Kącik poezji

Anna Catharine Green – Wybór wierszy

Anna Catharine GreenAnna Catharine Green (1846–1935) – amerykańska poetka i pisarka znana na świecie głównie jako autorka powieści i opowiadań kryminalnych. Urodziła się w Brooklynie, w stanie Nowy Jork. Jej ojciec, James Wilson Green, znany nowojorski prawnik, miał duży wpływ na jej wychowanie i drogę życiową. Matka zmarła, kiedy Anna miała trzy lata. W 1866 r. ukończyła Ripley Female College w Poultney, w stanie Vermont i zamieszkała w Nowym Jorku. W 1884 r. poślubiła Charlesa Rohlfsa – aktora, bardziej znanego jako projektanta pieców i mebli, z którym miała troje dzieci. W 1888 r. przeniosła się z rodziną do Buffalo pod Nowym Jorkiem, gdzie jej mąż otworzył luksusowy sklep meblowy i prowadził aktywną działalność propagandowo-marketingową, m.in. jako lider miejscowej Izby Gospodarczej.

Anna Green początkowo zamierzała poświęcić się twórczości poetyckiej. W 1882 r. wydała swój najlepszy i najbardziej znany tomik wierszy „Defense of the Bride and Other Poems”. Jednak ogromny sukces wydanych w tym samym czasie jej powieści kryminalnych: „The Leavenworth Case” (1878), „A Strange Disappearance” (1880) oraz „Hand and Ring” (1883), przyćmił zupełnie osiągnięcia poetyckie, co zadecydowało też o wyborze jej dalszej drogi twórczej. W ciągu swojego długiego, 88-letniego życia, wydała ponad 30 powieści i zbiorów opowiadań o tematyce kryminalnej, niezwykle populanych i cenionych, zyskując sobie miano amerykańskiej Agathy Christie.

W Polsce wiersze Anny Green nie były dotąd publikowane, nawet na łamach portali internetowych. Prezentowane wiersze pochodzą z przygotowywanego do druku dwujęzycznego, polsko-angielskiego, tomu: Anna Catharine Green: Wiersze nieznane/Unknown Poems. Wybrał, z angielskiego przełożył i opracował Ryszard Mierzejewski.

Ryszard Mierzejewski

Premonition The sweetest hour in all love's wond'rous story, When Hope first whispers of the coming glory. A sudden strange unfolding In the cheerful noontide glare; A sudden passionate heaving In the bosom of the air. The sense of something coming, Mysterious and dread, The lightning for its crowning, The thunder for its tread. A whisper in the breezes One has not heard before; A longing in the billow, A yearning in the shore. A bubbling up of life From every wayside thing; A meaning in the dip Of even a swallow's wing. A fear as if the morrow Would ope some hidden portal; A joy as if the feet Stood at the gate immortal. An angel in the pathway To every common goal, A widening of the outlook That opens on the soul. A sound of song at midnight, A mist of dreams at noon; A tear upon the eyelash, The lips' smile might impugn. A coming back of childhood, When morning suns are bright, To find yourself a woman Upon your knees at night.Anna Catharine Green

Przeczucie Najmilsza godzina w całej cudownej historii miłości, Kiedy nadzieja pierwsza szepcze, że radość nadchodzi. Nagłe dziwne odkrycie W radosnym blasku południa; Nagłe namiętne uniesienie W łonie powietrza. Uczucie, że coś nadchodzi, Tajemnicze i pełne lęku; Jasność jego koronacji, Grom w tle jego chodu. Szeptanie w bryzach Które nie doszło słuchu, Ani tęsknota na falach I westchnienia na brzegu. Życie wokół kipi radością I każda rzecz przydrożna, Znaczenie ma nawet kąpiel Jaskółczego skrzydła. Obawa , że nazajutrz mogłyby się Otworzyć jakieś drzwi wspaniałości I radość, że nogi mogłyby stanąć Na progu nieśmiertelności. Anioł chodzi na drodze, Każdy nasz cel jest wspólny, Poszerzamy widoki, Otwierające się na duszy. Odgłos pieśni o północy, Mgła marzeń w południe, Łza na rzęsie i uśmiech Na ustach, co przeczyć umie. Powrót z dzieciństwa o poranku W jasnych słońca promieniach, Aby odnaleźć w nocy Kobietę na twoich kolanach.tłum. Ryszard Mierzejewski

