zapraszamy do współpracy
Zapraszamy do współpracy
Felietony

BRAKUJE KRWI! - czyli krwiodawstwo po polsku

Okres wakacyjny to deficytowy czas jeśli chodzi o pobieranie krwi od honorowych krwiodawców. W związku z tym, Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w *** apeluje do osób mających krew grupy A Rh (+) dodatniej i osób z grupami Rh (-) ujemnymi o oddawanie tego cennego leku. Obecnie w naszym Centrum brakuje tych właśnie grup. Pomóż nam sprawić, by wszyscy potrzebujący pacjenci, czuli się bezpiecznie! Każda kropla krwi jest bardzo cenna! Podaruj cząstkę samego siebie! WIELU LICZY WŁAŚNIE NA CIEBIE! Zapraszamy wszystkich chętnych do naszej siedziby przy ul.***

Weekend. Grill w gronie znajomych w małej miejscowości niedaleko pewnego miasta powiatowego. Chłopak, nazwijmy go X. Wiek studencki. Próbuje rozpalić grill... benzyną... Bucha ogień. Poparzone ponad sześćdziesiąt procent ciała plus część organów wewnętrznych.

Poniedziałek, godzina 8:00

Rodzina i znajomi postanawiają iść do krwiodawstwa w mieście powiatowym: wiadomo – krew niezbędna do ratowania życia. Ciągle jej dla wszystkich brakuje. Chłopak bez niej może nie przeżyć. Około czterdziestu osób stawia się w kolejce do podzielenia się swoim najcenniejszym darem.

I tu pojawia się szkopuł... Pani Pielęgniarka.

Tłum ludzi, Pani Pielęgniarka wybitnie niezadowolona. Po wydaniu kilku kart krwiodawcy stwierdza: WIĘCEJ KWESTIONARIUSZY DLA KRWIODAWCÓW WYDAWAĆ NIE BĘDZIE! Krew będzie chłopakowi potrzebna dopiero za tydzień lub miesiąc, a po oddaniu może ona leżeć tylko miesiąc. Pani tłumaczy się też, że dzień wcześniej w rzeczonej miejscowości był ambulans, można było tam pójść, ale nie było chętnych. Dlaczego – pytam siebie. Może nie wszyscy wiedzieli? Przecież są wakacje i w weekendy wiele osób wyjeżdża. Albo dzień wcześniej spożywali alkohol, co wyklucza oddanie krwi? Nie wiem.

Jedna z kobiet, której jakimś cudem udaje się dostać kwestionariusz, zostaje potraktowana niezbyt miło, gdyż zapomniała w jednym miejscu wpisać swojego imienia i nazwiska. KRWI OD PANI NIE PRZYJMIEMY! Nieważne, że monolog pielęgniarki trwał dużo dłużej niż złożenie tego jednego podpisu... Ogólnie atmosfera więcej niż nieprzyjemna. Większość osób nie zostało „obsłużonych”. OD PAŃSTWA KRWI NIE WEŹMIEMY.

Jedna z kobiet nie wytrzymuje, zaczyna się buntować. Że jak to, tu ludzkie życie się waży, a one tak?! Że jak to tak?!

Ty też uratuj życie

Najpierw owa kobieta idzie do zarządcy przychodni, w której budynkach urzęduje Stacja Krwiodawstwa. Odpowiedź: oni nie podlegają pod nas, musi Pani dzwonić do miasta wojewódzkiego. Państwo z sekretariatu pomagają znaleźć odpowiedni numer telefonu. Kobieta dzwoni: centrala przekazuje do osoby odpowiedzialnej za punkty krwiodawstwa. Osoba z miasta wojewódzkiego przeprasza za zachowanie pielęgniarki. Mówi, że karetka, właściwie specjalny ambulans krwiodawczy, może przyjechać w razie potrzeby specjalnie jeszcze dziś – później – i krew bez problemu można w nim pobrać. Niedoszła krwiodawczyni wraca do punktu krwiodawstwa. Większość ludzi już stamtąd wyszła – nie było sensu się dłużej kłócić. Nie pozostaje nic innego jak wrócić do domu. Po krótkim namyśle ko1bieta dzwoni do lokalnego dziennika. Podaje swoje imię i nazwisko. Przedstawia sprawę. Prosi o zainteresowanie się. Biorą numer telefonu.

Wtorek

W lokalnym dzienniku ukazuje się krótki tekst dotyczący całej sprawy. Jego fragment brzmi następująco:

Wczoraj członkowie rodziny i liczni znajomi poszkodowanego stawili się w *** (podane miasto red.) stacji krwiodawstwa, by oddać krew. I tu spotkała ich niemiła niespodzianka. Wielu z nich, mimo szczerych chęci i dobrego zdrowia, musiało bowiem odejść z kwitkiem. Jak to możliwe w sytuacji, gdzie wszędzie się mówi jak bardzo brakuje krwi w szpitalach? - dziwi się jedna z wolontariuszek. *** (pielęgniarka - red.) z *** punktu Regionalnej Stacji Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w *** tłumaczy, że krew przyjmowana jest tylko w ciągu trzech godzin, między 8 a 11, bo potem jest transportowana do *** i w ciągu kilku godzin musi być poddana obróbce. Krew oddało prawie 30 osób i nie byliśmy w stanie przyjąć większej grupy w ograniczonym czasie - tłumaczy ***.

Olga Gretka
Najpopularniejsze FelietonyPowrót z trzeciego świataZ poradnika ogrodnika, czyli jak dbać o storczykiMaj… kwiaty… flirt… mężczyźni… ech…Pliki cookies (tzw. ciasteczka) i podobne technologieKoniec (gorszy) świata
Najwyżej oceniane FelietonyZazdrośćAfera srajtaśmowaDzień jak co dzieńCichoWolność słowa
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze zdjęcie w dzialeJeremi i Rekin 2Najwyżej oceniane:Coraz bliżej święta
Oceń zamieszczony obok artykuł.(Uwaga! Warto wcześniej się zalogować ponieważ głosy zarejestrowanych czytelników mają większą wagę.)
Login (jak do forum): Hasło (jak do forum): zapamiętaj mnie
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.