angielski dla początkujących zawierający "Słownictwo i podstawy gramatyki" + "1000 słów i zwrotów w podróży" + "1000 słów i zwrotów w pracy"
Dla osób chcących zacząć swoją przygodę z językiem hiszpańskim i przygotować się do podróży do jednego z ciekawych hiszpańskojęzycznych krajów najlepszy będzie Hiszpański - Kurs podstawowy. Obejmuje 11 lekcji - aż 90 minut nagrań - uczących 1000 najbardziej potrzebnych słów i zwrotów.
* * * * *

Rafting kosztuje 25$, czyli prawie darmo, autobus zabiera nas z Plaza de Armas, nad rzekę jedziemy prawie dwie godziny. Dostajemy sprzęt, instrukcje na drogę (całe 5 komend) i pakujemy się do pontonu:). Ku mojemu zaskoczeniu jest bosko! Oprócz nas w pontonie jest kapitan (jedyna doświadczona osoba), śliczna Natasha ze Szwajcarii i jakiś koleś któremu nie miałem okazji być przedstawiony.



Po wszystkim wracamy autobusem do bazy gdzie jemy pyszny obiad i wylegujemy się przyjemnie na słoneczku. Niestety Natasha jest z kantonu francuskiego i kompletnie nie zna angielskiego, w związku z tym problemy komunikacyjne kładą się cieniem na naszą znajomość.
Wracamy do Cusco... idziemy do muzeum, zjawiamy się w nim gdy już zamykają, ale bardzo sympatyczna pani robi dla nas wyjątek i pozwala nam wejść, niestety mamy tylko 10 minut żeby wszystko zobaczyć.... Naszą uwagę przykuwa obraz na którym jest trzech Chrystusów... Nigdzie w Europie nie widziałem żeby ktoś przedstawiał trójce świętą w ten sposób. Wracamy do hotelu, gdzie mamy spotkanie organizacyjne z naszym przewodnikiem na Machu Picchu. Jutro pobudka o 4 rano!


Pępek Świata odwiedził Witold Wieszczek.
Na język Shakespeare'a przetłumaczył Kamil Razowski.
Voy hasta el fin del mundo (Peru - Boliwia - Chile):
Pierwszy przystanek: Barcelona! (78 zdjęć)Witamy w Peru: Lima! (93 zdjęcia)Jedziemy na południe: Ica! (42 zdjęcia)Linie z Nazca (53 zdjęcia)Arequipa - Białe Miasto (48 zdjęć)Dolina rzeki Colca / Valle del Colca (68 zdjęć)Wyspy na jeziorze Titicaca (71 zdjęć)Cusco - młodsza siostra Krakowa (50 zdjęć)Salcantay Trek - zapach Machu Picchu (68 zdjęć)Machu Picchu - wielki szczyt (71 zdjęć)La Paz - Miasto Matki Boskiej Pokoju (93 zdjęcia)Droga śmierci do Coroico (37 zdjęć)Boliwijska Pampa, czyli błogość (72 zdjęcia)Witamy w boliwijskiej dżungli (47 zdjęć)Święta w Rurrenabaque (63 zdjęcia)Salar de Uyuni - największa solniczka świata (100 zdjęć)Hey mama, we going to Atacama! (64 zdjęcia)Heroica Ciudad de San Pedro de Tacna (38 zdjęć)Żegnamy ocean, żegnamy Peru, żegnamy Amerykę (54 zdjęcia)