Pearls The wave that floods the trembling shore, And desolates the strand, In ebbing leaves, 'mid froth and wreck, A shell upon the sand. So troubles oft o'erwhelm the soul; And shake the constant mind, That in retreating leave a pearl Of memory behind. Anna Catharine Green

Perły Fała, która zalewa drżący brzeg I pustoszy plażę, W słabnących odpływach, Wyrzuca na piach muszlę. Tak kłopoty często przygniatają duszę I zrównoważonym umysłem wstrząsają, Że w odwrocie zostawiają perłę Pamięci za sobą.tłum. Ryszard Mierzejewski

Shadows A zephyr moves the maple-trees, And straightway o'er the grass The shadows of their branches shift, Shift, Love, but do not pass. So though with time a change may come, Within my steadfast heart, The shadow of thy form may stir, But cannot, Love, depart. Anna Catharine Green

Cienie Zefir porusza drzewem klonu I zaraz potem trawnik rozwija. Cienie padają od kołyszących się gałęzi, Kołyszących miłość, która nie przemija. Więc chociaż z czasem może przyjść zmiana, To w moim niezłomnym sercu Cień twojej postaci może się kołysać, A miłość pozostaje na tym samym miejscu. tłum. Ryszard Mierzejewski

At the Piano Play on! Play on! As softly glides The low refrain, I seem, I seem To float, to float on golden tides, By sinlit isles, where life and dream Are one, are one; and hope and bliss Move hand in hand, and thrilling, kiss 'Neath bowery blooms, In twilight glooms, And love is life, and life is love. Play on! Play on! As higher rise The lifted strains, I seem, I seem To mount, to mount through roseate skies, Through drifted cloud and golden gleam, To realms, to realms of thought and fire, Where angels walk and souls aspire, And sorrow comes but as the night That brings a star for our delight. Play on! Play on! The spirit fails, The star grows dim, the glory pales, The depths are roused--the depths, and oh! The heart that wakes, the hopes that glow! The depths are roused: their billows call The soul from heights to slip and fall; To slip and fall and faint and be Made part of their immensity; To slip from Heaven; to fall and find In love the only perfect mind; To slip and fall and faint and be Lost, drowned within this melody, As life is lost and thought in thee. Ah, sweet, art thou the star, the star That draws my soul afar, afar? Thy voice the silvery tide on which I float to islands rare and rich? Thy love the ocean, deep and strong, In which my hopes and being long To sink and faint and fail away? I cannot know. I cannot say. But play, play on.Anna Catharine Green

Przy fortepianie Graj dalej! Graj dalej! Jak cicho brzmi Niski refren; wydaje mi się, wydaje, Że płynę, że płynę na złotej fali, Przez bezgrzeszne wyspy, gdzie życie I marzenia są jednym, jednym, i nadzieja, I rozkosz, ruch dłoni w dłoni, i ekstaza, Pocałunek pod altaną w kwiatach, W wieczornych ciemnościach, I miłość jest życiem, a życie jest miłością. Graj dalej! Graj dalej! Jak wyżej żeglują Podniesione tony; wydaje mi się, wydaje, Że wędrują, że wędrują niebiańską drogą, Zbudzoną przez dryfujący obłok i blaski złote, Do królestwa, do królestwa myśli i ognia, Gdzie anioły chodzą, a dusze czują pragnienia, I smutek, ale kiedy noc nadchodzi, To sprowadza gwiazdę ku naszej radości. Graj dalej! Graj dalej! Duch słabnie, Gwiazda przygasa, a chwała blednie, Głębie się zbudziły – głębie, ach i! Serce, które budzi nadzieję, kiedy lśni! Głębie się zbudziły: ich fale wołają, Dusze z wysokości zsuwają się i spadają. Zsuwają się i spadają, bliskie utraty przytomności, Wykonują tylko część swej ogromnej powinności. Zsuwają się z niebios, by spaść i być odnalezione W miłości umysłu idealnego jedynie; Zsuwają się, spadają, bliskie utraty przytomności, Są zgubione i zatopione w tej melodii Jak zgubione jest życie i twoje myśli. Ach, miły, czy ty jesteś gwiazdą, gwiazdą, Która przyciąga moją duszę odległą, odległą? A twój głos, czy jest srebrzystą falą, na której Płynę do wyspy, rzadkiej i bogatej? Czy kochasz głęboki ocean i jego moce, W którym moje nadzieje i długie życie Mogą tonąć i omdlewać, i w oddali znikać? Nie mogę tego wiedzieć, ani też powiedzieć, Ale graj, graj dalej! tłum. Ryszard Mierzejewski

What do the Roses Say in their Dreams? What do the roses say in their dreams? Let us hark and hear! Let us hark and hear! Do they echo the songs of the eager streams, Running so near, running so clear? Or have they a murmur of love and fear For the bliss of the wandering breeze's ear? Do they murmur of skies and the longing stars? Let us hark and hear! Let us hark and hear! Are their rich hearts full of the glory of Mars, With his blood red shield, and his golden spear? Or doth the thought of some softer sphere Well up from their depths in a tremulous tear? I would know! I would know! How they tremble and burn! Hark, then, and hear! Hark, Love, and hear! By the stir at their hearts we shall surely learn In an instant now what hope or fear, What rapture or pain, what sorrow or cheer Thrills through the breast of each beauty here. Then, Love, stoop close. No rosier bud Doth nestle here than thy rose ear. Stoop close ! Such beauty can ne'er intrude. And now what is it they say, my dear? You blush, Sweet-heart. Ah! did'st thou fear Aught else but thine own name to hear? Anna Catharine Green

Co mówią róże w swoich snach? Co mówią róże w swoich snach? Nadstawmy uszu i słuchajmy! Nadstawmy uszu i słuchajmy! Czy to jest echo pieśni w spragnionych strumieniach, Ich głos, który biegnie, tak bliski, tak czysty? Czy też one szepczą o miłości i niepokoju Do błogiego ucha wędrującego łagodnego wiatru? Czy one szepczą z nieba i gwiazd stęsknionych? Nadstawmy uszu i słuchajmy! Nadstawmy uszu i słuchajmy! Czy ze swych bogatych serc, blaskiem Marsa wypełnionych, Uzbrojonego w jego krwistoczerwoną tarczę i złote dzidy? Czy też są myślą z jakiejś bardziej subtelnej sfery, Która tryska w górę z głębi ich drżącej łzy? Chciałabym wiedzieć! Wiedzieć, jak one drżą i pałają miłością? Nadstawić uszu i słuchać! Nadstawić uszu, kochać i słuchać! Gdy pobudzamy ich serca, to one niewątpliwie nas pouczają, W jednej chwili, jak żywić nadzieję lub jak się obawiać, Jakie uniesienie albo ból, czy jaki smutek albo otucha Drżą w piersiach każdego tutaj piękna. Potem miłość pochyla się blisko. Żaden bardziej czerwony, Niż ucho róży, pąk kwiatu nie może być tutaj przytulany. Pochyl się blisko! Taki czar nie może być narzucony. A teraz, co one mówią, mój ukochany? Rumienisz się, najdroższy. Ach! Czy przestraszyłeś się, Czegoś innego, czy tylko usłyszeć swoje własne imię? tłum. Ryszard Mierzejewski

Separated When in the solemn dusk you sit and think, With face upturned to the enduring skies, Of life and art, and those great griefs that sink The soul in woe in spite of high emprise-- I know not how, but from the surging sea Of these thy thoughts, some echo comes to me, Moving my soul till from its billows rise The answering strain for which thy spirit cries, And then, or joy, or sorrow holds the throne Of thy strong heart, thou art no more alone.Anna Catharine Green

Wyobcowany Kiedy w uroczystej porze zmierzchu siedzisz i rozmyślasz, Z twarzą odwróconą do niewzruszonego nieba, Życia i sztuki, i tego wielkiego żalu, w którym zatapiasz Duszę w niedoli i niechęci do wielkiego bohaterstwa - Nie wiem, jak, ale od wzbierającego morza Tych twoich myśli jakieś echo do mnie dociera, Porusza moją duszę aż od skłębionych fal, które rosną Melodyjną odpowiedzią do tych, co twojego ducha wołają, A potem, albo radość, albo smutek zaczynają panować nad tym Twoim silnym sercem i sztuką, jak nie być bardziej samotnym. tłum. Ryszard Mierzejewski

Courtship Not the wind But the soft sunshine best constrains the bud To ope its delicate leaves. Of all the words Of gentle courtesy and deep regard With which I come full laden to your side, I will but proffer one. Accept this, dear, The choicest of my store, the rose of speech, The sweet, I love you, which has been the gem Of every language since the first fond hour That woman's smile became a good man's heaven. Anna Catharine Green

Zaloty To nie wiatr, Ale łagodne światło słoneczne zniewala pąk kwiatu, Aby otworzyć jego delikatne płatki. Ze wszystkich słów Miłej uprzejmości i głębokiego powodu, Z którymi przychodzę pełna troski o ciebie, Pragnę, ale tylko jednego. Przyjmij, kochany, Tę różę, wybraną dla ciebie z największą czułością. Miły, kocham cię! Ciebie, który byłeś klejnotem Każdego języka, od pierwszej wypieszczonej chwili, Gdy uśmiech kobiety stał się niebem dobrego mężczyzny.tłum. Ryszard Mierzejewski

Hope Full many a vessel threads the gates of morn, With spreading sails and gold upon its prow, That ere the eve will bend beneath the storm. And we - how know we if our moments run To break on joy or sorrow? We can hope, But hope itself is born of doubt, my friend, Always in bud, but never quite a flower. Anna Catharine Green

Nadzieja Pełny statek przeciskający się przez bramy poranka, Z rozwiniętymi żaglami i złotem na swym dziobie, Zanim wieczór zacznie pochylać się pod burzą. A my, czy wiemy, jak biegną nasze chwile i jak Przebić się do radości lub smutku? Możemy mieć nadzieję, Ale sama nadzieja, mój przyjacielu, rodzi wątpliwości, Zawsze w pąku, ale nigdy całkiem jako kwiattłum. Ryszard Mierzejewski

Life Ah, what is life! 'T is but a passing touch upon the world; A print upon the beaches of the earth Next flowing wave will wash away; a mark That something passed; a shadow on a wall, While looking for the substance, shade departs; A drop from the vast spirit-cloud of God That rounds upon a stock, a stone, a leaf, A moment, then exhales again to God. Anna Catharine Green

Życie Ach, czym jest życie! To jest tylko chwilowe dotknięcie świata, Wydruk na plażach ziemi Następnej nadchodzącej fali, która rozmyje się daleko. Znak, że coś minęło, cień na ścianie Podczas poszukiwania istoty, cień, który odchodzi. Kropla z ogromnego duchowego obłoku Boga, Który krąży nad pniem, kamieniem, liściem, Chwila, potem znów wydychana do Boga.tłum. Ryszard Mierzejewski

Love They who see her call her fair; Say her smile pleases; that her voice is soft; Her cheek the home of blushes, light, and joy; Her glance a shifting glory; and her brow The throne of beauty and the seat of truth. But as for me, I can see naught of this. I do not know if she be fair or not. A blind man just restored to light, I ween, Would scarcely stop in looking at a rose To say that it was beautiful. I only know Her glance is revelation, and her smile A torturing delight. Her slightest move Wakes rapture in me. When I look at her I feel in that one instant all the reach The human soul can scale in depth and height, In ecstasy and pain; so much I love her. Anna Catharine Green

Miłość Ci, którzy ją widzą, pięknie ją nazywają, Mówią jej ujmującym uśmiechem, że jej głos jest miękki, A jej policzek domem rumieńców, jasnych i pogodnych, Jej spojrzenie zmieniającą się radością, a czoło Tronem piękna i miejscem prawdy. Ale ja mogę tego nie widzieć. Nie wiem, czy jest uczciwa, czy nie? Sądzę, że jak ślepiec przywrócony właśnie do światła, Ledwie zerkałabym jeszcze na różę, Aby powiedzieć, że to było piękne. Znam tylko Jej spojrzenie, będące objawieniem i jej uśmiech, Który zniewala. Jej najmniejszy ruch Budzi we mnie zachwyt. Kiedy patrzę na nią, Czuję w jednej chwili cały zasięg ludzkiej Duszy, którego głębię i wysokość można mierzyć W ekstazie i bólu. Dlatego tak bardzo ją kocham.tłum. Ryszard Mierzejewski

Melancholy For beauty such as hers is like a breath Of distant music stealing through the hush Of fragrant gardens, and like music draws Its rarest charm from gentle melancholy. But even a pearl will flush with sudden lights If but the sun fall on it. Anna Catharine Green

Melancholia Dla piękna takiego, jakim jest jej oddech Z dalekiej muzyki kradzionej przez ciszę Z pachnących ogrodów, podobnego do muzyki, Jaką maluje jej czar z subtelnej melancholii. Ale nawet perła zarumieni się w nagłym świetle, Jeśli promienie słońca na nią padną.tłum. Ryszard Mierzejewski

Secrecy She held a secret in her inmost thought; A secret which in shyly hiding, she Revealed to all around unconsciously; As timid violets lade the ambient air With their hearts' richest fragrance, unaware The fragrance whispers that the flower is there. Anna Catharine Green

Dyskrecja Trzymała tajemnicę na dnie swoich myśli, Sekret, który wstydliwie ukryła, ona Ujawniła go nieświadomie wszystkim dookoła, Jak nieśmiałe fiołki uginają się pod ciężarem powietrza Z najbogatszym zapachem ich serc, nieświadomych, Że zapach szepcze, iż kwiat tam jest.tłum. Ryszard Mierzejewski

Toil O the toils of life! How small they seem when love's resistless tide Sweeps brightly o'er them! Like the scattered stones Within a mountain streamlet, they but serve To strike the hidden music from its flow And make its sparkle visible. Anna Catharine Green

Trud O trudy życia! Jak małe się one wydają, kiedy bierny jest przypływ miłości, Który zamiata do czysta nad nimi! Jak kamienie rozrzucone W korycie górskiego potoku. Ale one służą Do wybijania muzyki ukrytej w jego prądzie I czynią je widocznym błyskiem.tłum. Ryszard Mierzejewski

PodróżeKulturaMuzykaHistoriaFelietonyPaństwo, polityka, społeczeństwoPowieści i opowiadaniaKącik poezjiRecenzjeWielkie żarcieKomiks
PrzewodnikiAlbaniaNepalPolskaRumunia
Najpopularniejsze Kącik poezjiFraszki Jana Kochanowskiego, księgi pierwsze (1-34)Wybór wierszy – grudzień 2011 – zimaWybór wierszy – kwiecień 2013 – wiosna dla każdegoEmily Dickinson – Wybór wierszyWybór wierszy – styczeń 2013 – Zima
Najwyżej oceniane Kącik poezjiWybór wierszy – sierpień 2017Wybór wierszy – lipiec 2017Satyra na bożą krówkęWybór wierszy – październik 2016Wybór wierszy – marzec 2017
Oceń zamieszczony obok artykuł.
Minister kazał, więc uprzejmie informujemy, że nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka) i inne dziwne technologie m.in. w celach statystycznych. Jeśli Ci to przeszkadza, możesz je zablokować, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w artykule: Pliki cookies (ciasteczka) i podobne technologie.